Miejscowość Zagórze w województwie podkarpackim została dotknięta przez szereg zdarzeń drogowych i pogodowych, które doprowadziły do poważnych utrudnień. W wyniku tych zdarzeń, wóz strażacki ochotniczej straży pożarnej osunął się do przydrożnego rowu, a inny ugrzązł w podmytej drodze.
Kontekst zdarzenia - Zagórze pod wodą
Niedzielne roztopy i intensywne opady deszczu wyjątkowo mocno dotknęły miejscowość Zagórze. W wielu miejscach woda płynęła drogą niczym niewielka rzeczka, systematycznie podmywając nawierzchnię. Te ekstremalne warunki pogodowe znacząco wpłynęły na bezpieczeństwo i przejezdność lokalnych dróg, tworząc trudności dla kierowców i służb ratunkowych.

Incydent na ulicy Bieszczadzkiej
Duże utrudnienia napotkali kierowcy na DK84 w Zagórzu, na ulicy Bieszczadzkiej, w rejonie serpentyn. W Zagórzu na ulicy Bieszczadzkiej tir zablokował podjazd pod górę. Ponadto na jezdni ciągnęła się olbrzymia plama ropopochodna. Służby zostały zadysponowane do neutralizacji plamy substancji ropopochodnej w tamtym miejscu. Po przyjeździe na miejsce zdarzenia i próbie ominięcia tira, który uległ awarii i stał na jezdni, wóz bojowy straży pożarnej wjechał w rozległą plamę i osunął się do przydrożnego rowu. W Zagórzu były wówczas olbrzymie utrudnienia.

Ciężki wóz bojowy uwięziony w podmytej drodze
Z niedzielnej walki z wodą strażacy ze Skoszewa zapamiętają coś więcej niż tylko zmęczenie. W Zagórzu ciężki wóz bojowy osiadł w podmytej drodze, która przez kilka godzin zamieniła się w płynący strumień. Podczas działań ratowniczych przy jednej z posesji ciężki wóz strażacki OSP Skoszewo wjechał na fragment drogi, który przez kilka godzin był wypłukiwany przez płynącą wodę. Obecnie droga w tym miejscu jest silnie nasiąknięta. Z jednej strony zalegają rozlewiska, z drugiej teren jest rozmokły i grząski. Strażacy podkreślają, że warunki, w jakich przyszło im działać, były wyjątkowo wymagające.
Przekazanie wozu strażackiego dla Ochotniczej Straży Pożarnej w Maciejowicach
Dalsze działania i konsekwencje
W poniedziałek, 23 lutego, po godzinie 9:00 na miejsce miała przybyć grupa dysponująca ciężkim sprzętem. Jej zadaniem było bezpieczne wydobycie wozu z trudnego, podmokłego terenu. Na szczęście w całym zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń. Incydenty te pokazały skalę wyzwań, z jakimi muszą mierzyć się służby ratunkowe w obliczu niekorzystnych warunków pogodowych i drogowych.