Pomysł na tani samochód dla Francuzów, który narodził się jeszcze przed II Wojną Światową, stał się światowym bestsellerem. Citroën 2CV był produkowany przez 41 lat, zyskał dziesiątki różnych wersji i sprzedał się w liczbie sięgającej 3,9 miliona egzemplarzy. Całkowita produkcja wszystkich odmian wyniosła około 5 milionów sztuk. Citroën 2CV to ikona motoryzacji, taka jak Ford T, Volkswagen Garbus czy Fiat 500, która zmotoryzowała Francję w okresie powojennym, choć jego historia zaczęła się przed wojną. W swojej długiej karierze przechodził tylko nieznaczne i często kosmetyczne zmiany.

Narodziny Ikony: Projekt Citroën 2CV (TPV)
Historia Citroëna 2CV rozpoczyna się w 1936 roku, dwa lata po przejęciu będącej na skraju bankructwa firmy przez koncern Michelin. Krótko później nowy zarząd firmy przeprowadził badanie rynku, którego celem było sprawdzenie, jakich samochodów oczekują Francuzi. Odpowiedź była prosta - tanich i wytrzymałych.
W tej sytuacji Pierre-Jules Boulanger, ówczesny wiceprezes firmy Citroën i generalny dyrektor, zlecił swojemu zespołowi stworzenie takiego samochodu. Projekt, ochrzczony kryptonimem TPV (fr. Toute Petite Voiture - pol. Bardzo Mały Samochód), miał spełniać niezwykle precyzyjne i surowe wytyczne. Boulanger zażądał pojazdu zdolnego przewieźć cztery dorosłe osoby i 50-kilogramowy worek ziemniaków lub koszyk z jajkami „przez zaorane pole, nie tłukąc przy tym ani jednego jajka”. Było to o tyle istotne, że w latach 30. znaczna część francuskich dróg cały czas nie była utwardzona. Samochód miał być przede wszystkim prosty w obsłudze, niezawodny, ekonomiczny, a jego spalanie nie mogło przekraczać 3 l/100 km, zaś prędkość maksymalna miała wynosić około 50 km/h. Wygląd zewnętrzny był kwestią absolutnie drugorzędną. Wszystkie te czynniki miały wiązać się również z niewielką masą samochodu. Do pracy ruszyły dwa zespoły: jeden stał po stronie marki Michelin w Clermont-Ferrand, drugi działał dyskretnie w siedzibie Citroëna w Paryżu.
Głównym konstruktorem był André Lefèbvre, odpowiedzialny za rozwiązania techniczne, w tym za innowacyjne zawieszenie. Za minimalistyczną, ale charakterystyczną formę nadwozia odpowiadał stylista Flaminio Bertoni, ten sam, który później zaprojektował nadwozie Citroëna DS. Duo to dało światu wiele wspaniałych aut. Lefebvre cenił sobie dbałość o właściwości jezdne, w tym o kontakt kół z podłożem.

Wojna i Tajemnice: Ukrycie Prototypów
Prace postępowały w szybkim tempie i w 1937 roku powstały pierwsze prototypy TPV. Były to pojazdy do granic możliwości uproszczone, wykonane z lekkich stopów, głównie z aluminium i magnezu, z jednym reflektorem (zgodnie z ówczesnym francuskim prawem) i chłodzonym wodą silnikiem motocyklowym. Łącznie zbudowano 47 prototypów, które posłużyły do stworzenia ostatecznej koncepcji. Na końcowym etapie prac, za sprawą firmy Michelin, wprowadzono kolejną zmianę w postaci nowych opon zaprojektowanych przez tę firmę.
Do maja 1939 roku zbudowano około 250 egzemplarzy serii przedprodukcyjnej. 28 sierpnia 1939 roku samochody otrzymały certyfikat dopuszczający do sprzedaży na francuskim rynku, a oficjalną premierę auta zaplanowano na Salon Samochodowy w Paryżu w październiku 1939 roku. Niestety, plany te pokrzyżował wybuch II wojny światowej.
Pierre-Jules Boulanger, obawiając się, że innowacyjny projekt wpadnie w ręce Niemców i zostanie wykorzystany na potrzeby wroga, nakazał zniszczenie wszystkich istniejących prototypów TPV. Większość z 250 zbudowanych egzemplarzy została zezłomowana, a dokumentacja techniczna ukryta. Jednak Boulanger w tajemnicy przed okupantem postanowił ocalić kilka egzemplarzy. Zostały one starannie ukryte w różnych lokalizacjach, między innymi w zakamarkach centrum testowego Citroëna w La Ferté-Vidame, a nawet zamurowane na strychu jednej z fabryk. Dzięki tej akcji wojnę przetrwało łącznie 5 prototypów, z których trzy odnaleziono dopiero w 1994 roku. Jeden z ocalałych został przerobiony na pick-upa i w czasie wojny służył do transportu części w fabryce Michelina w Clermont-Ferrand. Ten "kamuflaż" sprawił, że auto wyglądało nieporadnie i nie zwracało uwagi hitlerowców.

