Zagrożenia i Wyzwania w Pracy Strażaka podczas Pożaru

Bezpośrednie zetknięcie się z pożarem nie jest zjawiskiem czy sytuacją, z którą przeciętny człowiek spotyka się na co dzień. Dlatego dla laika wymykający się spod kontroli ogień zawsze będzie nieobliczalnym żywiołem. Ponadto taka sytuacja z reguły zaskakuje nas w sposób nagły i niespodziewany. I choć często obserwowany przez nas pożar nie zagraża nam bezpośrednio, zaczynamy zachowywać się w sposób irracjonalny, często wręcz chaotyczny; w najlepszym razie reagujemy całkowitym paraliżem i bezradnością. Dlatego nawet pobieżna znajomość zjawisk towarzyszących pożarowi połączona ze świadomością, jak zachować się w takich sytuacjach, może w pewnych, ekstremalnych sytuacjach okazać się wiedzą ratującą nasze życie.

Dla posiadającego odpowiednie wyszkolenie i wynikające z uczestnictwa w setkach akcji doświadczenie zawodowe strażaka, pożar jest dobrze poznanym zjawiskiem fizyko-chemicznym, któremu - dysponując oczywiście odpowiednim sprzętem, środkami ochrony osobistej i odzieżą ochronną - można stawić czoła i w konsekwencji pokonać go w sposób niewiążący się z nadmiernym ryzykiem. Natomiast dla osoby, która styka się z nim po raz pierwszy, pożar może okazać się przeciwnikiem, który natychmiast i z całą bezwzględnością wykorzysta każdy jego błąd lub zawahanie.

Podstawowe Działania w Sytuacji Pożaru

Kiedy staniemy się świadkiem pożaru, należy natychmiast przerwać pracę, następnie powiadomić o niebezpieczeństwie wszystkie osoby znajdujące się w zasięgu potencjalnego zagrożenia życia lub zdrowia oraz zaalarmować straż pożarną bądź policję i - w następnej kolejności - kierownictwo lub administrację obiektu.

Natychmiastowa reakcja i pomoc zagrożonym

Należy przystąpić niezwłocznie, przy użyciu miejscowych środków gaśniczych do gaszenia pożaru i nieść pomoc osobom zagrożonym. W przypadku koniecznym należy przystąpić do ewakuacji ludzi i mienia. Panika może być przyczyną niepotrzebnych i tragicznych w skutkach wypadków w trakcie prowadzenia działań ratowniczo-gaśniczych. Dlatego, prowadząc jakiekolwiek działania w przypadku powstania pożaru, należy kierować się rozwagą w podejmowaniu decyzji.

Zasady ewakuacji ludzi i mienia

Celem ewakuacji ludzi jest zapewnienie osobom szybkiego i bezpiecznego opuszczenia strefy zagrożonej lub objętej pożarem. Do celów ewakuacji ludzi służą korytarze (poziome drogi ewakuacji) i klatki schodowe (pionowe drogi ewakuacyjne), z których istnieje możliwość bezpośredniego wyjścia na zewnątrz. Drogi i wyjścia ewakuacyjne oznakowane muszą być pożarniczymi tablicami informacyjnymi zgodnie z PN - 92/N - 01256/02 "Znaki Bezpieczeństwa - Ewakuacja". Ewakuacją ludzi z części lub z całego obiektu zarządza kierujący akcją ratowniczo-gaśniczą. W przypadku zaistnienia pożaru lub innego zagrożenia budynku lub jego części, osoby nie biorące udziału w akcji ratowniczej powinny opuścić strefę zagrożenia. Osoby ewakuowane muszą podporządkować się poleceniom ratowników, to jest osobom prowadzącym ewakuację: strażakom, pracownikom służby zabezpieczenia obiektu.

Poza ewakuacją ludzi niejednokrotnie zachodzi konieczność ewakuacji mienia. Celem ewakuacji mienia jest zabezpieczenie cennych przedmiotów oraz ważnych dokumentów przed zniszczeniem lub uszkodzeniem w przypadku pożaru lub innego zagrożenia. Ewakuowane przedmioty i dokumenty należy umieszczać tak, aby nie były narażone na zniszczenie lub uszkodzenie. Działania ewakuacyjne muszą być prowadzone w sposób skoordynowany, nie powodujący utrudnień w innych działaniach.

