Firma Agro-Rydzyna, będąca częścią holdingu Tomasza Biernackiego, właściciela sieci Dino, od lat boryka się z różnorodnymi problemami. Oprócz nagłośnionych publicznie zarzutów dotyczących łamania praw pracowniczych i nieprawidłowości w warunkach pracy, w historii działalności zakładu odnotowano również incydenty związane z pożarami.

Pożar wędzarni w 2012 roku
22 września 2012 roku w zakładach Agro-Rydzyna w Kłodzie wybuchł pożar, który spowodował znaczne straty materialne. Ogień, choć nie był duży, doprowadził do silnego zadymienia w hali wędzarni. Na szczęście, wszyscy pracownicy zdążyli opuścić pomieszczenie przed przyjazdem straży pożarnej i nikt nie ucierpiał w zdarzeniu.
Przyczyny i skutki pożaru
Według Stanisława Biernaczyka, rzecznika prasowego Komendy Miejskiej PSP w Lesznie, najprawdopodobniej przyczyną pożaru był wadliwie przeprowadzony proces technologiczny lub wada samego procesu wędzarniczego. W zakładzie Agro-Rydzyna proces wędzenia odbywał się tradycyjną metodą w komorach, gdzie ogień rozpalany był przy użyciu drewna w celu uzyskania dymu. W przypadku wadliwego działania procesu, ogień mógł zostać zaciągnięty do komory, w której wisiały wyroby. Tak właśnie stało się w tym przypadku.
W wyniku pożaru zniszczone zostało wyposażenie wędzarni. Straty oszacowano wstępnie na 1 milion 630 tysięcy złotych.
Pożar stodoły w Garzynie
Inny incydent pożarowy miał miejsce 28 grudnia około godziny 15:00 w stodole należącej do Ośrodka Hodowli Zarodowej w Garzynie, powiązanego z Agro-Rydzyna. Był to murowany obiekt z drewnianą konstrukcją dachu o wymiarach 60x15 metrów. Po pożarze pozostały jedynie murowane ściany, a w ogniu spłonęło około 500 ton słomy.

Działania gaśnicze i ustalenia
Na miejsce zdarzenia udało się sześć zastępów państwowej oraz ochotniczych straży pożarnych. Pożar rozwinął się bardzo szybko, trawiąc konstrukcję dachu, co utrudniało działania gaśnicze. Z pewnością można wykluczyć jedną z hipotez dotyczących przyczyn pożaru - tę o zwarciu instalacji elektrycznej w stodole, ponieważ budynek nie był uzbrojony w prąd. Pozostałe hipotezy były badane przez śledczych.
Zarzuty dotyczące łamania praw pracowniczych
Związkowcy z zakładu Agro-Rydzyna w Kłodzie publicznie poinformowali o poważnych problemach w firmie. Główne zarzuty dotyczą łamania praw pracowniczych, nieuznawania związku zawodowego oraz ukrywania wypadków przy pracy. Pracownicy zrzeszeni w NSZZ „Solidarność” twierdzą, że w zakładzie dochodzi do systematycznych nadużyć.
Złe Mięso - wyzysk i łamanie praw pracowniczych w wegańskiej knajpie we Wrocławiu
Nieprawidłowości w warunkach pracy
Według oświadczenia związkowców, kierownictwo ma ignorować drobne urazy, a poważniejsze wypadki tuszować, aby unikać wypłat pełnych odszkodowań. Pracownicy są traktowani „jak śrubki w wielkiej maszynie”. Relacje pracowników opisują sytuacje budzące poważne zaniepokojenie, w tym:
- Skandaliczne warunki pracy
- Zastraszanie przez przełożonych
- Obniżanie wynagrodzeń
- Rażące naruszenia przepisów prawa pracy i zasad bezpieczeństwa i higieny pracy
Zgłoszenia wskazują również na utrzymującą się atmosferę presji i braku szacunku wobec zatrudnionych.
Spór o legalność związku zawodowego
Drugim problemem jest spór o legalność związku zawodowego. Mimo że do „Solidarności” należy ponad 100 osób, firma odmawia oficjalnej współpracy. Związkowcy podkreślają, że od momentu założenia związków są szykanowani poprzez obniżanie płacy, przenoszenie na inne miejsca pracy, a także zastraszanie krótkimi umowami. Zapowiedzieli, że będą bronić swoich praw do końca i oczekują wyciągnięcia konsekwencji wobec osób odpowiedzialnych za łamanie prawa.
Właściciel Agro-Rydzyny a kontrowersje
Dodatkowe kontrowersje wywołuje fakt, że właścicielem Agro-Rydzyny jest Tomasz Biernacki - jeden z najbogatszych polskich przedsiębiorców i twórca sieci Dino. W ocenie związkowców tym bardziej niezrozumiałe są doniesienia o możliwych naruszeniach standardów pracy w firmie powiązanej z tak znaczącym biznesem.
NSZZ „Solidarność” zapowiada ujawnienie szczegółowych informacji podczas spotkania z mediami, gdzie mają zostać przedstawione konkretne świadectwa pracowników oraz dalsze działania planowane w tej sprawie.