Mercedes-Benz w Służbie Straży Pożarnej: Ewolucja i Wybrane Modele Podnośników

Marka Mercedes-Benz od ponad stu lat jest nierozerwalnie związana z motoryzacją jednostek straży pożarnych, dostarczając niezawodne podwozia pod różnorodne zabudowy specjalistyczne, w tym kluczowe dla działań ratowniczych podnośniki hydrauliczne. Historia i rozwój tych pojazdów na przestrzeni dekad świadczą o ich nieocenionym wkładzie w bezpieczeństwo.

Ikona Krakowskiej Straży: Mercedes 3535 "BRONTO" z Podnośnikiem F68 HLA

Jednym z najbardziej rozpoznawalnych pojazdów specjalistycznych był samochód z podnośnikiem hydraulicznym na podwoziu Mercedesa 3535 "BRONTO". Ten wyjątkowy pojazd zakończył swoją służbę w strukturach Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie pod koniec roku 2025.

Do Krakowskiej Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 3 (JRG-3) trafił w 1994 roku, a jego zabudowa została wykonana przez fińską firmę Bronto Skylift. Zakup pojazdu miał na celu przede wszystkim zapewnienie bezpieczeństwa powstającemu wówczas Szpitalowi Specjalistycznemu im. Ludwika Rydygiera w Krakowie. Pod budynkiem szpitala znajduje się miejsce wyznaczone do rozstawienia podnośnika, skąd mógł on dosięgnąć na cały dach obiektu.

Zdjęcie historycznego podnośnika Mercedes 3535 BRONTO w akcji lub na tle Szpitala Rydygiera

Charakterystyka techniczna i operacyjna

Mercedes 3535 wyposażony był w silnik o mocy 354 koni mechanicznych, napęd 8x4 oraz manualną skrzynię biegów. Kabina pojazdu pomieściła dwie osoby w układzie miejsc 1+1. Zabudowa to konstrukcja wykonana z aluminium i stali nierdzewnej, posiadająca czternaście skrytek sprzętowych. Sygnalizacja świetlna na tym pojeździe obejmowała dwie lampy pojedyncze Hella KL 700 oraz jedną lampę pojedynczą Elektra LBO-10T.

Kluczowym elementem pojazdu był podnośnik F68 HLA firmy Bronto Skylift, wykonany ze stali o podwyższonej wytrzymałości. Jego ramię główne składało się z trzech segmentów wysuwanych teleskopowo, a ramię manewrowe z dwóch. Wzdłuż sekcji teleskopowych zamontowany został pion wodny, umożliwiający dostarczenie wody do kosza ratowniczego, z którego była możliwość podawania prądu wody z działka wodno-pianowego.

Ze względu na swoje rozmiary, pojazd nie miał dużej liczby wyjazdów ratowniczo-gaśniczych w porównaniu do innych pojazdów z podziału bojowego JRG-3 Kraków. Do akcji, w których brał udział, należą m.in.:

  • 2003 rok - Kraków: pożar domu towarowego Gigant,
  • 2004 rok - Kraków: pożar hurtowni motoryzacyjnej Stachura.

Ten podnośnik Bronto Skylift F68 HLA był w momencie oddania do użytku jednym z najwyższych strażackich podnośników w regionie i na co dzień znajdował się w podziale bojowym Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 3 w Krakowie. Dla porównania, w sąsiednim województwie śląskim strażacy dysponują Scanią z 68-metrowym podnośnikiem Bronto Skylift, znajdującą się w JRG Chorzów, a w województwie podkarpackim są trzy 42-metrowe podnośniki w jednostkach PSP w Rzeszowie, Przemyślu i Krośnie.

Jak to działa: Szczęki życia

Początki Mercedes-Benz w Polskim Pożarnictwie

Historia obecności Mercedes-Benz w polskim pożarnictwie sięga początków motoryzacji. Już blisko sto lat temu Mercedesy zaczęły służyć polskim strażakom. Początki te datuje się na lata 1910/1911 w Poznaniu, kiedy to ówczesny komendant poznańskiej straży pożarnej podjął innowacyjną decyzję o zastąpieniu koni samochodami. Procedury zakupu pierwszych pojazdów pożarniczych rozpoczęto natychmiast, a samochody te zostały odebrane w listopadzie 1911 roku.