Postępowanie w przypadku odcięcia drogi wyjścia

Jeśli ugaszenie pożaru we własnym zakresie jest niemożliwe, należy opuścić mieszkanie, zamykając drzwi jedynie na klamkę. Uwaga! W przypadku odcięcia drogi wyjścia z mieszkania, należy udać się do pomieszczenia najdalej usytuowanego od pożaru, posiadającego okno lub balkon, zabierając ze sobą (jeśli jest to możliwe) mokry koc. Zamykając za sobą drzwi do innych pomieszczeń na klamkę, w celu niedopuszczenia do przenikania dymu i wysokiej temperatury przez drzwi wejściowe do mieszkania, należy zabezpieczyć otwory i nieszczelności drzwi.

Ewolucja Zagrożeń Pożarowych i Nowe Metody Zwalczania

W kontekście ewolucji zagrożeń pożarowych, John McDonough - strażak z 25-letnim doświadczeniem i inspektor w Straży Pożarnej w New South Wales w Australii, kierownik grupy szkolenia pożarowego do wdrożenia programu CFBT (zwalczania pożarów wewnętrznych) oraz współautor książki "3D Fire fighting - Training, Tactics and Techniques" - przedstawia istotne spostrzeżenia dotyczące zmian w dynamice pożarów i potrzebie adaptacji strategii. Wspomina on o książce „Fog attack” emerytowanego angielskiego strażaka i inżyniera pożarnictwa Paula Grimwooda, która porównywała metody walki z pożarami w różnych częściach świata. Autor przeanalizował także pionierskie sposoby zwalczania pożarów, które pod koniec lat 80. stworzyli Szwedzi, w szczególności inżynierowie pożarnictwa Krister Giselsson i Mats Rosander. Celem było zwiększenie bezpieczeństwa strażaków stykających się z nagłym rozprzestrzenieniem pożaru, przede wszystkim ze zjawiskami: rozgorzenia, wstecznego ciągu płomieni i zapalenia gazów pożarowych.

Dynamiczny rozwój pożarów

O ile w niektórych aspektach szkolenie strażaków wypadało dobrze, o tyle na polu szkolenia (tak teoretycznego, jak praktycznego) w zakresie teorii rozwoju pożarów pozostawało wiele do zrobienia. Problem z wieloma obecnymi procedurami polega na tym, że ich założenia opierają się na pożarach, których dziś już się nie spotyka. W latach 70. czas do wystąpienia rozgorzenia wynosił około 17 minut, dziś to 4 minuty. Kiedyś pożary pomieszczeń łatwiej było kontrolować, bo ich wystrój bazował na produktach naturalnych, jak drewno, wełna czy bawełna. Przez ostatnie 40 lat coraz częściej pojawiały się jednak tworzywa sztuczne i syntetyczne, niezwykle zwiększające obciążenie ogniowe.

Infografika porównująca dynamikę rozwoju pożaru w pomieszczeniach, uwzględniająca czas do rozgorzenia i wpływ materiałów palnych (naturalne vs. syntetyczne)

Czynniki Ludzkie w Procesie Decyzyjnym Strażaka

John McDonough podkreśla, że w programie nauczania często zaniedbywano bardzo ważny element, jakim jest zachowanie strażaka w procesie podejmowania decyzji. Mniej namacalne, choć równie ważne zmienne wpływające na procesy myślowe każdego strażaka, nie są zazwyczaj oparte na wymiernych danych naukowych, lecz kształtują się pod wpływem kultury, tradycji i oczekiwań nie tylko konkretnych osób, lecz także społeczeństwa jako całości. Procesy te mogą znacznie się różnić u poszczególnych strażaków w zależności od ich doświadczenia.

Oczekiwania społeczne a obraz bohatera

Nie ulega wątpliwości, że świadkowie zdarzenia mają wyraźne oczekiwania wobec przyjeżdżających do akcji strażaków. Powstały one wraz z pierwszymi oddziałami strażackimi i były ciągle wzmacniane. Obraz bohaterskiej postaci wyłaniającej się z trawionego ogniem domu, z uratowanym człowiekiem na rękach to potężna ikona kulturowa. Jest ona nieustannie wzmacniana przez media, dokarmiające potrzebę istnienia bohaterów i wykorzystujące każdą nadarzającą się okazję do ich stworzenia. Bycie strażakiem stało się synonimem takich pojęć, jak powinność i bohaterstwo. Nowojorscy ratownicy najczęściej nazywani są „najdzielniejszymi z Nowego Jorku”. Głównymi wartościami, którym hołduje tamtejsza straż pożarna, są: odwaga, honor i poświęcenie. To wszystko wpływa na nastawienie strażaka i na to, jak ma on sprostać tak wysokim oczekiwaniom.

