Województwo lubuskie regularnie honoruje swoich bohaterów - strażaków, zarówno zawodowych, jak i ochotników, za ich ofiarną służbę i zaangażowanie. Plebiscyty takie jak "Strażak Roku" stają się okazją do podziękowania i wyróżnienia tych, którzy na co dzień dbają o bezpieczeństwo mieszkańców. Poniżej przedstawiamy informacje na temat plebiscytu oraz działalności wybranych jednostek i służb mundurowych, w tym Straży Miejskiej w Nowej Soli.

Plebiscyt "Strażak Roku" - Docenienie Służby
Plebiscyt "Strażak Roku" jest ważnym wydarzeniem, mającym na celu uhonorowanie najlepszych strażaków w regionie. Główne nagrody wynoszą aż 5 tys. zł, a honorowy patronat nad konkursem objęli komendant wojewódzki Stanisław Węsierski i prezes zarządu oddziału wojewódzkiego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych Edward Fedko. Tytuł Strażaka Roku przyznawany jest w dwóch kategoriach: ochotników i zawodowców. O wygranej decyduje wyłącznie liczba oryginalnych kuponów wyciętych z gazety, które każdy czytelnik ma prawo dostarczyć w nieograniczonej liczbie, a także zgłaszać własne kandydatury.
Grzegorz Rojek - Strażak Roku wśród Zawodowców z Gorzowa
Sukces Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 1 w Gorzowie
Kolejny raz Strażakiem Roku zostaje człowiek z jednostki ratowniczo-gaśniczej nr 1 w Gorzowie. Poprzednio wygrał Krzysztof Nowak, teraz jego kolega Grzegorz Rojek. "Mój sukces w plebiscycie, to tak naprawdę sukces całej jednostki" - mówi z satysfakcją Grzegorz Rojek z Gorzowa. JRG 1 z Gorzowa kolejny raz okazała się najlepsza.
Jaki jest patent na zwycięstwo? "Trzeba grać do jednej bramki, nie rozdrabniać się na kilka nazwisk. Dlatego kupony na Grześka organizowali niemal wszyscy z nas. W Zielonej Górze każdy grał na siebie. Owszem, mają dzięki temu trzech ludzi w pierwszej piątce, ale złoto jest nasze!" - uśmiecha się K. Starszy kapitan Grzegorz Rojek zdobył 23 525 głosów.
Kariera i Obowiązki Dowódcy
Starszy kapitan Grzegorz Rojek pracuje w straży od 1993 roku, zaczynając od Szkoły Głównej Pożarniczej. Wejście w służbę miał mocne: "Moja pierwsza akcja? Pamiętam do dziś. Pożar mieszkania przy ul. Mickiewicza w Warszawie. Uratowaliśmy kobietę. Ręce się trzęsły, byłem zestresowany, ale udało się znakomicie. Dostałem nawet za to dyplom z podziękowaniami od komendanta szkoły" - wspomina z uśmiechem dowódca JRG. Dyplom do dziś wisi na ścianie w jego służbowym pokoju.
Teraz, jako dowódca, zajmuje się organizowaniem pracy jednostki. Ale to nie znaczy, że siedzi za biurkiem. Jest na każdej dużej akcji, kieruje działaniami, odpowiada głową za to, co robią jego ludzie. Stres? Jest. Adrenalina? Jest. "Ale nie zamieniłbym tej pracy na żadną inną" - mówi. Jego żona Katarzyna jest wyrozumiała jak anioł, a dwóch synów rozumie, że ojciec strażak nie pracuje jak urzędnik. Koledzy określają go jako "dobrego szefa, w porządku człowieka", a jego zastępca dodaje, że "kocha swoją robotę".
JRG 1 Gorzów - Wizytówka Regionu
Jednostka, za którą odpowiada Grzegorz Rojek, to w sumie 58 strażaków i 12 wozów. Są skoszarowani w strażnicy przy ul. Dąbrowskiego, niemal w samym centrum Gorzowa, gotowi 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu. Mają najwięcej wyjazdów w regionie - rocznie zaliczają bowiem około 1,2 tysiąca interwencji. To pożary, wypadki, pszczoły, wycieki, a także alarmy w różnych nietypowych sprawach.
