Potężny pożar bloku mieszkalnego w Ząbkach
W czwartkowy wieczór, 3 lipca, w Ząbkach doszło do dramatycznego pożaru budynku wielorodzinnego przy ulicy Powstańców. Zgłoszenie o pojawieniu się ognia wpłynęło do służb po godzinie 19:00. Jak poinformował rzecznik Komendy Głównej Straży Pożarnej, st. bryg. Karol Kierzkowski, sytuacja była niezwykle trudna do opanowania, ponieważ ogień pojawił się wysoko - na czwartej kondygnacji użytkowej, obejmując poszycie dachu oraz znajdujące się tam mieszkania.

Przebieg akcji ratunkowej
W szczytowym momencie z żywiołem walczyło około 60 zastępów straży pożarnej, co przekładało się na obecność kilkuset ratowników na miejscu zdarzenia. Budynek, w którym znajduje się ponad dwieście mieszkań, został szybko ewakuowany - łącznie zagrożonych było około 500 osób. Strażacy z OSP Ząbki, biorący udział w akcji, podkreślali, że był to jeden z najtrudniejszych momentów w ich dotychczasowej służbie ze względu na błyskawiczne rozprzestrzenianie się ognia.
Bilans zdarzenia i pomoc dla mieszkańców
Pożar został opanowany rano w piątek, 4 lipca, po czym rozpoczęło się dogaszanie i przeszukiwanie pomieszczeń. Choć nikt nie zginął, cztery osoby zostały ranne, w tym jeden strażak, który doznał urazu stawu skokowego. Wojewoda mazowiecki Mariusz Frankowski poinformował, że poszkodowani otrzymają pomoc doraźną w wysokości 8 tysięcy złotych, a dalsze wsparcie finansowe będzie uzależnione od skali zniszczeń w lokalach. Część mieszkańców otrzymała schronienie w szkole podstawowej nr 3.

Tragiczna śmierć strażaka Zbigniewa
W cieniu działań ratowniczych w Ząbkach, polska straż pożarna przeżywała również żałobę po innym tragicznym wydarzeniu. W piątek, 15 sierpnia, na drodze krajowej nr 57 w miejscowości Wozławki doszło do wypadku, w którym życie stracił druh Zbigniew oraz jego dwuletni syn.
Okoliczności wypadku w Wozławkach
Mężczyzna, pełniący służbę w lokalnej Ochotniczej Straży Pożarnej, podróżował wraz z rodziną. Siła uderzenia pojazdu sprawcy w tył samochodu, którym poruszali się poszkodowani, była tak duża, że auto zostało całkowicie zmiażdżone. Mimo szybkiej interwencji zastępów z JRG Bartoszyce, OSP Bisztynek i OSP Wozławki oraz ratowników medycznych, życia ojca i dziecka nie udało się uratować. Sprawca wypadku, 35-letni kierowca audi, uciekł z miejsca zdarzenia, lecz po około półtorej godziny został zatrzymany przez policję w swoim domu.
Hołd dla druha
Jednostka OSP Wozławki wydała poruszające oświadczenie, w którym z głębokim żalem pożegnała swojego członka: „W obliczu tak bolesnej i niezrozumiałej straty łączymy się w żałobie, wyrażając głęboki smutek oraz solidarność”.
Bezpieczeństwo na drodze to podstawa - dlaCiebie.tv
tags:
#zabki #strazak #zbigniew