Ford Mustang w akcji: Interwencje z udziałem straży pożarnej

Legendarny Ford Mustang, symbol amerykańskiej motoryzacji, bywa uczestnikiem zdarzeń wymagających interwencji służb ratunkowych. Poniżej przedstawiamy informacje dotyczące incydentów, w których do akcji wkraczali strażacy, by pomóc kierowcom Fordów Mustangów w trudnych sytuacjach - od pożarów pojazdów po problemy z jazdą w zimowych warunkach.

Pożar Forda Mustanga na drodze ekspresowej S3

Płonący Ford Mustang na drodze ekspresowej S3

Do niezwykle groźnie wyglądającego zdarzenia doszło w poniedziałkowy wieczór, 13 kwietnia 2026 roku, na drodze ekspresowej S3 na Dolnym Śląsku. Kierowcy podróżujący tą trasą byli świadkami mrożącej krew w żyłach sceny, gdy sportowy Ford Mustang nagle stanął w ogniu. Gęsty dym był widoczny z daleka.

Zgłoszenie do strażaków z Jawora wpłynęło o godzinie 20:45. Na 316. kilometrze drogi S3 na jezdni w stronę Legnicy miał płonąć samochód osobowy. Na miejsce natychmiast skierowano jednostki straży pożarnej. Jak wynika z relacji służb, sytuacja była bardzo poważna, a ogień błyskawicznie objął cały pojazd.

Płomienie ognia buchały ze sportowego samochodu, a pożar gasiły trzy zastępy straży pożarnej. Strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia, a następnie, działając w aparatach ochrony dróg oddechowych, podali wodę na palący się samochód, doprowadzając do ugaszenia pożaru. Najważniejsza informacja jest jednak taka, że w tym groźnym pożarze nikt nie odniósł obrażeń. Kierowca wcześniej opuścił pojazd i w całym zdarzeniu nikt nie został poszkodowany. Na ten moment nie wiadomo, dlaczego auto stanęło w płomieniach.

Ford Mustang uwięziony w zimie: Pomoc strażaków w Jaworzu

Ford Mustang zmagający się z zimowymi warunkami, strażacy udzielający pomocy

W sieci krąży nagranie z Jaworza (województwo śląskie), na którym przedstawiono zmagania kierowcy Forda Mustanga z zimowymi warunkami na jednej z ulic miasta. Gorzko przekonał się o tym kierowca Forda Mustanga, który próbował pokonać lekką górkę przed zakrętem. Amerykańska maszyna z napędem na tylną oś stanęła w miejscu na śliskiej nawierzchni i trudno jej było podjechać pod wzniesienie. Nie widać tego dokładnie na filmie, ale być może pojazd był na oponach letnich, co w takich warunkach uniemożliwia podjazd, niezależnie od rodzaju napędu.

Film pokazuje, że za Fordem poruszał się patrol policji. Mundurowi jednak nie pokwapili się, żeby pomóc kierowcy. Chociaż dla niego to nawet lepiej, ponieważ gdyby się okazało, że pojazd nie ma opon zimowych i powoduje utrudnienia w ruchu, to mógł on dostać mandat. Chwilę później na miejscu pojawił się wóz straży pożarnej. Być może strażacy zostali wezwani przez policjantów lub innych kierowców, a może po prostu tamtędy przejeżdżali. Minęli pojazd i zatrzymali się na poboczu, po czym pomogli wypchnąć Mustanga z zimowej "pułapki". Z pomocą przyszli mu strażacy.

Jak jeździć zimą?

Zima jest bardzo wymagającą porą roku dla kierowców. Dla wielu z nich to test umiejętności jazdy w trudnych warunkach oraz sprawdzian dla ich pojazdów. Przede wszystkim należy jeździć wolniej niż po drodze w normalnych warunkach. Warto także pamiętać, żeby nie dodawać gazu na zakrętach, bo można wpaść w poślizg. Przyspieszać należy jedynie na prostych. Podobnie jest z hamowaniem na zakrętach - lepiej jest wytracić prędkość przed nim i przejechać zakręt z mniejszą prędkością, niż zwolnić w jego trakcie, ponieważ może dojść do analogicznej sytuacji i auto wpadnie w poślizg.

Nie ma co ukrywać, że odpowiednie opony, a w górach na niektórych trasach - łańcuchy, to podstawa, żeby swobodnie móc poruszać się od listopada do marca w zimowych warunkach. Czasami pomocne są nam także systemy wspomagające w naszych samochodach.

System ESP - stabilizacja toru jazdy

Producenci aut działający na rynku Unii Europejskiej od 2014 roku mają obowiązek, żeby montować w nowych pojazdach system ESP, który odpowiada za stabilizację toru jazdy. Kiedy jedziemy po śniegu i jedno z kół straci przyczepność, system automatycznie przyhamuje je, żebyśmy nie wpadli w poślizg.

System ASR - kontrola trakcji

Drugim z systemów, który tym razem opcjonalnie montowany jest w nowych samochodach, jest ASR (Acceleration Slip Regulation) czasami nazywany także TCS (Traction Control System). Opcjonalnie jest on cały czas włączony, ale można go dezaktywować, wciskając krótko przycisk przeważnie zamontowany z lewej strony na dole deski rozdzielczej. Czasami przełącznik montowany jest w centralnej konsoli jako przycisk lub w formie pokrętła. W przypadku przycisku jego pojedyncze naciśnięcie wyłącza ASR, a dłuższe przytrzymanie dezaktywuje także wspomniany układ ESP.

Jak działa ASR i do czego służy?

Układ ASR odpowiada za kontrolę prędkości obrotowej kół, co zwiększa ich przyczepność podczas wykonywania różnych manewrów. Współdzieli czujniki z systemem ABS, ale ten korzysta z nich podczas hamowania. Z kolei ASR używa ich podczas ruszania i przyspieszania. Kierowca bardzo doceni ten system wspomagania podczas ruszania na śliskiej nawierzchni, zwłaszcza pod górę. Kiedy droga pokryta jest lodem lub śniegiem, bardzo łatwo o utratę przyczepności. Wtedy do akcji wkracza ASR i wspomaga koła. Pomaga również podczas przyspieszania, żeby nie wpaść w poślizg. Dlatego ważne jest, żeby sprawdzać, czy nie został wyłączony.

Działanie ASR opiera się na danych z czujników ABS, które informują o prędkości obrotowej kół. Jeśli w pewnym momencie okazuje się, że rozbieżności w prędkościach napędzanych kół przekraczają ustalony limit - wtedy do akcji wkracza ASR. Jego działanie zależy od modelu auta i producenta. W gamie jego działań jest przyhamowanie jednego z kół, opóźnienie zapłonu, odcięcie wtrysku paliwa lub przymknięcie przepustnicy.

Niezbędne wskazówki dotyczące jazdy zimą | Consumer Reports

tags: #strazacki #ford #mustang