Powojenne realia zaopatrzenia straży pożarnych
Po zakończeniu II wojny światowej sytuacja w zakresie zaopatrzenia polskich straży pożarnych w pojazdy gaśnicze była katastrofalna. Większość sprzętu uległa zniszczeniu w trakcie działań wojennych, a pojazdy, które ocalały, były często wycofywane przez wycofujące się oddziały niemieckie. Przez blisko dekadę, aż do połowy lat 50., strażacy musieli wykazywać się ogromną pomysłowością, aby utrzymać zdolność bojową.
Jednostki organizowały zbiórki i wyprzedawały złom, by finansować naprawy poniemieckiego sprzętu, motopomp i armatury. Często dochodziło do sytuacji, w których strażacy na własną rękę budowali zabudowy pożarnicze na pozyskanych podwoziach ciężarówek. Przykładem takiej inicjatywy była jednostka OSP w Mysłowicach, która w 1947 r. samodzielnie wykonała karoserię pożarniczą na podwoziu samochodu ciężarowego.

Organizacja wsparcia technicznego i dostawy z zagranicy
Centralną rolę w zarządzaniu sprzętem odegrał Wydział Techniczny Związku Straży Pożarnych, który od 1947 roku pośredniczył w kupnie i sprzedaży pojazdów oraz organizował skup zużytego sprzętu celem odzyskania części zamiennych. W tym czasie kluczowe dla straży pożarnych stały się dostawy z zagranicy:
- Program UNRRA: Dostawy samochodów marek Ford, Dodge, GMC oraz Studebaker, które stanowiły fundament powojennego wyposażenia.
- Dostawy z Francji: Pod koniec 1947 r. do kraju trafiło 100 podwozi Ford V8 wraz z częściami zamiennymi, które miały służyć jako baza do budowy autocystern i innych wozów specjalnych.
- Demobil brytyjski: W 1948 r. do Polski trafiły setki skrzyń z motopompami oraz ponad sto pojazdów gaśniczych.
Warto podkreślić, że zawodowe straże pożarne w Łodzi, Poznaniu i Raciborzu posiadały własne warsztaty, co pozwalało na adaptację otrzymanych podwozi do celów pożarniczych.

Rozwój krajowej produkcji pojazdów strażackich
Przełomem w zmotoryzowaniu straży pożarnej było wprowadzenie samochodu Star 20 w 1952 roku. Produkcja seryjna wozów gaśniczych na polskich podwoziach ruszyła w Sanockiej Fabryce Wagonów („Sanowag”), a później została przeniesiona do Jelczańskich Zakładów Samochodowych.
| Model | Podwozie | Lata produkcji |
|---|---|---|
| N71 | Star A20 | 1952 |
| GA-16 (N72) | Star A20 P | 1953-1955 |
| GBM 2/8 | Star 25 | lata 50. |
| GBA 2,5/16 (005) | Star 244 | od 1975 |
Ewolucja sprzętu i rola muzealnictwa
Wraz z rozwojem technologii, polskie jednostki zaczęły otrzymywać coraz nowocześniejsze pojazdy, takie jak GBA 2,5/16 na podwoziu Stara 244, które jako pierwsze posiadały skrytki zamykane aluminiowymi żaluzjami. Do dziś namacalne ślady historii można spotkać w jednostkach OSP, takich jak Odrzykoń, gdzie w garażach wciąż znajduje się sprawny Dodge WC 51.
Współczesna wiedza o historii strażackiej techniki czerpana jest m.in. ze zbiorów Centralnego Muzeum Pożarnictwa w Mysłowicach, które przechowuje cenne eksponaty - od hełmów skórzanych firmy J.G. Lieb po dokumentację z lat 50., obrazującą trudy utrzymania przestarzałego sprzętu.
Mgr Krzysztof Byrski: (Nie)zrealizowane nadzieje polskiej motoryzacji PRL...
tags: #stare #rzeczy #strazackie