Australia zmaga się z jednymi z największych w historii pożarów buszu, które rozprzestrzeniają się nieprzerwanie od września, a kraj ma za sobą prawdopodobnie najsuchszy rok w historii. Dotychczas spłonął obszar wielkości Anglii, a sytuacja nadal pozostaje bardzo poważna, z utrzymującymi się wysokimi temperaturami i niesłabnącymi pożarami.

Bezprecedensowa Skala Pożarów 2019-2020
Z gwałtownymi i wielkimi pożarami buszu zmagał się od początku roku australijski stan Wiktoria. Żywioł spustoszył już 410 000 hektarów ziemi. W samej Nowej Południowej Walii spłonęło 1600 gospodarstw, natomiast ponad 1000 gospodarstw zostało zidentyfikowanych jako dotknięte pożarem ogółem. Agencja NSW Rural Fire Service, zrzeszająca strażaków-ochotników, oceniła, że tegoroczne pożary w Nowej Południowej Walii, najbardziej zaludnionym regionie Australii, są bezprecedensowe. Ich zasięg i fakt, że pożary pojawiają się naraz, sprawiają, że sytuacja jest bez precedensu. Nigdy nie było tak, że pożar występował od południowego Queensland, przez Nową Południową Walię, Gippsland, wzgórza Adelaide, w pobliżu Perth i na wschodnim wybrzeżu Tasmanii.
Nie jest to jednak pierwszy tego typu kryzys, którego doświadcza ten kraj. Podczas pożarów w 2009 roku w stanie Wiktoria Australia została wstrząśnięta, a na początku lat 80. w pożarach w Australii Południowej i Wiktorii zginęło 75 osób i również około 2 tysięcy domów zostało strawionych przez ogień. Poprzednie pożary kosztowały Australię miliardy.
Pożary w Australii - przyczyny, skutki, rozwiązania
Przyczyny i Czynniki Sprzyjające
Przyczyną tegorocznych pożarów jest długotrwała susza, rekordowe temperatury (w grudniu średnie temperatury na kontynencie przekroczyły 41 stopni Celsjusza) i silny wiatr. Sezon pożarów w Australii rozpoczął się w tym roku wcześniej niż normalnie, po trwającej 3 lata suszy, która zwiększyła podatność buszu na ogień. Skala i intensywność pożarów wzmogła dyskusję o zmianie klimatu. Klimatolodzy prognozowali, że pożary australijskiego buszu staną się częstsze i bardziej intensywne, a wywołana przez człowieka zmiana klimatu multiplikuje zagrożenia, wzmacnia te zjawiska, których ludzkość doświadczyła w przeszłości i sprawia, że ich intensywność i skala przestają być przewidywalne. "Lato, którego doświadczamy w Australii było do przewidzenia" - wskazują eksperci.
Katastrofalne Straty w Świecie Zwierząt
Prawie trzy miliardy ssaków, gadów, ptaków i żab zostało zabitych lub pozbawionych siedlisk przez niszczycielskie pożary buszu w Australii, trwające od sierpnia 2019 do marca 2020 roku. Wskazuje na to najnowszy raport naukowców, opublikowany przez WWF. W styczniu, gdy pożary w australijskim buszu wciąż płonęły, WWF informował o stracie 1,25 miliarda zwierząt. Te wczesne szacunki, pod przewodnictwem profesora Chrisa Dickmana (profesora ekologii lądowej na Uniwersytecie w Sydney i członka Australijskiej Akademii Nauk), trafiły na pierwsze strony gazet na całym świecie i pomogły ludziom zrozumieć skalę kryzysu. Wyniki kolejnego badania są szokujące.
Szczegółowe Dane o Stratach Zwierząt
- Gady: 2,46 miliarda
- Ptaki: 180 milionów
- Ssaki: 143 miliony
- Żaby: 51 milionów
Z powodu ograniczeń metodologicznych analiza nie uwzględniła wszystkich bezkręgowców, ryb czy żółwi. Trudno wyobrazić sobie inne wydarzenie na świecie, w pamięci żyjących dziś ludzi, które zabiło lub wypędziło tyle zwierząt. Dane prezentowane w najnowszym raporcie mają na razie charakter wstępny, a końcowe sprawozdanie zostanie opublikowane do końca sierpnia tego roku. Pożary przełomu 2019 i 2020 roku objęły swoim zasięgiem wiele cennych przyrodniczo obszarów Australii - parki narodowe, lasy eukaliptusowe, a nawet wilgotne lasy w stanie Queensland (uznawane za jedne z najstarszych lasów deszczowych świata). Początkowe obliczenia naukowców badających katastrofę skupiały się tylko na stanach Nowa Południowa Walia i Wiktoria.
Straty Ekonomiczne i Społeczne
Na oszacowanie wszystkich kosztów kryzysu, który trwa od wielu miesięcy, jest za wcześnie. Rada Ubezpieczycieli Australii wyliczyła, że straty sięgnęły już ponad 480 milionów dolarów i oczekuje się, że ta kwota jeszcze wzrośnie. Pod koniec grudnia Rada podała, że koszty zakłóceń, do jakich doszło po tym, gdy niebo nad Sydney zasnuło się gęstym dymem, to od 8 do 34 milionów dolarów. To straty generowane między innymi przez nieobecność pracowników - tych, którzy czuli się źle lub opuszczali biura, gdy dym wdzierał się do budynków i włączał alarmy przeciwpożarowe.
