Premier Francji François Bayrou określił ogromny i śmiertelny pożar trawiący południe kraju jako „katastrofę na niespotykaną dotąd skalę". Pożar, który wybuchł we wtorek w pobliżu miejscowości Ribaute w regionie Aude, rozprzestrzenił się na obszar większy niż Paryż, niszcząc lasy i wsie. Władze określają go jako największy pożar we Francji od 1949 roku.

Skala zniszczeń i ofiary
Ogień strawił ponad 15 000 hektarów, a według najnowszych doniesień liczba ta przekroczyła 16 000 hektarów. W wyniku pożaru zginęła starsza kobieta, a co najmniej jedna osoba została uznana za zaginioną. 13 osób odniosło obrażenia, w tym 11 strażaków. Dwie osoby znajdują się w stanie krytycznym. Co najmniej 25 domów zostało zniszczonych, a ponad 2500 gospodarstw domowych zostało pozbawionych prądu. Dziesiątki pojazdów również uległy spaleniu.
Wśród najbardziej zniszczonych miejscowości znajduje się Jonquières, gdzie, jak przekazał burmistrz Jacques Piraud, około 80% wsi zostało doszczętnie zniszczone. Pożar spowodował szkody porównywalne do wszystkich poprzednich pożarów we Francji razem wziętych.
Akcja gaśnicza i warunki pogodowe
Do walki z żywiołem skierowano ponad 2150 strażaków, wspieranych przez dziesiątki samolotów gaśniczych, 500 pojazdów ratowniczych, a także oddziały żandarmerii i wojska. Samoloty i śmigłowce wykonały ponad 130 zrzutów wody. Mimo wysiłków, sytuacja pozostaje niekorzystna ze względu na suszę, rosnące temperatury i silny wiatr, które napędzają ogień. Strażacy przyznają, że walka z ogniem jest niezwykle trudna.

Główne dotknięte wsie to Lagrasse, Fabrezan, Tournissan, Coustouges i Saint-Laurent-de-la-Cabrerisse. Mieszkańcom zalecono, aby nie wracali do swoich domów, a otwarto 17 tymczasowych punktów zakwaterowania.
Przyczyny i reakcja władz
Premier François Bayrou oraz minister środowiska Agnès Pannier-Runacher podkreślili, że przyczyną tak szybkiego rozprzestrzeniania się ognia są zmiany klimatyczne i trwająca susza. Decydującą rolę odegrały również silny wiatr, sucha roślinność i wysokie temperatury. Prezydent Emmanuel Macron oświadczył, że „wszystkie zasoby państwa są zmobilizowane” i zaapelował o „najwyższą ostrożność”. Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen wyraziła wsparcie, zapewniając, że „Europa stoi po stronie Francji”.
Ministerstwo transformacji ekologicznej zauważyło, że od 1976 roku tylko raz - w 2022 roku - pożar strawił więcej niż 10 000 hektarów. Władze podkreślają, że kraj nie jest wystarczająco przygotowany na dostosowanie się do zmian klimatycznych.
Incydent w Hourtin
Oddzielny incydent miał miejsce w Hourtin, gdzie doszczętnie spalony został budynek supermarketu. W wyniku pożaru straty szacuje się na miliony euro, a dziesiątki pracowników trafiły na przymusowe urlopy. Winą za zdarzenie obarczono 12-letnią dziewczynkę, która podpaliła wózek sklepowy pełen ubrań. Nastolatka, która mówiła o „fascynacji ogniem”, została zatrzymana i objęta środkami wychowawczymi. Szef spalonego marketu stwierdził, że jest to nieszczęście, a pracownikom udało się znaleźć zastępcze stanowiska w innych sklepach.

Pożary w Marsylii
We wtorek wieczorem pożary dotarły również na obrzeża Marsylii, do rejonu Pelouque w 16. dzielnicy. Ogień, który ogarnął lasy po zapaleniu się samochodu na autostradzie A55, rozprzestrzenił się bardzo szybko z powodu silnych wiatrów sięgających 70 km na godzinę. Pożar strawił 700 hektarów. Dziewięciu strażaków lekko zatruło się dymem, ale nie odnotowano ofiar śmiertelnych ani poważnie rannych. W wyniku pożarów zamknięto lotnisko Marsylia-Prowansja, odwołano kilkanaście rejsów, a około 10 przekierowano.
Pożar lasu w pobliżu Marsylii zmusza setki osób do ewakuacji
tags: #aktualnosci #francja #pozar