Kolaż zdjęć przedstawiających popularne wyobrażenia bohaterstwa strażaków w mediach, filmach i literaturze

Kultura środowiska strażackiego i presja rówieśników

Strażacy często sami są częścią grona publiki - świadków zdarzenia i do pewnego stopnia podzielają oczekiwania ludzi wokół nich. Z tych oczekiwań społecznych wyrasta kultura środowiska strażackiego, która wpływa na działania strażaków. Tradycje ofiarnej służby są wzmacniane przez literaturę, kino i nagłówki gazet. Opowieści o zagrożeniu i podejmowanym ryzyku przekazywane są przez weteranów młodym strażakom. Pośrednio w tej kulturze i tradycji istnieje także sposób wzajemnego postrzegania. Żaden strażak nie chce, by kolega uznawał go za lękliwego lub słabego. Takie myślenie może mieć głęboki wpływ na zachowanie strażaków w ich własnym gronie. Wiele razy w trakcie kariery zawodowej, zamiast zasugerować koledze odwrót z pożaru, wybierano milczenie, aby nie wypaść na bojaźliwego. Później okazywało się, że kolega myślał podobnie.

Procedury operacyjne (SOP) a elastyczność działania

Sama organizacja wymaga od strażaków określonych zachowań. Nie istnieje na świecie straż pożarna, która nie miałaby zestawu reguł działania. Są one zazwyczaj ujęte w formie standardowych operacyjnych procedur lub wytycznych działania (SOP). W większości przypadków te jasno opisane procedury są w formie nakazowej. Mają zapewnić wzorzec reagowania na dany rodzaj zdarzenia, a obowiązek ich stosowania przez wszystkich strażaków ma doprowadzić do spójności i pewnej rutyny nawet podczas złożonych i dynamicznych sytuacji. Często jest to osiągane kosztem elastyczności, ponieważ żadna procedura nie jest w stanie sprostać wszystkim możliwym wariantom sytuacyjnym.

Wpływ Czynników Ludzkich na Proces Decyzyjny - Studium Przypadku

Jak zatem wszystkie te elementy łączą się, wpływając na sposób zachowania strażaków przy zdarzeniu? John McDonough przedstawia to na przykładzie dwóch scenariuszy:

Scenariusze pożarowe: Wszechświat A kontra Wszechświat B

W pierwszym eksperymencie strażaków prosi się, aby przyjrzeli się dwóm identycznym zdjęciom z pożaru. Widać na nich gęsty czarny dym wydobywający się z frontowych drzwi jednokondygnacyjnego domu mieszkalnego, na którego podjeździe stoi samochód. Każdy dowódca ma sobie wyobrazić siebie jako kierującego akcją zaraz po przyjeździe do zdarzenia. Nie mają na razie innych sił i środków, są w stanie zbudować jedną linię gaśniczą.

Wszechświat A: Gorące, gęste, czarne gazy pożarowe wydostają się z drzwi frontowych, sugerując kontrolowany przez wentylację pożar gdzieś w głębi budynku. Płaszczyzna neutralna jest nisko i faluje. Jaśniejszy dym z pirolizy wypływa ze szczelin w dachu, w miarę jak materiały palne ulegają rozkładowi pod wpływem ciepła, okna ciemnieją, pokrywając się produktami spalania. Gdy dowódca prowadzi rozpoznanie, zastęp przygotowuje sprzęt, czekając na rozkazy. Wiadomo, że pożar wkrótce się rozwinie, dlatego trzeba się zastanowić, czy wejście strażaków do środka jest bezpieczne. Większość dowódców odetchnęłaby z ulgą i kazała strażakom czekać na wyniki dalszego rozpoznania. Pożar ma wszelkie oznaki szybkiego rozprzestrzeniania się, zbliża się moment rozgorzenia. Strażacy musieliby być szaleni, aby teraz wysłać ludzi do środka. Kilka minut później dochodzi do rozgorzenia w części frontowej. Zważywszy oznaki zewnętrzne, nie było to niespodzianką.

