W ostatnich latach w Polsce zapadły istotne wyroki dotyczące brutalnych ataków na osoby w kryzysie bezdomności, w tym podpaleń. Sprawy te, rozpatrywane przez sądy w różnych regionach kraju, podkreślają problem przemocy wobec najsłabszych oraz surowość kar wymierzanych sprawcom.
Sprawa podpalenia w Cieszynie: Wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach
Okoliczności tragedii w 2010 roku
Katowicki Sąd Apelacyjny zajmie się sprawą spalenia żywcem dwóch osób w Cieszynie. Do tragedii doszło pod koniec lipca 2010 roku. Pijani sprawcy postanowili odzyskać 400 zł, które rzekomo był im winien jeden z bezdomnych. Zastali go wraz z konkubiną, śpiących w opuszczonym budynku. Mężczyznę polali benzyną i podpalili.
Jak wynika z akt sprawy, 29-letni Tomasz C. został uznany za winnego tego, że w dniu 30 lipca 2010 roku, około godziny 21:25, w Cieszynie, w niewielkim pomieszczeniu z palącą się świecą, zajmowanym przez pokrzywdzonych Piotra S. i Grażynę M., używając groźby bezprawnej w celu wymuszenia zwrotu od pokrzywdzonego pieniędzy, polał z kanistra Piotra S. po klatce piersiowej substancją łatwopalną w postaci benzyny w ilości co najmniej 1 litra. Dagmara H. przyłożyła palącą się świecę do koszuli mężczyzny, wzniecając pożar.

Skutki podpalenia i wyroki sądu
Bezdomnemu Piotrowi S. udało się opuścić budynek o własnych siłach, ale mimo udzielonej pomocy medycznej zmarł wskutek oparzeń III stopnia całego ciała. Jego konkubina Grażyna M. żywcem spłonęła w łóżku.
Wyrok w tej sprawie zapadł już w lutym. Sąd skazał 39-letnią Dagmarę H. na 15 lat więzienia, a 29-letniego Tomasza C. na 9 lat - mówi sędzia Sablik. Bielski sąd, uzasadniając karę 15 lat dla Dagmary H., zaznaczył, że świadomie pozbawiła życia pokrzywdzonych, przykładając zapaloną świecę do ubrania ofiary. Tomaszowi C. sąd wymierzył 9 lat więzienia, gdyż uznał, że umyślnie doprowadził do pożaru, który zagrażał ludziom, ale nie chciał spowodować śmierci. Zarówno H., jak i C. w przeszłości byli karani. Mężczyzna odsiadywał wyrok za przestępstwo przeciw zdrowiu lub życiu, natomiast kobieta skazywana była już dwukrotnie.
Wyrok, który zapadł, jest nieprawomocny. Apelację złożył Prokurator Rejonowy w Cieszynie i obrońcy oskarżonych. Akta sprawy wraz ze złożonymi apelacjami zostały już przedstawione Sądowi Apelacyjnemu w Katowicach.
Szokująca przemoc wobec uczniów. Dlaczego agresorzy pozostają bezkarni? | UWAGA
Tragedia w Malborku: Skazanie Piotra J.
Przebieg ataku w 2025 roku
Sąd Okręgowy w Gdańsku wydał wyrok w jednej z najbardziej wstrząsających spraw ostatnich lat w regionie, dotyczącej podpalenia osób w kryzysie bezdomności. Do ataku doszło w lutym 2025 r. w centrum Malborka, w województwie pomorskim. Ofiarami byli 55-letnia kobieta oraz 36-letni mężczyzna.
Śledczy ustalili, że 39-letni wówczas Piotr J. podszedł do śpiących pod jednym ze sklepów osób i oblał je benzyną, a następnie podpalił. Poszkodowany mężczyzna obudził się i zauważył, że pali się jego but oraz koc, którym był przykryty. Zobaczył też, że pali się odzież kobiety leżącej obok. Mężczyzna zaczął pomagać kobiecie gasić ogień, natomiast sprawca oddalił się z miejsca zdarzenia. Dwie pozostałe osoby, które spały w tym miejscu, nie zostały poszkodowane i o własnych siłach odeszły.
