Historia ochrony przeciwpożarowej na terenie ziem polskich sięga XIV wieku, kiedy to powstały pierwsze pisane normy regulujące tę dziedzinę. Władze miejskie miały prawo wymagać od obywateli uczestnictwa w ochronie przeciwpopożarowej. W połowie XIX wieku zaczęły powstawać ochotnicze organizacje pożarnicze w formie stowarzyszeń, zrzeszające członków na zasadach dobrowolności. Kluczowym momentem dla regionu było uchwalenie statutu Ochotniczej Straży Pożarnej w Świdnicy 16 maja 1863 roku, powstałej na bazie Męskiego Związku Gimnastycznego. Pod koniec 1863 roku jednostka ta liczyła już 160 osób, a do pięćdziesiątej rocznicy powstania uczestniczyła w zwalczaniu 182 pożarów.

Okres II wojny światowej przyniósł znaczne zmiany: po dojściu Hitlera do władzy rozwiązano wszystkie organizacje społeczne i stowarzyszenia, a straż pożarna została podporządkowana Policji Porządkowej. W marcu 1945 roku władze miasta zarządziły ewakuację, a siły straży zostały rozśrodkowane. Dopiero 6 maja 1945 roku, po krótkiej ewakuacji do Czech, powrócono do Świdnicy. W sierpniu 1945 roku przybyli podoficerowie z warszawskiej straży pożarnej, którzy podjęli służbę w Miejskiej Zawodowej Straży Pożarnej, składającej się zarówno z Niemców, jak i Polaków. Pierwszym oficerem i Komendantem Straży Pożarnej w Świdnicy był mjr Adam Iżycki, który w 1950 roku objął stanowisko Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Świdnicy. Od 1 października 1945 roku rozpoczęto systematyczne rejestrowanie akcji gaśniczych, a większość pożarów była wynikiem nieostrożności lub celowych podpaleń w trakcie akcji wysiedleńczej ludności niemieckiej.
Ochotnicza Straż Pożarna w Kalnie: Od założenia do współczesności
Początki i pierwsi strażacy
18 lutego 1946 roku w miejscowości Kalinów (obecnie Kalno) nowo osiedleni mieszkańcy założyli Ochotniczą Straż Pożarną. Pierwsi strażacy byli osadnikami z terenów województwa krakowskiego, rzeszowskiego, lubelskiego, a także repatriantami ze Związku Radzieckiego. Wśród założycieli OSP Kalno znaleźli się: Józef Jakubiec, Józef Pawlik, Walenty Ochman, Władysław Włodarczyk, Józef Piputa, Franciszek Mąkol, Józef Janecki, Józef Rachwał, Władysław Wójcik, Jan Kłyż, Józef Jastrzębski oraz Wilhelm Trybuła. Pierwsze mundury szyto na miarę w Dzierżoniowie, a zebrania odbywały się w prywatnych mieszkaniach członków zarządu, a latem w świetlicy wiejskiej, do której strażacy sami wykonali ławki i stoły. Współpraca i pomoc sąsiedzka były znakomite, mimo różnego pochodzenia druhów.

Rozwój wyposażenia i infrastruktury
Majątek OSP początkowo stanowiła poniemiecka sikawka ręczna na podwoziu, którą kowal Placzyński z Wierzbna przystosował do zaprzęgu dwóch koni. Trzech strażaków - dh Franciszek Mąkol, dh Józef Piputa i dh Władysław Wójcik - miało zgłoszone po parę koni do akcji. Później jednostka otrzymała z Powiatowej Straży Pożarnej w Świdnicy dwucylindrową motopompę M-400. W 1990 roku, dzięki wsparciu Urzędu Miasta i Gminy Żarów, strażacy przeprowadzili remont remizy strażackiej i sąsiadującej z nią kapliczki, a także powiększyli drzwi. Prace, których koszt społeczny wyniósł 3 miliony złotych, trwały dwa miesiące. Do najbardziej zaangażowanych druhów należeli Rachwał Józef, Jastrzębski Kazimierz, Śliwa Władysław, Salamon Marian, Legiejew Krzysztof, Piasecki Walenty, Pałaszewski Bogdan i Misiurka Mariusz.
