Ilustracje na pudełkach po zapałkach od dawna przyciągają uwagę nie tylko swoją barwną kolorystyką, ale i różnorodnością tematyczną. Wizerunki kowbojów, uśmiechniętych dziewczęcych twarzy, zdobionych choinek, płonących lasów, zamków, a nawet humorystyczna kura „strzelająca” jajkiem do celu, to tylko kilka przykładów intrygujących grafik zdobiących te niewielkie opakowania. Stanowią one cenne świadectwo historii, kultury i sztuki użytkowej, a ich zbieranie, czyli filumenistyka, to pasja o długiej tradycji.
Filumenistyka: Pasja Kolekcjonowania Zapałek i Ich Etykiet
Filumenistyka to w szerszym znaczeniu kolekcjonowanie wszystkiego, co jest związane z zapałkami. Jak wyjaśnia Wojciech Kruk, historyk i adiunkt w Muzeum Pożarnictwa w Przeworsku, hobby to dynamicznie rozwijało się w drugiej połowie XIX i na początku XX wieku. Kolekcjonowano zarówno pudełka, jak i same etykiety, zarówno krajowe, jak i zagraniczne. Często zdarzały się również opakowania zbiorcze zawierające po kilka pudełek w środku, a także fabryczne zestawy kolekcjonerskie, nierzadko wytwarzane dawniej przez zakłady.

Ciekawostki o Zapałkach
- Typowa zapałka spotykana w Polsce ma długość 43 mm i grubość około 1-1,5 mm.
- Najczęściej zapałki pakowane są w pudełka po około 40 sztuk (w zależności od producenta - 38-45 sztuki w pudełku).
- Standardowe pudełko zapałek ma postać tekturowej szufladki o wymiarach 53 x 35 x 16 mm.
Zbiory Muzeum Pożarnictwa w Przeworsku
Aż 252 sztuki niezwykłych eksponatów w postaci pudełek po zapałkach i z zapałkami niedawno wzbogaciły zbiory przeworskiego Muzeum Pożarnictwa. Kolekcja ta nieprzypadkowo trafiła właśnie do Przeworska. Oprócz oczywistych związków z pożarami, znakomicie koresponduje z zainteresowaniami twórcy tutejszego muzeum - Leona Trybalskiego. Wśród jego pasji było kolekcjonowanie etykiet zapałczanych; był on filumenistą.
Ciekawy zbiór trafił do muzeum dzięki pani Gabrieli Brzozowskiej z Rzeszowa. Znajdują się w nim pudełka po zapałkach oraz z zapałkami pochodzące od producentów zarówno polskich, jak i zagranicznych. Pochodzą m.in. z Austrii, Niemiec, Szwecji, Czech, Słowacji, Ukrainy czy Rosji. Według historyków, najstarsze z nowych eksponatów mogą pochodzić z lat 50.-60. XX wieku.
Przeworskie Muzeum Pożarnictwa, mieszczące się w dawnych stajniach cugowych księcia Lubomirskiego, jest jedynym tego rodzaju muzeum na Podkarpaciu, prezentującym postęp techniki ratowniczej na przestrzeni ostatnich 150 lat. Muzeum to zaskakująco dużo ciekawostek, a sporo miejsca zajmuje w nim wystawa filumenistyczna. Duże wrażenie robi ekspozycja spalonego mieszkania oraz inne scenki rodzajowe, jak pożar lasu czy praca strażaków przy wypadkach.

Ewolucja Etykiety Zapałczanej: Od Oznaczenia do Narzędzia Propagandy
Początki i Funkcja Użytkowa
Etykieta zapałczana - mała, prostokątna naklejka na pudełku do zapałek - ma już swoją historię i własne drogi rozwojowe. Kiedy w połowie XIX wieku rozpoczęto w sposób zorganizowany produkcję tzw. zapałek bezpiecznych, etykieta naklejana na pudełku była jedynie jednym z elementów opakowania zapałek, spełniając ponadto ograniczoną funkcję oznaczenia producenta. Na etykiecie umieszczano nazwisko fabrykanta czy nazwę jego firmy, lub też rysunek przyjętego przez producenta znaku firmowego. W tym czasie etykieta była przeważnie dwubarwna, przy czym podstawowym kolorem był żółty. Pod względem artystycznym nie przedstawiała specjalnych walorów, cechowała ją uboga tematyka oraz prostota rysunku i formy graficznej. Będąc znakiem fabrycznym, miała raczej charakter stały, niezmienny. W tych warunkach ukształtował się specjalny typ etykiety zapałczanej, który przetrwał długie lata, a w niektórych krajach utrzymał się do naszych czasów.

