Region Białej Podlaskiej i powiat bialski regularnie staje w obliczu wyzwań związanych z pożarami. Incydenty te, od tragicznych w skutkach pożarów domów mieszkalnych, przez podpalenia stert słomy, po akcje ratunkowe, angażują lokalne służby: straż pożarną, policję oraz zespoły ratownictwa medycznego.
Tragiczne pożary z ofiarami śmiertelnymi
Pożary domów mieszkalnych i budynków wielorodzinnych
Jednym z najbardziej wstrząsających zdarzeń był tragiczny pożar drewnianego wielorodzinnego budynku przy ulicy Nowej 28 w Białej Podlaskiej. Do zdarzenia doszło 30 grudnia nad ranem, a pierwszą informację o pożarze, około godziny 1.25, otrzymały służby od mieszkanki budynku, starszej kobiety, która usłyszała trzaski. Kobieta wybiegła na zewnątrz i poprosiła znajdującą się naprzeciwko recepcjonistkę hoteliku o powiadomienie policji. Po otrzymaniu wiadomości zawiadomiono straż pożarną, a kiedy patrol policji przyjechał na miejsce, cały budynek był już objęty pożarem.

W wyniku tego pożaru zginęło łącznie siedem osób, a jedna została poszkodowana. Wśród ofiar byli dwu- i trzyletni chłopiec. Później znaleziono ciało 4-letniej dziewczynki, co czyni ją ósmą ofiarą piątkowego pożaru. Policjanci pod nadzorem prokuratury ustalają okoliczności pożaru. Z informacji służb wynikało, że w budynku zameldowanych było dziewięć osób, jednak najprawdopodobniej przebywało tam znacznie więcej osób, korzystających najczęściej z mieszkania na dole, gdzie znaleziono większość ofiar. W chwili pożaru nie było możliwe dokładne ustalenie, ile osób znajdowało się w budynku. Ciała tylko dwóch ofiar zostały przekazane rodzinom ze względu na konieczność badań DNA. W związku z tragedią miasto ogłosiło żałobę, a prezydent Białej Podlaskiej spotkał się z mieszkańcami, którzy przeżyli pożar, by wspierać ich w trudnej sytuacji.
W powiecie bialskim odnotowano również inne tragiczne zdarzenia. W pożarze domu w gminie Biała Podlaska zginęła jedna osoba. Dwie ofiary śmiertelne były następstwem pożaru drewnianego domu w miejscowości Ortel Królewski (gmina Piszczac). We wtorek po godzinie 8:00 bialscy strażacy otrzymali informację o tym zdarzeniu. W miejscowości Romanów w gminie Sosnówka doszło we wtorek o godzinie 1 w nocy do pożaru, w spalonym domu znaleziono zwłoki mężczyzny. Podobna tragedia miała miejsce w miejscowości Polubicze Wiejskie Pierwsze (powiat Biała Podlaska), gdzie około godziny 1 w nocy spłonął dom jednorodzinny, a jedna osoba nie żyje. Również pożar domu w Hruszewie pochłonął jedną ofiarę śmiertelną.
Pożar w bloku mieszkalnym, który miał miejsce 16 lutego 2025 roku w Białej Podlaskiej, również zakończył się tragicznie. Około 17.20 do Stanowiska Kierowania Komendanta Miejskiego PSP w Białej Podlaskiej wpłynęło zgłoszenie o wyczuwalnym dymie na klatce schodowej. Na miejsce udały się zastępy straży pożarnej, których dowódca ustalił, że najprawdopodobniej pali się w jednym z lokali mieszkalnych. W wyniku działań w mieszkaniu odnaleziono nieprzytomnego, 63-letniego mężczyznę i ewakuowano go ze strefy zagrożenia, a następnie przekazano ratownikom medycznym. Niestety, mężczyzny nie udało się uratować. Z budynku ewakuowano pozostałych mieszkańców. Po ugaszeniu pożaru klatkę schodową i wszystkie mieszkania przewietrzono oraz sprawdzono miernikiem wielogazowym. Niestety, w mieszkaniu nie odnaleziono czujki dymowej, która chroni dom i jego mieszkańców oraz ostrzega w wypadku nagromadzenia się nawet najmniejszej ilości niepożądanego dymu, generując głośny sygnał akustyczny.
Inne tragiczne zdarzenia
W miejscowości Cicibór Duży w powiecie bialskim, 74-letni mężczyzna zginął w pożarze w czwartek podczas wypalania traw, co stanowi tragiczny przykład niebezpieczeństw związanych z tą praktyką.
Akcje ratunkowe i interwencje służb
Ewakuacje i ratowanie życia
Lokalne służby wielokrotnie wykazywały się heroizmem i skutecznością w ratowaniu życia ludzkiego. Przy ulicy Wąskiej w Białej Podlaskiej, pożar kamienicy na parterze doprowadził do ewakuacji sześciu osób, z czego dwie trafiły do szpitala, ale nie było zagrożenia dla ich życia.
