Strażackie Żuki z OSP Zblewo: Emerytura, Kolekcjonerska Wartość i Dziedzictwo

Ochotnicza Straż Pożarna w Zblewie, położona w powiecie starogardzkim, pożegnała się niedawno z dwoma ikonicznymi pojazdami - strażackimi Żukami, które przez lata służyły lokalnej społeczności. Mimo że nie były to samochody wyeksploatowane, ich technologiczne przestarzałość skłoniła jednostkę do podjęcia decyzji o wycofaniu ich ze służby.

Emerytura i Los Legendarnych Pojazdów

Dwa strażackie samochody, które służyły w OSP Zblewo, doczekały się zasłużonej emerytury. Może nie były wysłużone, jednak samochody tej generacji są już mocno przestarzałe technologicznie. Te Żuki z OSP stanowią nie lada gratkę dla kolekcjonerów, gdyż znajdują się w doskonałym stanie technicznym.

fotografia dwóch strażackich Żuków z OSP Zblewo w dobrym stanie technicznym

Starszy z pojazdów, nazywany pieszczotliwie "smutasem", pochodzący z 1969 roku, przejechał zaledwie 10 000 kilometrów. Drugi, młodszy, 43-letni egzemplarz, ma na liczniku 23 000 km. Samochody te osiągnęły dość wysoką cenę na rynku wtórnym, co nie dziwi, biorąc pod uwagę, że takich Żuków już prawie nie ma. Starszy pojazd osiągnął cenę 14 760 zł, natomiast młodszego sprzedano za 6273 zł.

Bohaterstwo Strażaków ze Zblewa w Akcjach Ratunkowych

Mimo wycofania historycznych pojazdów, OSP Zblewo kontynuuje swoją niezastąpioną służbę, co potwierdzają liczne akcje ratunkowe. Działania strażaków Państwowej Straży Pożarnej (PSP) i druhów Ochotniczej Straży Pożarnej (OSP) ze Zblewa są doceniane przez wszystkich mieszkańców, zwłaszcza po heroicznych interwencjach.

fotografia strażaków w akcji ratunkowej, scena gaszenia pożaru lub ewakuacji

Pożar przy ulicy Młyńskiej

Przykładem jest akcja ratunkowa podczas pożaru w Zblewie pod Starogardem Gdańskim, gdzie uratowano 12 osób i psa. Żadnemu z mieszkańców budynku przy ul. Młyńskiej nic się nie stało, jednak zwierzę było nieprzytomne i wymagało specjalistycznej pomocy. Strażacy ewakuowali z budynku 4 osoby (kolejne zastępy pomogły uratować 8 innych osób) oraz wynieśli z mieszkania nieprzytomnego psa, któremu natychmiast udzielili pomocy, podając tlen. Ta akcja spotkała się z ogromnym uznaniem - pod postem poświęconym działaniom strażaków pojawiło się prawie 100 komentarzy, chwalących ich profesjonalizm. "Zawsze uważałem, że nasi strażacy z OSP Zblewo są najlepsi. Wiele lat z nimi współpracowałem i zawsze ich praca była na najwyższym poziomie." - skomentował jeden z mieszkańców.

Uratowanie psa Tobiego

Inny incydent, który mógł zakończyć się tragicznie, to ratowanie psa Tobiego. Pies próbował przeskoczyć przez płot i niefortunnie utknął na metalowym szczeblu, nabijając się na niego. Na ratunek natychmiast ruszyli strażacy. Właściciele psa z miejscowości Zblewo w powiecie starogardzkim od razu wezwali na pomoc strażaków. Pies wbił się pomiędzy metalowe pręty ogrodzenia i nie potrafił się uwolnić. Na miejscu strażacy zastali właściciela oraz sąsiadów, którzy za pomocą drabinki podtrzymywali psa. Po chwili strażacy przecięli metalowy pręt i usztywnili pozostałe elementy tak, by nie spowodować żadnych obrażeń u psa. Tobi był wolny. Po odcięciu Tobi został zabezpieczony na noszach i przygotowany do transportu. Wstępne badania wykazały, że narządy wewnętrzne nie zostały uszkodzone, a rana, którą miał pies, nie zagrażała jego życiu. Tuż po jej zszyciu Tobi mógł wrócić do domu.

fotografia strażaków ratujących psa uwięzionego w ogrodzeniu

Rola Strażackich Żuków w Dziedzictwie Motoryzacji - Kaszubski Rajd "Leno w Przódk"

Znaczenie historycznych pojazdów, takich jak strażackie Żuki, podkreślają wydarzenia kulturalne i motoryzacyjne. Kaszubski Rajd Pojazdów Bloku Wschodniego „Leno w Przódk”, reaktywowany po 90 latach w 2022 roku przez AutoKaszuby i Automobilklub Bytowski, jest doskonałą okazją do podziwiania klasyki motoryzacji. W podróż mogą wziąć udział jedynie pojazdy wyprodukowane w krajach socjalistycznych, a nazwa rajdu, w języku kaszubskim, oznacza „tylko do przodu”.

zdjęcie Żuka strażackiego na tle innych klasycznych pojazdów z bloku wschodniego na rajdzie

Tegoroczna edycja rajdu o długości 360 kilometrów miała swoją trasę Bytów - Sępólno Krajeńskie - Zblewo - Kolano - Kawle Górne - Bytów, a wystartowało w niej aż 80 ekip. Zblewo było jednym z przystanków na trasie. Na placach zlotowych można było podziwiać nie tylko radzieckie UAZ-y, Wołgi, Łady, czechosłowackie Skody i Tatry, czy NRD-owskie Wartburgi i Trabanty, ale także rodzime Żuki (w tym strażackie), Nysy, Fiaty 125p, 126p i Polonezy. Każde auto jest wyjątkowe, zadbane i sprawne, każde z ciekawą historią. Co więcej, sępoleńskie muzeum ma swoją filię właśnie w Zblewie, przeznaczoną specjalnie na militarne perełki motoryzacji. To świadczy o tym, jak ważne jest zachowanie historii i kultury motoryzacyjnej, w tym roli, jaką pełniły strażackie Żuki.

tags: #strazackie #zuki #ze #zblewa