Mimo oficjalnego wstrzymania prac, inżynierowie Citroëna kontynuowali potajemnie prace badawcze i rozwojowe nad projektem TPV. Boulanger był przekonany, że po zakończeniu wojny odbudowująca się Europa będzie jeszcze bardziej potrzebowała taniego i prostego środka transportu niż przed wojną. Okres wojenny został wykorzystany na przemyślenie i udoskonalenie kluczowych elementów konstrukcji samochodu.
Jedną z najważniejszych zmian, jakie zaszły w projekcie, była koncepcja jednostki napędowej. Zespół pod kierownictwem Waltera Becchii porzucił pierwotny, chłodzony cieczą silnik na rzecz nowej konstrukcji - dwucylindrowego boksera chłodzonego powietrzem. Rozwiązanie to było znacznie prostsze, lżejsze i tańsze w produkcji. Dodatkowo w powojennych realiach, takie rozwiązanie było mniej podatne na awarie oraz łatwiejsze w naprawie. Pierwotnie silnik miał być spięty z 3-biegową skrzynią, ale Bechhia opracował 4-biegową przekładnię o tych samych wymiarach, jedynie minimalnie droższą w produkcji. Potajemne prace objęły również przeprojektowanie wielu innych komponentów, z myślą o przyszłej, masowej i taniej produkcji. Aluminium, które zdrożało o 40%, zastąpiono stalą.
Triumfalny Deblokat i Początki Kariery
Po wojnie, za sprawą planu Ponsa, Citroën musiał skupić się na produkcji droższych aut. Nie zniechęciło to jednak Boulangera do ciągłych prac nad samochodem. Przebudowano zawieszenie, zmodyfikowano stylistykę nadwozia i połączono to wszystko z nowym silnikiem i skrzynią biegów. Napęd na przednie koła zapewniał dobrą trakcję, a unikalna konstrukcja wspomnianego zawieszenia, opierająca się na masywnych pojedynczych wahaczach, które po jednej stronie auta łączyły poziomo ulokowane sprężyny śrubowe, zapewniała świetną amortyzację, wysoki komfort jazdy i dobre prowadzenie. Atutem były także nowe opony radialne Michelin, które stały się przełomem i chwilę później weszły do głównego nurtu produkcji ogumienia.
Finalnie gotowy Citroën 2CV zadebiutował oficjalnie 9 lat po pierwotnym terminie, 7 października 1948 roku podczas Salonu Samochodowego w Paryżu. Pokazany samochód minimalnie różnił się od produkcyjnej wersji, która trafiła do klientów rok później. Na pokładzie nie było wskaźnika paliwa, z tyłu użyto jednej lampy, a dach i pokrywa bagażnika były elementami z płótna. Dziennikarze szybko nazwali ten samochód "brzydkim kaczątkiem", "puszką" i paskudnym wynalazkiem. Reakcja prasy i części publiczności była miażdżąca - auto określano mianem „najbrzydszego samochodu salonu”, kpiąc z jego prymitywnej konstrukcji, hamakowych siedzeń i rolowanego dachu. Mimo to chętni rzucili się do salonów marki, a sprzedaż ruszyła z kopyta.

Z roku na rok produkowano coraz większą liczbę egzemplarzy, a Citroën konsekwentnie wprowadzał mniejsze lub większe poprawki do tego auta. W ofercie pojawił się później mocniejszy silnik, dodano nagrzewnicę, poprawiono konstrukcję elementów nadwozia i stopniowo wzbogacano wyposażenie. Tak oto Citroën 2CV zaczął robić wielką karierę. Mimo swojej prostoty i niskiej mocy, Citroëny 2CV zdobyły uznanie i były chętnie kupowane nawet przez wymagających klientów. Ich silniki, choć o małej mocy, były trwałe i niezawodne, a dostęp do nich był idealny po uniesieniu maski.
Ewolucja i Rozmaite Warianty Nadwoziowe
W ciągu swojej 42-letniej historii, Citroën 2CV zdobył wielu zwolenników na całym świecie. W 1954 roku zwiększono pojemność skokową silnika z 374 do 425 cm³, wzrosła też moc z 9 do 12 KM. W tym samym roku zmieniono też tylną część nadwozia - zamiast płóciennej ściany tylnej wprowadzono blaszaną klapę bagażnika. Ponownie zwiększono moc silnika do 18 KM w 1963 roku i unowocześniono tablicę wskaźników. Szczytowy poziom produkcji Citroëna 2CV przypada na lata 70. Na rynek trafiał w różnych wersjach - od praktycznych furgonetek (np. 2CV Fourgonnette z 1951 roku, później Citroën Acadiane), przez wariant Sahara (z dwoma silnikami i napędem 4x4), aż po unikalne Mehari (z otwartym plastikowym nadwoziem).