W 1991 roku jednostka OSP Kalno otrzymała od Urzędu Miejskiego w Żarowie samochód pożarniczy marki Żuk o numerze rejestracyjnym WBU 508 G, który był sprawny technicznie. W 1997 roku podsumowano kolejny rok działalności: ukończono remont samochodu Żuk, uruchomiono drugą motopompę, pomalowano od wewnątrz remizę, pokryto dach salki papą z lepikiem oraz otrzymano nową pompę pływającą, prądownicę uniwersalną. Na samochodzie zainstalowano radiostację, a strażacy otrzymali 4 mundury bojowe i 3 wyjściowe. Wykonano również gablotę z oszkleniem i założono żaluzje na dwa okna.
Aktywność operacyjna i społeczna
Jednostka OSP Kalno działała prężnie na terenie wsi, a strażacy wyjeżdżali do akcji traktorem z motopompą. Uczestniczyli we wszystkich pracach i czynach społecznych, takich jak porządkowanie terenu wokół świetlicy wiejskiej, sklepu i mleczarni, wyrównywanie drogi przez wieś oraz odśnieżanie dróg w okresie zimowym. Organizowano wyjazdy dzieci z rodzicami na Wystawę Ziem Odzyskanych we Wrocławiu oraz kursy dokształcające dla dorosłych, likwidujące analfabetyzm. OSP Kalno systematycznie brała udział w akcjach gaśniczych, takich jak likwidacja pożaru mieszkania Anny Marzec (1978), gaszenie stodoły u rolnika Jana Jagły (1979, 1982), pożar łąk (1979) oraz olbrzymiej stodoły w Kalnie (1983). W 1981 roku strażacy uczestniczyli w gaszeniu pożaru znacznej części zakładu DZCh w Żarowie, gdzie istniało ryzyko wybuchu zbiorników.
Jednostka aktywnie angażowała się w akcje powodziowe, w tym w 1982 roku, kiedy to przez kilka dni wypompowywano wodę z zalanych piwnic, stajni i studni. Naczelnik Rachwał Józef i prezes Salamon Marian przeprowadzali szkolenia przeciwpożarowe w świetlicy wiejskiej. W 1997 roku jednostka brała udział w gaszeniu 4 pożarów na terenie gminy, 10 razy wypompowywano wodę z piwnic i studzien, patrolowano wały przeciwpowodziowe oraz przeprowadzono 8 zbiórek szkoleniowych i ćwiczenia zorganizowane przez PSP Świdnica. W lipcu i sierpniu 1997 roku, podczas wielkiej powodzi, strażacy z OSP Kalno przepracowali 250 godzin, uczestnicząc w akcjach usuwania jej skutków w Gołoszycach, umacnianiu wałów przeciwpowodziowych, dowożeniu żywności i worków z piaskiem, a także ewakuacji dwóch rodzin z Gołoszyc.
Zarząd i wyróżnienia
W 1992 roku z funkcji zrezygnowali naczelnik Rachwał Józef (ze względów zdrowotnych) i skarbnik Jastrzębski Józef (ze względu na wiek). Nowo wybranym naczelnikiem został druh Jerzy Ziemkiewicz, a skarbnikiem druh Marian Salamon. W 1994 roku z funkcji prezesa zrezygnował Jan Włodarczyk, a nowym prezesem został Franciszek Jarosz. W 1984 roku prezes Marian Salamon podsumował rok, informując, że jednostka OSP liczy 41 druhów, wyjeżdżano 17 razy do pożarów i przeprowadzono 27 zbiórek szkoleniowych. Za sumienną i zdyscyplinowaną postawę wyróżniono druhów: Figórniak Piotra, Kicę Andrzeja, Piaseckiego Walentego, Śliwę Władysława i Włodarczyka Jana.
