Druga edycja Poznańskich Targów Piwnych była okazją do spróbowania około 20 premierowych trunków. Zamiast wnikliwej oceny każdego z nich, skupiłem się na wyłonieniu piw najsmaczniejszych, kierując się prostym kryterium: chęcią sięgnięcia po dane piwo po raz kolejny. Poniżej znajduje się podsumowanie moich wrażeń z festiwalowej degustacji.
Nowości od Pinty i browarów rzemieślniczych
Zacznijmy od dwóch propozycji browaru Pinta. Sanrajz to piwo w stylu american amber wheat, które po ogrzaniu zyskuje odpowiedni balans, choć jego aromat mógłby być bardziej intensywny. Z kolei A Ja Pale Ale prezentuje wzorcową intensywność zapachu owoców tropikalnych i rześki smak z umiarkowaną goryczką, co czyni je doskonałym wyborem w kategorii APA.

Warto również wspomnieć o Muerto od Kingpina. Choć zabrakło w nim przypraw, producent postawił na rokitnik, który nadał piwu kwaskowości. Niestety, odbiór zepsuła wyczuwalna w zapachu siarka. Jeśli chodzi o inne polskie nowości, sprawdziłem Aresa z Olimpu - red ale o biszkoptowo-ciasteczkowym profilu, chmielony odmianami Iunga i Sybilla.
Piwa ciemne: Stouty i Portery
Kategoria Coffee Milk Stout była silnie reprezentowana:
- Kawka z Widawy: mocno laktozowa z nutami czekolady, choć z lekkim niedosytem kawy.
- Bebok z Kraftwerku: udany debiut, gdzie aromat mielonej kawy był bardzo zdecydowany, a treść wzbogacona palonością.
Na uwagę zasługuje również Gacie po Tacie z browaru Podgórze - wyraziście wędzony stout, który w pełni zaspokoił oczekiwania miłośników dymnych aromatów.

Belgijskie inspiracje i kwaśne eksperymenty
Na afterze w lokalu „Setka” próbowałem Angielski Hydrant z Chmielarium - poprawne ESB, oraz drugie piwo z tego samego browaru, Orzechowe Szaleństwo, które niestety wykazywało wady w postaci siarki i kwasowości. Z kolei Wujek Vettis (Belgian IPA) z Podgórza zauroczył mnie swoją kompleksowością, w której goryczka świetnie współgrała z pieprznym charakterem belgijskich drożdży.
Kolejnym ciekawym punktem był Funky Rye z Artezana - najbardziej „brettowe” piwo z tej serii, cechujące się solidną treściwością żyta. Największym orzeźwieniem okazał się jednak John Sour z AleBrowaru, pierwszy polski sour ale, który powinien być obowiązkowym elementem każdego piwnego festiwalu.
Wyzwania ekstraktu i piwne innowacje
Pracownia Piwa rzuciła wyzwanie piwami o wysokim ekstrakcie:
| Piwo | Styl | Wrażenia |
|---|---|---|
| 200! | Żytnia imperialna IPA | Porażająca pijalność przy 18° Blg. |
| 100! z Kawą | Piwo festiwalowe | Aromat świeżo zaparzonej kawy, rewelacyjna pijalność. |
Proces produkcji piwa (krok po kroku) / Proces warzenia / Produkcja piwa / Napój alkoholowy /
Ostatniego dnia uwagę przykuł Piknik z Dzikiem, który dzięki profilowi saison, nutom pomarańczy i przyprawom, zyskał jeszcze większą głębię smaku niż w swojej nagradzanej wersji debiutanckiej.
tags: #chmielarium #angielski #hydrant