Etykieta jako Narzędzie Reklamy i Propagandy
Pod koniec XIX wieku zorientowano się, że zapałki, będąc artykułem masowego i powszechnego użytku, mogą doskonale spełniać poprzez etykietę funkcje reklamy handlowej. Rozpoczął się etap nowej formy graficznej etykiety zapałczanej. Jej wygląd często się zmienia; pojawia się na etykiecie określona tematyka, a zastosowanie kolorów oraz wyższy poziom techniki poligraficznej wpływa na podniesienie jej wyglądu estetycznego.
Kolejne lata XX wieku coraz bardziej rozszerzały zakres korzystania z etykiety do różnych celów, już nie tylko reklamy handlowej, ale także propagandy. Etykieta zapałczana stopniowo stawała się wspaniałym środkiem propagandy kulturalnej, a nawet politycznej wśród milionowych rzesz odbiorców zapałek. Tematyka jej obejmowała coraz nowe dziedziny, popularyzowała ważne z punktu widzenia społecznego zagadnienia, takie jak: ochrona zdrowia, kultura fizyczna, ochrona przyrody, zagadnienia oszczędzania itp. Sięgała również w dziedzinę historii, architektury zabytków, krajobrazu, folkloru i sztuki regionalnej. W ten sposób etykieta wychowywała, informowała i uczyła.
Polska Filumenistyka i Dziedzictwo Fabryk Zapałek
W Polsce etykiety zapałczane również pełniły ważną rolę. Niedawno została zamknięta, mająca niemal 100-letnią metrykę, ostatnia fabryka zapałek w Polsce, mieszcząca się w Czechowicach-Dziedzicach. Była ona ostatnim tak dużym zakładem produkującym zapałki w kraju.
Kolekcja Mariana Słowika
W zasobie Archiwum Państwowego w Przemyślu znajdują się materiały kolekcjonera Mariana Słowika, który, oprócz zbierania znaczków pocztowych i ekslibrysów, pasjonował się filumenistyką. W zachowanych zbiorach znajdują się etykiety pudełek zapałczanych produkowanych w fabrykach w Gdańsku, Sianowie, Bystrzycy i Czechowicach w latach 50. i 60. XX wieku. Najczęściej zawierały one hasła promujące ówczesne inicjatywy („Radio w każdym domu”) oraz zasady bezpieczeństwa i higieny pracy (np. „Prawidłowo zamocowana lampa zapobiega wypadkom”, „Dbaj o bezpieczeństwo przy transporcie”). Zachowała się także etykieta upamiętniająca Dzień Górnika w 1961 roku. Ciekawostką są etykiety wydane z okazji 75-lecia esperanto w 1962 roku, kongresu esperantowskiego, oraz etykieta z pudełka popularnych zapałek Sphinx.

Organizacja i Konkursy Filumenistyczne
Coraz częściej zmieniająca się tematyka etykiety zwracała na nią uwagę kolekcjonerów - filumenistów, którzy z zapałem i systematycznością właściwą zbieraczom kompletują etykiety zapałczane krajowe i zagraniczne na zasadzie wymiany. Ruch filumenistyczny rozwija się szybko na całym świecie. Zorganizowani kolekcjonerzy etykiet zapałczanych w poszczególnych krajach utrzymują ze sobą stałe kontakty, zapewniające im wymianę etykiet, co robią również indywidualni zbieracze.
Polscy filumeniści zorganizowali się w „Koło Kolekcjonerów Etykiet Zapałczanych” przy Zarządzie Oddziału Warszawskiego Polskiego Związku Filatelistów. Ta młoda organizacja pracuje bardzo ambitnie i ma już ładny dorobek. Kolekcjonerzy podjęli opracowanie ilustrowanego katalogu polskich etykiet zapałczanych, którego dwa zeszyty wyszły już z druku.
W trosce o dalsze podniesienie poziomu artystycznego etykiet krajowych oraz o ich uatrakcyjnienie, zainicjowano zorganizowanie konkursu otwartego na opracowanie projektu graficznego etykiety zapałczanej. Konkurs taki został zorganizowany w drugiej połowie 1958 roku przez Zjednoczenie Przemysłu Płyt, Sklejek i Zapałek, jako instytucję nadzorującą przemysł zapałczany, przy współudziale Koła Kolekcjonerów oraz Redakcji „Dookoła Świata” i „Sztandaru Młodych”. Na konkurs wpłynęła rekordowa ilość 1114 opracowań. Większość nadesłanych prac odznaczała się wysokim i wyrównanym poziomem artystycznym, o bogatej i różnorodnej tematyce.
Wyniki konkursu były pod każdym względem pozytywne dla przemysłu zapałczanego. Wykazały niespodziewanie duże zainteresowanie etykietą zapałczaną wśród polskich artystów plastyków, pomysłowość tematu, piękno formy graficznej. Pozwoliły skompletować spośród nadesłanych projektów bogaty materiał do reprodukcji. Potwierdziły również czołową pozycję polskiej sztuki plastycznej. Nagrodzone i wyróżnione w konkursie projekty czekały na realizację, wzbogacając polskie dziedzictwo filumenistyczne.

tags: #strazackie #etykiety #zapalczane