W ostatnich miesiącach media informowały o szeregu zdarzeń w Polsce i za granicą, w których uczestniczyli obywatele Pakistanu. Dotyczyły one zarówno brutalnych ataków na tle nienawiści, jak i szeroko zakrojonych śledztw w sprawie międzynarodowego przemytu ludzi. Poniżej przedstawiamy szczegóły tych incydentów oraz działań służb.
Brutalny atak na Pakistańczyka w Ozorkowie
W Ozorkowie doszło do napaści na 44-letniego obywatela Pakistanu. Zdarzenie miało miejsce przy okienku nocnego sklepu.
Przebieg zdarzenia i obrażenia
Mężczyźni zaatakowali 44-letniego obywatela Pakistanu przy okienku nocnego sklepu w Ozorkowie. Najstarszy z nich, 37-latek, spytał Pakistańczyka, czy jest muzułmaninem. Po uzyskaniu twierdzącej odpowiedzi, uderzył go. Do ataku włączyli się 29-latek i 25-latek; wszyscy bili Pakistańczyka pięściami, kopali i szarpali - m.in. wybijając mu kilka zębów i łamiąc nos.

Wyrok sądu i kwalifikacja jako przestępstwa z nienawiści
Sąd uznał winę oskarżonych i skazał: 37-latka na 1 rok i 8 miesięcy więzienia oraz zapłacenie nawiązki na rzecz poszkodowanego w wysokości 5 tys. zł. 29-latek, który przyznał się też do kradzieży telefonu komórkowego pobitego mężczyzny, ma spędzić za kratami 1 rok i 6 miesięcy oraz wpłacić 3 tys. zł nawiązki. Trzeci z oskarżonych otrzymał karę 1 roku i 2 miesięcy więzienia i 2 tys. zł nawiązki. Uzasadniając wyrok sąd stwierdził m.in., że działania takie jak oskarżonych zaliczają się do tzw. przestępstw z nienawiści, które zdarzają się coraz częściej i dlatego kara musi być surowa. Wyrok jest nieprawomocny.
Studium przypadku przestępstwa popełnionego z nienawiści
Rasistowski incydent w barze w Hrubieszowie
W Hrubieszowie odnotowano kolejny incydent, w którym Pakistańczyk prowadzący bar z kebabem stał się ofiarą ataku na tle rasistowskim.
Atak i motywy
Dwaj mieszkańcy Hrubieszowa zaatakowali Pakistańczyka, który w tym mieście prowadzi bar z kebabem. Obydwaj hrubieszowianie ubliżali właścicielowi baru rasistowskimi wyzwiskami. Prokuratura Rejonowa w Hrubieszowie prowadzi śledztwo w tej sprawie. Śledczy wyjaśniają wszystkie okoliczności incydentu, do jakiego doszło 29 października w barze z kebabem przy ul. Zamojskiej. Obydwaj sprawcy byli pod znacznym wpływem alkoholu i obydwaj mają na swoim koncie różne wcześniejsze zatargi z prawem. Powodem ich agresji w barze było prawdopodobnie to, że otrzymali inny kebab niż zamówili. Mężczyźni zażądali od właściciela lokalu zwrotu pieniędzy. Jeden z nich podszedł do lady, złapał obcokrajowca za ubranie, przyciągnął go do siebie i uderzył głową obywatela Pakistanu w ladę, tak mocno, aż spadły z niej ulotki i plastikowe sztućce. Jednocześnie wykrzykiwał pod jego adresem różne obraźliwe słowa.
Międzynarodowy przerzut ludzi i ekstradycja obywatela Pakistanu
W wyniku działań służb ukraińskich i polskich, do Polski trafił obywatel Pakistanu podejrzany o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą zajmującą się przemytem ludzi.
Zarzuty i przekazanie podejrzanego
Pakistańczyk podejrzany o kierowanie przerzutem ludzi został wydany Polsce przez Ukrainę. Strona ukraińska przekazała Polsce Pakistańczyka podejrzanego o kierowanie międzynarodową, zorganizowaną grupą przestępczą zajmującą się przerzutem ludzi przez granicę z Białorusi do Polski. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Białymstoku.
Szczegóły śledztwa i działania grupy
Na podstawie zebranych dowodów zarzutami objęto osiem osób z Ukrainy, Pakistanu i Polski. Wobec sześciu stosowany jest areszt - podała w komunikacie Prokuratura Krajowa. Śledztwo dotyczy działalności międzynarodowej grupy przestępczej, która organizowała nielegalne przekraczanie granicy z Białorusi do Polski. Dowody potwierdzające funkcjonowanie kanału przerzutu nielegalnych emigrantów pochodzących m.in. z Pakistanu, Sri Lanki czy Indii przekazała stronie polskiej Służba Bezpieczeństwa Ukrainy. Czynności w śledztwie, pod nadzorem prokuratury, prowadzi Podlaski Oddział SG, zatrzymań dokonano m.in. w Kielcach, Warszawie i Gdańsku.

Grupa działała w ten sposób, że odpłatnie organizowała transport obcokrajowców, a w tym przelot samolotem do Moskwy lub Mińska, zapewniała zakwaterowanie i wyżywienie, przejazd do granicy polsko-białoruskiej, gdzie w różnych miejscach pilotowano nielegalne przekraczanie granicy. Po polskiej stronie zapewniała bezpieczny pobyt w naszym kraju, transport w stronę granicy z Niemcami, a po przekroczeniu granicy polsko-niemieckiej - do innych krajów Europy Zachodniej.
Pościg i ekstradycja
Zatrzymany na Ukrainie Pakistańczyk poszukiwany był przez polski wymiar sprawiedliwości pod zarzutem kierowania tą grupą. Ustalono, że nie przebywa w Polsce, lecz na Ukrainie. Wystosowano za nim list gończy. Zatrzymany został pod koniec grudnia ub. roku przez służby ukraińskie na podstawie czerwonej noty Interpolu. W styczniu polska prokuratura przekazała do Prokuratury Generalnej Ukrainy wniosek o jego ekstradycję. Po półrocznym postępowaniu ekstradycyjnym Pakistańczyk trafił do Polski. Prokuratura sprawę uznaje za rozwojową i zapowiada dalsze zatrzymania. Za popełnione przestępstwa podejrzanym grozi do 15 lat więzienia.
Studium przypadku przestępstwa popełnionego z nienawiści
Strażniczka Graniczna udaremnia przemyt ludzi we Włoszech
W kontekście walki z nielegalną migracją i przemytem ludzi, godna uwagi jest postawa polskiej strażniczki granicznej, która na urlopie we Włoszech wykazała się niezwykłą czujnością.
Bohaterska postawa na urlopie
Chor. Agnieszka Węgrzyn na urlopie we Włoszech wykryła przemyt ludzi. Byli to nielegalni imigranci. Strażniczka prawdopodobnie uratowała im życie. Przechodząc obok tira usłyszała pukanie ze środka. Dzięki jej uporowi udało się wezwać włoską policję i otworzyć tira. Komendant Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej płk Waldemar Skarbek uhonorował chor. Agnieszkę Węgrzyn. Komendant uhonorował panią Węgrzyn listem gratulacyjnym, naszymi gadżetami oraz nagrodą pieniężną. Czyn pani Agnieszki zdobył uznanie u wielu innych osób.

tags: #strazak #zaatakowal #pakistanczyka