Niecały rok później, w październiku 1912 roku, w strażnicy głównej przy ulicy Masztalarskiej w Poznaniu uruchomiono pierwszy zmotoryzowany oddział straży pożarnej na ziemiach polskich. Był on wyposażony w pojazdy strażackie na podwoziach Austro-Daimlera lub Benza. Auta z tego okresu można oglądać do dziś. Obecnie w zbiorach eksponatów technicznych Centralnego Muzeum Pożarnictwa w Mysłowicach znajdują się dwa samochody pożarnicze, tzw. autopogotowia, z lat 1910-1912. Zostały one zabudowane na podwoziach producentów, którzy w 1926 roku połączyli się, tworząc firmę Daimler-Benz. Jeden z nich to Daimler, z kolei drugi to Benz-Gaggenau. Ciekawostką jest fakt, że napęd tylnego mostu pojazdu Benza był przekazywany za pomocą przekładni łańcuchowej na prawe i lewe koło.

Stare zdjęcie samochodów strażackich Mercedes-Benz z początków XX wieku

Rozwój Floty w Okresie Międzywojennym i Wojennym

Gwiazda Mercedesa, znak firmowy pojazdów Daimlera, była już doskonale rozpoznawalna wśród polskich strażaków w okresie międzywojennym. Podwozia tej firmy były znane i cenione za doskonałe parametry techniczne, a także trwałość i wytrzymałość. Dlatego w latach 20. i 30. liczba pożarniczych Mercedesów w Polsce sukcesywnie wzrastała. Wiele polskich straży pożarnych otrzymało na swoje wyposażenie samochody pożarnicze na podwoziu Daimler-Benz z zabudową pożarniczą wykonaną m.in. przez firmę Braci Kiesslich z Patschkau.

W 1937 roku, w ramach planowej motoryzacji straży pożarnej, zakupiono dla Warszawskiej Straży Ogniowej drabinę o najwyższym w tym okresie wysięgu wynoszącym 45 metrów. Drabina ta została zabudowana na podwoziu samochodu ciężarowego Mercedes-Benz. Była ona napędzana sześciocylindrowym silnikiem wysokoprężnym, chłodzonym cieczą, o mocy 120 KM. Drabina składała się z sześciu stalowych przęseł. Napęd mechaniczny był przenoszony przy pomocy wału od specjalnej skrzynki przekładniowej do mechanizmów dźwigających przęsła oraz obracających drabinę u jej podstawy. Cały układ konstrukcji mechanizmów dźwigających i obracających znajdował się pod ciśnieniem hydraulicznym, zespolony z odpowiednimi sprzęgłami i zaworami, pełniąc rolę zabezpieczenia w przypadku niewłaściwej obsługi lub złego ustawienia drabiny.

W tym samym roku Ochotnicza Straż Ogniowa w Częstochowie otrzymała na swoje wyposażenie autopogotowie miejskie zabudowane na używanym podwoziu Mercedes. Zabudowę pożarniczą wykonała firma Liefeldt i Schiffner z Warszawy. Tuż przed wybuchem II wojny światowej w Polsce było już około 100 specjalistycznych pożarniczych Mercedesów.

Trudne lata wojny i odbudowy kraju

W okresie II wojny światowej strażackie Mercedesy nadal pełniły swoją służbę. Część pojazdów uległa zniszczeniu, jednak jednocześnie na wyposażenie straży pożarnych trafiło kolejnych kilkanaście samochodów pożarniczych Mercedes-Benz, dwóch typów - z autopompą oraz z motopompą przenośną. W Ochotniczej Straży Pożarnej w Brzezinach koło Piekar Śląskich do dnia dzisiejszego znajduje się samochód gaśniczy z 1942 roku.

W tym czasie drabiny hydrauliczne produkowane przez firmę Carl Metz były zabudowywane na różnych podwoziach samochodów ciężarowych, w zależności od potrzeb zamawiającego. W zdecydowanej większości były to jednak podwozia samochodów marki Mercedes-Benz. Wśród nich najpopularniejsze w tym okresie było dwuosiowe podwozie Mercedes-Benz L1113, napędzane silnikiem o mocy 126 KM.

W tym samym okresie w jednostkach straży pożarnej znalazły się również dwie drabiny hydrauliczne firmy Metz, zabudowane na tym samym podwoziu. Pochodziły one jednak z tzw. drugiego obiegu i trafiły do jednostek jako dar od jednostek niemieckich dla polskich strażaków. Były to drabiny o wysokości ratowniczej 30 metrów.