Wszechświat B: Teraz przyjrzyjmy się wszechświatowi B i identycznemu pożarowi. Tym razem jest jedna ważna różnica. W trakcie rozpoznania do dowódcy podchodzą właściciele, jednak zamiast powiedzieć o braku zagrożenia życia, mówią, że nie ma ich syna, który prawdopodobnie przebywa nadal w domu. Czy oficer we wszechświecie B również każe strażakom czekać na wyniki dalszego rozpoznania, czy już podjął zupełnie inną decyzję? Czy strażacy już weszli, by odszukać dziecko? Rozwój pożaru jest dokładnie taki sam w obu przypadkach, bo nie ma na niego wpływu fakt, że w domu pozostał człowiek. Jednak strażacy (w większości przypadków) wierzą, że wejście do środka we wszechświecie B jest uzasadnione, a we wszechświecie A nie.

Ilustracja przedstawiająca gęsty czarny dym wydobywający się z frontowych drzwi jednokondygnacyjnego domu mieszkalnego

Konflikt między teorią pożaru a rutyną działania

Kolejny przykład tego nierozwiązanego konfliktu przedstawił koledze John McDonough, opowiadając o ostatniej akcji. Po przyjeździe na miejsce pożaru w budynku, strażacy wprowadzili przez drzwi frontowe linię gaśniczą. Kolega McDonougha stwierdził, że w korytarzu było lekkie zadymienie i że słyszał pożar rozwijający się prawdopodobnie w kuchni na tyłach budynku. John McDonough poprosił go, żeby przerwał, ponieważ chciał mu powiedzieć, co sądzi, że zrobił. Kolega był ciekaw, czego się domyśla. McDonough odparł, że przeszukał pierwszy pokój po lewej.

Następnie poprosił go, żeby wyobraził sobie, że przyjechał do tego samego pożaru, ale tym razem, z jakiegoś powodu, strażacy weszli do działań dwie minuty później. John McDonough zaczął opisywać zupełnie inną scenę od tej, którą kolega mu przedstawił. Powiedział mu, że został przyciśnięty do ziemi przez ciepło z niskiej i turbulentnej płaszczyzny neutralnej, składającej się z gęstego, czarnego dymu. Kiedy spojrzał w dół korytarza, zobaczył płomienie wydostające się z pomieszczenia na końcu, w którym nastąpiło rozgorzenie po wypadnięciu okna. Poprzez dym płomienie zaczęły przetaczać się po suficie w jego stronę. Kolega zawahał się przez chwilę, po czym odparł: „Przeszukałbym pierwszy pokój po lewej”, czyli zrobił dokładnie to samo.

McDonough opisał mu oznaki nadchodzącego rozgorzenia. Wiedział, że kolega je zna - sam go szkolił kilka lat wcześniej. Jednak niezależnie od oznak rozwoju pożaru, zignorowałby to, co mówił pożar, ze względu na konflikt z innym celem. To jasny przykład, że na zachowania strażaków podczas działań nie miała jak dotąd wpływu współczesna teoria rozwoju pożaru i że potrzeba szybkiego ratowania, niezależnie od warunków pożarowych, jest rutynowym podejściem. Decyduje nie tylko o wejściu do budynku, lecz także o tym, co dzieje się wewnątrz. Konieczność niesienia pomocy często oznaczała, że sam pożar i jego oznaki dostrzeżone po przybyciu strażaków na miejsce nie były najistotniejsze przy formułowaniu zamiaru taktycznego.

Odpowiedzialność Prawna Strażaków i Jednostek Pożarniczych

Gaszenie pożaru, usuwanie skutków wypadku drogowego czy chociażby wypompowywanie wody po intensywnych opadach deszczu - wykonywanie akcji ratowniczych wiąże się z ryzykiem. Strażacy często narażają swoje życie i sprzęt, aby ocalić innych ludzi, a także aby chronić ich mienie. W trakcie ich działań mogą również pojawić się sytuacje, w których dojdzie do szkody osób trzecich lub uszkodzenia ich mienia. W przypadku pojawienia się takich szkód ważne jest, aby zidentyfikować, kto i na jakiej podstawie jest za nie odpowiedzialny, jak można się przed nimi zabezpieczyć (lub ubezpieczyć) i jakie kroki należy podjąć, aby zadośćuczynić poszkodowanym.

Różnice między PSP a OSP

Strażacy PSP (Państwowa Straż Pożarna) są funkcjonariuszami publicznymi, a ochotnicy OSP (Ochotnicza Straż Pożarna) nie. Dlatego kwestia ich odpowiedzialności za różnego rodzaju szkody, do których często dochodzi podczas akcji, jest regulowana przez odmienne przepisy. Pomimo - co do zasady - pełnienia podobnych funkcji w zakresie ochrony przeciwpożarowej, zasady odpowiedzialności PSP i OSP mogą się znacząco różnić.

