W poniedziałek wieczorem doszło do ogromnego pożaru na terenie Zakładu Zagospodarowania Odpadów Komunalnych w Bełżycach, zlokalizowanego przy ul. Przemysłowej w województwie lubelskim. Zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło po godzinie 18:00.

Rozwój sytuacji i skala pożaru
Początkowo pożarem objęte było około 500 m² nieprzerobionych odpadów komunalnych. W związku z silnym wiatrem ogień szybko rozprzestrzeniał się na kolejne hałdy śmieci, obejmując odpady wielogabarytowe i foliowe. Ogień zajął obszar około 20-30 arów, co odpowiada około 3000 m².
Późnym wieczorem, kapitan Łukasz Chomczyński, dyżurny KW PSP w Lublinie, informował, że pożar nie został opanowany i ciągle się rozprzestrzeniał. Brygadier Andrzej Walczak z zespołu prasowego PSP w Lublinie przekazał, że w kulminacyjnym momencie walki z ogniem brało udział około 120 strażaków, a sytuacja nadal nie była opanowana. W komunikacie władze gminy Bełżyce podkreśliły, że choć występuje duże zadymienie, nie ma bezpośredniego zagrożenia życia ani mienia.
Working Fire with Reported Entrapment | VES and Fire Attack | Engine 4-45 Helmet Cam
Intensywna akcja gaśnicza
W kulminacyjnym momencie akcji w działania zaangażowano 35 zastępów, czyli 110 strażaków z Państwowej Straży Pożarnej oraz Ochotniczych Straży Pożarnych z terenu powiatu lubelskiego. Działaniami ratowniczymi kierował Zastępca Lubelskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP st. bryg. Marek Chwalczuk.
Akcja gaśnicza przebiegała w bardzo wymagających warunkach. Strażacy musieli zapewnić nieprzerwany dostęp do wody, dowożąc ją zarówno z oddalonych o kilka kilometrów hydrantów, jak i z tymczasowego punktu czerpania wody utworzonego przy zbiorniku wodnym zlokalizowanym na terenie Bełżyc. W tym celu na miejsce skierowano ciężkie wozy gaśnicze oraz cysterny z wielu komend. Dodatkowym utrudnieniem było silne zadymienie, które wymagało używania aparatów ochrony dróg oddechowych. Do rozpoznania sytuacji pożarowej wykorzystano Bezzałogowe Statki Powietrzne.
Komendant Miejski PSP w Lublinie bryg. Grzegorz Szacoń podziękował pracownikom i operatorom z ZZOK w Bełżycach Sp. z o.o., którzy pracowali ciężkim sprzętem typu fadroma i pomimo gęstego zadymienia starali się pomagać strażakom w akcji gaśniczej, przerzucając palące się odpady.
Lokalizacja i proces dogaszania
Ogień został opanowany około godziny 3:30 w nocy z poniedziałku na wtorek, co oznaczało, że przestał się rozprzestrzeniać. Jak informowali strażacy, dogaszanie pogorzeliska mogło potrwać cały wtorek i przedłużyć się, w zależności od rozwoju sytuacji. Mł. bryg. mgr inż. Andrzej Szacoń, rzecznik KM PSP w Lublinie, przekazał, że działania zapewne potrwają jeszcze kilka dni, ponieważ konieczne jest przerzucenie i przelanie wodą wszystkich odpadów, aby pożar nie wznowił się i nie rozprzestrzeniał dalej.
Około godziny 10:30 we wtorek st. bryg. Zenon Pisiewicz, komendant wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie, cytowany przez PAP, mówił dziennikarzom, że pali się jeszcze około tysiąca metrów kwadratowych. Aktualnie w ostatniej fazie akcji działa około 25 zastępów, co daje około 80 ratowników na miejscu. Część Ochotniczych Straży Pożarnych powróciła już do swoich baz, jednak około 20 zastępów pozostało w Bełżycach, aby kontynuować żmudne dogaszanie pogorzeliska. Odpady objęte pożarem muszą być systematycznie przerzucane i polewane wodą, a w niektórych miejscach także pianą gaśniczą.

Działania kryzysowe, jakość powietrza i śledztwo
W związku z pożarem burmistrz Bełżyc Joanna Kaznowska powołała Zespół Zarządzania Kryzysowego. W posiedzeniu zespołu wzięli udział przedstawiciele Państwowej Straży Pożarnej, Policji, Urzędu Miasta Bełżyce oraz kierownictwo Zakładu Zagospodarowania Odpadami. Pani Burmistrz zachęcała mieszkańców do zamykania okien i zapewniała w mediach społecznościowych, że stan powietrza jest na bieżąco monitorowany i nie występuje zagrożenie dla zdrowia i życia. Mł. bryg. mgr inż. Andrzej Szacoń potwierdził, że według badań straży przeprowadzanych na miejscu zdarzenia "normy nie zostały przekroczone". Na miejscu byli przedstawiciele Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, których analiza będzie znana wkrótce.
W nocy mieszkańcy Bełżyc i okolicznych miejscowości otrzymali alert Rządowego Centrum Bezpieczeństwa (RCB). W wiadomości SMS znalazły się zalecenia, aby nie zbliżać się do miejsca zdarzenia, unikać otwierania okien i śledzić oficjalne komunikaty służb.
Prokuratura Rejonowa w Opolu Lubelskim wszczęła śledztwo w sprawie pożaru. Prowadzone jest ono w kierunku sprowadzenia zdarzenia w postaci pożaru, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach. Czyn ten jest zagrożony karą nawet 10 lat więzienia. Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Lublinie, prok. Agnieszka Kępka, poinformowała, że czynności koncentrują się na przesłuchiwaniu świadków i zabezpieczaniu monitoringu. Ze względu na trwającą akcję dogaszania, przeprowadzenie oględzin pogorzeliska z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa będzie możliwe dopiero po zakończeniu działań strażaków.
Prezes Zakładu Zagospodarowania Odpadów Komunalnych w Bełżycach, Grzegorz Szacoń, zapewnił, że pożar nie wpłynie na odbiór śmieci od mieszkańców z 15 gmin. Mówiąc o przyczynach pożaru, zastrzegł, że niczego nie można wykluczyć, ale z przejrzanych zapisów monitoringu nie wynika, aby w czasie zdarzenia "ktoś tam był".
Zakończenie akcji gaśniczej
Po 40 godzinach nieprzerwanych działań gaśniczych strażacy ostatecznie opanowali i ugasili pożar. Działania zakończyły się 3 września o godzinie 10:00.