Citroën 2CV Sahara 4x4: Dwusilnikowa Koncepcja
Jednym z najbardziej spektakularnych i nietypowych wariantów 2CV był bez wątpienia Citroën 2CV Sahara 4×4, produkowany w latach 1958-1971. Ten przedziwny samochód posiadał dwa silniki - jeden napędzał koła przednie, a drugi tylne - co dawało mu napęd na cztery koła i niezwykłe zdolności terenowe. Łącznie wyprodukowano 693 egzemplarze tego modelu. Doceniany był między innymi przez francuską żandarmerię, pracowników firm naftowych w Afryce oraz listonoszy w Szwajcarii, którzy chętnie korzystali z jego niezawodności w trudnym terenie.

Wyjątkowy Citroën 2CV Straży Pożarnej z Prowansji
Citroën 2CV znalazł zastosowanie nawet w straży pożarnej. Taki samochód jeździł w Prowansji i dzielnie walczył z pożarami. W świecie motoryzacji są auta, które zapadają w pamięć swoją oryginalnością, odwagą i szczyptą szaleństwa. Tak właśnie jest z wyjątkowym Citroënem 2CV, który powstał z dwóch przepołowionych „kaczek”, tworząc jedyny w swoim rodzaju pojazd - reprodukcję autentycznego wozu, jaki jeździł po drogach Var, w sercu Prowansji, w miejscowości Cogolin.
Ten niecodzienny 2CV, zbudowany zgodnie z mottem „Je ne recule jamais devant le feu” („Nigdy nie cofam się przed ogniem”), to coś więcej niż tylko efektowna przeróbka - to prawdziwy hołd dla lokalnych tradycji i odwagi francuskich strażaków, którzy kiedyś korzystali z tego właśnie rozwiązania w swojej codziennej służbie. Pojazd powstał na podstawie oryginału, który rzeczywiście był używany przez jednostkę w Cogolin. Jego konstrukcja polegała na połączeniu dwóch przednich części Citroëna 2CV - każda z własnym układem kierowniczym i reflektorami - tworząc pojazd z dwoma przodami i żadnym tyłem. Efekt? Symetryczna maszyna, która wygląda, jakby nigdy nie musiała zawracać, co idealnie wpisuje się w jej motto i funkcjonalność w wąskich uliczkach i trudnym terenie. Taki układ, implicite wyposażony w dwa silniki (po jednym w każdej "przedniej" części), pozwalał na efektywny napęd na cztery koła i unikalną zdolność manewrowania.
To wyjątkowe auto można było zobaczyć podczas salonu Rennes Rétro Passion na stoisku AXA Passion.

Shocking Secrets of the Citroën 2CV (1948–1990)”
Koniec Epoki i Trwała Legenda
Zmierzch "Kaczki" nadszedł dopiero pod koniec lat osiemdziesiątych, kiedy to ten model zbliżał się do swoich 40. urodzin. Co było jego końcem? Otóż normy emisji spalin. Kraje Unii Europejskiej wówczas ustaliły pierwsze nowe regulacje, które miały wejść w życie w 1992 roku. To, co początkowo było zaletą i pozwalało Citroënowi odnieść sukces, pod koniec lat 80. zaczynało już być wadą. Lekkie nadwozie okazywało się po prostu niebezpieczne, a małe silniki nie nadążały za rosnącą dynamiką ruchu. Klienci to widzieli i coraz mniej chętnie kupowali 2CV.
W efekcie 2CV zniknęło z szeregu rynków, gdzie notowało dobre wyniki - w tym z Holandii, Austrii i Włoch. Ostatni Citroën 2CV w unikalnej wersji Charleston zjechał z linii produkcyjnej w Mangualde w Portugalii 27 lipca 1990 roku, zamykając tym samym 42-letnią historię produkcji tych aut. Dwa lata wcześniej, w 1988 roku, zakończono produkcję tego auta we Francji, w zakładzie w Levallois. W latach 1988-1990 w Portugalii wyprodukowano 42 365 Citroënów 2CV. Łącznie wyprodukowano 9 milionów 2CV i pokrewnych wersji.
2CV przeszedł więc do historii, wychowując całe pokolenia nie tylko Francuzów, ale i mieszkańców całego świata. Ten Citroën był produkowany m.in. w Argentynie, Urugwaju, Chile czy w Jugosławii. Popkultura także nie byłaby taka sama bez uroczej (choć może niezbyt urodziwej) „Kaczki”.