Wśród wielu cennych wspomnień z górskich wędrówek, niektóre postacie i wydarzenia na zawsze pozostają w pamięci. Taką niezwykłą osobistością, której zapomnieć nie sposób, był Eugeniusz Strzeboński - wybitny znawca Tatr i oddany ratownik.
Eugeniusz Strzebonski - Wybitny Ratownik i Przewodnik Górski
Eugeniusz Strzeboński był postacią legendarną w środowisku górskim. Jako wybitny znawca Gór i ratownik piastował w swojej karierze szereg znaczących stanowisk w GOPR, w tym dwukrotnie pełnił funkcję Naczelnika Grupy Tatrzańskiej. Był nie tylko doświadczonym taternikiem i instruktorem ratownictwa, ale również cenionym przewodnikiem tatrzańskim. Znali Go wszyscy miłośnicy gór: od Sudetów po Bieszczady. Dla niżej podpisanej, Eugeniusz Strzeboński był nie tylko starszym Kolegą, ale również wspaniałym przewodnikiem podczas wspólnych górskich wędrówek po niedostępnych dla turystów szlakach.

Przygoda w Tatrach Zachodnich: Chrust, Ognisko i Niespodzianki z Plecaka
Jedno z takich wspomnień przenosi nas w przeszłość, do Tatr Zachodnich, gdzie trzy wygłodniałe i zmęczone po całodziennej wycieczce panny zbierały chrust na ognisko. „Gienek”, jak nazywano Eugeniusza Strzebońskiego, przygotowywał już wszystko, co potrzebne do wzniecenia ognia, pomrukując z uśmiechem: „szyszek donieście, drogie panie”. Zziajane, usiadłyśmy wokół rozpalającego się już ogniska, gotowe na zasłużony odpoczynek i posiłek.
Wówczas nasz wzrok padł na plecak Gienka, który okazał się prawdziwym „sklepem delikatesowym”. W jego wnętrzu znajdowały się nadzwyczajne kiełbaski, które pracowicie obsmażałyśmy po nadzianiu ich na patyk, a także pieczeń rodem z kuchni Mamy Strzebońskiej, świeże chlebki, soczyste pomidory i fantastyczny słowacki peper džús. Minęło już tak wiele lat, a niżej podpisana w dalszym ciągu wspomina tamten niezapomniany dzień.

Pamiątkowe Zdjęcie nad Jeziorem Otmuchowskim
Tamte chwile zostały utrwalone nie tylko w pamięci, ale i na fotografii. Na odnalezionym zdjęciu stoją: Gienek (Eugeniusz Strzeboński), niżej podpisana, Basia Kozak i Krysia Golik. Stoimy w silnym wietrze nad Jeziorem Otmuchowskim. Zdjęcie zostało zrobione przez Miecia Górkę w drodze z Zakopanego do Jeleniej Góry, w październiku roku 1972.

tags: #anna #strzebonska #pozar