Rodzaje szkód w akcjach ratowniczych

Możemy wyróżnić kilka podstawowych rodzajów szkód:

  • Szkody poniesione przez samych strażaków biorących udział w akcjach i działaniach ratowniczych oraz w wykorzystywanym przez nich sprzęcie.
  • Szkody poniesione przez osoby inne niż strażacy, które współuczestniczą w akcjach i działaniach ratowniczych i/lub w mieniu należącym do osób trzecich, które zostało wykorzystane do przeprowadzenia akcji ratowniczej.
  • Szkody wyrządzone w mieniu osób trzecich w trakcie i w związku z przeprowadzaniem akcji lub działania ratowniczego.

Regulacje prawne i ubezpieczeniowe dla PSP

Zasady działania PSP regulowane są przede wszystkim przez Ustawę z dnia 24 sierpnia 1991 r. o Państwowej Straży Pożarnej (u.psp) oraz Ustawę z dnia 24 sierpnia 1991 r. o ochronie przeciwpożarowej (u.o.o.p.).

Szkody „własne” strażaków PSP i ich sprzętu

Strażacy PSP, tak jak inni urzędnicy państwowi, objęci są systemem ubezpieczeń społecznych. Odszkodowania za ewentualne obrażenia ciała odniesione podczas wykonywania czynności służbowych są wypłacane stosownie do tychże regulacji. Podczas przeprowadzania akcji ratowniczych niejednokrotnie dochodzi również do uszkodzenia sprzętu, maszyn i wyposażenia należącego do PSP. Mienie takie może być przedmiotem standardowych ubezpieczeń majątkowych, co pozwala na uzyskanie stosownego odszkodowania w przypadku wystąpienia zdarzenia losowego. Niezależnie od powyższego, Art. 13 u.psp przewiduje w uzasadnionych przypadkach możliwość kompensacji takiej szkody przez właściwego komendanta PSP. Zawodowy strażak może ponosić odpowiedzialność za uszkodzenie sprzętu należącego do PSP, powstałe wskutek niewykonania lub nienależytego wykonania obowiązków służbowych. Zasady i wysokość tej odpowiedzialności regulowane są przez Rozdział 2 u.o.m.f.

Szkody wyrządzone osobom trzecim przez PSP

Art. 21 u.psp daje strażakom PSP duże uprawnienia do dysponowania majątkiem i zasobami ludzkimi w zakresie niezbędnym do przeprowadzania akcji ratowniczej. Działania te, choć niezbędne dla należytego wykonania obowiązków służbowych, mogą w konsekwencji doprowadzić do uszkodzenia mienia osób trzecich lub rozstroju zdrowia osoby trzeciej. Zgodnie z Art. 142 Kodeksu Cywilnego właściciel rzeczy nie może sprzeciwić się jej zniszczeniu lub uszkodzeniu, jeśli zachodzi stan wyższej konieczności. Przysługuje mu jednak z tego tytułu odszkodowanie. Zasady przyznawania takiego odszkodowania zostały wskazane w Art. 22 u.psp. W przypadku podejrzenia nieprawidłowego przeprowadzenia akcji ratowniczej (np. wskutek uchybień organizacyjnych kierującego), poszkodowany może dochodzić roszczeń na gruncie Art. 417 KC. Należy przy tym pamiętać, że zgodnie z Art. 9 u.o.m.f strażak PSP nie ponosi osobistej odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną w trakcie i w związku należytym wykonywaniem funkcji publicznej. Za tego typu szkody odpowiada bezpośrednio Skarb Państwa, a ewentualne roszczenia należy kierować do właściwej jednostki PSP.

Regulacje prawne i ubezpieczeniowe dla OSP

Działalność OSP regulują w pierwszej kolejności Ustawa z dnia 7 kwietnia 1989 r. - Prawo o stowarzyszeniach oraz stosunkowo nowa Ustawa z dnia 17 grudnia 2021 r. o ochotniczych strażach pożarnych (u.osp). Ze względu na charakter swojego działania OSP podlega także pod przepisy wspomnianej u.o.o.p.

