Historia i Znaczenie Emblematów Strażackich

portalcenter.cl

Na mundurach strażaków, zarówno Państwowej Straży Pożarnej, jak i Ochotniczych Straży Pożarnych, od zawsze widoczne są charakterystyczne oznaczenia. Mowa tutaj o tzw. naszywkach, które, choć na pozór niepozorne, odgrywają ogromne znaczenie. Emblematy te przekazują ważne informacje na temat jednostki, do której przynależy ratownik, a także mogą przedstawiać jego dane lub charakterystyczne informacje dla regionu. Rozwiązania tego typu używają zarówno strażacy z jednostek państwowych, jak i ochotniczych. Naszywki stanowią nie tylko element dekoracyjny stroju, ale przede wszystkim ważny aspekt komunikacyjny, zawierając informacje o nazwie miejscowości lub numerze JRG, stopniu służbowym, a nawet grupie krwi. Możliwość sprawnego namierzenia np. dowódcy jest na wagę złota, zwłaszcza podczas akcji ratowniczo-gaśniczej, gdzie liczy się każda sekunda.

Zestawienie różnych naszywek i emblematów strażackich na mundurach

Rola i Rodzaje Współczesnych Naszywek

Współczesne naszywki na mundurach strażackich pełnią wiele funkcji. Najważniejszą i podstawową naszywką wśród strażaków OSP jest ta, która świadczy o przynależności do danej jednostki. Jest to starannie wykonane logo struktur OSP z opisem nazwy jednostki. Technologia wykonania takiej naszywki pozwala na wielokrotną zmianę jej miejsca na mundurze, wszystko to za sprawą wbudowanego rzepu.

Kolejnym rodzajem naszywek są tzw. miejscowniki. Ta estetyczna naszywka wskazuje nazwę miejscowości, którą reprezentuje ratownik, czyli miejsce jego jednostki. Miejscownik znajduje się w widocznym miejscu, najczęściej powyżej piersi. Jest to elegancka naszywka, która podkreśla przynależność do konkretnej jednostki straży pożarnej. Rozwiązania tego typu używają zarówno strażacy z jednostek państwowych, jak i ochotniczych, stanowiąc idealne rozwiązanie np. podczas zawodów strażackich czy innych wydarzeń, w których biorą udział wspomniani ratownicy.

Dziś całkowicie możliwe jest posiadanie munduru ze swoim imieniem i nazwiskiem dzięki tzw. imiennikom koszarowym. O tym, czy są one wprowadzane do jednostki, decyduje jej zarząd, który ostatecznie dokonuje takiego zakupu dla wszystkich członków. Również w tym przypadku mamy do czynienia z naszywką na rzep, której położenie można zmieniać, mocowaną w widocznym miejscu. O tym, czy w jednostce na mundurach pojawiają się naszywki oraz jakie są ich rodzaje, decydują zarządzający jednostką. Na rynku dostępne są liczne rodzaje naszywek, często charakterystyczne dla danego regionu lub samej jednostki. Coraz częściej wśród strażaków ochotników pojawiają się również narodowe barwy.

Trwałość i Funkcjonalność Emblematów

Naszywki strażackie, stosowane w straży pożarnej, są narażone na działanie szkodliwych warunków atmosferycznych, wysokich temperatur oraz oczywiście na działanie ognia. Dlatego też, aby możliwie jak najdłużej wyglądały dobrze i były użyteczne, muszą być przygotowane z profesjonalnych materiałów oraz za pomocą nowoczesnych technik. Obecnie najtrwalszą metodą znakowania odzieży jest haft komputerowy, która dodatkowo umożliwia stosowanie nici ognioodpornych, co w przypadku naszywek dla straży pożarnej ma niebagatelne znaczenie. Naszywki tego typu mogą służyć wiele lat, nie tracąc koloru czy jakości.

Wyzwania w Rekonstrukcji Historycznych Umundurowań Strażackich

Od lat strażacy ochotnicy są rozpoznawani nie tylko po charakterystycznym umundurowaniu, ale również po szczegółowych oznaczeniach, które niosą ze sobą konkretne informacje. Elementy takie jak haftowane symbole, napisy czy naszywane emblematy pomagają w identyfikacji poszczególnych jednostek i stopni funkcyjnych. Strażackie mundury są wzbogacane o różne elementy wyróżniające, które pełnią zarówno funkcję estetyczną, jak i praktyczną, w tym haftowane insygnia jednostek, pagony określające rangę oraz emblematy z nazwą miejscowości lub numerem jednostki. Jednak rekonstrukcja historycznych umundurowań strażackich, które przeważnie dotyczyły okresu po 1918 roku i do końca lat 50. XX wieku, jest zadaniem wymagającym pracy dokumentalnej w wielu archiwach w całej Polsce, a nawet zagranicą.

