Długotrwały pożar hali odzieżowej w Gościcinie: Ponad 30 godzin walki strażaków

W Gościcinie, przy ulicy Robakowskiej, doszło do pożaru hali odzieżowej, w której składowano i sortowano używaną odzież. Dziesiątki strażaków zmagały się z ogniem już od poniedziałku, 11 marca, od około godziny 16:00. Zgłoszenie o pożarze strażacy otrzymali kilka minut po godzinie 16:00. Jeden z mieszkańców, obserwujący zdarzenie, wspominał: „Mieszkam obok i około godz. 16 przez okno zauważyłam gęsty czarny dym. Pomyśleć, że dzisiaj jeszcze robiłam tam zakupy.”

Hala odzieżowa w Gościcinie objęta pożarem, gęsty czarny dym

W kulminacyjnym punkcie akcji brało udział 14 zastępów straży pożarnej. Na szczęście nikt nie został poszkodowany - trzy osoby, które przebywały na terenie obiektu, ewakuowały się samodzielnie jeszcze przed przybyciem służb.

Długotrwała i skomplikowana akcja gaśnicza

Akcja gaśnicza okazała się jedną z najdłużej trwających w ostatnich latach w powiecie wejherowskim. Trwała niemal 34 godziny, zakończyła się o północy z wtorku na środę (12/13 marca). Do opanowania pożaru zaangażowano duże siły i środki.

Długotrwałe dogaszanie pożaru było spowodowane specyfiką palących się materiałów. Jak wyjaśniał st. kpt. Mirosław Kuraś, oficer prasowy wejherowskiej straży pożarnej, „Ze względu na tekstylia, które znajdowały się w hali, był to duży pożar.” Materiały te, nawet po przygaszaniu wodą, w dalszym ciągu się żarzyły. Wszystkie spalone materiały musiały zostać wyciągnięte na zewnątrz obiektu, a ich ilość szacowano na dziesiątki ton, z czego część była już nasiąknięta wodą. Dodatkowo, w nocy z powodu opadów śniegu, warunki do przeprowadzania akcji były utrudnione.

Strażacy wynoszący pakunki z odzieżą z płonącej hali

Strażacy walczyli z ogniem przez całe popołudnie i noc. Dowodzenie nad akcją gaśniczą przejął komendant powiatowy. Aby zachować efektywność i bezpieczeństwo działań, co kilka godzin zastępy strażackie były wymieniane. We wtorek w godzinach porannych sprowadzono ciężki sprzęt, który był wykorzystywany do wywożenia materiałów tekstylnych. Trwało dogaszanie zgliszcz zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz obiektu.

Ciężki sprzęt używany do usuwania pogorzeliska

Ogromne siły ratownicze

Łącznie w działaniach w Gościcinie brało udział ponad 30 zastępów z jednostek PSP i OSP, pochodzących z terenu powiatu wejherowskiego oraz z Gdyni. Na miejscu w akcji uczestniczyło około 150 strażaków.

W kulminacyjnym momencie, gdy pożar był najbardziej intensywny, na miejscu zdarzenia operowało 14 zastępów. Gdy pożar został już zlokalizowany i opanowany, część z nich oddysponowano, również ze względu na zmęczenie strażaków.

Skutki pożaru i reakcje mieszkańców

Oprócz strat materialnych, trwający ponad dobę pożar był uciążliwy dla mieszkańców okolicznych terenów. Nad gminą Wejherowo unosiły się kłęby czarnego dymu. „Trzeba pamiętać o tym, co się tam znajdowało w środku. Była to odzież używana,” - podkreślano w kontekście potencjalnych zanieczyszczeń.

Kłęby czarnego dymu unoszące się nad miejscowością

Mimo rozmiaru pożaru i trudnych warunków, mieszkańcy Gościcina, którzy obserwowali działania strażaków, podkreślali ich sprawną organizację i powtarzali, że czuli się bezpiecznie. Przyczyny pożaru na razie pozostają nieznane i zostaną wyjaśnione przez policję.

Pożar w Gościcinie

tags: #ciucholand #w #goscicinie #pozar