W nocy z 23 na 24 listopada 2018 roku doszło do tragicznego zdarzenia w Trzebieży, gdzie spłonęły pomosty na ulicy Spacerowej. Ogień, który strawił dużą część promenady, spowodował straty oszacowane na ponad 3,6 miliona złotych. To wydarzenie wstrząsnęło lokalną społecznością i zapoczątkowało szeroko zakrojone śledztwo.

Przebieg pożaru i akcja gaśnicza
Pożar wybuchł około godziny 1:48 w nocy z piątku na sobotę. Jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej w Trzebieży została natychmiast skierowana na plażę. Ogień pochłonął około dwóch trzecich popularnego w regionie deptaka, wykonanego z tworzywa sztucznego imitującego drewno. Waldemar Echaust, dyrektor Ośrodka Sportu i Rekreacji w Policach, zarządzającego kompleksem w Trzebieży, potwierdził ogromną skalę zniszczeń.
Z żywiołem walczyło siedem zastępów straży pożarnej z województwa. Strażacy zauważyli, że ogień miał trzy miejsca zapalne i rozprzestrzenił się na całą ścieżkę, a płomienie biły kilkanaście metrów w górę. Artur P., dowódca akcji ratunkowej, zeznał, że aby pomost się zapalił, musiał być użyty środek łatwopalny. Akcja dogaszająca trwała całą noc. Na szczęście nikt nie ucierpiał podczas pożaru, jednak straty materialne były ogromne i oszacowano je na 3 663 378 zł.
Śledztwo i rola monitoringu
Od początku śledztwa nie wykluczano celowego podpalenia. Kluczową rolę w ujęciu sprawców odegrał monitoring. Teren promenady był monitorowany, a policja zabezpieczyła zapisy ze wszystkich kamer. Funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Policach, pod kierownictwem asp. sztab. Iwony Grefenheim, p.o. rzecznika prasowego, natychmiast rozpoczęli gromadzenie dowodów.
Już w sobotę, po przyjeździe biegłego z zakresu pożarnictwa, zabezpieczono ślady, które pomogły w ustaleniu przyczyny pożaru oraz jego miejsca powstania. Nagrania z kamer monitoringu zarejestrowały dwóch mężczyzn idących w kierunku promenady z kanistrem benzyny, co stanowiło kluczowy dowód.
Podstawowe zasady przeciwdziałania inwigilacji
Zatrzymanie i zarzuty dla sprawców
Kilka godzin po pożarze policja zatrzymała dwóch młodych mężczyzn, mieszkańców powiatu polickiego, w wieku 19 i 22 lat. W chwili zatrzymania byli pod wpływem alkoholu. Według informacji podanych przez policję, przyznali się do podpalenia promenady. W niedzielę usłyszeli zarzuty sprowadzenia zdarzenia zagrażającego mieniu w wielkich rozmiarach, mającego postać pożaru, w wyniku którego doszło do zniszczenia mienia wielkiej wartości. Prokurator skierował wniosek o tymczasowy areszt.
Dalszymi czynnościami wyjaśniającymi zajęła się Prokuratura Rejonowa Szczecin-Zachód. Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Szczecinie, Joanna Biranowska-Sochalska, potwierdziła zgromadzenie materiału dowodowego.
Wyroki sądowe i odszkodowanie
Prokuratura Rejonowa Szczecin-Zachód skierowała akt oskarżenia przeciwko dwóm sprawcom: Danielowi S. i Dawidowi M. Przed sądem jesienią 2020 roku zeznawały osoby, które jako pierwsze zauważyły pożar, w tym dozorcy kompleksu OSiR i ośrodka "Passat".
Sąd Rejonowy Szczecin-Prawobrzeże i Zachód wydał wyroki 2 listopada 2020 roku. W wyniku apelacji, Sąd Okręgowy w Szczecinie nieznacznie obniżył wyrok Danielowi S. do 3 lat i 4 miesięcy pozbawienia wolności (z wcześniejszych 3 lat i 7 miesięcy). Dawid M. otrzymał karę 3 lat i 7 miesięcy więzienia. Sąd utrzymał również decyzję o zapłacie gigantycznego odszkodowania i wskazał Towarzystwo Ubezpieczeń InterRisk S.A. jako uprawnionego do otrzymania kwot zasądzonych solidarnie od oskarżonych tytułem częściowego naprawienia szkody. Sąd zdecydował także o podaniu wyroku do publicznej wiadomości poprzez zamieszczenie informacji na stronach internetowych Ośrodka Sportu i Rekreacji w Policach na okres trzech miesięcy.
Kwestia materiału konstrukcyjnego
Trzebieska promenada, otwarta w 2014 roku, była wykonana z tworzywa sztucznego imitującego drewno, o długości niemal kilometra. Cały kompleks wypoczynkowy kosztował ponad 9 milionów złotych, a inwestycja powstała dzięki unijnemu dofinansowaniu. W trakcie śledztwa i procesu podnoszono kwestię właściwości palnych materiału, z którego wykonano pomosty.
Idealne deski kompozytowe powinny spełniać normę Euroklasy Bfl - s1, co oznacza, że są prawie niepalne, nie przyczyniają się do rozwoju pożaru i nie stwarzają zagrożenia. W tym przypadku, obrońcy sprawców dopytywali o materiał wykonania pomostu, sugerując, że jego łatwopalność mogła przyczynić się do szybkiego rozprzestrzeniania się ognia. Spekulowano, że mogły zostać użyte deski chińskie, które nie są objęte europejską normą PN-EN 13501:2010.
Odbudowa i wpływ na społeczność
Czyn podpalaczy wstrząsnął lokalną społecznością. Mieszkańcy Trzebieży byli załamani widokiem zgliszcz promenady, z której rozpościerał się piękny widok na Zalew Szczeciński. Stracili miejsce do spacerów, wypoczynku i spędzania czasu z rodzinami, co negatywnie odbiło się na turystyce i życiu codziennym.
Odbudowa promenady stała się priorytetem. We wrześniu 2021 roku odbyło się otwarcie odbudowanego fragmentu deptaka nad zalewem. Wykonawcą prac było przedsiębiorstwo Usług Hydrotechnicznych „Rusiecki” ze Szczecina, a koszt prac wyniósł 2 925 679,23 złote. Nowo odbudowana promenada zyskała patrona - Aleksandra Dobę, trzykrotnego zdobywcę Atlantyku.

tags: #podpalenie #kamera #trzebiez