Niezwykła historia strażaka Patricka Hardisona: Walka o nową twarz

Historia Patricka Hardisona, strażaka ochotnika z Missisipi, jest świadectwem niewyobrażalnej ludzkiej tragedii, ale także triumfu medycyny i niezłomności ducha. W wyniku tragicznego wypadku podczas akcji gaśniczej Patrick doznał potwornych obrażeń, które oszpeciły jego twarz. Dzięki przełomowej operacji przeszczepu twarzy, jego życie, które stało się koszmarem, odmieniło się. Dziś Patrick chce pokazywać innym, że nigdy nie należy się poddawać i zawsze trzeba mieć nadzieję.

Tragedia podczas akcji ratunkowej

W roku 2001 Pat Hardison oraz jego druga żona Chrissi mieszkali w małym miasteczku Senatobia w stanie Missisipi. W tamtym czasie Pat był sprzedawcą opon samochodowych, ale jego prawdziwą pasją była praca w lokalnej Ochotniczej Straży Pożarnej, gdzie pełnił funkcję kapitana. Jak sam wspominał w jednym z wywiadów: „To był mój styl życia, nie robiłem tego nigdy dla pieniędzy, bo to było to, co naprawdę kochałem”. Miał 27 lat, gdy jego jednostkę strażacką wezwano do fatalnego pożaru przyczepy mieszkalnej. 5 września 2001 roku podczas służby otrzymał wezwanie do pożaru.

Do płonącego budynku Hardison wszedł z trzema innymi strażakami, aby przeszukać pomieszczenie. To, co pamięta z tamtego wydarzenia, to rozpadający się sufit nad swoją głową. Kiedy wszedł do środka, płonący dach spadł na jego maskę strażacką, a plastikowa szybka stopiła się i przykleiła do jego twarzy. Patrick resztkami sił zdołał ściągnąć kask z głowy i wydostać na zewnątrz, gdzie zajęli się nim koledzy z jednostki. Jeden z nich powiedział, że nigdy nie widział tak poparzonego człowieka. Patrick w ostatniej chwili zdjął maskę, wstrzymał oddech i zamknął oczy, dzięki czemu lekarze byli w stanie uratować jego gardło i płuca, a także wzrok i układ oddechowy. Nie pamięta, jak wyszedł z budynku. Górna część ciała i głowa paliły się. Jego twarz była doszczętnie spalona, przyjaciele ze straży nie mogli go rozpoznać.

Tematyczne zdjęcie strażaka biorącego udział w akcji ratunkowej, symbolizujące zagrożenie

Życie po wypadku: Cierpienie i walka o normalność

Następne 63 dni Hardison spędził w szpitalu. Ogień poparzył jego skórę głowy, nos, uszy, usta i powieki. Patrick doznał poparzeń 3 stopnia głowy i twarzy, karku i torsu. Płomienie całkowicie spaliły mu uszy, powieki, nos i usta. Mężczyzna przeżył pomimo tych obrażeń, ale został poważnie oszpecony. „Obrażeń doznałem we wrześniu, a pierwszy raz zobaczyłem się w listopadzie” - powiedział Hardison w rozmowie z Fox News. W ciągu kilkunastu lat Patrick przeszedł ponad 70 operacji i przeszczepów. Przeszedł 71 operacji i kilka dodatkowych zabiegów, ale i tak nie był w stanie wykonywać twarzą żadnych ruchów mimicznych. Nie był w stanie jeść, nie mówiąc o uśmiechaniu się, bez okropnego bólu. Nie mógł także mrugać, ani zamykać oczu.

Gdy wrócił do domu, dzieci bały się wyglądu swojego ojca. Patrick wspomina, że dzieci często uciekały na jego widok. Jego życie stało się koszmarem. Dzieci przed nim uciekały i w miejscach publicznych był wytykany palcami. „Miałem dzieci. To był dla mnie ciężki okres. Mając takie obrażenia, są one twoją codziennością. Chodzenie do miejsc publicznych, każdego dnia. Trudno to wszystko wytłumaczyć” - powiedział. Przez lata Patrick walczył ze wzrokiem innych ludzi i okropnym bólem. Stracił nadzieję i sądził, że już na zawsze będzie tak wyglądać i tak się czuć. Po 10 latach małżeństwo z Chrissi rozpadło się. Brak powiek spowodował, że Hardison zaczął tracić wzrok. Zaczął zmagać się z uzależnieniem od silnych leków przeciwbólowych.

