Wprowadzenie: Fascynacja tematyką straży pożarnej w grach
Tematyka straży pożarnej, walki z ogniem i ratowania życia, choć niezwykle emocjonująca i dramatyczna, wciąż jest zaskakująco rzadko eksplorowana w świecie gier. Zarówno producenci gier planszowych, jak i wideo, stosunkowo rzadko podejmują ten heroiczny motyw. Aż dziw bierze, że tak mało gier podejmuje tak emocjonujący temat jak walka z ogniem, pożarami, pomoc ofiarom wypadków samochodowych czy ratowanie dzieciaków, które wpadły do studni, kanału czy setek innych dramatycznych przypadków, w których biorą udział strażacy. Niemniej jednak, istnieją produkcje, które z powodzeniem wcielają graczy w rolę dzielnych strażaków, oferując różnorodne doświadczenia - od złożonych strategii po proste symulacje dla najmłodszych.

Gry planszowe o ratowaniu życia
Ognisty Podmuch: Kooperacja i wyzwania płonącego budynku
Miałem okazję wypróbować jeden z produktów Barda, czyli Ognisty Podmuch (ang. Flash Point: Fire Rescue). Jest to kooperacyjna gra o gaszeniu pożaru, a w zasadzie o wyciąganiu ludzi z budynku objętego pożarem. Gra zachęca niebanalną tematyką, trochę inną niż wszystkie, a przy tym, jakże życiową. Na pudełku jest umieszczony bohaterski strażak, spieszący na ratunek, co od razu buduje klimat.
Zasady podstawowe i rozgrywka
Ideą gry jest uratowanie z płonącego budynku 7 osób z 10, które się w nim mogą znaleźć. Jeżeli dopuścimy do tego, że zginie czwarta osoba z tychże 10, przegrywamy automatycznie. Gra toczy się w schemacie zbliżonym do Pandemica: najpierw gracz wykonuje 4 akcje, a potem ogień rozprzestrzenia się na losową lokację.
Jako strażak masz do dyspozycji 4 AP, czyli punkty akcji, które możesz wydać w swojej turze. Możesz:
- Chodzić (1 AP)
- Wynosić ofiary (2 AP)
- Gasić pożar (1-2 AP)
- Wyrąbywać przejścia w ścianach (2 AP)
- Wykonywać akcje związane ze zdolnościami na karcie specjalisty
Postacie i mechanika rozprzestrzeniania się ognia
W wariancie pełnym gry dochodzą jeszcze zasady dodatkowe - przede wszystkim postaci strażaków ze specjalnymi umiejętnościami, zwykle oferującymi dodatkowe AP na konkretne działania. Mamy do wyboru 8 ról, np. ratownika, kapitana brygady, kierowcy czy operatora. Sprawę utrudnia fakt, że z początku gracze nie wiedzą, gdzie w domu są ofiary pożaru. Na początku gry na planszy układamy 3 żetony PoI (Point of Interest), które mogą być ofiarą pożaru, ale mogą też być fałszywym alarmem - odkrywamy żeton dopiero, gdy jakiś strażak na niego wejdzie. Ofiar jest 10, fałszywych alarmów 5, więc statystycznie jakieś pudła się trafią. Przeszkodą w ratowaniu ofiar są fałszywe alarmy, które niestety powodują stratę czasu i sił strażaka.
Warto też wspomnieć o eksplozjach, które następują, gdy ogień pojawi się na polu z materiałami niebezpiecznymi lub na polu, na którym leży już żeton ognia. Eksplozje mogą uszkodzić lub zniszczyć ściany budynku, co zaznaczamy czarnymi kosteczkami. Gdy kosteczki się skończą, budynek się wali i wtedy również gracze przegrywają. Z kolei gdy ogień pojawi się na polu, na którym stoi nasz strażak, ulega on ogłuszeniu i trafia na pole z ambulansem. Ponieważ jest to gra rodzinna, nie ma opcji śmierci strażaka.

Skalowanie trudności i balans gry
Mój największy problem z Ognistym Podmuchem to totalny brak balansu trudności gry w kontekście ilości osób. Ta gra na 5-6 osób jest po prostu banalna, na 2 graniczy z niemożliwą do przejścia. W 6 osób w naszej drugiej rozgrywce przeszliśmy najtrudniejszy możliwy wariant gry bez straty ani jednej ofiary. Wynika to z tego, że generalnie gasi się pożar szybciej, niż on się rozprzestrzenia, a najwięcej czasu tracimy na ruch. Jeżeli gramy w 6 osób, to w zasadzie każdy kawałek domu jest „obsadzony” i ruszać się prawie nie trzeba. Mając na uwadze poziom i skalowanie trudności, najlepiej grać w nią w 3-4 osoby, mniej lub więcej nie bardzo jest sens.
