Syrena w remizie nigdy nie brzmi zwyczajnie. To sygnał, że gdzieś ktoś potrzebuje pomocy, a czas zaczyna liczyć się w sekundach. Wtedy Monika Ślusarczyk siada za kierownicą wozu bojowego, gotowa do akcji.
Do straży dołączyła niedawno, w listopadzie ukończyła podstawowy kurs strażaka. Gdy pojawiła się możliwość zdobycia kolejnych uprawnień, nie wahała się długo.

Kariera z Ciężkim Sprzętem
Motoryzacja i ciężki sprzęt fascynowały ją od dawna. Już w 2022 roku zdobyła prawo jazdy kategorii C+E i zawodowo prowadziła zestawy ciężarowe o masie do 40 ton. Typowy ciągnik siodłowy z naczepą ma nawet 16,5 metra długości, dlatego prowadzenie dużych pojazdów nie było dla niej niczym nowym.
- Możliwość prowadzenia strażackiego wozu była naturalnym krokiem - mówi Monika Ślusarczyk.
Specyfika Wozu Bojowego
W jednostce w Odrowążu używane są średnie wozy gaśnicze ważące około 15 ton. To potężne maszyny, które wymagają precyzji i koncentracji - zwłaszcza w drodze do akcji.
Ale - jak podkreśla druhna - jazda wozem strażackim to zupełnie inne doświadczenie niż prowadzenie ciężarówki.
- Podczas akcji liczy się czas. Trzeba poruszać się dynamicznie w ruchu drogowym, często w trudnych warunkach i z włączonymi sygnałami uprzywilejowania. Najważniejsze jest wtedy opanowanie i odpowiedzialność za cały zastęp jadący na akcję.
[HIT][OD ŚRODKA] Wyjazd alarmowy Plutonu Gaśniczego 491[R]22, 25 i 53 z JRG Łańcut
Pierwsze Chwile i Odpowiedzialność
Monika bardzo dobrze zapamiętała swój pierwszy raz za kierownicą wozu bojowego.
- Była duża duma, ale przede wszystkim ogromna odpowiedzialność. Kilkanaście ton sprzętu i świadomość, że jedziemy komuś pomóc.
Za jej plecami siedzą druhowie gotowi do działania. Każdy wyjazd to wspólna misja.
- To duża odpowiedzialność, ale też ogromne wsparcie - podkreśla Monika. - W naszej jednostce bardzo się wspieramy i działamy jak jeden zespół.
Gdy pojawiały się pytania czy wątpliwości, druhowie pomagali i motywowali. To właśnie oni namówili ją, by spróbowała zdobyć uprawnienia.
Czas, Koncentracja i Opanowanie
W pracy kierowcy wozu bojowego czas często decyduje o wszystkim.
- Sekundy liczą się szczególnie w ruchu drogowym czy na wąskich ulicach - mówi druhna.
Czy w takiej sytuacji jest miejsce na strach?
- Raczej jest sprzymierzeńcem. Daje koncentrację i przypomina, jak ważne jest opanowanie.

Jedyna Taka w Powiecie Krapkowickim
Monika jest obecnie jedyną kobietą w powiecie krapkowickim z uprawnieniami do prowadzenia wozu bojowego. Czy to powód do dumy?
- Na pewno daje satysfakcję, ale też motywuje do dalszego rozwoju.
Czasem ludzie są zaskoczeni, gdy widzą kobietę za kierownicą strażackiego samochodu. Jednak - jak przyznaje - coraz częściej reakcje są bardzo pozytywne.
Prawdziwa Siła Strażaka
W straży ważna jest nie tylko sprawność fizyczna. Dla Moniki prawdziwa siła to coś innego - spokój i opanowanie w trudnej sytuacji.
Dlatego strażacy regularnie się szkolą. Druhowie z Odrowąża ćwiczą na zbiórkach jednostki operacyjno-technicznej i uczestniczą w szkoleniach organizowanych przez Komendę Powiatową Państwowej Straży Pożarnej w Krapkowicach. To właśnie trening daje pewność w czasie prawdziwych akcji.
Strażacka służba nie zawsze kończy się w chwili powrotu do remizy.
- Nie zawsze łatwo „wyłączyć głowę”, ale z czasem człowiek uczy się radzić sobie z emocjami - mówi.
Inspiracja dla Przyszłych Pokoleń
A co powiedziałaby małej dziewczynce, która marzy o prowadzeniu wozu strażackiego?
- Żeby się nie bała i próbowała.