W nocy z piątku na sobotę, około godziny 0:30, doszło do pożaru na popularnym bazarze przy ulicy Gotarda na warszawskim Służewcu. Zgłoszenie o zdarzeniu natychmiast skłoniło do wysłania na miejsce kilku zastępów straży pożarnej. Pomimo szybkich i zdecydowanych działań służb, ogień strawił 12 budek handlowych. Przyczyny pożaru nie są jeszcze znane, a przyszłość bazaru, w tym możliwość jego ponownego otwarcia w sobotę, pozostaje niepewna.

Spór o przyszłość Bazaru na Gotarda
Bazar przy ulicy Gotarda od dłuższego czasu jest przedmiotem sporu pomiędzy jego użytkownikami a Spółdzielnią Mieszkaniową "Służewiec". Spółdzielnia posiada plany deweloperskie dotyczące tego terenu, przewidujące budowę apartamentowca. Sprzedawcy wraz ze znaczną częścią lokalnej społeczności stanowczo sprzeciwiają się tej inwestycji, co doprowadziło do złożenia petycji do Rady Warszawy. Pożar, który wybuchł w tak newralgicznym momencie dla przyszłości targowiska, wzbudził szczególne zaniepokojenie wśród mieszkańców i kupców.
Historia i Znaczenie Bazaru
Bazar przy ul. Gotarda na warszawskim Służewcu funkcjonuje od przełomu lat 80. i 90. XX wieku. Pierwotnie utworzony jako lokalne targowisko, umożliwiało mieszkańcom bezpośredni zakup świeżych produktów rolnych, takich jak owoce i warzywa. Do dziś bazar odgrywa kluczową rolę w codziennych zakupach społeczności osiedla. Infrastruktura handlowa opiera się na niewielkich, drewnianych pawilonach zbudowanych jeszcze w latach 70. Teren ten od 1983 roku pozostaje w użytkowaniu wieczystym Spółdzielni Mieszkaniowej „Służewiec”. Przez dekady bazar stał się również ważnym miejscem integracji społecznej, centrum wymiany informacji i życia sąsiedzkiego.

Spór i Próby Modernizacji
Od wielu lat bazarek jest obszarem intensywnego sporu między sprzedawcami i częścią mieszkańców a SM "Służewiec", która planuje w tym miejscu budowę apartamentowca. Spółdzielnia posiada pozwolenie na rozbiórkę istniejących pawilonów, jednak budowa bloku mieszkalnego została wstrzymana, ponieważ wymaga zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Handlarze, wspierani przez mieszkańców i organizacje miejskie, prowadzą zbiórki funduszy oraz akcje zbierania podpisów pod petycjami. Pojawiły się również propozycje utworzenia "Centrum Lokalnego" wokół bazarku, które stanowiłyby alternatywę dla inwestycji deweloperskiej, łącząc funkcje handlowe, usługowe, tereny zielone i przestrzenie społeczne.
Pożary w Kontekście Konfliktu
W ostatnich miesiącach bazar kilkakrotnie był miejscem pożarów. Szczególnie głośny był incydent we wrześniu 2024 roku, kiedy ogień strawił około 12 budek, a interwencja straży pożarnej wymagała zaangażowania siedmiu zastępów. Mieszkańcy zwracają uwagę na zbieżność tych zdarzeń z nasilającym się sporem o przyszłość targowiska. Pożary nie tylko niszczą infrastrukturę, ale również utrudniają codzienne funkcjonowanie lokalnej społeczności. Na pogorzeliskach panuje bałagan, a handlowcy prowadzą działalność w trudnych warunkach, często w zapachu spalenizny. Niektórzy sprzedawcy musieli tymczasowo zaprzestać działalności, podczas gdy inni wrócili, ograniczając zakres swoich usług. Taka sytuacja wzmacnia argumenty przemawiające za potrzebą modernizacji i zapewnienia trwałej lokalizacji dla bazaru.
Dzielnice Kalifornii w ogniu. Filmy z drona pokazują skalę zniszczeń
Kolejne Incydenty i Podejrzenia
W nocy z 6 na 7 lipca ponownie doszło do pożaru na bazarze przy ul. Gotarda. Tym razem spłonęły trzy pawilony handlowe. Ogień pojawił się około godziny 2:20 i został ugaszony przez straż pożarną. Na szczęście nikt nie ucierpiał, a pogorzelisko zostało uprzątnięte. Policja przeprowadziła oględziny miejsca zdarzenia. Fakt, że jest to kolejny pożar w krótkim okresie, budzi podejrzenia mieszkańców, radnych i społeczników co do jego przypadkowości. Członkowie Rady Osiedla Służewiec Południowy wyrażają swoje zaniepokojenie, podkreślając, że przez 45 lat istnienia bazaru nie odnotowano żadnego pożaru, a teraz, w okresie sporu o teren, incydenty te nasilają się. Pojawiły się również zarzuty wobec spółdzielni "Służewiec" o blokowanie odbudowy spalonych pawilonów, co sugeruje, że dla spółdzielni pogarszająca się sytuacja na bazarku jest korzystna.