Światło w tunelu: Nadzieja na przeszczep

Wraz z upływem lat medycyna zrobiła wielkie postępy. Dotyczyło to także nowatorskich technik przeszczepu twarzy. Na szczęście, jego życie ponownie się odmieniło w 2015 roku. Za namową znajomego Pat postanowił wysłać swoją dokumentację medyczną do dr. Eduardo Rodrigueza - światowej sławy chirurga plastycznego, który właśnie wykonał najbardziej skomplikowany przeszczep twarzy w historii. Dr szukał właśnie kolejnego pacjenta do przeszczepu, ponieważ, jak podkreślał w wielu wywiadach - wybór odpowiedniego pacjenta to najważniejszy element wykonania operacji, która zakończy się sukcesem. Jeszcze w 2012 roku słynny chirurg wraz ze swoim zespołem zaczął dogłębnie badać środowisko Hardisona, aby upewnić się, że będzie on pacjentem idealnym. Pewnego dnia przyjaciel Patricka natrafił na lekarza dr. Eduardo D. Rodrigueza, który pracował w NYU Langone Medical Center w Nowym Jorku. Rodriguez przeprowadził już w przeszłości przeszczep twarzy i zgodził się zoperować Patricka.

Udało się - Pat został ostatecznie zakwalifikowany. Teraz należało znaleźć dawcę. Musiała to być również osoba, która nie używała środków psychoaktywnych, nie miała tatuaży ani urazów twarzy. W sierpniu 2014 roku Hardison został umieszczony na liście oczekujących na dawcę. Po roku udało się znaleźć zaledwie dwóch dawców. W przypadku drugiego dawcy sytuacja wyglądała inaczej. Hardison miał się już pogodzić, że nigdy nie znajdzie dawcy. Wtedy zupełnie z zaskoczenia, znalazł się trzeci potencjalny dawca. Organizacja LiveOnNY, która zajmuje się poszukiwaniami dawców w rejonie Nowego Jorku, znalazła pasującą osobę. Telefon, który zmienił jego życie, otrzymał w lipcu 2015 roku.

Dawcą został David Rodebaugh - mechanik rowerowy, odnoszący liczne sukcesy w zawodach na BMX. Dave - jak nazywali go przyjaciele - kochał to, co robił, był wolnym duchem i osobą, na którą zawsze można było liczyć. W lipcu 2015 roku jechał bez kasku i uderzył się w głowę. Zmarł kilka tygodni po wypadku. Miał 26 lat. Jego matka, Irving, wiedziała, że Dave zrobiłby wszystko, gdyby mógł pomóc. „Powiedziałam: uratujcie jego twarz. Ma twarz lalki z porcelany. I jest dawcą” - powiedziała Nancy Millar, matka motocyklisty, którego twarz otrzymał Patrick. Matka dawcy ani przez moment nie zastanawiała się, gdy lekarze zapytali ją o zgodę na przekazanie twarzy syna. „Powiedziano mi, że nie mogę mieć dzieci, ale urodziłam Davida. Czułam, że to był cud i wiem, że zgadzając się, by syn był dawcą, ten cud będzie miał kontynuację” - oznajmiła jego matka.

Infografika przedstawiająca proces przeszczepu twarzy i jego złożoność

Przełomowa operacja i powrót do życia

Dr Eduardo D. Rodriguez zebrał swój zespół ponad 100 lekarzy, pielęgniarek oraz pomocników i wspólnie zaczęli przygotowywać operację Patricka. Była to najbardziej zaawansowana i skomplikowana operacja przeszczepu twarzy, jaką kiedykolwiek wykonano. Patrick miał zaledwie 50% szans na przeżycie operacji, ale na szczęście ta zakończyła się sukcesem. Operacja trwała ponad 26 godzin i brało w niej udział ponad 100 osób.