Ewolucja i Nowoczesność: Mercedes-Benz po II Wojnie Światowej

W drugiej połowie lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku straż pożarna zakupiła kilka typów pojazdów pochodzących z importu, zabudowanych przez austriacką firmę Rosenbauer. Jednym z nich był samochód specjalny ratownictwa technicznego z wymiennym kontenerem oraz zamocowanym z tyłu żurawiem hydraulicznym. Zabudowę pożarniczą wykonano na podwoziu samochodu ciężarowego Mercedes-Benz typ LAF 1113 B, napędzanym sześciocylindrowym silnikiem o mocy 168 KM. Posiadał on krótką, dwudrzwiową kabinę w układzie 1+2. Zabudowa pożarnicza była konstrukcją stalowo-aluminiową ze szkieletem z zamkniętych profili stalowych pokrytych klejoną blachą aluminiową. Miała sześć skrytek sprzętowych zamykanych żaluzjami aluminiowymi, a dolne otwierane zamknięcia skrytek stanowiły zarazem podesty robocze. Z przodu pojazdu zamocowano wciągarkę o sile uciągu 5000 kg, a z tyłu żuraw hydrauliczny o maksymalnym zasięgu poziomym 9 metrów i maksymalnym udźwigu 3250 kg. Wyposażenie obejmowało m.in. generator prądotwórczy, piły do cięcia stali, betonu i drewna, hydrauliczne narzędzia ratownicze, poduszki pneumatyczne oraz plecakowy aparat do cięcia metalu.

Z kolei w 1977 roku do Polski sprowadzono trzy samochody ratownictwa technicznego zabudowane na podwoziu Mercedes-Benz Unimog 125/416, napędzane sześciocylindrowym silnikiem wysokoprężnym o mocy 125 KM.

Dwa lata później do kraju trafiły nowoczesne samochody z zabudową firmy Rosenbauer - średnie samochody gaśnicze wodno-pianowo-proszkowe. Zostały one zabudowane na podwoziu samochodu ciężarowego Mercedes-Benz LAF 1113 B, z silnikiem sześciocylindrowym o mocy 168 KM. Dwumodułowa, czterodrzwiowa kabina pozwalała na przewóz siedmiu strażaków (1+2+4). Zbiornik na wodę miał pojemność 1800 litrów, na środek pianotwórczy 100 litrów, a na proszek 750 kg. Zamontowana dwustopniowa autopompa posiadała wydajność 2000 l/min przy ciśnieniu 8 bar lub 300 l/min przy ciśnieniu 40 bar. Samochody te wyróżniały się dużą bezawaryjnością zarówno podwozia, jak i wyposażenia pożarniczego, co było rzadkością przy intensywnej eksploatacji.

Wysokie Podnośniki i Historyczne Modele

W Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu od 1986 roku eksploatowana jest drabina firmy Metz o wysięgu 53 metrów. Jest to jedna z najwyższych drabin eksploatowanych w naszym kraju. Drabina została zabudowana na trzyosiowym podwoziu Mercedes-Benz 2636 A. Jednostkę napędową stanowi silnik wysokoprężny o mocy 355 KM. Stabilność pojazdu zapewniają cztery wysuwane hydraulicznie podpory. Na ramie pojazdu znajduje się obrotowy korpus z mechanizmami napędowymi drabiny oraz zestaw sześciu jej przęseł, pracujący w płaszczyźnie pionowej w zakresie od -7 do +75 stopni. Z uwagi na dużą wysokość ratowniczą drabina wyposażona jest dodatkowo w windę o dopuszczalnym obciążeniu 180 kg.

Przykładem historycznego pojazdu marki Mercedes-Benz, cenionego również poza granicami kraju, jest pożarniczy Mercedes typ W123 z numerem rejestracyjnym HH-2501 (gdzie H oznacza samochody historyczne), zarejestrowany po raz pierwszy 24 października 1982 r. Ten w pełni sprawny pojazd z niebieskimi światłami i syreną do dziś przypomina o niezawodności niemieckiej inżynierii.

Schemat lub zdjęcie drabiny Metz 53m na podwoziu Mercedes-Benz 2636 A

Mercedes-Benz w Dziś: Różnorodność i Innowacja

Obecnie we flocie Państwowej Straży Pożarnej i jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych znajduje się wiele samochodów pożarniczych zabudowywanych przez krajowych i zagranicznych producentów na podwoziach dostawczych i ciężarowych Mercedes-Benz. To pojazdy różnej wielkości, od lekkich samochodów ratownictwa technicznego, wodnego, chemicznego czy dowodzenia, poprzez średnie samochody ratowniczo-gaśnicze i specjalne przeznaczone dla elitarnych grup poszukiwawczo-ratowniczych (przystosowane m.in. do przewozu ich sprzętu i psów), aż do ciężkich podnośników hydraulicznych z drabiną, ciężkich samochodów ratowniczo-gaśniczych przystosowanych do zwalczania pożarów w dużych zakładach przemysłu chemicznego, ciężkich nośników kontenerowych, a skończywszy na całej gamie ciężkich samochodów ratownictwa technicznego, chemicznego czy wodnego. W zeszłym roku straż pożarna wzbogaciła się o kilkadziesiąt pojazdów Mercedes-Benz, wśród których dominowały podwozia Mercedes-Benz Atego, głównie Atego 1329 AF o DMC 14 t.

tags: #stary #mercedes #podnosnik #strazacki