W niniejszym artykule przedstawiona zostanie historia strażaka-ratownika, który w trakcie udzielania pomocy poszkodowanemu w wypadku drogowym, napotkał na nieoczekiwane przeszkody ze strony policjanta. Opisywane zdarzenie miało miejsce dwa tygodnie przed publikacją, gdy autor wracał do domu z zakupów.
Zderzenie z wypadkiem i początek interwencji
Autor, będący starszym strażakiem-ratownikiem w jednostce OSP w KSRG, natknął się na wypadek z udziałem motocyklisty. Po zbliżeniu się do miejsca zdarzenia, zauważył obecność dwóch radiowozów i leżącego na drodze motocyklistę obok swojego pojazdu.
Zwracając uwagę na powszechną praktykę policjantów, którzy często ograniczają się jedynie do kierowania ruchem i zabezpieczania miejsca zdarzenia, autor postanowił działać. Nie widząc na miejscu karetki ani wozów strażackich, wjechał za radiowozy na pas zieleni, włączył światła awaryjne i podszedł do poszkodowanego, aby udzielić mu pomocy.

Nieoczekiwane zarzuty i konfrontacja z policjantem
Po chwili okazało się, że poszkodowany był osobą uciekającą przed policją na motocyklu. Autor, informując policjantów z ruchu drogowego o swojej tożsamości jako strażaka-ratownika, rozpoczął udzielanie pomocy poszkodowanemu, przeprowadzając badanie SAMPLE. Poszkodowany był przytomny i zgłaszał jedynie niewielki ból w okolicy pośladków i rąk.
Ponieważ autor nie posiadał przy sobie profesjonalnego sprzętu medycznego, a jedynie podstawową apteczkę samochodową, udał się do swojego pojazdu po jej przyniesienie. W tym momencie podszedł do niego policjant kryminalny po cywilu, który niedawno przybył na miejsce, aby wesprzeć działania przy pościgu.
Policjant poinformował autora, że popełnił on wykroczenie, zatrzymując się w miejscu niedozwolonym, stwarzając zagrożenie w ruchu drogowym i niszcząc trawnik. Autor wyjaśnił, że jest strażakiem i udzielał pomocy poszkodowanemu, stając się tym samym funkcjonariuszem publicznym.
Policjant jednak nie przyjął tych argumentów, stwierdzając, że widząc radiowozy na miejscu, autor nie powinien był się zatrzymywać. Autor odparł, że przepisy nie zawierają informacji o tym, że obecność policji zwalnia z obowiązku udzielania pomocy, a wręcz przeciwnie - w przyszłości mógłby zostać oskarżony o nieudzielenie pomocy zgodnie z artykułem 162 Kodeksu Karnego.
Policjant nadal nie zmienił swojego stanowiska, grożąc mandatem. W odpowiedzi, autor przywołał artykuł 16 Kodeksu Wykroczeń, który mówi, że nie popełnia wykroczenia osoba działająca w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa dla dobra chronionego prawem, gdy niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć, a dobro poświęcone nie przedstawia wartości oczywiście większej niż dobro ratowane.
Konsekwencje i dalsze kroki
Mimo przedstawionych argumentów, policjant wypisał wniosek o ukaranie do sądu. Autor otrzymał wezwanie na komisariat w celu złożenia zeznań jako sprawca wykroczenia. Warto zaznaczyć, że policjanci z drogówki, którzy byli na miejscu, wyrazili swoje niezadowolenie z postawy policjanta kryminalnego, nazywając go "mendą" i radząc autorowi, aby nie przyjmował mandatu.
Autor, mimo upływu dwóch tygodni, wciąż nie może uwierzyć w sytuację, w której jest karany za udzielanie pomocy. Posiada zaświadczenie z jednostki oraz dokumenty potwierdzające ukończone kursy. Nie chce jednak jeszcze eskalować sprawy do związku zawodowego ani Komendy Wojewódzkiej PSP, licząc na polubowne załatwienie sprawy.
Obawia się jednak, że jeśli sprawa trafi do sądu, będzie musiał nagłośnić incydent, ponieważ dotyczy on wszystkich strażaków ochotników. Podkreśla, że nawet będąc poza służbą i działając z dobrej woli, mogą zostać ukarani przez nadgorliwych funkcjonariuszy. Autor apeluje o rady i opinie w tej sprawie.
Symulacja wypadku Konin 21 06 2017
Wyposażenie strażaka - narzędzia niezbędne na służbie i poza nią
Artykuł zawiera również obszerne informacje na temat wyposażenia strażaka, które może być przydatne zarówno podczas akcji, jak i w sytuacjach wymagających szybkiej reakcji, nawet poza oficjalnymi działaniami ratowniczymi. Podkreślana jest rola tych narzędzi w zapewnieniu bezpieczeństwa i sprawności działania.
Podstawowe wyposażenie osobiste ratownika:
- Rękawiczki nitrylowe/lateksowe: Niezbędne do ochrony przed zabrudzeniami, substancjami biologicznymi i chemicznymi. Mogą być noszone pod rękawicami specjalistycznymi dla dodatkowej ochrony.
- Klucze płaskie (rozmiary 10-13): Używane do odkręcania klem akumulatorów w pojazdach, co jest kluczowe przy zabezpieczaniu miejsca wypadku.
- Zbijak do szyb i nóż do pasów bezpieczeństwa: Narzędzia ratujące życie w sytuacjach wypadków komunikacyjnych, umożliwiające szybkie wydostanie poszkodowanych z pojazdu.
- Kliny i blokady do drzwi: Pomocne w blokowaniu drzwi, ułatwiające dostęp służbom ratowniczym do budynków.
- Pętla ratownicza: Uniwersalne narzędzie o wielu zastosowaniach, od zabezpieczania stanowisk gaśniczych po tworzenie noszy transportowych.
- Zatyczki do uszu: Chronią słuch przed hałasem generowanym przez narzędzia pneumatyczne, silniki spalinowe i inne urządzenia.
- Maseczki przeciwpyłowe (FFP2, FFP3): Zapewniają ochronę przed wdychaniem szkodliwych substancji i pyłów, szczególnie ważnych w środowisku pożarowym i podczas prac z materiałami niebezpiecznymi.
- Chusteczki nawilżające/żel antybakteryjny: Umożliwiają wstępne oczyszczenie skóry z substancji kancerogennych i innych zanieczyszczeń.
- Okulary/gogle ochronne: Zapobiegają zaparowaniu przyłbic i chronią oczy przed urazami.
W artykule szczegółowo omówiono zastosowania i zalety każdego z wymienionych elementów wyposażenia, ilustrując je przykładami z praktyki strażackiej. Podkreślono, że strażak zawsze powinien być przygotowany na różne scenariusze, a posiadanie odpowiedniego zestawu narzędzi może znacząco wpłynąć na skuteczność i bezpieczeństwo działań.