Kronikę historii OSP Kalno założyła i prowadziła do 2000 roku pani Wiesława Ziemkiewicz, a od 2005 roku kontynuuje tę pracę pani Ewa Wołek.
Ochotnicza Straż Pożarna w Burkatowie: Ewolucja i rola w społeczności
Początki i pierwsi osadnicy
Ochotnicza Straż Pożarna w Burkatowie powstała w 1946 roku. Niestety, nie zachowały się żadne dokumenty potwierdzające ten fakt. Informacje o powojennym funkcjonowaniu jednostki, pierwszych strażakach ochotnikach, pożarach i zawodach sportowo-pożarniczych zostały uzyskane od najstarszych mieszkańców sołectwa. Pierwsi osadnicy przybyli do Burkatowa tuż po wyzwoleniu, już w 1945 roku. Byli to młodzi ludzie z rejonu krakowskiego i ze Wschodu, którzy zastali na Ziemiach Odzyskanych murowane domostwa i zagospodarowane poniemieckie zagrody. Konieczność zorganizowania się do walki z pożarami była natychmiastowa, zwłaszcza w obliczu powszechnego złodziejstwa i szabrownictwa. Bardzo pomocna okazała się istniejąca i dobrze zachowana remiza strażacka w centrum wsi Burkatów.

Wyposażenie i remiza
W 1946 roku jednostka posiadała sikawkę konną i poniemiecką motopompę. W remizie znajdowała się sprawna ręczna sikawka, obsługiwana przez 4 strażaków i ciągniona przez konie, a także komplet węży i ręczny sprzęt gaśniczy (kilofy, łopaty, wiadra, bosaki itp.). Burkatowska straż w pierwszej fazie działalności pozyskała również niemiecką motopompę „dekawkę” od stacjonujących w domostwach Rosjan. W czerwcu 1972 roku strażacy rozpoczęli prace remontowe w remizie, przy wsparciu Gromadzkiej Rady Narodowej w Lutomii. W naprawie dachu i blaszanego kaptura wyróżnili się druhowie Henryk Holota i Edward Kulak, a Fryderyk Ożóg uzupełnił brakujące dachówki. Młodzież i dzieci, przy pomocy dorosłych, malowały elewację i odnawiały drewnianą wspinalnię. Później, Komenda Zawodowej Straży Pożarnej w Świdnicy przekazała OSP Burkatów drugą motopompę.
Znaczącym przełomem było przyznanie jednostce samochodu gaśniczego GBA z likwidowanej Zakładowej Straży Pożarnej Fabryki Wagonów w Świdnicy. Ponieważ pojazd nie mieścił się w starej remizie, podjęto decyzję o rozbudowie strażnicy o garaż z zapleczem socjalno-sanitarnym i pomieszczeniem do szkoleń. W lipcu 1993 roku rozpoczęto prace ziemne, które zostały wstrzymane, ale ostatecznie 22 czerwca 1996 roku odbyło się uroczyste otwarcie nowej remizy, połączone z obchodami 50-lecia straży i wręczeniem sztandaru ufundowanego przez mieszkańców i sponsorów. Już 13 kwietnia 1995 roku jednostka została formalnie włączona do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego (KSRG).

Działania operacyjne i społeczne
Już w 1946 roku „Burkatowcy” wyjechali do pierwszego pożaru w Wieruszowie. Uczestniczyli również w akcjach w Lubachowie (pożar w elektrowni), Bystrzycy Górnej, Opoczce, Lutomi, Kraszowicach i Bystrzycy Dolnej. W 1967 lub 1968 roku gasili pożar w mieszkaniu Błautów. Po 1972 roku, Naczelnik Fryderyk Ożóg zadbał o utworzenie drużyny młodzieżowej, a gospodarz remizy i mechanik Henryk Holota wiele czasu poświęcał na remont i usprawnianie motopompy.
