Remiza Trzemeszno: Powitanie nowego wozu strażackiego i tradycje rodzinne

Uroczyste powitanie nowego wozu strażackiego w Trzemesznie

Późnym wieczorem, 29 listopada, druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Trzemesznie, wraz z władzami miasta, zaprzyjaźnionymi jednostkami strażackimi i mieszkańcami, uroczyście powitali nowy wóz strażacki. Jest to fabrycznie nowy średni samochód ratowniczo-gaśniczy marki "Renault" D16.

Przyjazd nowego wozu bojowego był poprzedzony eskortą wozów strażackich z zaprzyjaźnionych jednostek, które zaprezentowały się na ulicach miasta, wzbudzając aplauz mieszkańców. Moment powitania przed remizą zwiastowało głośne wycie syren i migające w oddali sygnały świetlne.

Uroczyste powitanie nowego wozu strażackiego w Trzemesznie z udziałem mieszkańców i władz miasta

Na przyjazd nowego pojazdu przed remizą czekało liczne grono mieszkańców, przyjaciele jednostki, strażacy oraz przedstawiciele władz miasta. Pomimo późnej pory, zgromadzeni z niecierpliwością oczekiwali przybycia strażaków z nowym sprzętem.

Po zaparkowaniu wozu przed remizą, wszystkich zebranych powitała naczelniczka jednostki, druhna Monika Schillak. Zebrani nie kryli zachwytu nowym nabytkiem, a każdy chętny miał możliwość obejrzenia wyposażenia nowego wozu bojowego z bliska.

Mieszkańcy i strażacy oglądają wyposażenie nowego wozu bojowego

Uroczystość zwieńczył pokaz pirotechniczny, który rozświetlił niebo nad Trzemesznem, wywołując okrzyki radości i oklaski wśród tłumu. Nowy pojazd został poświęcony przez proboszcza trzemeszeńskiej parafii.

Finansowanie i specyfikacja nowego wozu

Samochód został sfinansowany głównie ze środków unijnych w ramach projektu "Rozwój systemu ratowniczo-gaśniczego, w tym doposażenie w sprzęt 29 OSP odpowiedzialnych za prowadzenie akcji ratowniczych i usuwanie skutków zjawisk katastrofalnych oraz podnoszenie świadomości ekologicznej ludności, z woj. wielkopolskiego". Partnerami projektu były gmina Trzemeszno i OSP w Trzemesznie, a wiodącym partnerem był Oddział Wojewódzki Związku Ochotniczych Straży Pożarnych Rzeczypospolitej Polskiej Województwa Wielkopolskiego im.

Koszt nowego wozu bojowego wyniósł 1.084.860 złotych. Dzięki przystąpieniu do projektu, trzemeszeńska jednostka OSP pozyskała dofinansowanie w wysokości 85% wartości pojazdu. Wkład własny gminy wyniósł 162.729 złotych.

Nowy średni samochód ratowniczo-gaśniczy jest marki Renault D16. Posiada 3.500 litrów pojemności na wodę, jest uterenowiony, wyposażony w napęd 4x4 z zabudową mototruck oraz automatyczną skrzynię biegów. Pojazd zastąpi najstarszy wóz bojowy w jednostce - "stara" 244.

Schematyczny widok nowego wozu strażackiego Renault D16

Dodatkowo, dzięki wsparciu sponsorów, pojazd został wyposażony w środki ochrony indywidualnej dla strażaków, w tym: 6 sztuk hełmów, 6 mundurów bojowych, 6 par butów, 6 par rękawic i 6 kominiarek.

Podziękowania i tradycje rodzinne w OSP Trzemeszno

Podczas uroczystości powitalnej, naczelniczka jednostki Monika Schillak podziękowała sponsorom, w tym Komendzie Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Gnieźnie, byłemu burmistrzowi Krzysztofowi Derezińskiemu, obecnemu burmistrzowi Kacprowi Lipińskiemu oraz druhowi Krzysztofowi Ostrowskiemu. Podkreśliła, że nowy samochód zastąpi najstarsze auto w jednostce i będzie służył mieszkańcom oraz lokalnej społeczności.

Szczególne podziękowania od strażaków skierowane zostały do naczelniczki jednostki, Moniki Schillak, która została doceniona za swoje zaangażowanie i determinację w doprowadzeniu do zakupu nowego wozu.

W jednostce OSP Trzemeszno silnie zakorzenione są tradycje rodzinne. W szczególności wyróżnia się rodzina Schillak. Grzegorz Schillak, wraz z synem Krzysiem, reprezentują jednostkę i wielopokoleniowy ród strażaków. Sześcioletni Krzyś, mimo młodego wieku, jest już zaangażowany w życie jednostki, posiada własny mundur i hełm, a także bierze udział w festynach i akcjach edukacyjnych.

Trzy pokolenia rodziny Schillak związanej ze strażą pożarną w Trzemesznie

Krzyś ma na kogo się wzorować - jego kuzyn jest ratownikiem medycznym, a w jednostce służą także inni członkowie rodziny, w tym siostra Grzegorza, Grażyna Kachniarz, która jest prezesem OSP Trzemeszno. Grzegorz Schillak, na co dzień spokojny i skromny, natychmiast reaguje na syrenę alarmową. Również jego żona, Mirosława, oraz syn Krzyś, mieszkają w budynku remizy.

Strażackie tradycje rodowe w rodzinie Schillak sięgają początków działalności jednostki od jej powojennej reaktywacji. W pamięci społeczności pozostaje Tadeusz Schillak, dziadek Krzysia, a Naczelnikiem OSP Trzemeszno w 1920 roku był Piotr Schillak.

Wspomnienie o innym zdarzeniu i inwestycjach

W tekście wspomniano również o zgłoszeniu pożaru w jednorodzinnym budynku, które miało miejsce w nocy z piątku na sobotę, około godziny 23:30. W akcji ratowniczej brało udział pięć zastępów straży pożarnej. Z budynku wyniesiono dwie nieprzytomne osoby - małżeństwo. Niestety, 66-letni mężczyzna zmarł na miejscu, a 67-letnia kobieta, mimo przywrócenia funkcji życiowych, zmarła w szpitalu w Sulęcinie. Pożar, który prawdopodobnie miał początek w kuchni, został szybko opanowany. Przyczyna zdarzenia jest w trakcie ustalania przez biegłego z zakresu pożarnictwa.

Wspomniano również o staraniach burmistrza Sulęcina Michała Deptucha o pozyskanie środków na budowę Polsko-Niemieckiego Centrum Spotkań i Szkolenia Ochotniczych Straży Pożarnych w Trzemesznie Lubuskim. Gmina otrzymała dofinansowanie z programu operacyjnego współpracy transgranicznej Polska (województwo lubuskie) - Brandenburgia w kwocie ponad 580 tys. euro. W ramach projektu powstanie nowoczesny obiekt z salą wykładową o powierzchni 135 mkw. i zapleczem kuchennym.

Pełna wycieczka po nowym wozie strażackim

tags: #czy #bedzie #remiza #w #trzemosznej