Jeśli komuś gra po pewnym czasie wyda się zbyt łatwa, ma do dyspozycji trzy warianty zmieniające trochę zasady. W pierwszym z nich losuje się karty specjalistów i nie można ich wymieniać podczas rozgrywki. W drugim, gdy żeton POI okaże się fałszywym alarmem, kładziemy na jego miejsce żeton materiałów niebezpiecznych. Trzeci wariant uniemożliwia stosowanie działka wodnego w gaszeniu pożarów (jedna z akcji Operatora Działka Wodnego).
Komponenty i estetyka
Komponenty są bardzo solidne, choć można się ewentualnie czepić do dość spartańskiej grafiki planszy, ale podejrzewam, że gdyby było dużo ozdobników, to tylko by przeszkadzało. Figurki strażaków w Bardowej edycji są po prostu przesłodkie. Estetyka to rzecz gustu - mi całość się podoba. Co do kart specjalistów - rzeczywiście są bardzo klimatyczne, a to, że są cienkie w ogóle nie przeszkadza, bo w trakcie rozgrywki i tak leżą przed graczem, przypominając mu tylko, jakim specjalistą gra. Na planszy - to, co najważniejsze, a więc drzwi i ściany, są dobrze widoczne. Instrukcja jest bardzo przejrzyście napisana. Dzięki zasadom rodzinnym, w których nie używa się kart specjalistów, do gry można przystąpić bardzo szybko. Najładniejsze z tego wszystkiego są karty specjalistów, chociaż te niestety są cienkie. Ciekawie wyglądają też strażacy, chociaż żółty czy niebieski strażak, zamiast czerwonego, wygląda dziwnie, ale to już szczegół.
Wrażenia z rozgrywki i dynamika
Rozwiązań budujących klimat w tej grze jest wiele. Rozprzestrzenianie się ognia w budynku przebiega w ten sposób, że najpierw pojawia się dym, a dopiero potem ogień. W budynku są punkty zapalne, które mogą spowodować eksplozje, te z kolei niszczą ściany, co może zakończyć się zawaleniem budynku. Strażak poruszający się w kłębach dymu nie wie dokładnie, czy w miejscu, gdzie spodziewa się zastać ofiarę, rzeczywiście ją tam zastanie - dlatego niektóre żetony POI są puste. Gdy żeton ognia pojawi się obok żetonu z dymem, ten drugi odwracamy również na stronę ognia, co obrazuje dalsze rozprzestrzenianie się ognia. Funkcje pełnione przez strażaków również odpowiadają rzeczywistości. Niemniej rzeczywiście, ciągłe rzucanie kośćmi może niektórym przysłonić klimat.
Podczas kolejnych rozgrywek niestety klimat gdzieś zanikał, akcje stały się monotonne, rzut kostkami, by rozprzestrzenić ogień, monotonny, nawet nie chciało mi się już patrzeć. Jednym słowem czegoś mi brak w grze. Owszem jest klimat, z dymu robi się ogień, czasami coś eksploduje, mamy do czynienia z materiałami niebezpiecznymi, strażacy przedzierają się przez płomienie, ale no właśnie, czegoś mi brak, większej dynamiki akcji, kart wydarzeń czy czegokolwiek innego co by mnie zaskoczyło. Tu zaskakuje mnie jedynie, gdzie wybuchnie ogień.
Ognisty Podmuch to prosta gra kooperacyjna ze sporą dawką klimatu. Dla zaawansowanych graczy może po kilku rozgrywkach wydać się zbyt prosta, ale po zastosowaniu trzech wariantów zasad równocześnie, już tak łatwo nie będzie. Nie ma tu miejsca na zbyt dalekosiężne planowanie, bo plan działania trzeba dostosować do sytuacji na planszy, która zmienia się w każdej turze. Tak więc braku dynamiki grze zarzucić nie można, a pewne znużenie czy brak emocji związanych z rzucaniem kośćmi, by zobaczyć jak rozprzestrzeni się ogień, wiązać się może z sytuacją, gdy gra przestanie być wyzwaniem. Wspólnie, gdyż gra jest kooperacyjna, staramy się uratować uwięzionych w płonącym budynku ludzi. Jeśli uratujemy 7 osób (w tym zwierząt), wygrywamy.
Game Troll TV - Ognisty Podmuch - gra planszowa.