Niestety, 20 lipca 1997 roku remiza została częściowo zniszczona przez powódź, która również wyrządziła wiele szkód w całej wsi. Dzięki wytężonej pracy społeczników i staraniom Gminy Świdnica, remiza została uroczyście oddana do użytku 19 czerwca 1999 roku. Jeszcze w trakcie odbudowy strażacy z Burkatowa brali udział w usuwaniu skutków powodzi w Kotlinie Kłodzkiej. 25 lipca 2001 roku jednostka ponownie była zagrożona powodzią, wzmacniając brzegi rzeki workami z piaskiem i drzewami. W 2002 roku, po wielu latach starań, jednostka otrzymała drugi samochód Jelcz GCBA6/32, w którego remont zaangażowana była młodzież pod okiem seniorów. W 2003 roku OSP Burkatów zorganizowała zawody sportowo-pożarnicze dla miasta i gminy Świdnica.

Wyróżnienia i współpraca
Jednostka OSP Burkatów, od początku, była wiodącą organizacją we wsi, współdziałając z Kołem Gospodyń Wiejskich i Ludowym Zespołem Sportowym. W 2000 roku jednostka uczestniczyła w młodzieżowych strefowych zawodach sportowo-pożarniczych w Nowej Rudzie, zajmując pierwsze miejsca w kategoriach 12-15 lat i 15-18 lat. W 2001 roku młodzież zajęła III miejsce w kategorii 12-15 lat i I miejsce w kategorii 15-18 lat na zawodach Młodzieżowych Drużyn Pożarniczych województwa dolnośląskiego w Kątach Wrocławskich. Uchwałą Prezydium Zarządu Głównego Związku OSP RP, medalem Honorowym im. Bolesława Chomicza został odznaczony druh Henryk Kończak podczas akademii we Wrocławiu.
70-lecie i współczesność
Uroczyste obchody 70-lecia Ochotniczej Straży Pożarnej w Burkatowie odbyły się 18 czerwca 2017 roku, rozpoczęte Mszą Świętą w intencji strażaków w kościele pw. Wszystkich Świętych w Strzelcach. Kolejne świętowanie jubileuszu OSP Burkatów zaplanowano na 28 października, kiedy to miało nastąpić przekazanie sprzętu ratowniczego, kupionego z dofinansowaniem ze środków europejskich. OSP Burkatów jest obecnie jedną z 8 prężnie działających jednostek na terenie gminy Świdnica, a trzy jednostki (OSP Lutomia, OSP Burkatów, OSP Witoszów) są włączone do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego. Gmina Świdnica jest liderem projektu „Zakup sprzętu do prowadzenia akcji ratowniczych i usuwania skutków zjawisk katastrofalnych lub poważnych awarii celem wsparcia jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych”, w ramach którego zakupiono 7 średnich i 3 lekkie samochody ratowniczo-gaśnicze oraz specjalistyczny sprzęt (pompy, nożyce i węże hydrauliczne, rozpieracze, zestawy hydrauliczne). Projekt obejmuje doposażenie 11 jednostek OSP, w tym OSP w Burkatowie.
Jak podkreśla prezes jednostki Paweł Ożóg: „Dziś jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej w Kalnie obchodzi wyjątkowy jubileusz. Gratuluję dotychczasowych osiągnięć i składam serdeczne podziękowania za wsparcie przy różnych wydarzeniach, a zwłaszcza przy niesieniu pomocy drugiemu człowiekowi”. W uroczystościach w Kalnie 19 listopada wzięli udział strażacy z gmin Żarów i Nowice. „Cieszę się bardzo, że druhowie z pokolenia na pokolenie przekazują swoim rodzinom tę tradycję i przeżyło to do dziś. Zawyją syreny i nie patrzymy, co jest aktualnie. Rzucamy wszystko i biegniemy na pomoc” - mówił jeden z uczestników.