Ostatnio dali próbkę swoich umiejętności, gdy na stacji benzynowej, wciśniętej pomiędzy kamienice, zapaliło się auto przewożące kilkaset litrów paliwa. Świadek akcji, Marek Piniewski, opisywał: "Ogień był ogromny. Z auta wyciekło paliwo i zaczął się palić chodnik i kawał ulicy. Strażacy zjawili się natychmiast. To było jak na filmach: sprawna akcja, żadnego chaotycznego biegania. Spisali się świetnie". Dobre oceny JRG 1 zebrała również po niedawnych pożarach na os. Staszica (mieszkanie w wieżowcu) i w czasie pożaru hali przy Mickiewicza, gdzie gaszenie potężnego magazynu trwało trzy dni.
[DOJAZD ALARMOWY] zastępów 301[F]22, 49 z JRG 1 Gorzów Wlkp. do auta w jeziorze
Wspólnota i Profesjonalizm
"Jesteśmy jak wielka rodzina. Serio. Często spędzamy ze sobą więcej czasu, niż z bliskimi. Szanujemy się, świetnie dogadujemy. Bez tego nie da się pracować" - mówi mł. kpt. Krystian Kosela. Strażak Filip Bruszko dodaje, że Rojek wygrał, bo "zagraliśmy jak zawsze: wszyscy za jednego". Plan na kolejny rok jest identyczny: "Gorzów musi być górą!" - dodaje K. Nowak. W jednostce panuje atmosfera koleżeństwa i wzajemnego zaufania, gdzie "jeden za drugiego skoczyłby (i to dosłownie) w ogień". Ciekawostką jest zwyczaj, że ten, kto pokaże się w gazecie, stawia wszystkim pączki.
Jerzy Kuczak - Lider Ochotników z Nietkowa
Działalność Naczelnika OSP Nietków
Wśród ochotników tytuł Strażaka Roku zdobył Jerzy Kuczak z OSP Nietków, gromadząc 14 086 głosów. Kuczak jest naczelnikiem OSP Nietków oraz komendantem gminnym strażaków. Z wykształcenia jest mechanikiem i interesuje się techniką pożarniczą. "Mamy już jeden zabytkowy wóz strażacki, ale mam nadzieję, że wkrótce wzbogacimy się o kolejny eksponat, pamiętający czasy przedwojenne" - oświadcza. Wcześniej Kuczak pracował w policji i, jak sam przyznaje, "jako policjant i jako strażak Kuczak zawsze badał źródło pożarów". Mówił ludziom: "patrzcie, gdzie kto jedzie. Gdy zaraz wraca, a pole za nim się pali, to wszystko jasne. I ludzie zaczęli informować mnie o takich przypadkach. Sam też nieraz biorę motor i sprawdzam teren". Dzięki temu na polach wokół Nietkowa jest spokojnie; w tym roku raz paliło się od nieużytków, ale obeszło się bez strat. Jego umiejętności doceniono również rok temu, gdy jednostka z Nietkowa jako pierwsza dojechała do pożaru w Drzonowie.
Kuczak nie zapomina o szkoleniu młodzieży: "Możemy się od niego sporo nauczyć" - zauważa 16-letni Paweł Frątczak. "U boku naczelnika robota jest fascynująca".
Wsparcie Społeczności i Plany Rozwoju OSP
Maria Drzewiecka z koła gospodyń wiejskich wyraża radość z owocnej współpracy z OSP: "Należę do koła gospodyń wiejskich i chwała panom strażakom, bo pozwolą nam korzystać z remizy. My im w zamian myjemy okna, pierzemy firanki i obsługujemy dzień strażaka. Tu jest nasze miejsce i wspólny ze strażakami dom".

Mieszkańcy Nietkowa wspierają swoich strażaków. "Głosujemy na Wróbla, bo to dobry człowiek. Pomocy nigdy nie odmówi" - stwierdzają krótko ludzie z Nietkowa, odnosząc się do Ryszarda Wróbla, prezesa ochotników z Nietkowa, który zajął 2. miejsce wśród ochotników z 8 360 głosami. Mówią też, że pan Kuczak bardzo chciał wygrać, a "jeśli zwycięży, bo część nagrody ma przekazać OSP". Maria Drzewiecka również wspomina o komitecie budowy remizy, który tworzyli: Henryk Figiel, Tadeusz Boczkowski, Feliks Maciejewski, Józef Feduszyński, Karol Wróbel, Marian Warszawski, Józef Frątczak i Stanisław Tararuj.