Dla kogo jest "Ognisty Podmuch"?
Polecam ją rodzinom, gdzie są chłopcy. Gra jest od 10 roku życia przewidziana, ale myślę, że spokojnie można grać i z młodszymi. Zaletą gry jest kooperacja, dziecku łatwiej znieść wspólna porażkę, niż osobistą. Poza tym ci, co zaczynają przygodę z planszówkami, na pewno zaciekawią się Ognistym Podmuchem, zasady są łatwe, gra dość prosta, ale i wystarczająco zaawansowana, żeby się nie nudzić. Można ją urozmaicać poprzez stopnie trudności, modyfikację niektórych zasad.
Pali się!: Gra rodzinna dla młodych strażaków
Pali się! to gra wydawnictwa Adamigo, której autorem jest Antonina Kwasek. Przeznaczona jest dla 2-4 graczy, a czas gry to około 20 minut. Gra została przekazana w ramach recenzji od wydawnictwa Adamigo.
Ogólne informacje i elementy gry
Pali się! zajmuje zgrabne, kwadratowe opakowanie, którego wielkość jest dobrana adekwatnie do zawartości. Wieczko zdobi sympatyczna grafika strażaków gaszących ogień. Pomimo ciężkich warunków pracy wyglądają na zadowolonych, z pewnością spodobają się więc dzieciakom kochającym straż pożarną. W środku opakowania znajdziemy ładnie wykonaną, dużą planszę kamienicy, plik dużych kart akcji, 2 ładne kostki, kafelki pożaru, które będziemy „zdobywać” podczas gry oraz 3 tekturowych strażaków, którzy stoją dzięki oryginalnym drewnianym podstawkom. Do gry załączono również krótką instrukcję, która dobrze tłumaczy zasady rozgrywki. Znajdziemy w niej dwa warianty gry: rywalizacyjny i kooperacyjny.

Zarys rozgrywki i cel
Pali się! to gra, w której naszym celem będzie uratowanie, jak największej liczby osób z płonącego budynku. W tym celu będziemy poruszać po planszy 3 strażakami, a żaden z nich nie będzie przyporządkowany do konkretnego gracza. W swojej turze mamy do dyspozycji 3 ruchy, które możemy dowolnie „rozdzielić” pomiędzy strażaków. Możemy poruszyć wszystkich albo tylko jednego. Dzięki odpowiedniej taktyce może zdarzyć się, że podczas naszego ruchu będziemy mogli spróbować ugasić aż 3 pożary! Aby sprawdzić, czy udało nam się pokonać żywioł należy rzucić dwoma kostkami - czerwoną symbolizującą ogień i niebieską oznaczającą wodę. Jeśli wartość na niebieskiej kości będzie równa lub wyższa niż na czerwonej, udało nam się zdobyć kafelek. Gra kończy się po ugaszeniu wszystkich płomieni w kamienicy, wygrywa gracz z największą liczbą punktów. Możemy zagrać również w wariant kooperacyjny, w którym wspólnymi siłami staramy się ugasić pożar, zanim skończą się dostępne karty akcji.
Warianty gry i edukacyjne aspekty
Moja najmłodsza córka przeżywa teraz fascynację strażakami i wypatruje każdego wozu strażackiego. Jest jeszcze zbyt mała na pełną rozgrywkę w Pali się!, ale z chęcią „gasiła” pożary w kamienicy za pomocą strażaków. Starsze córki mogły natomiast zagrać w rozgrywkę z pełnymi zasadami i zgodnie stwierdziły, że gra im się spodobała. Na początku był spory wybór pożarów do gaszenia, a dojście do nich nie było zbyt skomplikowane. Nie zawsze udawało się od razu ugasić płomienie, ale po chwili można było powrócić w to samo miejsce i spróbować jeszcze ponownie. Wraz z gaszonymi pożarami, poruszanie się po planszy stawało się bardziej zaawansowane i trzeba było bardziej kombinować, aby udać się w wybrane miejsce. Pali się! z powodzeniem uczy podstaw kodowania, gdyż poruszamy strażakami według konkretnych symbolów: ruch w prawo, w lewo, góra, dół. Gra stawia przed młodym graczem ciekawe wybory i ćwiczy logiczne myślenie. Uczy również porównywania liczb, obserwacji oraz współpracy w wariancie kooperacyjnym. Oczywiście znajduje się tu również trochę losowości, gdyż nie zawsze karta ruchu będzie nam pasowała, tak samo nie zawsze uda nam się ugasić pożar. Element gaszenia za pomocą kości przypomina mi trochę gry RPG, gdzie musimy uzyskać jakąś konkretną wartość, aby wykonać daną akcję. W grze nie ma negatywnej interakcji, ale jest to wyścig, w którym musimy wyprzedzić innych. Ciekawy jest wariant kooperacyjny, w którym wszyscy wspólnymi siłami ratują kamienicę.

