W miejscowości Kawle koło Sierakowic w województwie pomorskim, w środę 13 sierpnia, doszło do ogromnego pożaru hali należącej do zakładu produkcyjnego. W trakcie akcji gaśniczej utracono kontakt z jednym ze strażaków. Po kilku dniach intensywnych poszukiwań odnaleziono ciało zaginionego druha. To wydarzenie wstrząsnęło całą społecznością pożarniczą w Polsce.
Tragiczny pożar zakładu przetwórstwa drobiu
Przebieg zdarzeń i skala pożaru
Pożar wybuchł w środę 13 sierpnia po południu w akumulatorowni na poddaszu zakładu przetwórstwa drobiu w Kawlach, znajdującego się w powiecie kartuskim. Zgłoszenie o wielkim pożarze hali służby otrzymały o godzinie 15:53. Płomienie objęły przede wszystkim halę magazynową o wymiarach około 30 na 50 metrów i 12 metrów składowania z przestrzenią techniczną powyżej. Spaleniu uległo około 3 tysiące metrów kwadratowych hali.
Do walki z żywiołem zadysponowano 68 zastępów straży pożarnej, a w akcji wzięło udział łącznie 300 strażaków. Sytuację w hali produkcyjnej udało się opanować dopiero następnego dnia. Działania służb były kontynuowane również przez kilka kolejnych godzin.

Początkowe działania i zaginięcie strażaka
W początkowej fazie akcji gaśniczej, w trakcie prowadzonych działań ratowniczo-gaśniczych, utracono kontakt z jednym ze strażaków. Mężczyzna zaginął kilka dni temu po tym, jak wpadł do środka płonącej hali. Około 200 strażaków PSP i OSP było zaangażowanych w gaszenie pożaru hali produkcyjnej w zakładzie przetwórstwa drobiowego w Kawlach.
Intensywne działania poszukiwawcze
Wyzwania i metody poszukiwań
Mimo tego, że konstrukcja hali groziła zawaleniem, służby wciąż prowadziły działania poszukiwawcze. Niebezpieczeństwem dla mundurowych była konstrukcja obiektu, która pozostawała niestabilna i "składała się do środka". Zagrożenie stwarzały również produkty znajdujące się wewnątrz hali oraz regały, które stopniowo spadały z wyższych partii.
W poniedziałek rano strażacy za pomocą ciężkiego sprzętu usuwali części poszycia hali oraz zawartość, która się w niej znajdowała. Rzecznik działań straży pożarnej w miejscu pożaru, kpt. Mateusz Szmaglik, informował, że za pomocą dronów ratownicy próbowali odnaleźć zaginionego podczas akcji strażaka ochotnika. Badano obraz z kamer bezzałogowych statków powietrznych, które były wpuszczane do środka, a także monitoringu przy hali. Działania poszukiwawcze utrudniała roztapiająca się zawartość hali - zamrożone kurczaki przygotowane do wywozu na paletach. Szmaglik stwierdził, że na razie bardzo trudno określić, jak długo będą trwały działania, określając je jako "bardzo ciężką i mozolną akcję".

Zaangażowanie służb
Akcja poszukiwawcza w Kawlach trwała przez wiele dni. W niedzielę rano w poszukiwaniach uczestniczyły 34 zastępy straży pożarnej, czyli 80 strażaków. Prowadzone były podmiany na poszczególnych odcinkach bojowych. Kpt. Mateusz Szmaglik zapewniał, że działania poszukiwawcze zaginionego strażaka będą trwały do skutku. Teren pogorzeliska miał zostać przekazany prokuraturze i policji po zakończeniu działań.
Odnalezienie ciała i potwierdzenie śmierci
Okoliczności odnalezienia
W najnowszym komunikacie Państwowej Straży Pożarnej ogłoszono finał poszukiwań: "Odnaleziono ciało strażaka z Ochotniczej Straży Pożarnej w Sierakowicach". Ciało zaginionego strażaka ochotnika odnaleziono na pogorzelisku w Kawlach. Zmarły strażak spadł z wysokości 7-8 metrów w dół.
Profil zmarłego strażaka
Zaginiony strażak był druhem z OSP Sierakowice. Jak tłumaczył oficer prasowy Komendanta Powiatowego PSP w Kościerzynie kpt. Dawid Kowalewski na antenie Polsat News, był to strażak o znacznym doświadczeniu. Został również wielokrotnie odznaczony za swoje możliwości ratownicze.
Reakcje i kondolencje
Komunikat Państwowej Straży Pożarnej
Komendant Główny Państwowej Straży Pożarnej, nadbrygadier Wojciech Kruczek, w imieniu całej braci strażackiej złożył kondolencje i wyrazy współczucia rodzinie i najbliższym zmarłego, a także członkom Ochotniczej Straży Pożarnej w Sierakowicach. W komunikacie PSP podkreślono: "Jest to ogromna strata dla całej społeczności pożarniczej".
Wojewódzkie obchody Dnia Strażaka w Świeciu z udziałem Komendanta Głównego PSP Andrzeja Bartkowiaka
Wypowiedź szefa MSWiA
Głos po śmierci strażaka zabrał również szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, Marcin Kierwiński. Na platformie X napisał: "Ogromna tragedia. Podczas akcji gaśniczej w miejscowości Kawle zginął druh z OSP Sierakowice. Do końca pełnił swoją służbę - z odwagą i sercem - niosąc pomoc innym. Łączę się w bólu z Rodziną, Bliskimi i całą strażacką społecznością. Składam najszczersze kondolencje".
Wsparcie społeczności strażackiej
Zmarłego strażaka pożegnali również druhowie z OSP Goręczynie, którzy opublikowali wzruszające nagranie. Cała społeczność pożarnicza wyrażała żal i wsparcie dla rodziny zmarłego druha.
tags: #strazak #pphu #poczekajlo #j