Apel o Wyjaśnienie Przyczyn i Zapewnienie Bezpieczeństwa
Agnieszka Krzyżak-Pitura, radna klubu Miasto Jest Nasze, po kolejnym pożarze bazaru przy Gotarda wystosowała pytania do Zarządu Dzielnicy dotyczące przyczyn zdarzenia, podjętych działań w celu podniesienia bezpieczeństwa kupców i mieszkańców po poprzednim pożarze, a także planowanych kroków mających na celu wyjaśnienie przyczyn pożarów i poprawę bezpieczeństwa na terenie bazaru.
Konflikt prawny i zbiórka środków
Sprzedawcy i mieszkańcy aktywnie walczą o zachowanie bazarku. Trwa zbiórka pieniędzy na remont targowiska i przekształcenie go w nowoczesne Centrum Lokalne. Inicjatorzy zbiórki "Nie dla likwidacji bazarku przy Gotarda" dążą do obrony interesów mieszkańców, zwłaszcza osób starszych, dla których bazar jest ważnym miejscem codziennych zakupów, a także osób preferujących świeże produkty od lokalnych dostawców. Zebrane środki mają zostać przeznaczone na pomoc prawną w sprawach sądowych, informowanie mieszkańców, w tym członków spółdzielni, o faktycznym stanie sprawy, a także na zaskarżanie decyzji urzędowych dotyczących bazarku. Założycielka zbiórki, Anna Jastrzębska, podkreśla potrzebę walki o pozostawienie bazarku, jego remont i stworzenie Centrum Lokalnego, sprzeciwiając się "pazerności Spółdzielni „Służewiec” i jej deweloperskim zapędom". Podkreśla, że spółdzielnia otrzymała teren w użytkowanie wieczyste w 1983 roku z przeznaczeniem na bazar i pawilon.

W nocy z 6 na 7 lipca doszło do kolejnego pożaru bazaru Gotarda. Służby otrzymały zgłoszenie około godziny 2:20. Na miejscu okazało się, że płoną trzy pawilony handlowe od strony ul. Gotarda. Po ugaszeniu ognia policja przeprowadziła oględziny pogorzeliska. Asp. szt. Marta Haberska, oficer prasowy KRP II, poinformowała, że mimo zakończenia działań policyjnych, jest jeszcze za wcześnie na podawanie dokładnych przyczyn pożaru. W wyniku zdarzenia nikt nie został ranny. Ogień pojawił się w mniej uczęszczanej alejce. Pracownicy bazaru zdążyli już uprzątnąć zwęglone resztki, a pozostała część bazaru funkcjonuje normalnie, choć miejscami wciąż wyczuwalny jest zapach spalenizny. Jest to już drugi pożar w ostatnim czasie; poprzedni, we wrześniu 2024 roku, spowodował spalenie pawilonów, które do dziś nie zostały odbudowane.