Straż Pożarna w Akcji - Gra Kooperacyjna: Zabawa dla najmłodszych
Straż Pożarna w Akcji - Gra Kooperacyjna to emocjonująca gra kooperacyjna, która angażuje dzieci w wieku od 3 lat do wspólnego działania i podejmowania strategicznych decyzji. Gracze wcielają się w rolę bohaterskich strażaków, a ich wspólnym celem jest ugaszenie pożaru i uratowanie budynku przed zniszczeniem. Liczy się szybka reakcja, umiejętność planowania i efektywna współpraca, aby zdążyć na czas i pokonać żywioł. Jest to produkt Beleduc o numerze 22890, przeznaczony dla 2-4 graczy, z 16 elementami w zestawie.
Opis gry i jej cel
Alarm! W mieście wybuchł pożar! Na sygnał alarmowy dzielni strażacy wskoczyli do swojego wozu strażackiego i z piskiem opon ruszyli na miejsce zdarzenia. Miejmy nadzieję, że dotrą na czas, zanim ogień strawi wszystko doszczętnie! Rozgrywka polega na wspólnym planowaniu akcji gaśniczej i podejmowaniu decyzji dotyczących ruchów wozu strażackiego oraz strategii gaszenia ognia. Gracze muszą współpracować, aby jak najszybciej dotrzeć na miejsce pożaru i skutecznie ugasić wszystkie płomienie, zanim budynek zostanie całkowicie zniszczony.
Wykonanie i walory edukacyjne
Zestaw zawiera solidną, dwuelementową planszę przedstawiającą płonący budynek oraz wóz strażacki z figurkami strażaków. Dodatkowo, w pudełku znajdują się elementy ognia, które gracze będą musieli ugasić, oraz inne akcesoria urozmaicające rozgrywkę. Wszystkie elementy wykonane są z wysokiej jakości drewna i sklejki, co gwarantuje ich trwałość i bezpieczeństwo podczas intensywnej zabawy. Solidne wykonanie i żywe kolory planszy oraz figurek dodatkowo podnoszą atrakcyjność gry. Gra rozwija umiejętność komunikacji, negocjacji i wspólnego rozwiązywania problemów, ucząc dzieci, jak ważna jest współpraca w osiąganiu wspólnego celu. Poprzez odgrywanie ról strażaków, dzieci uczą się o pracy służb ratowniczych, o znaczeniu szybkiej reakcji w sytuacjach zagrożenia oraz o wartości pomocy i współpracy. Gra rozwija wyobraźnię, kreatywność i umiejętność wcielania się w różne role. Manipulowanie figurkami i elementami ognia wspomaga rozwój motoryki małej i koordynacji wzrokowo-ruchowej. Gra została wyróżniona prestiżową nagrodą „BDKJ Kinderspieletest 3-6 Jahre 2.Platz 2021”, co świadczy o jej wysokiej jakości, wartości edukacyjnej i pozytywnym wpływie na rozwój dzieci w wieku przedszkolnym. Poprzez zabawę w „Straż Pożarna w Akcji - Gra Kooperacyjna”, dzieci rozwijają swoją ekspresję artystyczną, umiejętności somatyczne oraz kompetencje społeczne. To wszechstronna gra, która łączy emocjonującą zabawę z wartościowymi aspektami edukacyjnymi.

Gry wideo o strażakach: Od arkadówek po symulacje
W zalewie gier akcji doczekaliśmy się również gier symulacyjno-taktycznych o tematyce walki z pożarami. Choć gier o strażakach jest mniej niż o policjantach, kilka tytułów zasługuje na uwagę.
Przegląd tytułów: Klasyki i zapomniane perły
- Rosco McQueen: Może nie był obiektywnie najlepszą produkcją z kultowego Szaraka, ani nawet zbyt dobrą grą w kategorii "strażackiej", ale coś w tym gaszeniu pożarów i bieganiu w ujęciu TPP urzekło wielu graczy. Tytuł był dostępny w formie dema, dołączanego do Official PlayStation Magazine.
- Fire Department: Gra symulacyjno-taktyczna, w której dowodzimy oddziałem 615 z fikcyjnego miasta. Do dyspozycji mamy nie tylko wozy strażackie, ale np. ambulanse, samochody wsparcia.