Centralne Muzeum Pożarnictwa w Mysłowicach nie posiada niestety opracowanych w tym celu wykrojów, dzięki którym można by odtworzyć realia minionych epok. Mimo że muzeum posiada zarządzenia w sprawie umundurowania i odznak, zapisy projektów ich unifikacji, regulaminy i załączniki do nich z rysunkami i wytycznymi, a także mundury i zdjęcia, na których można dostrzec strażaków w pełnym umundurowaniu wraz z ich uzbrojeniem, problematyka rekonstrukcji pozostaje złożona.

Zdjęcie strażaków z początku XX wieku w historycznych mundurach

Analiza Historycznych Regulaminów - Przykład Czapek Strażackich

Współcześnie przyjęliśmy inny styl tworzenia aktów prawnych, niż to miało miejsce dawniej. Taki dokument dla straży pożarnych mógł być opracowany w sposób spontaniczny i mógł być jedynie zależny od decyzji i ustaleń kilku osób. Prowadzi to do nieprecyzyjnych zapisów regulaminów, co stanowi wyzwanie dla rekonstruktorów. Przyjrzyjmy się temu na przykładzie opisu czapek (rogatywek) strażackich z różnych okresów:

Regulamin z 1922 roku

W Regulaminie umundurowania i odznak starszeństwa Głównego Związku Straży Pożarnych z 1922 r. na temat nakrycia głowy przeczytamy: „Czapka rogatywka, ciemno-granatowa, krojem czapek oficerów W.P. z czerwonemi wypustkami w szwach dla szeregowców i podoficerów. Oficerowie straży i urzędnicy związkowi noszą takież rogatywki lecz z otokiem aksamitnym. Daszki czapek czarne, skórzane, przyczem dla straży okute białym metalem, dla urzędników Związku bez okucia. Paski do czapek: szeregowi i podoficerowie - czarne, skórzane, oficerowie - srebrne, urzędnicy związkowi - złoto. Na czapkach znaki: na otoku godło strażackie, wyżej biały orzełek wg rysunku na znaku Związku”.

Na podstawie powyższego regulaminowego zapisu, który powinien stanowić najważniejszą podstawę do określenia wzoru opracowania przyszłych wykrojów replik czapek mundurowych, nie ma informacji na temat wymiarów, np. szerokości paska, otoku, długości i szerokości daszka, szerokości czerwonych wypustek z dokładnym określeniem odcienia koloru. Nie znajdziemy w tym regulaminie także informacji na temat rodzaju i gatunku materiału. Wzór rysunku regulaminowego również nie stanowi podstawy do określenia wzornika.

Regulamin z 1930 roku

Przykładem powielania tych samych zapisów jest regulamin umundurowania z 1930 r., gdzie na temat czapki strażackiej przeczytamy prawie to samo co w regulaminie z roku 1922, a mianowicie: „Czapka rogatywka ciemno-granatowa, krojem czapek oficerów wojsk polskich z czerownemi wypustkami w szwach. Oficerowie straży, korpusu technicznego i członkowie zarządów straży i związku noszą takież rogatywki, lecz z otokiem aksamitnym ciemno-granatowym. Daszki czapek skórzane, czarne z otokiem. Paski do czapek szeregowi i podoficerowie - skórzane, czarne, oficerowie straży oraz członkowie zarządów straży i związków - srebrne. Znaki na czapkach: na otoku godło strażackie srebrne, dla oficerów z wianuszkiem pod spodem emblematu, dla podoficerów i szeregowych, godła bez wianka wyżej srebrny orzełek według rysunku na znaku Związku”.

Po przeczytaniu powyższego fragmentu możemy dojść do wniosku, że strażacką rogatywkę wz. 22 i wz. 30 odróżniają w zasadzie jedynie emblematy, na temat których w obu regulaminach nie odnajdziemy zbyt wielu informacji. Podstawą do badań w tym zakresie mogą być jedynie pełnopostaciowe fotografie portretowe strażaków wykonane w atelier, gdyż zdjęcia sytuacyjne, wykonywane zbiorowo i w oddaleniu, są niewłaściwe dla identyfikacji.

Regulacje powojenne

Jedynym dokumentem z omawianego okresu, który nie budzi żadnych zastrzeżeń, jest Zarządzenie Ministra Gospodarki Komunalnej z dnia 28 sierpnia 1951 r. o umundurowaniu, oznakach i dystynkcjach personelu technicznego komend straży pożarnych.

Późniejsze uregulowania, tj. Regulamin odznaczeń, sztandarów, umundurowania i dystynkcji Związku Ochotniczych Straży Pożarnych wydany w 1960 r., a uchwalony 18 września 1959 r. oraz Załącznik nr 1 do ww. regulaminu z kolorowymi rycinami, znowu pod pewnym względem mogą stanowić problem. O czapce mundurowej z tego regulaminu przeczytamy: „Czapka rogatywka miękka ciemnogranatowa z sukna mundurowego z czerwonymi wypustkami w szwach i górnej krawędzi otoku. Oficerowie straży i członkowie zarządów ogniw Związku noszą takież rogatywki, lecz z otokiem aksamitnym ciemnogranatowym. Szerokość otoku 55 mm. Daszek fibrowy lakierowany na czarno okuty białym metalem. Szerokość daszka pośrodku 55 mm, a długość pół obwodu czapki. Podpinki do czapek szerokości 20 mm: dla strażaków podoficerów - skórzane czarne, a dla oficerów członków zarządów OSP i ogniw Związku srebrne. Na czapce emblemat”.

