Pożar w Fabryce Aerozoli w Chrzanowie

W czwartek, 25 maja, po godzinie 17:00 (lub tuż po godzinie 18:00, według innych źródeł), wybuchł rozległy pożar w zakładach aerozolowych firmy Aero-BW w Chrzanowie, mieszczących się przy ulicy Metalowców. Nad miastem unosiła się wówczas chmura czarnego dymu, a z terenu fabryki dochodziły odgłosy wybuchów.

Charakterystyka Zakładu i Zagrożenia

Fabryka Aero-BW była producentem aerozoli przeznaczonych dla firm kosmetycznych, farmaceutycznych, branży motoryzacyjnej, gospodarstwa domowego oraz rolniczego. Na terenie zakładu napełniano także butle z gazem. Głównym zagrożeniem podczas pożaru były zmagazynowane substancje łatwopalne.

  • Na terenie fabryki znajdowało się sześć zbiorników z propan-butanem, każdy o pojemności sześciu ton gazu.
  • Łącznie na terenie zakładu zmagazynowano ponad 30 ton gazu propan-butan oraz 20 ton alkoholu.
  • Obecne były także gotowe aerozole.

Głównym celem strażaków było niedopuszczenie do zapłonu zbiorników z gazem, co mogłoby doprowadzić do katastrofalnych skutków.

zdjęcie dymu nad fabryką aerozoli w Chrzanowie

Akcja Ratunkowo-Gaśnicza i Ewakuacja

W akcji gaśniczej brały udział imponujące siły - 74 zastępy straży pożarnej, w tym zarówno Państwowa Straż Pożarna, jak i Ochotnicza, co łącznie stanowiło 287 strażaków. Strażakom udało się opanować pożar około godziny 19:40, choć akcja ratownicza trwała całą noc.

W związku z pożarem i potencjalnym zagrożeniem, ewakuowano mieszkańców najbliższej okolicy zakładu. Ewakuowanych zostało 192 osoby, w tym 12 pracowników fabryki „Areo”. Inne źródła podają liczbę 160 ewakuowanych osób. Policjanci zabezpieczyli domy ewakuowanych mieszkańców oraz drogi dojazdowe do zakładu. Mieszkańcy powrócili do swoich domów około godziny 23:00, dopiero gdy strażacy opanowali pożar.

Poszkodowani

W wyniku pożaru cztery osoby trafiły do szpitala. Jedną z nich był pracownik fabryki, który doznał poparzeń podczas próby gaszenia ognia. Pozostałe trzy osoby to mieszkańcy, którzy doznali szoku. Inne doniesienia mówiły o dwóch rannych osobach: pracowniku i mieszkańcu, który ucierpiał prawdopodobnie w wyniku stresu.

Skutki Pożaru dla Otoczenia i Mieszkańców

Pożar fabryki Aero-BW spowodował znaczne straty zarówno dla samego zakładu, oszacowane na 10 milionów złotych, jak i dla właścicieli sąsiednich domów i działek.

Zniszczenia Mienia i Skażenie Terenu

W przypadku rodziny Zofii i Józefa Kowalskich, mieszkających przy ulicy Metalowców w Chrzanowie, ogień zniszczył boczną ścianę ich domu oraz samochód. Na jednej ścianie ich domu odeszła cała elewacja. W ogrodzie ogień nadpalił lipy, jabłonie oraz krzaki porzeczek i agrestu. Największym zmartwieniem stało się jednak skażenie ogrodu, w którym od ponad trzydziestu lat uprawiali kwiaty, warzywa i owoce.

Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska (WIOŚ) w Krakowie przebadał ziemię z posesji tuż po pożarze. Badania wykazały, że poziom szkodliwych substancji został kilkunastokrotnie przekroczony. W ziemi stwierdzono obecność benzyny, olejów mineralnych, różnych substancji chemicznych, a także pozostałości środków z pian gaśniczych.

infografika przedstawiająca szkodliwe substancje w glebie po pożarze

Dalsze Działania i Oczyszczanie Gleby

WIOŚ zobowiązał właścicieli firmy Aero-BW do przeprowadzenia ponownych badań gleby do końca sierpnia. Firma wywiązała się z tego nakazu, jednak ani właściciele Aero-BW, ani WIOŚ nie poinformowali mieszkańców ulicy Metalowców o wynikach tych badań. Państwo Kowalscy, po kilkukrotnych prośbach, dowiedzieli się, że mogą przejrzeć liczący blisko 70 stron dokument z wynikami. Wyniki te, również w posiadaniu Krzysztofa Domagały, jednego z właścicieli Aero-BW, pokazują, że ziemia samoistnie się oczyszcza, choć proces ten może potrwać jeszcze kilka lat. Rekultywacja może przyspieszyć ten proces do kilku miesięcy.

Kowalscy otrzymali już odszkodowanie od ubezpieczyciela firmy Aero-BW w wysokości 18 tysięcy złotych. Po zapoznaniu się z dokumentami zamierzają rozpocząć poszukiwania firmy, która wykona prace rekultywacyjne w ich ogrodzie.

Przyczyny Pożaru

Przyczyny pożaru nie są jeszcze znane. Na miejscu zdarzenia pracują policjanci oraz biegli z zakresu pożarnictwa, którzy mają za zadanie wyjaśnić okoliczności i źródło wybuchu ognia.

tags: #chrzanow #pozar #fabryki