Okres powojenny w Polsce, naznaczony walką z narzuconym reżimem komunistycznym, obfitował w dramatyczne wydarzenia, w tym w akty zbrojnego oporu i represji. W narracji komunistycznej oddziały polskiego podziemia niepodległościowego, takie jak Brygada Wileńska Armii Krajowej majora Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”, często były określane mianem „band”, a ich działania stygmatyzowano jako bandytyzm. Wśród zarzutów pojawiały się również oskarżenia o podpalenia, które w rzeczywistości były często wykorzystywane jako element propagandy lub były dziełem samych sił bezpieczeństwa komunistycznego państwa, mających na celu zdyskredytowanie partyzantów.

Walka z okupantami i reżimem komunistycznym: Brygada „Łupaszki”
Działalność V Wileńskiej Brygady Armii Krajowej, dowodzonej przez majora Zygmunta Szendzielarza „Łupaszkę”, oraz 6 Brygady Wileńskiej kapitana Władysława Łukasiuka „Młota”, to przykład zbrojnego oporu polskiego podziemia zarówno przeciwko okupacji niemieckiej, jak i później przeciwko władzy sowieckiej i komunistycznej w Polsce. Kalendarium oddziału „Kmicica” i Brygady „Łupaszki” z lat 1943-1944 ukazuje intensywne działania bojowe przeciwko Niemcom, Litwinom i policji białoruskiej, a także potyczki z partyzantami sowieckimi. Na przykład, 15.VIII w Żodziskach rozbito garnizon niemiecko-białoruski, zdobywając broń i zaopatrzenie. Z kolei 26.VIII doszło do rozbrojenia Baz A i B przez partyzantów sowieckich, co było początkiem represji i egzekucji polskich żołnierzy.
Jedną z największych bitew podziemia antykomunistycznego była bitwa w Miodusach-Pokrzywnych, stoczona 18 sierpnia 1945 roku. Oddziały AK pod dowództwem por. Zygmunta Błażejewicza „Zygmunta” i ppor. Władysława Łukasiuka „Młota” starły się wówczas z oddziałami NKWD, UB i LWP. W walce zginął m.in. mjr NKWD Wasilij Gribka, a straty NKWD, LWP i UBP były znaczące. Po bitwie przez powiat bielski przetoczyła się fala obław, a wielu żołnierzy podziemia wróciło do lasu, wzmacniając opór.
Największe Oszustwa II Wojny Światowej [Odc.1 / FHD / 2024] - Film Dokumentalny - Lektor PL
Sowiecki terror i akty podpaleń
We wrześniu 1939 roku ZSRR napadł na Polskę, zajmując obszary wschodnie, w tym Białostocczyznę i część województw wschodnich. Na Pomorzu i Kaszubach moment zakończenia wojny i wkroczenia Armii Czerwonej zwykło się określać mianem „klęski wyzwolenia”. Była to chwila inna od wyobrażeń i oczekiwań, gdyż wkraczająca Armia Czerwona wraz z oddziałami NKWD (Narodnyj Komissariat Wnutrienych Dieł) przyniosła ze sobą gwałty, rabunki, konfiskatę mienia, zsyłki i brutalne pobicia. NKWD zakładało swoje siedziby w domach Kaszubów, a deportacje ludności miały miejsce zarówno w 1939, jak i 1945 roku.
Zniszczenia w tym okresie były często spowodowane nie tyle działaniami frontowymi, ile celowymi podpaleniami i bombardowaniami przez armię sowiecką. W Kartuzach został spalony dworzec kolejowy. Podobne incydenty miały miejsce również podczas działań operacyjnych. Na przykład, podczas walk w okolicy Kobylnika, Sowieci atakowali miasteczko, kilkakrotnie je podpalając. Innym przykładem było spalenie leśniczówki w Nielsce przez grupę operacyjną UBP po tym, jak patrol „Tygrysa” (podlegający 6 Brygadzie Wileńskiej) zdołał uciec.