Z powyższego opisu, który w pierwszych zdaniach jest taki sam jak w opisach z regulaminów dwudziestolecia międzywojennego, dowiadujemy się dopiero jakie wymiary posiada nakrycie, a także że uszyte powinno być z tkaniny mundurowej, czyli odpowiednio grubej i mocnej. Wcześniejsze opisy z tego tematu należy interpretować, mając na uwadze zasadę logiki i domysłu, a także w oparciu o dotychczasową wiedzę z zakresu wojska i innych organizacji mundurowych.

Animowana historia Polski

Wpływ Czynników Ekonomicznych i Regionalnych

W początkach polskiej państwowości po 1918 roku Główny Związek Straży Pożarnych nie zobowiązał polskie strażactwo do związania się z jedną firmą krawiecką. Mundury w większości szyli zwykli krawcy, których wielu było w miastach i na wsiach. Zawodowe straże pożarne w dużych aglomeracjach zapewne zlecały szycie firmom, bo było ich na to stać. Materiały, z których dawniej szyto, identyfikujemy współcześnie poprzez dotyk włókien, a także wzrokową ocenę stanu zachowania i śladów użytkowania. Ich grubość, miękkość, gęstość pozwalają jednak w niewielkim tylko stopniu ocenić, czy są naturalne, czy z domieszką tworzyw sztucznych. Mogą takowe pojawić się, jeśli dokonamy tej identyfikacji wyłącznie na podstawie przypadkowych fotografii, a także wizerunków zbiorów muzealnych czy kolekcjonerskich.

Na wielu fotografiach dostrzec można umundurowanie, które jest niezgodne z obowiązującym regulaminem. Potwierdzają to również pozyskane przez muzeum archiwalia papierowe z OSP Radomsko w likwidacji. W kilku pismach adresowanych do członków tej organizacji można przeczytać, że zarząd jednostki informuje o ich wydaleniu z powodu przerobienia mundurów na własny użytek. Pisma te nie tłumaczą, na czym polegały owe przeróbki. Tajemnicą poliszynela w latach 50. było np. nakładanie metalowych emblematów wykonanych samodzielnie z puszek po konserwach lub kompletowanie umundurowania z różnego okresu działalności. Przyczyny tego tkwiły w problemach ekonomicznych. Muzealia poprzez upływ czasu mogą być już niekompletne. Umundurowanie bowiem szczególnie jest narażone na zniszczenia i ubytki w postaci braku guzików i emblematów metalowych i materiałowych. Zdjęcia, na których ukazalibyśmy rogatywki bez istotnych emblematów z okresu dwudziestolecia międzywojennego i z 1959 r., byłyby nie do odróżnienia.

Mało kto zdaje sobie sprawę, że np. mundury strażaków na ziemiach polskich zaboru rosyjskiego oraz ziem Imperium Rosyjskiego były zbliżone do wzoru umundurowania konduktorów tramwaju konnego Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej. Po odzyskaniu niepodległości pewne elementy tego wzornictwa, takie jak czerwone wypustki na kołnierzach i mankietach czy rodzaj patek kołnierzowych, przeniknęły do kolejnych regulaminów, wpływając również na polskie straże zakładowe dwudziestolecia międzywojennego. Dawna Warszawa i Poznań to także tematy na osobne referaty, wskazujące na regionalne różnice.

Kompleksowe Podejście do Rekonstrukcji

Chcąc uszyć replikę umundurowania ochotniczych straży pożarnych, nie wystarczy tylko sięgnąć do zapisów regulaminów, spojrzeć na kilka fotografii strażackich czy sugerować się udostępnionymi przez muzea wizerunkami muzealiów. Należy kierować się zapisami prawnymi, ale z opracowanymi do nich komentarzami, logiką, domysłem, estetyką, umiarem i wiedzą historyczną z zakresu tych jednostek oraz pozostałych formacji mundurowych, takich jak wojsko i policja. Konieczne jest również osobiste odwiedzanie różnych instytucji muzealnych.

Przy tworzeniu replik naprawdę warto podejmować rozmowy z historykami, regionalistami, archeologami i etnografami. Należy posiadać wiedzę na temat środowiska, z którego wyrosło strażactwo, i społeczności, do której się przynależy i o której chce się dyskutować i tworzyć. Należy pamiętać o historii i różnicach społecznych, o 123 latach zaborów, rozumieć sytuację gospodarczo-polityczną dwudziestolecia międzywojennego i tę po 1945 roku. Materiały wizualne zbiorów muzealnych, kolekcjonerskich i dokumenty ikonograficzne należy traktować jako poglądowe, a nie jako jedyne źródło prawdy.

tags: #stary #emblemat #strazacki