Szkody „własne” strażaków OSP i ich sprzętu

W przypadku strażaków OSP kwestia odszkodowań za obrażenia ciała została uregulowana w Art. 26 u.o.o.p. oraz Art. 13 u.osp. Regulacje te, jeśli chodzi o zakres i kwoty odszkodowań, niejako zrównują w prawach strażaków OSP i PSP. Dodatkowo Art. 10 ust. 1 pkt 2) u.osp nakłada na gminę, na terenie której działa OSP, obowiązek ubezpieczenia strażaków ratowników OSP od następstw nieszczęśliwych wypadków. Taki sam obowiązek gmina ma wobec kandydatów na strażaków ratowników OSP oraz członków młodzieżowych drużyn pożarniczych i dziecięcych drużyn pożarniczych. W przypadku uszkodzenia sprzętu należącego do OSP, mienie takie może być przedmiotem standardowych ubezpieczeń majątkowych. W przypadku strażaków ochotników analogiczne zdarzenia szkodowe dotyczące sprzętu mogą być rozpatrywane zgodnie z odpowiednimi przepisami art. 114-122 KP oraz art. 124-127 KP. Istnieje jednak możliwość zawarcia stosownego ubezpieczenia, które będzie częściowo chroniło interes majątkowy strażaka.

Szkody wyrządzone osobom trzecim przez OSP i obowiązek ubezpieczenia

Strażacy OSP nie są funkcjonariuszami publicznymi w rozumieniu ustawy (chociaż zgodnie z Art. 24 u.osp przysługuje im analogiczna ochrona prawna), zatem za wszelkie szkody powstałe na skutek ich działania, niewłaściwego działania lub zaniechania odpowiadają na zasadach ogólnych Kodeksu Cywilnego. Szkody takie, zwłaszcza związane z przeprowadzeniem akcji ratowniczo-gaśniczej, mogą osiągać znaczne rozmiary. W celu zabezpieczenia interesów majątkowych zarówno samych OSP, jak i potencjalnych osób poszkodowanych, ustawodawca wprowadził w Art. 10 ust 1 pkt 1 u.osp obowiązek zawarcia przez gminę, na terenie której działa OSP, ubezpieczenia strażaków ratowników OSP (oraz kandydatów na strażaków ratowników OSP, członków młodzieżowych drużyn pożarniczych i dziecięcych drużyn pożarniczych, w tym ubezpieczenie grupowe) od odpowiedzialności cywilnej podczas wykonywania powierzonych zadań. Warto zwrócić uwagę na trzy kwestie wynikające z przytoczonego przepisu:

  • Ubezpieczeniem objęta ma być nie tyle sama OSP (jako stowarzyszenie), co bezpośrednio strażacy OSP. Zabezpiecza to poszczególnych strażaków-ochotników przed potencjalnymi roszczeniami w sposób zbliżony do strażaków zawodowych, których chroni Art. 9 u.o.m.f.
  • Ustawodawca wprowadził obowiązek zawarcia stosownej polisy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, nie wprowadzając jednak żadnych minimalnych wymogów co do sumy gwarancyjnej czy oczekiwanego zakresu ubezpieczenia. Pozwala to na swobodne kształtowanie warunków ubezpieczenia przez ubezpieczającego (gminę) i zakład ubezpieczeń.
  • Obowiązek zapewnienia ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej spoczywa na gminie, na terenie której działa OSP - a nie na samej OSP. Stąd coraz częściej w postępowaniach opartych o Prawo zamówień publicznych na ubezpieczenia kompleksowe gmin znajdują się stosowne zapisy, które potwierdzają ochronę działań strażaków OSP.

Wyzwania i Przyszłość Szkolenia Strażaków

Jak strażacy mogą wpływać na takie sytuacje? Czy przyjmą większe ryzyko jako część wpisaną w zawód, czy też będą się szkolić, aby mieć wiedzę i umiejętność pracy w sposób zdeterminowany przez panujące warunki pożarowe, a nie przez czynniki ludzkie? Programy szkolenia muszą obejmować i wskazywać sposoby rozwiązywania tego rodzaju konfliktów - między oczekiwaniami a tym, co można zrobić ze względu na współczesne środowisko pożaru. To temat, nad którym trzeba dyskutować. Wszyscy strażacy muszą nauczyć się, jak można ratować, pamiętając o coraz mniejszych szansach dla poszkodowanych w dzisiejszych pożarach. Być może najlepszym dla poszkodowanego sposobem ratowania jest natychmiastowe przystąpienie pierwszych sił do gaszenia pożaru?

tags: #zagrozenia #strazak #w #czasie #pozaru