Z powodu niewykrycia sprawcy lub sprawców katowicka prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie ubiegłorocznego pożaru nielegalnego składowiska odpadów w Siemianowicach Śląskich. Informację o umorzeniu postępowania przekazała Izabela Knapik z zespołu prasowego Prokuratury Okręgowej w Katowicach. Paliło się 6 tys. metrów kwadratowych odpadów. Pożar wybuchł 10 maja 2024 r. przy ul. Wyzwolenia w siemianowickiej dzielnicy Michałkowice. Ogień objął całe składowisko, czyli około 6 tys. metrów kwadratowych; słup czarnego dymu było widać z wielu kilometrów. Na składowisku zmagazynowano tysiące ton chemikaliów. Woda z akcji gaśniczej wraz z tymi substancjami dostała się do Rowu Michałkowickiego i Brynicy. W gaszeniu pożaru brało udział kilkadziesiąt zastępów strażaków.
Śledztwo początkowo prowadziła Prokuratura Rejonowa w Siemianowicach Śląskich, później sprawę przekazano do katowickiej prokuratury okręgowej. Sprawa składowania w Siemianowicach niebezpiecznych odpadów jest też od kilku lat przedmiotem innego prokuratorskiego śledztwa - została włączona do dużego postępowania w sprawie mafii śmieciowej, nadzorowanego przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach. Zarzuty nielegalnego składowania, transportu i legalizowania odpadów przez różne podmioty na ponad 30 składowiskach w różnych częściach Polski usłyszało w nim ponad 70 osób.
Według szacunków władz Siemianowic Śląskich na nielegalnym składowisku przy ul. Wyzwolenia zmagazynowano nielegalnie w różnych pojemnikach kilka tysięcy ton rozmaitych substancji, a także podobne ilości odpadów plastikowych.
Przyczyny pożarów składowisk odpadów
Przyczyn pożarów może być wiele. Nad wysypiskami unoszą się lotne substancje, takie jak siarkowodór czy metan, przy których jedna iskra może stać się początkiem groźnego pożaru. Coraz częściej jednak pożary są spowodowane przez celowe podpalenia o charakterze przestępczym, mające na celu nielegalne pozbycie się odpadów.
Groźnymi zjawiskami są także pożary samoistne. Samozapłon odpadów może być spowodowany koncentracją gazów składowiskowych, powstających jako wynik fermentacji związków organicznych zlokalizowanych na składowiskach odpadów. Pożar może także powstać w wyniku tarcia o siebie metalowych zbiorników lub przez tarcie materiałów na taśmach transportowych czy podczas transportu odpadów koparko-ładowarkami na linie sortowni.
Szczególne ryzyko stanowi obecność odpadów chemicznych lub biologicznych, które mogą ulec samozapłonowi po długim leżakowaniu bez przenoszenia. Również obecność substancji łatwopalnych w odpadach, w połączeniu z wysoką temperaturą, może doprowadzić do zapłonu.

Skutki i zagrożenia związane z pożarami
Pożary składowisk odpadów stanowią poważne zagrożenie dla środowiska i zdrowia człowieka. Gaszenie takich pożarów może trwać do kilkunastu dni, a uwalniający się toksyczny dym jest szczególnie niebezpieczny.
Zagrożenie dla zdrowia ludzkiego
Głównym zagrożeniem dla zdrowia ludzkiego, przy bezpośrednim narażeniu drogą oddechową, jest pył, dwutlenek siarki i tlenek węgla. Skutki narażenia na te substancje mogą być szczególnie poważne dla osób z grup ryzyka: dzieci, osób starszych, osób z chorobami układu krążenia i układu oddechowego. W zależności od czasu trwania i stopnia narażenia mogą wystąpić takie efekty jak podrażnienie skóry, oczu i błon śluzowych, problemy z oddychaniem, zaburzenia funkcjonowania układu krążenia i centralnego układu nerwowego, a nawet powstanie nowotworów.
Płonące opony emitują znaczną ilość szkodliwych związków organicznych, w tym węglowodorów aromatycznych. Wśród nich znajdują się rakotwórczy benzen i jego pochodne, jak toluen, etylobenzen, styren czy ksyleny, a także wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (WWA), w tym benzoapiren (BaP). Spalenie kilograma materiału opony przekłada się na emisję od kilku do prawie stu miligramów BaP, co jest wielokrotnie więcej niż w przypadku spalania węgla czy drewna.
W przypadku pożarów składowisk odpadów innych niż opony, emitowane są podobne substancje, a także wiele innych, w zależności od składu spalanych materiałów. Szczególnie niebezpieczne ze względu na wysoką szkodliwość są związki z grupy polichlorowanych dibenzofuranów i dibenzodioksyn (PCDD/F), czyli dioksyny. Obudowy sprzętu elektronicznego i elektrycznego oraz izolacja kabli zawierają substancje zapobiegające paleniu (ang. flame retardants) - najczęściej bromowane etery difenylowe (PBDE). W procesie spalania powstają z nich bromowane odpowiedniki dioksyn (PBDD/F), które są niewiele mniej szkodliwe niż same PCDD/F. Zarówno PCDD/F, jak i PBDE oraz PBDD/F zaliczane są do trwałych zanieczyszczeń organicznych.
Palenie odpadów może być także źródłem różnych metali i ich związków, w tym toksycznego ołowiu.