#BodyCam [11] - ZERWANY DACH BUDYNKU MIESZKALNEGO PO BURZY
W wyniku pożaru mieszkania w bloku, do którego doszło w piątek (6 lutego), pod opiekę ratowników medycznych trafiła starsza kobieta. Ze zgłoszenia wynikało, że w budynku wielorodzinnym dym wydobywał się z jednego z mieszkań na parterze oraz z klatki schodowej. Przed przyjazdem strażaków na miejscu zdarzenia obecny był Zespół Ratownictwa Medycznego oraz policja. W trakcie działań jedna z rot odnalazła i ewakuowała z pomieszczenia kuchennego poszkodowaną starszą kobietę, która była przytomna, ze śladami podtrucia gazami pożarowymi. Poszkodowana została przekazana ratownikom medycznym. Równocześnie podano prąd wody na pożar - zapaleniu uległo wyposażenie w jednym z pomieszczeń mieszkalnych. Odłączono energię elektryczną do mieszkania oraz instalację gazową na całym pionie budynku. Podjęto również decyzję o ewakuacji mieszkańców pozostałych mieszkań - w sumie 5 osób, które nie wymagały pomocy medycznej, a po zakończeniu działań wróciły do swoich domów. Mieszkanie sprawdzono kamerą termowizyjną oraz miernikiem wielogazowym. Akcja trwała około 90 minut, a straty sięgnęły kilkudziesięciu tysięcy złotych.
W innej interwencji Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Białej Podlaskiej otrzymała zgłoszenie kwadrans przed godziną 22.00. Na miejsce zadysponowano trzy zastępy PSP, dwa zastępy OSP KSRG Sidorki Biała Podlaska, łącznie 24 strażaków, a także zespół ratownictwa medycznego i patrole policji. Na miejscu strażacy zastali w pełni rozwinięty ogień w lokalu na parterze budynku wielorodzinnego. Z powodu silnego zadymienia seniorzy nie mogli opuścić mieszkania przez drzwi i oczekiwali na pomoc na balkonie. Strażacy wycięli elementy balustrady, a następnie ewakuowali oboje przy pomocy drabiny. W trakcie akcji z budynku ewakuowano łącznie 21 mieszkańców. Po ugaszeniu ognia i oddymieniu lokalu oraz klatki schodowej strażacy sprawdzili pomieszczenia kamerą termowizyjną. Następnie przy użyciu miernika wielogazowego skontrolowali wszystkie mieszkania w strefie zadymienia. Pomiary nie wykazały zagrożenia i lokatorzy mogli wrócić do swoich mieszkań. Życiu i zdrowiu małżeństwa nic już nie zagraża, jednak ich mieszkanie spłonęło doszczętnie. Straty wstępnie oszacowano na około 250 tys. zł. Z informacji strażaków wynika, że lokal nie był wyposażony w czujkę dymu, która mogłaby umożliwić wcześniejsze wykrycie zagrożenia i bezpieczne opuszczenie mieszkania. Prawdopodobną przyczyną pożaru było zaprószenie ognia. Do podobnego zdarzenia doszło w bloku przy ul. Chrobrego w Białej Podlaskiej, gdzie również odnotowano zaprószenie ognia.
Niejednokrotnie policjanci z Białej Podlaskiej brali udział w akcjach ratunkowych. Dwóch funkcjonariuszy bialskiej policji wyniosło 73-letnią kobietę z zadymionego mieszkania, w którym wybuchł pożar. Innym razem policjanci wraz z przechodniem uratowali dwie osoby z pożaru poddasza w jednym z budynków w Białej Podlaskiej, do którego doszło w czwartek wieczorem. W kolejnym incydencie policjant z Białej Podlaskiej uratował 34-latka z pożaru w poniedziałek wieczorem. Zdarzało się także, że policjanci ugasili ogień, który zauważyli podczas patrolu na terenie posesji w Białej Podlaskiej, a inni zatrzymali podpalacza.
Podpalenia i pożary obiektów gospodarczych
Przypadki podpaleń
W regionie odnotowano szereg przypadków podpaleń. Na początku stycznia w miejscowości Sławacinek Stary, dyżurny bialskiej komendy został powiadomiony o pożarze sterty słomy. Sprawcą okazał się 18-letni mieszkaniec Białej Podlaskiej, który podpalał bele słomy. Podobnie w miejscowości Piszczac, 22-latek podpalił 1000 sztuk bel słomy i trafił do aresztu.

Policjanci z Białej Podlaskiej ujęli także 29-letniego mieszkańca miasta, podejrzanego o dokonanie szeregu podpaleń na terenie miasta. Był on już wcześniej karany za podobne czyny i nie ujawnił motywów swojego działania.
Pożary budynków gospodarczych
W czwartek o północy doszło do pożaru drewnianej stodoły w miejscowości Michałówka 9 (gmina Biała Podlaska), z którym walczyło kilka zastępów straży pożarnej. Pożar zniszczył również stolarnię w Łobaczewie Małym, co świadczy o różnorodności zagrożeń pożarowych w regionie.
Apel o bezpieczeństwo i prewencję
Liczne tragiczne zdarzenia w Białej Podlaskiej i powiecie bialskim podkreślają krytyczne znaczenie prewencji pożarowej. Wielokrotnie w mieszkaniach, gdzie doszło do tragedii, nie odnaleziono czujek dymowych. Te proste urządzenia, generujące głośny sygnał akustyczny, mogą chronić dom i jego mieszkańców, ostrzegając nawet przy najmniejszej ilości dymu. Są one kluczowe dla szybkiego wykrycia zagrożenia i bezpiecznego opuszczenia mieszkania.
Służby apelują również o rozwagę, unikanie niebezpiecznych praktyk, takich jak wypalanie traw, oraz o instalowanie czujek dymowych w domach i mieszkaniach, co może znacząco zwiększyć bezpieczeństwo i umożliwić wcześniejsze wykrycie zagrożenia. Apelujemy także o rozwagę i parkowanie pojazdów w miejscach do tego wyznaczonych, aby nie utrudniać dojazdu służbom ratunkowym.