Strażacy z Nowej Soli w Plebiscycie "Strażak Roku"
W plebiscycie "Strażak Roku" doceniono również strażaków Państwowej Straży Pożarnej z Nowej Soli oraz Ochotniczej Straży Pożarnej z okolicznych miejscowości.
Nominowani i Wyniki PSP Nowa Sól
Wśród nominowanych do plebiscytu w kategorii zawodowców z Nowej Soli znaleźli się:
- asp. Piotr Wieliczko, JRG PSP
- st. ogn. Dariusz Chorab, JRG PSP
- st. asp. Janusz Pawlak, JRG PSP (wymieniony na szerszej liście)
W ostatecznych wynikach plebiscytu "Strażak Roku" w kategorii zawodowców, strażacy z PSP Nowa Sól uplasowali się na następujących pozycjach:
- 14. Bartłomiej Winczasek, PSP Nowa Sól
- 34. Piotr Wieliczko, PSP Nowa Sól
- 41. Janusz Pawlak, PSP Nowa Sól
- 52. Dariusz Chorab, PSP Nowa Sól
Uczestnicy z Regionu: Edward Skobelski i OSP Nowe Miasteczko
W kategorii ochotników, wśród nominowanych i wyróżnionych strażaków z regionu, znalazł się Edward Skobelski z OSP Żary, który zajął 14. miejsce w rankingu ochotników. Z Nowego Miasteczka, które jest w pobliżu Nowej Soli, na 61. pozycji uplasował się Ludwik Zaguła z OSP Nowe Miasteczko.
Święto Straży Miejskiej w Nowej Soli
Nowa Sól celebruje również pracę innych służb mundurowych. Obchodzone jest ważne wydarzenie - Święto Straży Miejskiej. To okazja do uhonorowania i docenienia pracy strażników miejskich, którzy nieustannie pracują na rzecz utrzymania porządku i zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańców.
Uroczystości i Wyróżnienia
Wśród ważnych momentów, które miały miejsce podczas tego święta, znalazły się nominacje na wyższe stanowiska w hierarchii Straży Miejskiej:
- Justyna Skowron została awansowana na stanowisko Starszego Specjalisty
- Karolina Domańska zdobyła awans na stanowisko Starszego Strażnika
Nagrody to kolejny ważny aspekt tego wyjątkowego dnia. Wyróżnienia przyznano za wyjątkowe zaangażowanie i wysiłek w utrzymaniu porządku i bezpieczeństwa w Nowej Soli. Wśród uhonorowanych znaleźli się:
- Marek Matczak
- Artur Miler
- Justyna Skowron
- Karolina Domańska
Są to strażnicy, którzy swoją codzienną pracą przyczyniają się do lepszego funkcjonowania Nowej Soli, a ich praca jest bezcenna. Podczas uroczystości Prezydent Nowej Soli, Jacek Milewski, wyraził swoje serdeczne podziękowania dla komendanta straży Dariusza Rączkowskiego oraz strażników miejskich za ich trud i nieustanne zaangażowanie. Podkreślił również znaczenie Straży Miejskiej w utrzymaniu porządku i bezpieczeństwa w mieście.

Historia i Zakres Działań Straży Miejskiej
Straż Miejska w Nowej Soli istnieje od 1 sierpnia 1992 roku i od tego czasu podjęła około 5 tysięcy interwencji rocznie, z czego około 1600 zgłaszają mieszkańcy. Ich codzienna praca obejmuje obszar od egzekwowania przepisów dotyczących wychowania w trzeźwości po zwalczanie wykroczeń przeciwko obyczajności publicznej, zaśmiecania miejsc publicznych, kontrolowanie parkowania oraz dbanie o czystość i porządek w gminie. Święto Straży Miejskiej w Nowej Soli to czas na docenienie tych, którzy pracują w cieniu, ale zapewniają spokój i bezpieczeństwo na co dzień. To również okazja do podkreślenia, że miasto może liczyć na ich profesjonalizm i zaangażowanie w każdej sytuacji.