Zagrożenie dla środowiska
Woda z akcji gaśniczej, zmieszana z substancjami chemicznymi obecnymi na składowisku, może dostać się do lokalnych cieków wodnych, powodując ich zanieczyszczenie. Dzikie wysypiska śmieci, które nie posiadają odpowiednich zabezpieczeń, stanowią szczególne zagrożenie dla wód powierzchniowych i gruntowych oraz gleby.
Badania próbek gleby i spalonych odpadów stałych z nielegalnych wysypisk w Trzebini i Sosnowcu wykazały obecność zanieczyszczeń, takich jak WWA (wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne), które charakteryzują się wysoką kancerogennością i mutagennością. Te zanieczyszczenia mogą mieć długotrwały wpływ na środowisko i zdrowie mieszkańców.
Dzikie wysypiska jako szczególne zagrożenie
Dzikie wysypiska śmieci stanowią znacznie większe zagrożenie niż legalne składowiska odpadów, ponieważ brakuje w nich odpowiednich zabezpieczeń chroniących otaczające środowisko. Są one źródłem nieprzyjemnego odoru, stwarzają zagrożenie epidemiologiczne, mogą spowodować zanieczyszczenie wód i gleby.
Największym zagrożeniem jest pożar odpadów niebezpiecznych, których gaszenie stanowi ogromne wyzwanie i jest możliwe jedynie za pomocą ogromnych ilości piasku lub żwiru. Dodatkowym niebezpieczeństwem jest ryzyko wybuchu składowanych odpadów.
Monitorowanie dzikich składowisk jest bardzo utrudnione. Właściciele posesji często nie wywiązują się z obowiązku utylizacji znajdujących się tam odpadów, pozostawiając po sobie kłopotliwe i niebezpieczne pozostałości.

Działania prewencyjne i regulacje prawne
W odpowiedzi na rosnącą liczbę pożarów na składowiskach odpadów, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) wydało nowe rozporządzenie wprowadzające szereg wymagań dotyczących zabezpieczenia przeciwpożarowego tych obiektów. Wymagane jest m.in. zamontowanie Stałego Urządzenia Gaśniczego.
W legalnie działających wysypiskach teren, na którym przechowywane są odpady, musi być zabezpieczony na kilka sposobów. Jednym z nich jest odpowiednia izolacja podłoża, gwarantująca jego nieprzepuszczalność, co zapobiega przedostawaniu się szkodliwych substancji do gleby czy warstwy wodonośnej. Stosuje się także kamery termowizyjne do wczesnego wykrywania źródeł zapalnych, czujniki metanu oraz zapory chroniące przed wędrówką metanu.
Nieskuteczne w gaszeniu pożarów odpadów okazują się systemy gaszenia wodą. Gaszenie pianą posiada zaletę związaną z mniejszym zapotrzebowaniem na powierzchnię pod zbiornik z wodą. Istotne we wczesnym wykryciu niebezpieczeństwa będą odpowiednie czujki dymu i temperatury.
W celu zapobiegania pożarom na dzikich składowiskach odpadów, kluczowe jest opracowanie skuteczniejszych procedur mających na celu ograniczenie ryzyka ich wystąpienia lub zwalczanie negatywnych skutków, gdy do nich dojdzie. Rekomendacje dla samorządów i władz gmin powinny obejmować lepszą kontrolę i monitoring tego typu obiektów.
Przykłady pożarów i śledztwa
W ostatnich latach doszło do wielu głośnych pożarów składowisk odpadów w Polsce. W maju 2024 roku miał miejsce pożar nielegalnego składowiska w Siemianowicach Śląskich, który doprowadził do umorzenia śledztwa z powodu niewykrycia sprawców.
W kwietniu 2024 roku około godziny 8:00 doszło do pożaru na terenie wysypiska śmieci w Bielsku-Białej przy ul. Krakowskiej. Ogień pojawił się na składzie odpadów wielkogabarytowych. Słup dymu był widoczny z całego miasta i okolic, jednak strażacy szybko opanowali sytuację, stosując trzy prądy wodne.
We wrześniu 2020 roku Sosnowiec spowiły ogromne kłęby czarnego dymu z powodu pożaru na nielegalnym składowisku odpadów, który ugaszono dopiero następnego dnia.
W Trzebini w 2018 roku doszło do pożaru na dzikim składowisku odpadów. Prowadzone od 2021 roku analizy wykazały, że spalanie tamtejszych śmieci doprowadziło do zanieczyszczenia środowiska m.in. WWA.
W 2016 roku Zakład Gospodarki Odpadami S.A. w Bielsku-Białej doświadczył pożaru, który strawił znaczną część hali wraz z infrastrukturą służącą do sortowania śmieci, powodując milionowe straty.
Minister Sprawiedliwości-Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro polecił powołanie zespołu prokuratorów i przedstawicieli różnych służb w celu zbadania wszystkich postępowań dotyczących pożarów na terenach składowisk odpadów oraz analizy postępowań związanych z przestępstwami dotyczącymi nielegalnego postępowania z odpadami. Celem jest ustalenie ewentualnych powiązań między podmiotami zaangażowanymi w nielegalny proceder i podobieństw w działaniu sprawców w różnych częściach kraju.
Dlaczego składowiska odpadów płoną? Samorządowcy boją się powtórki
Według danych z 2018 roku, odnotowano 63 pożary wysypisk i składowisk śmieci i odpadów, z czego 27 było bardzo dużych i dużych. W całym 2023 roku Państwowa Straż Pożarna zanotowała 37 takich pożarów.
Uciążliwy smród z wysypiska śmieci w Bielsku-Białej jest problemem pojawiającym się od lat. Tylko w 2023 roku mieszkańcy zgłosili około 100 interwencji związanych z nieprzyjemnym zapachem ze składowiska odpadów w bielskim Lipniku.