Pożar w Kawlach: Akcja ratunkowa i poszukiwania zaginionego strażaka

W miejscowości Kawle (gmina Sierakowice, woj. pomorskie) w środę po południu wybuchł rozległy pożar w zakładzie przetwórstwa drobiu. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o zdarzeniu około godziny 16:00. Ogień, według informacji Radia Gdańsk, zapoczątkowała akumulatorownia znajdująca się na poddaszu obiektu. Wszyscy pracownicy zakładu zostali ewakuowani w porę, dzięki czemu nikt z nich nie ucierpiał.

Widok z drona na płonący zakład przetwórstwa drobiu w Kawlach

Zaginięcie strażaka podczas akcji gaśniczej

Niestety, wieczorem tego samego dnia, po godzinie 19:00, lokalne media, w tym portal kartuzy.info, przekazały dramatyczne informacje o zaginięciu jednego ze strażaków-ochotników. Mężczyzna, służący w jednostce OSP Sierakowice, zaginął podczas prowadzenia działań gaśniczych. Na razie nieznane są okoliczności zdarzenia, jednak w trakcie działań utracono z nim kontakt.

St. kpt. Jakub Friedenberger, rzecznik prasowy komendanta pomorskiej Państwowej Straży Pożarnej, poinformował, że natychmiast skierowano roty ratownicze do odnalezienia zaginionego strażaka. St. kpt. Friedenberger przekazał również w rozmowie z RMF FM nowe informacje na temat strażaka, który w środę wpadł do wnętrza hali, zapewniając: „Cały czas próbujemy dotrzeć do niego, odnaleźć go”. Zastępca komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej, nadbryg. Grzegorz Szyszko, wcześniej informował, że zaginionym jest strażak ochotniczej straży pożarnej z Sierakowic, który we wczesnej fazie pożaru próbował rozpoznać skalę żywiołu i „spadł do wnętrza hali z wysokości około 7-8 metrów”.

Skierniewice: Policja poszukuje zaginionego mężczyzny [VIDEO]

Skala pożaru i bieżące działania ratownicze

Z żywiołem walczyło około 300 strażaków. Trwa akcja gaśnicza, w której obecnie zaangażowanych jest już ponad 50 zastępów straży pożarnej, a na miejsce wciąż kierowane są kolejne jednostki. Roty ratownicze prowadzą przeszukiwanie obiektu w celu odnalezienia zaginionego ratownika OSP. Na miejscu działań obecny jest zastępca komendanta głównego PSP, nadbryg. Grzegorz Szyszko.

Jak w rozmowie z RMF FM przekazał rzecznik pomorskiej straży pożarnej st. kpt. Jakub Friedenberger, sytuacja pożarowa na miejscu jest opanowana, jednak wciąż trwają działania gaśnicze. Rzecznik poinformował również, że spaleniu uległa powierzchnia około 3 tys. m kw. oraz około 2 ton amoniaku. Wprowadzany jest ciężki sprzęt burzący, aby umożliwić strażakom wejście w głąb hali. Radio Gdańsk informuje, że istnieje ryzyko zawalenia się konstrukcji hali, w związku z czym akcja gaśnicza prowadzona jest od wewnątrz, z zachowaniem najwyższej ostrożności.

Mapa z zaznaczoną zablokowaną drogą wojewódzką nr 211 i objazdami

Bezpieczeństwo i utrudnienia w ruchu drogowym

Strażak podkreślił, że nie ma informacji o tym, by wydobywający się dym stanowił zagrożenie dla mieszkańców okolicznych terenów. Mimo to, w związku z pożarem i prowadzonymi działaniami ratowniczymi, droga wojewódzka nr 211 jest całkowicie zablokowana dla ruchu. Policja apeluje do kierowców, by korzystali z wyznaczonych objazdów.

tags: #strazak #eron #reda