Komunistyczna propaganda i fałszywe oskarżenia
Komunistyczna propaganda lat powojennych budowała mitologię mającą na celu uwiarygodnienie uzurpacji władzy. W tej narracji, podziemie niepodległościowe było przedstawiane jako „bandy”. Sam major Zygmunt Szendzielarz „Łupaszka” w ulotce z 1946 roku pisał: „Nie jesteśmy żadną bandą, tak jak nas nazywają zdrajcy i wyrodni synowie naszej ojczyzny. My jesteśmy z miast i wiosek polskich. My chcemy, by Polska była rządzona przez Polaków oddanych sprawie i wybranych przez cały Naród, a ludzi takich mamy, którzy i słowa głośno nie mogą powiedzieć, bo UB wraz z kliką oficerów sowieckich czuwa”.
Jednym z najbardziej jaskrawych przykładów przypisywania podpaleń podziemiu, które w rzeczywistości były dziełem sił komunistycznych, jest spalenie lubelskiej wsi Wąwolnica w maju 1946 roku. Grupa operacyjna MO, KBW i UB spaliła wieś, a następnie winę za tę zbrodnię zrzucono na poakowskie podziemie niepodległościowe. Amerykański fotograf John Vachon, będący świadkiem tych wydarzeń, opisał wstrząsający widok płonącej wsi i zrozpaczonych mieszkańców. Milicjanci powstrzymywali strażaków od gaszenia pożaru, a następnie zmyślali raporty, obarczając odpowiedzialnością „bandytów” z NSZ lub WiN. Komunistyczny „Sztandar Ludu” cynicznie pisał, że „Wąwolnica od dawna jest siedzibą reakcyjnych band”, a pożar spowodowały „wybuchy amunicji, granatów i min jakie znajdowały się nagromadzone w zabudowaniach”. Prawdziwi sprawcy, tacy jak podporucznik Eugeniusz Lis, Antoni Dawidowicz czy Jan Nowak, pomimo późniejszych dyscyplinarnych zwolnień ze służby, długo pozostawali „nieznanymi sprawcami”.

Kontrowersyjne akcje partyzanckie: przypadek Romualda Rajsa „Burego”
W burzliwym okresie powojennym miały miejsce również akcje, które, choć prowadzone przez jednostki podziemia niepodległościowego, budzą do dziś kontrowersje. Przykładem jest oddział Narodowego Zjednoczenia Wojskowego (NZW) dowodzony przez Romualda Rajsa, ps. „Bury”. Na początku 1946 roku jego oddział spalił pięć białoruskich wsi na Podlasiu i rozstrzelał 30 wozaków, co w sumie doprowadziło do śmierci 79 cywilów, w tym kilkanaściorga dzieci. To jeden z epizodów, który pokazuje złożoność i tragizm walki „wojny po wojnie”, gdzie po obu stronach dochodziło do aktów przemocy wobec ludności cywilnej.
Pacyfikacje wsi przez siły komunistyczne
Kolejnym tragicznym przykładem pacyfikacji wsi przez siły komunistyczne jest wydarzenie w Bodakach. Wieczorem 16 maja 1945 roku pięćdziesięcioosobowy oddział Narodowych Sił Zbrojnych zanocował w Bodakach. Około godziny 3. nad ranem duży oddział bezpieki (NKWD i bezpieczeństwo) otoczył wieś z trzech stron i niemal jednocześnie ją podpalił. Z Bielska Podlaskiego nadleciały dwa samoloty, ostrzeliwując uciekających partyzantów. W wyniku pacyfikacji zginęło 27 żołnierzy NSZ, a wieś została niemal doszczętnie spalona. Wszystkich mężczyzn i chłopców wywieziono do więzienia w Bielsku, oskarżając ich o bycie „bandytami”. Komunistyczne sprawozdania fałszowały przebieg wydarzeń, twierdząc, że wieś została podpalona na rozkaz dowództwa w obliczu „zaciętej walki” z „bandytami”.

tags: #banda #lupaszki #podpalenie