W stanie Wiktoria katastrofalne pożary kosztowały już życie 20 tysięcy zwierząt hodowlanych. Rząd ogłosił wyasygnowanie ponad 100 milionów dolarów pomocy dla poszkodowanych mieszkańców. Według związku rolników Victorian Farmers Federation (VFF), rządowa pomoc jest zbyt skąpa, bo wszystko wskazuje na to, że straty w stadach zwierząt będą rosły, a wiele farm i osad rolniczych zwyczajnie zniknęło z powierzchni ziemi. Związek przypomina również, że niedawno farmerzy w tym stanie ucierpieli wskutek ulewnych deszczy i powodzi błyskawicznych.
Australijski premier zapowiedział, że na nowo utworzoną agencję, mającą zająć się odbudową ekosystemu (National Bushfire Recovery Agency), rząd przekaże 1,4 miliarda dolarów. Lekarze wskazują, że pożary drastycznie zwiększają rachunki za opiekę zdrowotną. Prof. David Bowman z Uniwersytetu Tasmańskiego, cytowany przez BBC, ocenił, że sięgną one setek milionów dolarów. "Praktycznie 1/3 populacji Australii odczuwa skutki pożarów, część jest narażona na ich długotrwały, inni na epizodyczny wpływ, a niekiedy mają one ekstremalny wpływ na zdrowie. Szersze konsekwencje - społeczne - związane z dymem i utratą produktywności - to wielka niewiadoma".
W pobliżu Longwood w środkowej Wiktorii pożar buszu strawił prawie 36 tysięcy hektarów, a co najmniej 20 domów w małym miasteczku Ruffy zostało zniszczonych. Kapitan CFA z Ruffy, George Noye, powiedział, że miasteczko zostało „poważnie” dotknięte: „Niektóre nieruchomości straciły wszystko. Stracili źródło utrzymania, szałasy, w których odbywa się strzyżenie owiec, zwierzęta gospodarskie - to po prostu katastrofa”. Zastępca komisarza policji stanu Wiktoria, Bob Hill, powiedział, że trzy osoby - dwoje dorosłych i dziecko - zostali uznani za zaginionych w okolicy Longwood.
Australia w Obliczu Kryzysu Klimatycznego
W ciągu ostatnich pięciu lat liczba zagrożonych gatunków w Australii wzrosła o osiem procent. Ponadto w związku ze zmianami klimatycznymi wciąż wzrasta presja na wszystkie ekosystemy na kontynencie. To niektóre z dramatycznych wniosków z niecierpliwie oczekiwanego raportu o stanie środowiska z 2021 roku. Ponad 30 ekspertów spędziło dwa lata na zbieraniu danych dotyczących wszystkich aspektów australijskiego środowiska. Badacze doszli do szokującego wniosku, że od czasów kolonizacji w 1788 roku wyginęło w Australii 39 gatunków ssaków - więcej niż na jakimkolwiek innym kontynencie. Według raportu jedną z głównych przyczyn jest utrata naturalnych siedlisk. W latach 2000-2017 w Australii wykarczowano około 7,7 miliona hektarów ziemi. Ale niszczycielskie pożary buszu z lat 2019-2020 dotknęły także poważnie świat zwierząt i roślin.
„Ogólnie rzecz biorąc stan środowiska i kierunek jego rozwoju są złe i wciąż się pogarszają z powodu rosnącej presji związanej ze zmianami klimatycznymi, utratą naturalnych warunków, gatunkami inwazyjnymi oraz zanieczyszczeniami i wydobyciem surowców” - wynika z raportu. Naukowcy, grupy ekologiczne i media w Australii wyniki raportu określiły mianem „szokujących”, mówili też o katastrofalnych stratach dzikiej fauny i siedlisk. Ich zdaniem raport powinien być pobudką dla rządu do zwiększenia redukcji CO2, aby ograniczyć zmiany klimatyczne.
Konserwatywny rząd premiera Scotta Morrisona, który został odwołany w maju i znalazł się wcześniej pod pręgierzem krytyki za bierne stanowisko w sprawie ochrony środowiska, otrzymał raport już w grudniu 2021 roku. Jednak wstrzymał jego publikację ze względu na zbliżające się wybory powszechne. Minister środowiska Tanya Plibersek powiedziała, że raport jest odzwierciedleniem „ponad dekady bezczynności i świadomej ignorancji”. „Jeśli będziemy kontynuować to, co robimy, zobaczymy więcej zagrożonych gatunków, zobaczymy częściej wysychające rzeki, zdegenerowane krajobrazy, umierające rafy koralowe” - powiedziała dziennikarzom.
Australia jest jednym z największych emitentów gazów cieplarnianych w przeliczeniu na obywatela oraz jednym z czołowych producentów i eksporterów węgla na świecie. "Obydwa kraje [Australia i Polska] plasują się tam przez słabe wyniki w kategoriach obniżenia emisji gazów cieplarnianych, jak i wsparcia odnawialnych źródeł energii. Oba kraje nadal inwestują w wydobycie i spalanie paliw kopalnych, a konkretnie węgla i gazu ziemnego." - przypomina WWF, wskazując, że Polska również kupowała australijski węgiel w 2018 roku. Na podstawie oceny naukowców, w raporcie przedstawiono wstępne zalecenia dotyczące poprawy monitorowania i zarządzania przyszłymi pożarami i ich wpływem na różnorodność biologiczną.