Bolesław Chomicz i historia „Przeglądu Pożarniczego”

Postać Bolesława Chomicza (1878-1959), wykładowcy uczelni i wybitnego społecznika, jest znana każdemu polskiemu strażakowi. Jego nazwisko jest również trwale związane z historią polskiego pożarnictwa i powstaniem jednego z najważniejszych czasopism branżowych.

Portret Bolesława Chomicza

Początki życia i kariery

Bolesław Chomicz urodził się w 1878 r. w Jaroszówku koło Nowogródka. Pochodził z rodziny Chomiczów, która zajmowała się ogrodnictwem na przedmieściach stolicy, zapewniając sobie w ten sposób byt i niezależność. Studia prawnicze odbył na uniwersytecie w Kijowie, kończąc je w 1901 r.

Szybko zorientował się, że wraz z rozwojem gospodarczym ziem polskich i stopniowym wzrostem zamożności, coraz większego znaczenia nabierają ubezpieczenia. Podjął pracę w Zarządzie Ubezpieczeń Wzajemnych od Ognia w Opatowie. Nie był jednak zwykłym taksatorem, nastawionym jedynie na rzetelne wykonywanie pracy. W czasie rewolucji 1905 r. za działalność polityczną trafił na dwa miesiące do carskiego więzienia. Po wyjściu na wolność podjął na krótko pracę nauczyciela w Łodzi, a także zaczął pisać do czasopism „Ekonomista” i „Zorza”. Opowiadał się m.in. za rozwojem samorządności, która powinna się zająć m.in. walką z klęską pożarów. Chomicz zauważył, że w ziemstwach położonych w centralnej i południowej Rosji osiągnięto bardzo pozytywne rezultaty, włączając wielu obywateli do walki z klęską pożarów.

W 1909 r. Chomicz powrócił do pracy w ubezpieczeniach, tym razem w Warszawskim Towarzystwie Ubezpieczeń. Była to wielka instytucja, która wysłała go na studia politechniczne w Akwizgranie i praktykę w Paryżu.

Działalność w pożarnictwie i powstanie „Przeglądu Pożarniczego”

Powróciwszy do kraju, Bolesław Chomicz zaangażował się w organizację ochotniczych straży pożarnych w zaborze rosyjskim. Działalność Towarzystwa Ochotniczych Straży Pożarnych nie ograniczała się tylko do walki z plagą pożarów, które wybuchały z wielką gwałtownością, ale była też formą samoorganizacji Polaków, angażującą masy miejskie i wiejskie do zespołowego działania, chroniącą przy tym przed wynarodowieniem i rusyfikacją.

W grudniu 1912 r., z inicjatywy Bolesława Chomicza i Józefa Tuliszkowskiego, ukazał się pierwszy numer „Przeglądu Pożarniczego”. Chomicz został jego pierwszym redaktorem naczelnym. Było to czasopismo poświęcone strażom ogniowym, budownictwu ogniotrwałemu i ubezpieczeniom od ognia. W tym samym roku Chomicz doprowadził także do powstania niezależnego od władz rosyjskich Związku Floriańskiego, obejmując jego prezesurę.

Pierwsza strona archiwalnego numeru „Przeglądu Pożarniczego”

Okres II Rzeczypospolitej i powojenna działalność

W okresie II Rzeczypospolitej, w 1921 r., Chomicz został wybrany na prezesa Głównego Związku Straży Pożarnych. W latach 1922-1924 prowadził wykłady z zakresu ubezpieczeń w Wyższej Szkole Handlowej w Warszawie, a wcześniej, w 1917 r., zaangażował się w zainicjowanie tego kierunku kształcenia na tej uczelni.

Niestety, po zamachu majowym został zmuszony do porzucenia pożarnictwa. Przydało się wtedy zdobyte wcześniej wykształcenie prawnicze, i Chomicz rozpoczął praktykę adwokacką. Sprawy społeczne i gospodarcze pozostawały mu wciąż bliskie.

W czasie kampanii wrześniowej 1939 r. Chomicz wziął udział w obronie stolicy, został ranny. Powróciwszy do zdrowia, zaangażował się w organizację Strażackiego Ruchu Oporu „Skała”.

Po wyzwoleniu, w nowej socjalistycznej rzeczywistości, próbował jeszcze organizować straż pożarną, ale dążenia do upolitycznienia tej formacji sprawiły, że wycofał się z działalności publicznej. Niemożliwe też okazało się, chyba również z powodów politycznych, podjęcie praktyki adwokackiej.

Dziedzictwo i pamięć

Dla uczczenia pamięci Bolesława Chomicza, w 1996 r. ustanowiono Medal honorowy im. Bolesława Chomicza, nadawany przez Prezydium Zarządu Głównego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP. Jego wkład w rozwój polskiego pożarnictwa oraz stworzenie fachowego czasopisma „Przegląd Pożarniczy” pozostaje niezapomnianym elementem historii tej formacji.

tags: #czasopismo #strazak #egzemplarze #archiwalne