Skutki i postępowanie prokuratury
Kobieta doznała poparzeń II i III stopnia. Przetransportowano ją śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala, gdzie zmarła wskutek niewydolności wielonarządowej. Mężczyzna nie odniósł obrażeń. Nietrzeźwego 39-letniego sprawcę zatrzymano niedługo po zdarzeniu. Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego prokurator przedstawił mu zarzuty.
W lutym ubiegłego roku prokuratura informowała, że podejrzany nie przyznał się do winy i wyjaśnił, że nie ma nic wspólnego ze zdarzeniem, tłumacząc, że benzynę kupił do spalenia gałęzi na działce. Akt oskarżenia przeciwko Piotrowi J. trafił do Sądu Okręgowego w Gdańsku pod koniec października 2025 roku.

Wyrok Sądu Okręgowego w Gdańsku
Sąd Okręgowy w Gdańsku uznał Piotra J. za winnego popełnienia zarzucanych mu czynów, w tym zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem oraz usiłowania zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. W dniu 24 kwietnia 2026 roku sąd wymierzył mu karę łączną 24 lat i 3 miesięcy pozbawienia wolności: 24 lata za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem oraz usiłowanie zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, a także 6 miesięcy za kierowanie gróźb pozbawienia życia i spowodowania uszkodzeń ciała poprzez podpalenie.
Ponadto sąd orzekł od Piotra J. na rzecz jednego z pokrzywdzonych świadczenia finansowe: 20 tys. zł tytułem zadośćuczynienia oraz 2,5 tys. zł tytułem odszkodowania. O nieprawomocnym wyroku, który zapadł w ubiegły piątek, poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, prok. Mariusz Duszyński.
Inne przypadki: Podpalenie w Tarnowskich Górach
Atak na poddaszu kamienicy
Tarnogórscy policjanci zatrzymali 23-letniego mężczyznę, podejrzanego o podpalenie bezdomnego. Do zdarzenia doszło w piątek rano w kamienicy przy ul. Strzeleckiej w Tarnowskich Górach. Sprawcy nie podobało się to, że bezdomny na noclegi upatrzył sobie poddasze kamienicy, w której mieszkał.
Jak ustalili śledczy, 23-latek mieszkający w tej kamienicy dzień wcześniej zwrócił uwagę mężczyźnie, który na miejsce noclegów wybrał sobie poddasze tego budynku. Następnego dnia ponownie na strychu zastał śpiącego mężczyznę. Tym razem postanowił inaczej rozwiązać problem bezdomnego: poszedł do swojego mieszkania, skąd zabrał spirytus i wrócił na poddasze, gdzie oblał ubrania śpiącego mężczyzny i podpalił. Potem wyszedł z budynku i pojechał do pracy.
Skutki i zatrzymanie sprawcy
Bezdomny, gdy zorientował się, że jego ubrania się palą, czym prędzej je zdjął i wybiegł na zewnątrz, gdzie przechodzące osoby udzieliły mu pomocy. Na miejsce wezwano straż pożarną i służby medyczne. Ofiara, z rozległymi oparzeniami lewej strony ciała, trafiła pod opiekę lekarzy. Kryminalni ustalili, że prawdopodobnym sprawcą może być lokator budynku. W tym samym dniu wieczorem zatrzymali 23-letniego sprawcę w jego miejscu pracy. Mężczyzna oświadczył, że chciał jedynie wystraszyć bezdomnego, by ten nie wracał na poddasze. Zatrzymanemu zarzucono usiłowanie zabójstwa, za które grozi nawet dożywotnie więzienie. Wobec sprawcy sąd zastosował trzymiesięczny areszt.
tags: #bielsko #wyrok #podpalenie #bezdomnego