Pożar Banku Żywności w Olsztynie: Skala Zniszczeń i Konsekwencje

W nocy ze środy na czwartek, 17 października, doszło do tragicznego pożaru w olsztyńskim budynku Banku Żywności przy ulicy Marka Kotańskiego. Ogień, który pojawił się przed godziną 3:00 nad ranem, zniszczył znaczną część obiektu, w którym mieściła się m.in. nowo otwarta Kuźnia Społeczna.

Przebieg pożaru i akcja ratownicza

Zgłoszenie o pożarze strażacy otrzymali o godzinie 2:56. Gdy przybyli na miejsce, płonęła środkowa część budynku w kształcie litery L. Akcja gaśnicza trwała kilka godzin, na miejscu pracowało ponad 60 strażaków, w tym 18 zastępów straży pożarnej, które korzystały m.in. z dwóch podnośników. Strażakom udało się zapobiec przeniesieniu pożaru na dalsze części obiektu, jednak nie udało się uniknąć sporych strat. Ze wstępnych ustaleń olsztyńskich strażaków wynika, że pożar powstał na parterze i przeniósł się na wyższą kondygnację.

Skala zniszczeń i wstępne szacunki

Straty po pożarze zostały wstępnie oszacowane na 5 milionów złotych. Zniszczeniu uległy około 2/3 budynku. Część powierzchni została również zalana podczas intensywnej akcji ratowniczej. Spaleniu uległa 1/3 budynku, a 1/4 zaczadzeniu. Wśród widocznych zniszczeń znajdują się zniszczony dach, osmolone okna i mury, a także powybijane szyby i drzwi. Miejscami jest zniszczony strop i dach, a także osmolenia i nadpalenia innych elementów. Z tej kwoty, 1 milion złotych to straty w wyposażeniu.

Zdjęcie zniszczonego budynku Banku Żywności po pożarze, widoczne osmolenia i uszkodzony dach

Kuźnia Społeczna - zniszczony projekt

Szczególnym dramatem jest zniszczenie Kuźni Społecznej, która została otwarta niespełna miesiąc przed pożarem. Gmach, po dawnych Koszarach Dragonów, został wyremontowany za blisko 9 milionów złotych. Bank Żywności pozyskał na ten cel środki z funduszy unijnych, od darczyńców oraz zaciągnął kredyt na część inwestycji. Kuźnia Społeczna powstała dzięki finansowaniu unijnemu, wsparciu sponsorów, darczyńców, zbiórkom publicznym i ofiarnej pracy wielu ludzi. Miała służyć społeczeństwu i wspierać misję Banku Żywności w Olsztynie.

W ciągu miesiąca od otwarcia placówka prowadziła w pełni profesjonalnie wyposażone warsztaty kulinarne, działania aktywizacyjne i edukacyjne. Niestety, spaleniu uległy nie tylko komputery i kuchnia warsztatowa, ale także cenne dokumenty, umowy i dokumenty księgowe. Prezes Banku Żywności w Olsztynie, Marek Borowski, podkreśla ogromny wysiłek włożony w odnowienie budynku: "To był dla nas dramatyczny poranek. Naprawdę włożyliśmy ogromny wysiłek w ostatnich latach, by ten budynek odnowić."

Wnętrze zniszczonej Kuźni Społecznej po pożarze, widoczne spalone wyposażenie kuchni warsztatowej lub biur

Misja Banku Żywności i aktualna działalność

Bank Żywności w Olsztynie, założony w 2000 roku, to organizacja pozarządowa specjalizująca się w pozyskiwaniu i dystrybucji żywności na rzecz potrzebujących mieszkańców Warmii i Mazur. Jej pracownicy ratują żywność przed zmarnowaniem, edukują w zakresie prawidłowego odżywiania i niemarnowania jedzenia. Tylko w zeszłym roku przekazali potrzebującym prawie 2,5 tys. ton żywności, pomagając blisko 57 tysiącom osób.

Marek Borowski zaznacza, że organizacja utrzymuje się z grantów, dotacji, darowizn i własnej działalności, nie posiadając stałego finansowania zewnętrznego. Obecnie, w związku z zaistniałą sytuacją, w Banku Żywności w Olsztynie działa jedynie Dział Dystrybucji. Magazyny żywnościowe organizacji znajdują się w innym miejscu, dzięki czemu żywność jest przekazywana organizacjom bez przeszkód, jak każdego dnia.

Pożar w Banku Żywności.

Straty innych podmiotów i dochodzenie

Pożar dotknął nie tylko Bank Żywności, ale także inne firmy wynajmujące pomieszczenia w budynku. Doszczętnie zniszczona została redakcja magazynu MADE IN Warmia & Mazury. Redakcja straciła komputery z cenną zawartością, drukarki, skanery, aparaty, obiektywy, statywy, oświetlenie studyjne, monitory, meble, a także archiwum magazynów i znaczną część nakładu aktualnego wydania, który musi zostać dodrukowany. Aby częściowo pokryć straty, redakcja potrzebuje 50 tysięcy złotych.

Przyczyny pożaru nie są jeszcze znane. Śledztwo w tej sprawie prowadzi policja, a strażacy prowadzą prace wyburzeniowe, szacują straty i sprawdzają pomieszczenia kamerą termowizyjną.

Potrzeba wsparcia i plany na przyszłość

Na usuwanie skutków pożaru udało się już zebrać ponad 40 tysięcy złotych. Budynek był ubezpieczony, jednak, jak podkreśla Marek Borowski, ubezpieczenie nie pokryje w pełni wszystkich strat. Zabezpieczenie budynku przed zimnem i deszczem to teraz priorytet pracowników Banku Żywności w Olsztynie. Organizacja musi również przygotować tzw. protokół bezpiecznego użytkowania obiektu, na podstawie którego nadzór budowlany podejmie decyzję, czy dopuścić do użytkowania choć część budynku. Pracownicy Banku Żywności deklarują, że jeżeli tylko strażacy im pozwolą, niezwłocznie rozpoczną porządkowanie terenu i pomieszczeń, mimo że zniszczenia, w tym te spowodowane zalaniem wodą, dotyczą niemal całego budynku.

Infografika przedstawiająca szacowane straty i zebraną kwotę wsparcia

tags: #bank #zywnosci #pozar