Tragedie i wypadki z udziałem strażaków w Prudniku

Tragiczne zdarzenie podczas IV Biegu Prudnickiego

W niedzielę, 19 lipca, w miejscowości Prudnik (województwo opolskie) doszło do tragedii podczas IV Biegu Prudnickiego. W zawodach wzięło udział 140 dorosłych uczestników, którzy mieli do pokonania trasę liczącą 10 kilometrów. Część trasy przebiegała przez las, a panujące tego dnia warunki atmosferyczne - temperatura przekraczająca 30 stopni Celsjusza - zdecydowanie nie sprzyjały podejmowaniu wysiłku fizycznego.

W trakcie rywalizacji zasłabł 26-letni mężczyzna. Zaniepokojona faktem, że jej mąż nie dotarł do mety, żona uczestnika poinformowała o tym fakcie organizatorów. Po zakończeniu biegu natychmiast rozpoczęto poszukiwania. Dopiero po trzech godzinach od finiszu najlepszego biegacza, w odległości około 100 metrów od trasy, odnaleziono nieprzytomnego 26-latka. Mężczyznę przetransportowano do szpitala w Nysie, jednak w poniedziałek rano zmarł.

Mapa trasy biegowej w Prudniku z zaznaczonym miejscem odnalezienia uczestnika

Wypadek na terenie prudnickich koszar

Kolejne tragiczne zdarzenie w Prudniku miało miejsce na terenie remontowanego budynku w lokalnych koszarach. W wyniku upadku z wysokości śmierć poniósł 31-letni mieszkaniec miasta. Ciało ofiary przetransportowano do zakładu medycyny sądowej w celu przeprowadzenia sekcji zwłok.

Jak przekazał prokurator Klaudiusz Juchniewicz, szef Prokuratury Rejonowej w Prudniku, ekspertyza ma wyjaśnić bezpośrednią przyczynę zgonu - czy do śmierci doszło na skutek obrażeń powypadkowych, czy też innych przyczyn medycznych, takich jak zawał serca. Wśród świadków zdarzenia pojawiły się sprzeczne zeznania: jedni wskazują na upadek z dachu (czwarta kondygnacja), inni na wypadnięcie z okna na pierwszym piętrze.

Zdjęcie miejsca zdarzenia w prudnickich koszarach (fot. Damian Wicher-Sienkiewicz)

Obecnie śledczy prowadzą postępowanie w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci oraz naruszenia praw pracowniczych. Sprawę bada również Państwowa Inspekcja Pracy. Okoliczni mieszkańcy zgłaszali wcześniej służbom, że prace na wysokości w tym obiekcie były prowadzone bez odpowiednich zabezpieczeń, co dokumentowali zdjęciami i nagraniami wideo.

Zdjęcie tablicy informacyjnej na terenie budowy (fot. Damian Wicher-Sienkiewicz)

Pamięć o strażakach w Prudniku

Pomimo tragicznych doświadczeń, lokalne środowisko strażackie dba o zachowanie historii ochrony przeciwpożarowej w regionie. Związek Emerytów i Rencistów Pożarnictwa RP, który obchodził jubileusz 20-lecia, wydał publikację dokumentującą dzieje straży pożarnej w powiecie. Prace nad monografią zapoczątkował w 2008 roku wieloletni dowódca JRG, kapitan Leszek Bobowski.

Tragiczne wydarzenia w Prudniku: Śledztwo w sprawie śmierci i wypadków

Śmierć podczas prac remontowych w prudnickich koszarach

Ciało ofiary wczorajszego (4.11) wypadku na terenie remontowanego budynku w prudnickich koszarach przetransportowano do zakładu medycyny sądowej, gdzie odbędzie się sekcja zwłok. Ekspertyza ma dać odpowiedź na pytanie, co było bezpośrednią przyczyną śmierci 31-letniego mieszkańca Prudnika.

Ciało ofiary przewieziono do zakładu medycyny sądowej (fot. Damian Wicher-Sienkiewicz)

Jak przekazał prokurator Klaudiusz Juchniewicz, szef Prokuratury Rejonowej w Prudniku, wyniki sekcji zwłok pozwolą ustalić, czy do zgonu doszło wskutek obrażeń spowodowanych upadkiem z wysokości, czy z innego powodu, na przykład zawału serca, bo i takie przypadki odnotowywano w podobnych zdarzeniach.

Wśród świadków pojawiły się sprzeczne zeznania - jedni podają, że ofiara spadła z dachu obiektu (czwarta kondygnacja), inni, że wypadła z okna na pierwszym piętrze. Ta kwestia również jest przedmiotem wyjaśnień śledczych. Obecnie prowadzone jest postępowanie w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci oraz naruszenia praw pracowniczych.

Rozbieżne zeznania świadków mówią o upadku z pierwszego piętra lub dachu (fot. Damian Wicher-Sienkiewicz)

Sprawę badają jednocześnie inspektorzy Państwowej Inspekcji Pracy. Okoliczni mieszkańcy twierdzą, że kilkukrotnie zawiadamiali odpowiednie służby o pracach na wysokości bez zabezpieczeń w miejscu wtorkowej tragedii. Posiadają nawet fotografie i nagrania wideo na okoliczność łamania przepisów BHP. Co więcej, w trakcie ponad godzinnej reanimacji poszkodowanego, na terenie nieruchomości kontynuowano roboty.

Tablica informacyjna... (fot. fot. Związek strażaków - emerytów i rencistów ma 20 lat. Strażacy wydali książkę o historii ochrony przeciwpożarowej. - Pierwsze prace nad opracowaniem historii straży pożarnej na naszym terenie zaczął jeszcze w 2008 roku nasz wieloletni dowódca JRG kapitan Leszek Bobowski - opowiada kpt. Piotr Sobek, członek zespołu redakcyjnego. - On pierwszy publikował artykuły na ten temat w lokalnych wydawnictwach. Redaktorem naczelnym publikacji został Henryk Stroński, autor monografii straży pożarnej w województwie. Z ramienia komendy prace koordynował Piotr Sobek. Do współpracy zaproszono też wszystkie jednostki OSP z powiatu.- Niektóre jednostki mają bardzo bogate zbiory archiwalne - mówi Piotr Sobek. - W innych zabrakło osoby, która czułaby potrzebę dokumentowania działalności. Do pracy nad monografią włączyło się jednak bardzo wiele osób. Promocja książki odbyła się w ubiegłą środę i została połączona z jubileuszem XX-lecia Związku Emerytów i Rencistów Pożarnictwa RP. Leszek Bo­bowski szefuje prudnic­kiemu kołu Związku i dodatkowo archiwizuje i dokumentuje także jego działalność. Z tej okazji w czasie uroczystości w Prudnickim Domu Kultury trzynastu emerytowanych funkcjonariuszy straży zostało odznaczonych okolicznościowymi medalami związkowymi.)

Szkolenie z bezpieczeństwa pracy na wysokości

Wypadek Komendanta Straży w Prudniku

W trakcie wykonywania obowiązków służbowych doszło do wypadku komunikacyjnego, któremu uległ Komendant Straży w Prudniku. Informacje te podkreślają ryzyko związane z pełnieniem służby w straży pożarnej.

tags: #zmarl #strazak #z #prudnika