- Brave Firefighters: Stworzona przez Segę, postawiła na znacznie większy realizm. Ten tytuł arcade z 1999 r. pozwalał graczom „wymachiwać” sikawką zamiast pistoletu. Na szczególną uwagę zasługiwała tu grafika - była niezwykle dobra jak na swoje lata.
- City Crisis: Praca strażaka nie ogranicza się tylko do wbiegania do palących się domów. W tej grze na PS2 mogliśmy ratować płonących nieszczęśników z powietrza, kierując śmigłowcem straży pożarnej.
- Firefighter F.D.: Pierwsza próba poważnego podejścia do tematu życia strażaka, podjęta na PS2. Wyszło to nawet nieźle. W grze faktycznie ratujemy ludzi z płonących obszarów, a nie tylko polewamy wszystko pianą i wodą. Konami zadbało na dokładkę o całkiem ciekawą narrację fabularną i niezłe cutscenki.
- Emergency (serie): Była to jedna z pierwszych gier, które poważnie podeszły do tematu pracy strażaków. Może nie idealna, ale w 2009 roku trudno było o bardziej wnikliwe przedstawienie roboty w tej profesji.
- Mighty Switch Force!: Kolejna produkcja z humorem, podejmująca temat walki z ogniem. Główna bohaterka chwyta za specjalne działko wodne, którym rozwala nie tylko wrogów, ale i gasi pożary. Świetna zabawa z przymrużeniem oka.
- Grand Theft Auto IV i V: Skandal, że w tych tytułach brakuje pełnoprawnych misji strażackich, bo te zadania poboczne były zrealizowane zaskakująco fajnie m.in. w Vice City czy San Andreas.
- Flame Over: Postanowiło podejść do tematu na luzie i z humorem. W tej produkcji przemierzamy piętra wieżowca, gasząc po drodze ogień. Tytuł działa w konwencji rogulike'a - piętra generowane są proceduralnie z każdym rozpoczęciem zabawy.
- Burning Rangers: Stworzone przez znakomity Sonic Team, wyszło pod sam koniec żywota Saturna. Była to jedna z najlepiej zaprojektowanych i przemyślanych gier z motywem przewodnim walki z pożarami. Całość osadzono w klimatach sci-fi i anime, z jetpackami, świetną grafiką (jak na swoją epokę) i japońską stylówą.

Gry mobilne: Ratowanie wirtualnego świata
Symulacja ciężarówki gaśniczej: Bohater na ekranie
W wiosce wybuchł pożar. Potrzebujemy naszych małych strażaków do pomocy. Ludzkie życie jest w nagłych wypadkach, musimy ugasić i wyplenić płomienie ognia i nie dopuścić, aby płonął i rozprzestrzeniał się w inne miejsca. Symulacja ciężarówki gaśniczej to darmowa gra mobilna zaprojektowana dla iPada, która pozwala graczom wcielić się w rolę strażaka. Budynki miejskie są w płomieniach i tylko strażacy mogą pomóc. Gra oferuje proste sterowanie kierunkiem zraszania ognia na płomień. W każdej misji trzeba usunąć cały płomień ognia w budynkach, aby ukończyć misję, a trudność misji wzrasta wraz ze wzrostem poziomu.
Gra jest zgodna z systemem iOS w wersji 9.0 lub nowszej, iPadOS w wersji 9.0 lub nowszej, macOS w wersji 11.0 lub nowszej (na Macach z czipem Apple M1 lub nowszym) oraz visionOS w wersji 1.0 lub nowszej. Obsługuje 32 języki, w tym polski.

Gry online: Społecznościowe symulacje
eSłużba: Wirtualne strażackie życie
Wśród inicjatyw online pojawiają się również gry, które aspirują do symulowania życia strażaka. Jedną z nich jest eSłużba. Gra ta była na początku na portalu pun.pl, ale została przeniesiona ze względu na plagiaty. Wielu użytkowników forów dyskusyjnych to również gracze eSłużby. W grze zbiera się kasę, kupuje sprzęt itp. Modami są często zawodowcy, np. facet po szkole aspiranckiej z JRG. Ideą gry jest pokazanie dzieciom, na czym tak naprawdę polega pożarnictwo i jak patrzeć okiem strażaka, na co w przyszłości zwracać uwagę. Moim zdaniem, jest to gra, która oddaje realizm i jest jak najbardziej godna polecenia jako dodatek dla tych, którzy interesują się pożarnictwem.
