Pożar Szkoły w Szkotowie: Zniszczenia, Bohaterstwo i Dalsze Kroki

W miejscowości Szkotowo koło Nidzicy, w województwie warmińsko-mazurskim, doszło do tragicznego pożaru, który niemal doszczętnie zniszczył budynek szkoły podstawowej. Akcja dogaszania ognia trwała kilkanaście godzin. Na szczęście, nikomu nic się nie stało, jednak około 100 dzieci i przedszkolaków straciło możliwość korzystania z placówki.

Zniszczony budynek szkoły podstawowej w Szkotowie po pożarze

Przebieg Pożaru i Akcja Gaśnicza

Początek i Rozprzestrzenianie się Ognia

Ogień pojawił się w poniedziałek, około godziny 19:00. Jak poinformował rzecznik warmińsko-mazurskich strażaków Grzegorz Różański, pożar najpierw wybuchł na poddaszu budynku mieszkalnego przylegającego do placówki oświatowej, a następnie błyskawicznie przeniósł się na poddasze szkoły. "Ogień rozprzestrzeniał się tak szybko, iż nie było szans na uratowanie budynku" - podkreślał wójt gminy Kozłowo Marek Wolszczak. Pożar objął poddasze na dwóch skrzydłach szkoły, a budynek, częściowo drewniany, zapłonął niemal w całości. Zgłoszenie o widocznych płomieniach na poddaszu wpłynęło około godziny 19:00.

Oprócz zniszczeń spowodowanych bezpośrednio przez ogień, budynek ucierpiał również w wyniku zawalenia się spalonych elementów konstrukcyjnych dachu oraz użytej do gaszenia wody. W przyległych mieszkaniach socjalnych, spalonych w wyniku zdarzenia, mieszkały dwie osoby, które jeszcze przed przyjazdem służb ratunkowych samodzielnie opuściły zajmowane lokale. Mężczyzna, który tam mieszkał, jako pierwszy zauważył ogień na strychu i został poparzony.

Działania Straży Pożarnej

Początkowo do walki z żywiołem skierowano 10 zastępów strażaków. Jednak ze względu na szybkie rozprzestrzenianie się ognia, wezwano dodatkowe siły z powiatów działdowskiego, ostródzkiego, olsztyńskiego i lidzbarskiego. W kulminacyjnym momencie w akcję gaśniczą zaangażowanych było 78 strażaków z 23 zastępów. Strażacy prowadzili akcję gaśniczą w dwóch kierunkach: gasili płonący budynek szkoły w natarciu oraz podjęli obronę sali gimnastycznej, połączonej z płonącym budynkiem łącznikiem. Dzięki ich profesjonalizmowi udało się ochronić część budynku, w tym salę gimnastyczną, oraz halę sportową.

Akcja gaśnicza trwała przez kilkanaście godzin, przez całą noc strażacy walczyli z ogniem. W nocy z poniedziałku na wtorek ogień udało się opanować, choć jeszcze o poranku nad budynkiem unosiły się kłęby białego dymu.

Strażacy walczący z ogniem w Szkotowie

Bohaterski Czyn - Uratowanie Sztandaru

Wśród strażaków walczących z żywiołem wyróżnili się st. kpr. Bartosz Sobczyk, żołnierz 16 Brygady, oraz strażak-ochotnik Grzegorz Kacprzycki. W trakcie akcji, pomimo dużego zadymienia i bardzo ograniczonej widoczności, podjęli ryzykowny krok i wynieśli ze szkoły sztandar. Sztandar ten jest dla lokalnej społeczności symbolem wspólnoty uczniów, nauczycieli i rodziców. Grzegorz Kacprzycki podkreślał: „Sztandar to nasza idea i honor, o który wspólnie z rodzicami i całą szkołą walczyliśmy. Zbieraliśmy na niego fundusze, organizowaliśmy kiermasze. To jeden z najważniejszych elementów szkoły”.

Warto zaznaczyć, że autorem zwycięskiego projektu, w oparciu o który powstał sztandar szkoły w Szkotowie, jest syn Grzegorza Kacprzyckiego - Alan. Dla żołnierzy sztandar ma szczególne znaczenie, a jego utrata w tradycji wojskowej oznaczała poważne konsekwencje. Jak powiedział ppor. Maciej Lewandowski, rzecznik 16 Brygady Zmotoryzowanej, czyn st. kpr. Sobczyka "niejako udowodnił, jak ważny jest to symbol dla każdego żołnierza i jak ważne miejsce zajmie w Naszej Brygadzie".

Sztandar szkoły podstawowej w Szkotowie

Skutki i Dalsze Działania

Skala Zniszczeń i Straty

Szkoła Podstawowa w Szkotowie im. ks. Jana Twardowskiego została niemal całkowicie zniszczona. Starosta nidzicki Paweł Przybyłek podał, że straty po pożarze wynoszą około 16 milionów złotych. Komendant Wojewódzki PSP w Olsztynie, nadbryg. Michał Kamieniecki, podczas briefingu prasowego, zaznaczył, że być może gdyby w budynku i części mieszkalnej były zamontowane czujki dymu, pożar można by było ugasić przed tak intensywnym rozwojem.

Sytuacja Uczniów i Nauczycieli

Do szkoły w Szkotowie uczęszczało około 100 uczniów i przedszkolaków, a opiekowało się nimi około 20 nauczycieli. Ze względu na zniszczenia, dzieci nie mogą uczyć się w swojej placówce. Od wtorku uczniowie będą nauczani w oddalonej o około 5 kilometrów szkole w miejscowości Rogoż. Zarówno dzieci, jak i nauczyciele mają zapewnione wsparcie psychologiczne, a w Rogożu będą prowadzone zajęcia z psychologami.

Reakcje Władz i Plany na Przyszłość

Dyrektor szkoły, Grzegorz Maria Rybczyński, określił wydarzenie jako "tragedię dla dzieci, dla rodziców, dla tych, którzy chodzili do tej szkoły". Wojewoda warmińsko-mazurski Radosław Król podkreślił, że najprawdopodobniej szkoła będzie musiała zostać wyburzona i odbudowana. Wojewoda rozmawiał już z minister edukacji Barbarą Nowacką, wójtem gminy Kozłowo Markiem Wolszczakiem oraz kuratorem Kuratorium Oświaty w Olsztynie, aby omówić dalsze kroki i zapewnić dzieciom bezpieczeństwo oraz ciągłość nauki. "Naszym priorytetem jest wsparcie poszkodowanych, odbudowa placówki i szybkie przywrócenie dzieciom normalnych warunków do nauki" - zaznaczył Radosław Król.

Komendant Wojewódzki PSP w Olsztynie i Wojewoda Warmińsko-Mazurski, wraz z samorządowcami powiatu nidzickiego, analizowali stan szkód oraz dalsze etapy akcji dogaszania i kolejnych kroków po pożarze.

Śledztwo

Nidziccy policjanci, przy udziale biegłego z zakresu pożarnictwa, wyjaśniają okoliczności pożaru. Funkcjonariusze KPP w Nidzicy przez cały czas trwania akcji gaśniczej zabezpieczali miejsce zdarzenia. Materiały w tej sprawie zostaną przekazane prokuraturze w Nidzicy, a postępowanie może dotyczyć zagrożenia życia lub zdrowia oraz zniszczenia mienia o znacznej wartości.

tags: #szkotowo #pozar #szkoly