Incydent podczas akcji gaśniczej i trudny czas dla służb ratunkowych

Ostatnie tygodnie to okres wytężonej pracy dla służb ratunkowych w całym regionie, zmagających się z licznymi zdarzeniami pogodowymi i nietypowymi interwencjami. Szczególnie niedziela okazała się wyjątkowo pracowita dla strażaków, którzy odnotowali w całym województwie ponad 450 interwencji, z czego 365 razy usuwali połamane drzewa. Pogoda dała się mocno we znaki, a bilans strat rósł z każdą godziną.

Wypadek podczas gaszenia pożaru

Wśród wielu zgłoszeń, jedno zdarzenie szczególnie podkreśliło niebezpieczeństwa związane z pracą strażaków. Podczas działań gaśniczych prowadzonych przez jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych, przed przybyciem pierwszych zastępów Państwowej Straży Pożarnej, jeden z druhów Ochotniczej Straży Pożarnej spadł do wnętrza zadymionej hali. Pożar wciąż rozwijał się na poddaszu obiektu, stwarzając poważne zagrożenie.

Istniało realne zagrożenie dla zbiornika z amoniakiem znajdującego się w hali, który obecnie jest chłodzony. Działania gaśnicze skupiały się głównie na podawaniu prądów wody na palącą się halę oraz w obronie sąsiednich obiektów. Na miejscu tej szeroko zakrojonej akcji działało ponad 150 strażaków.

Wielu strażaków podczas akcji gaśniczej, scena akcji ratunkowej

Interwencje chełmskich strażaków

Strażacy z Chełma również mieli bardzo pracowite dni, reagując na różnorodne wezwania w mieście i powiecie. Odnotowano 54 interwencje, głównie związane z usuwaniem wiatrołomów i zabezpieczaniem uszkodzonych konstrukcji.

Uszkodzony dach w Depułtyczach Królewskich-Kolonii

W czwartek (12 lutego) chełmscy strażacy zostali wezwani o godzinie 13:40 do miejscowości Depułtycze Królewskie-Kolonia. Jak się okazało, pod naporem zalegającego śniegu nie wytrzymała konstrukcja dachu na jednym z budynków gospodarczych. Na miejsce natychmiast wysłano zastępy ratowników z Chełma.

Sytuacja wymagała sprawnych działań technicznych. Strażacy, po zabezpieczeniu terenu, przystąpili do usuwania śniegu, który doprowadził do uszkodzenia poszycia. Aby uchronić mienie rolnika przed dalszymi zniszczeniami i zalaniem przez roztopy, ratownicy pomogli gospodarzowi zabezpieczyć uszkodzony dach foliami. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń w tym incydencie.

Zdjęcie uszkodzonego dachu budynku gospodarczego pokrytego śniegiem, strażacy zabezpieczają folię

Nietypowa akcja w Kicinie - bocianie gniazdo

Bardziej nietypową interwencję chełmscy strażacy mieli tego samego dnia, ale wczesnym rankiem. O godzinie 6:40 mieszkańcy Kicina w gminie Białopole zauważyli dym wydobywający się z bocianiego gniazda, umiejscowionego na słupie energetycznym. Zaniepokojeni wezwali straż pożarną, podejrzewając początek pożaru. Na miejscu okazało się, że gniazdo na szczęście tylko się tliło. Strażacy podjęli decyzję o wezwaniu pogotowia energetycznego, aby bezpiecznie usunąć zagrożenie.

Skutki wichur w regionie

Silne porywy wiatru, które przechodziły w weekend przez region, siały spustoszenie. Niedziela okazała się wyjątkowo pracowita dla służb ratunkowych w powiatach: włodawskim, krasnostawskim i chełmskim. Strażacy odnotowali w całym województwie ponad 450 interwencji, z czego ponad 365 razy usuwali połamane drzewa. Wiatr uszkodził także ponad 86 dachów na budynkach mieszkalnych oraz gospodarczych, przy czym na 6 budynkach gospodarczych pokrycie dachu zostało zerwane całkowicie.

Mapa meteorologiczna lub infografika przedstawiająca strefy silnego wiatru

Powiat włodawski: drzewo na samochodzie i przerwy w prądzie

Najpoważniejsze zdarzenie miało miejsce w powiecie włodawskim, w gminie Wyryki. W niedzielę (26 kwietnia) przed godziną 6:30 w miejscowości Adampol konar drzewa runął wprost na jadącego dostawczego Peugeota. Gałęzie przebiły przednią szybę samochodu i uderzyły kierowcę w klatkę piersiową. Poszkodowany 46-letni mężczyzna ze stłuczeniami został zabrany karetką pogotowia do szpitala.

W samym powiecie włodawskim strażacy odnotowali łącznie 33 wyjazdy, głównie wzywani byli do powalonych drzew, blokujących drogę. Oprócz wypadku w Adampolu, groźnie było również w Okunince, gdzie drzewo upadło na linię wysokiego napięcia, co doprowadziło do zwarcia i pożaru. Strażacy jednak szybko opanowali sytuację. Wiatr powalił drzewo także na zaparkowany samochód w Orchówku - na szczęście nikomu nic się nie stało. Ratownicy wyjeżdżali także do uszkodzonych przez wichurę linii energetycznych i dachów m.in. do Łomnicy i Suszna.

Zdjęcie drzewa, które spadło na samochód w Adampolu

Około dobę trwała przerwa w dostawie energii elektrycznej w części Okuninki po niedzielnej wichurze. Najbardziej odczuli ją mieszkańcy rejonu ulic Zagajnikowej i Rzecznej, gdzie zasilania zabrakło w niedzielę około godziny 14. Prąd został przywrócony dopiero po około 24 godzinach. Według relacji mieszkańców przyczyną awarii mogło być drzewo, które przewróciło się na linię energetyczną.

Powiat krasnostawski: uszkodzone dachy i instalacje

Niespokojnie było również w sąsiednich powiatach. W powiecie krasnostawskim strażacy wyjeżdżali do akcji 18 razy. Choć większość zgłoszeń dotyczyła drzew blokujących drogi, odnotowano także kilka epizodów z zerwanymi liniami energetycznymi i naderwanymi poszyciami dachowymi m.in. w miejscowościach Bzite i Zażółkiew oraz w Wólce Kraśniczyńskiej. Natomiast w samym Krasnymstawie wicher uszkodził instalację fotowoltaiczną na budynku szkoły. Na szczęście w tym rejonie nikt nie odniósł obrażeń.

W mieście Chełm oraz w powiecie chełmskim, ratownicy mieli najwięcej pracy, odnotowując 54 interwencje. Poza usuwaniem wiatrołomów, w Chełmie przy ul. Chemicznej, w Nowinach oraz Rejowcu zabezpieczano uszkodzone dachy budynków.

tags: #chelm #strazak #spadl #z #dachu