„Powiedział, że nie będzie musiał nosić czapeczki i okularów. Będę wyglądał normalnie, zawsze gdy będę gdzieś z tobą szedł” - wspomina słowa swojego ojca Alison. W ciągu pierwszego tygodnia po operacji Patrick miał spore problemy. Po przeszczepie musiał się także od nowa nauczyć mówić i przełykać. I to sprawiało mu mnóstwo problemów i wpędzało go w frustrację. 9 dni po przeszczepie dr Rodriguez postanowił pozwolić strażakowi na obejrzenie swojej nowej twarzy w lustrze. Mężczyzna był jeszcze opuchnięty, ale jak sam skomentował, po raz pierwszy od 14 lat zobaczył, że ma usta, uszy, nos i powieki. Dr Rodriguez uważał jednak, że jest jeszcze za wcześnie, żeby mówić o pełnym sukcesie. „Wśród większości pacjentów dochodzi chociaż do jednego ostrego epizodu odrzucenia w ciągu 30-90 dni po zakończeniu operacji. W tym przypadku nie wystąpił ani jeden, co mnie niepokoi, ale będziemy mieć pacjenta pod stałą obserwacją. Musimy czekać” - skomentował chirurg.

Zdjęcie przedstawiające Patricka Hardisona po operacji przeszczepu twarzy

Nowe życie i przesłanie nadziei

Dzięki rozwojowi medycyny, dziś lekarze są w stanie przeszczepić niemal każdą część ciała, także twarz. Choć ze względu na ogromną ilość mięśni, ten rodzaj operacji jest szczególnie trudny. Przeszczepy twarzy wykonywane są od 2005 roku. Pierwszą osobą, która przeszła taką operację była wówczas Isabelle Dinoire.

Operacja odmieniła jego życie. Patrick był bardzo szczęśliwy, że znów mógł normalnie zobaczyć swoich bliskich. Mężczyzna poznał także Nancy Millar, matkę motocyklisty, którego twarz otrzymał. „Zapytałam go: mogę cię pocałować w czoło?” - powiedziała Nancy Millar. „Prawie rok czekałem, aby ją poznać. Jestem jej ogromnie wdzięczny” - powiedział Patrick. „Bez niej, nie doszłoby do tego”.

Dziś minęło już 7 lat od operacji Patricka. Od tamtej pory jego życie całkowicie się odmieniło. Patrick do końca życia musi brać specjalne lekarstwa, które chronią go przed tym, aby jego ciało nie odrzuciło przeszczepu. „Jestem bardzo wdzięczny mojemu dawcy i jego rodzinie” - powiedział Hardison w specjalnym oświadczeniu po operacji. „Mam nadzieję, że zobaczą we mnie to, że podjęli dobrą decyzję. Chcę także podziękować dr. Rodriguezowi i jego zespołowi. Dali mi więcej niż nową twarz. Hardison marzył tylko o tym, by pójść na mecz baseballowy swoich dzieci bez szeptów i wytykania go palcem przez innych rodziców. Udało się to dzięki przeszczepowi twarzy, który przeszedł pięć lat temu. Opowiada o tym, jak zmieniło się jego życie.

Dziś Patrick na swoim przykładzie chce pokazywać innym, że nigdy nie należy się poddawać. „Kupiłem działkę i teraz pracuję nad tym, aby postawić tam dom. Chcę pokazać ludziom, że trzeba mieć nadzieję. Nie chcę, aby ludzie, podobnie jak ja kiedyś, sądzili, że to koniec, że już tak muszę żyć. Nie musisz”. Powrót do zdrowia Patricka Hardisona to prawdziwy cud. Dr Eduardo D. Rodriguez i jego zespół dokonali czegoś wielkiego i inspirującego.

tags: #strazak #stracil #twarz #podczas #akcji