Sprzęt i działania strażackie w Szwecji z perspektywy polskiego wsparcia

W lipcu, w reakcji na potrzebę wsparcia w gaszeniu pożarów lasów, do Szwecji wyruszył konwój polskich strażaków i sprzętu. Inicjatywa ta była odpowiedzią na oficjalną prośbę szwedzkich władz, przekazaną za pośrednictwem Europejskiego Mechanizmu Ochrony Ludności, systemu międzynarodowej pomocy ratowniczej nadzorowanego przez Komisję Europejską.

Polskie wsparcie w walce z żywiołem

W ramach akcji wsparcia lokalnych służb przy walce z żywiołem, z Polski do Szwecji wysłano znaczącą liczbę ratowników i pojazdów strażackich. Do Szwecji wyruszyło 139 strażaków i 44 wozy strażackie, przeznaczone do akcji gaśniczych. W akcji gaszenia pożarów brali udział głównie ratownicy z województwa zachodniopomorskiego i wielkopolskiego, wspierani przez strażaków z Mazowsza i Komendy Głównej PSP.

Generał brygadier Suski podkreślał, że polscy strażacy nie mierzą się ze "zwykłym pożarem lasu", lecz z pożarami obejmującymi całe drzewostany, ściółkę, mchy, porosty, a także potencjalnie pożary torfowisk, które są najcięższe. Na miejsce wysłano dwa moduły gaśnicze wyspecjalizowane w gaszeniu pożarów lasów. Polscy strażacy stacjonują w miejscowości Sveg w środkowej części Szwecji, gdzie rozbili bazę operacyjną z namiotów.

Rzecznik prasowy Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej, st. bryg. Paweł Frątczak, zaznaczył, że polscy strażacy stanowią najliczniejszą grupę wspomagającą Szwedów i są bardzo dobrze wyposażeni, posiadając ze sobą wszystko, od namiotów i wyżywienia po najnowocześniejszy sprzęt. Strażacy mają doświadczenie w gaszeniu pożarów lasów i torfowisk, zdobyte podczas akcji w Polsce.

Szczeciński armator Unity Line przetransportował polskich strażaków do Szwecji za darmo promem MF Gryf. Na pokładzie promu znalazło się 144 strażaków oraz 67 jednostek sprzętu, w tym specjalistyczne quady i 44 samochody. Załoga promu zapewniła strażakom kabiny, miejsce na sprzęt oraz inne udogodnienia.

zdjęcia polskich strażaków i ich sprzętu w Szwecji

Wyposażenie i nowoczesne technologie

Oprócz nowoczesnego ciężkiego sprzętu, polscy strażacy są wyposażeni również w produkty z zakresu ochrony indywidualnej i zbiorowej. Namioty ratownicze z serii NP, produkowane przez Lubawę, zostały stworzone z myślą o ratownictwie i ochronie. Ich konstrukcja oparta na stelażu pneumatycznym umożliwia szybkie rozstawianie w warunkach polowych, nawet w trudnych terenach i klimatach, przy dużej wilgotności powietrza i nasłonecznieniu. Namioty są przystosowane do pracy w zakresie temperatur zewnętrznych od -30°C do +55°C.

W kontekście sprzętu strażackiego, warto wspomnieć o szwedzkim systemie gaśniczo-tnącym Cobra od Cold Cut Systems Svenska AB. Od momentu swojego debiutu w 2000 roku, system ten wyznacza standardy w nowoczesnym pożarnictwie, łącząc technologię cięcia strumieniem wody pod ultrawysokim ciśnieniem (około 300 barów) z efektywnym gaszeniem w postaci mgły wodnej. Cobra zdobyła uznanie w 45 krajach, gdzie działa około 1300 systemów.

System Cobra działa na zasadzie połączenia strumienia wody pod ciśnieniem 300 barów z dodatkiem materiału ściernego, co pozwala na przecięcie niemal każdego materiału w krótkim czasie. Po przebiciu przeszkody, system przechodzi w tryb mgły wodnej, aplikując jedynie 60 litrów wody na minutę. Drobne krople wody odparowują, pochłaniając ciepło i tłumiąc płomienie. System ten jest ceniony za możliwość gaszenia pożarów z bezpiecznej odległości, co minimalizuje narażenie strażaków na toksyczny dym i inne zagrożenia. Niskie zużycie wody w porównaniu do tradycyjnych metod jest znaczącym atutem, ograniczającym szkody wtórne.

schemat działania systemu Cobra

Mimo licznych zalet, system Cobra wiąże się z wysokim kosztem początkowym, obejmującym zakup, instalację i szkolenie, co może stanowić barierę dla mniejszych jednostek straży pożarnej. Regularna konserwacja oraz dostępność części zamiennych i serwisu mogą być również wyzwaniem w niektórych regionach.

Sytuacja w Szwecji i międzynarodowa współpraca

Pożary lasów w Szwecji były skutkiem fali upałów, z którymi zmagała się cała Skandynawia. Szwedzka minister spraw społecznych, Annika Strandhaell, wyraziła wdzięczność za pomoc, mówiąc: "Jesteśmy tak szczęśliwi, że przychodzą i pomagają nam". Strażacy byli zaskoczeni serdecznym przyjęciem, które przekroczyło ich najśmielsze oczekiwania i stanowiło silną mobilizację do działania.

Europejski Mechanizm Ochrony Ludności, za pośrednictwem którego zwrócono się o pomoc, jest systemem międzynarodowej pomocy ratowniczej nadzorowanym przez Dyrekcję Generalną ds. Pomocy Humanitarnej i Ochrony Ludności (DG ECHO) Komisji Europejskiej. System ten wspiera państwa dotknięte katastrofą wymagającą międzynarodowej interwencji. W jego ramach wykorzystywane są specjalistyczne grupy ratownicze tworzone przez kraje członkowskie Mechanizmu.

Wsparcie dla Szwecji nie ograniczało się do polskiej delegacji. W akcji gaśniczej brało udział osiem innych krajów: Włochy, Niemcy, Francja, Litwa, Austria, Dania, które łącznie posłały 7 samolotów, 7 helikopterów, 60 wozów strażackich i 340 ludzi.

Warto zaznaczyć, że informacje o stołecznych zastępach straży pożarnej wysłanych do Polski w ramach "rewanżu" za polskie wsparcie sprzed lat okazały się nieprawdziwe. Rzecznik prasowy komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej zdementował te doniesienia, wyjaśniając, że pomoc ze Szwecji, jeśli do niej dojdzie, będzie realizowana za pośrednictwem Unijnego Mechanizmu Ochrony Ludności. Polska wystosowała zapotrzebowanie na środki do odkażania wody i osuszacze w związku z tegoroczną powodzią.

Polska posiada kilka "modułów" składających się ze strażaków i sprzętu z różnych jednostek, które są w gotowości do działania poza granicami kraju. Jeden moduł to około 70 strażaków i 20 pojazdów. Strażacy należący do modułów ćwiczą ze sobą po godzinach pracy, aby zapewnić wysoki poziom gotowości i skuteczności w akcjach ratowniczych.

Tak Szwedzi witali polskich strażaków | Onet100

tags: #sprzet #strazacki #w #szwecji