W nocy z 4 na 5 września w Gdańsku doszło do serii masowych podpaleń samochodów. Łącznie spłonęło 19 pojazdów w różnych częściach miasta. Pierwsze zgłoszenie o pożarze straż pożarna otrzymała o godzinie 0.44, a ostatnie o 3.28. W akcji gaszenia pożarów brało udział 30 strażaków.

Przebieg Zdarzeń i Lokalizacje
Seria podpaleń objęła wiele ulic w Gdańsku. Zgłoszenia napływały z różnych dzielnic, co sugerowało skoordynowane działanie sprawcy lub sprawców. Policja i straż informowały, że pożarów w tym czasie mogło być więcej, choć ta informacja nie została oficjalnie potwierdzona.
Ulice dotknięte pożarami:
- ul. Skarpowa - 0.44 - trzy samochody
- ul. Tarasy/Kartuska - 0.54 - cztery samochody (w tym zdarzenie, gdzie najpierw zapaliły się dwa samochody jednocześnie na ul. Kartuskiej i Tarasy, od którego zajęło się kolejne auto na Tarasach)
- ul. Jana Chryzostoma Paska - 1.03 - dwa auta
- ul. Śniadeckich - 2.23 - siedem aut (pięć spalonych, a dwa częściowo)
- Po godzinie trzeciej w nocy straż gasiła również pożar auta na ul. Smoluchowskiego.
Śledztwo i Zatrzymanie Podejrzanego
W związku z serią podpaleń policja powołała specjalną grupę dochodzeniową. Funkcjonariusze intensywnie pracowali nad wyjaśnieniem wszystkich okoliczności zdarzeń, docierając do pokrzywdzonych, przesłuchując mieszkańców i świadków.
Zatrzymanie i wstępne przyznanie się
W piątek rano, około godziny siódmej, policja zatrzymała 33-letniego mężczyznę w jego mieszkaniu. Mężczyzna wstępnie przyznał się do winy, składając wyjaśnienia dotyczące nocnych podpaleń samochodów. W sobotę miał zostać przesłuchany przez prokuratora.
Metodyka śledztwa
Jak poinformowała Aleksandra Siewert z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku, w ujęciu podejrzanego pomogło „bardzo dobre rozpoznanie środowiska przestępczego wydziału kryminalnego z Suchanina”. Kluczowe dla śledztwa okazały się również zebrane dowody, takie jak nagrania monitoringu oraz zeznania świadków, które uwiarygodniły podejrzenia policji.
Początkowo policja brała pod uwagę różne hipotezy, w tym możliwość działania grupy osób. Powołano także biegłego z zakresu pożarnictwa, którego opinia miała wskazać precyzyjny sposób działania sprawcy.
Metoda Podpalenia
Z ustaleń śledczych wynika, że na miejscach podpaleń nie znaleziono typowych podpałek, takich jak puszki, butelki czy szmaty. Pożary z reguły zaczynały się od opon samochodów lub plastikowych elementów, na przykład zderzaków. Jedna z hipotez zakładała, że sprawca polewał wspomniane fragmenty pojazdów łatwopalną substancją.

Reakcje i Szkody
Właściciele spalonych aut byli w szoku. Jedna z właścicielek, której samochód spłonął na ul. Skarpowej, opowiedziała, że zobaczyła, jak pali się jedno z aut, a ogień przeniósł się również na jej pojazd, który nie nadaje się już do jazdy. Technicy nadal pracują nad ustaleniem wszystkich przyczyn pożarów i oszacowaniem strat.
tags: #zaspa #podpalenie #samochodu #pilotow