Podpalanie łąk: Dlaczego należy zgłosić je na policję?

Gdy zima chyli się ku końcowi i promienie słoneczne topią połacie śniegu zalegające na polach, łąkach, w ogrodach i na trawnikach, wiatr przesusza wierzchnią warstwę gleby. Przyroda budzi się z zimowego letargu do życia. Dla większości z nas jest to najpiękniejsza pora roku - jesteśmy pełni energii, chwytamy powietrze w płuca i optymistycznie, z uśmiechem na twarzach, obserwujemy otaczający nas świat, delektując się jego pięknem.

Niestety, na tablicach ogłoszeń ukażą się zarządzenia władz terenowych o czynieniu tzw. porządków wiosennych. Utrzymywanie w czystości środowiska, w którym żyjemy, to nasz obowiązek i tak być powinno nawet bez specjalnych zarządzeń. Jak Polska długa i szeroka, nad ogródkami, drogami i polami zaczną unosić się kłęby dymu, dając świadectwo umiłowania ludzi do porządków. Ludzie ci zapominają lub są nieświadomi faktu, że wystarczy słaby wiatr, aby ogień wymknął się spod kontroli, a co za tym idzie - bardzo szybko rozprzestrzenił się i przeistoczył w tragiczny w skutkach pożar. Wówczas rzeczona niefrasobliwość oraz ludzka bezmyślność powodują, iż giną ludzie oraz zwierzęta: płoną pobliskie lasy, zabudowania mieszkalne, gospodarcze i altanki na ogródkach działkowych.

zdjęcie krajobrazu wczesnej wiosny z widocznymi kłębami dymu z płonących pól

Mity i rzeczywistość: Dlaczego ludzie wypalają trawy?

Mimo wielu zagrożeń utrzymuje się moda na bezmyślne podpalanie wszystkiego, co porośnięte jest usychającą trawą w różnych jej siedliskach: na łąkach, w przydrożnych rowach, wypalanie zarośli, trzcinowisk na wysychających stawach, torfowiskach, uschniętych chwastów i resztek słomy pozostawionej na polach po zeszłorocznych zbiorach. Podpalacze pytani, dlaczego to robią, odpowiadają z reguły: "Palimy chwasty, aby nie rozsiewały się ich nasiona". Należy w tym miejscu wyjaśnić, iż jest to błędne myślenie.

Wiele osób nadal twierdzi, że wypalanie to najlepszy sposób na zrobienie porządku na łące i użyźnienie gleby. Nic bardziej mylnego. To błędne przekonanie jest niestety przekazywane od pokoleń. Spalenie trawy nie spowoduje jej szybszego i bujniejszego wzrostu. Wypalanie traw w Polsce jest niechlubną tradycją, z którą od lat zmagają się strażacy, służby leśne i ochrony środowiska, policjanci i strażnicy miejscy. Ekolodzy, naukowcy, przyrodnicy i leśnicy - wszyscy zdecydowanie apelują, że wypalanie nie jest efektywnym sposobem "odnawiania" gleby. Zostało bowiem naukowo udowodnione wiele lat temu, że wypalanie suchej roślinności wpływa negatywnie na wiele elementów przyrodniczych.

Problem jest pogłębiany przez fakt, że dorośli, poprzez takie działanie, wpływają negatywnie na świadomość dzieci. Dzieci podpalają trawę, gdyż "tak robią dorośli". Dzieci nie potrafią wytłumaczyć swoich czynów - dla nich to atrakcja, coś się dzieje, jest to dla nich "doskonała" zabawa, bardzo często akceptowana przez opiekunów.

Skutki ekologiczne i środowiskowe wypalania traw

Jałowienie gleby i zakłócenie procesów naturalnych

Wielkim skrócie: ziemia zostaje wyjałowiona, a nie użyźnia się; nie dochodzi do naturalnego rozkładu resztek roślinnych; przerywany jest proces formowania się próchnicy. Zniszczeniu ulega warstwa próchnicy, a wraz z nią przebogaty świat mikroorganizmów (bakterie, grzyby), niezbędny do utrzymywania równowagi biologicznej życia mikroorganizmów w biocenozie łąkowo-pastwiskowej. Wysoka temperatura powoduje, że związki łatwo utlenialne, na przykład azot, się utleniają. Podczas pożaru rośnie temperatura w glebie. Jeśli na powierzchni panuje temperatura około 438 °C, to na głębokości 3 cm temperatura wynosi 25,6 °C, a na głębokości 7 cm - 17 °C. Taka nagła zmiana temperatury może powodować zagładę zwierząt glebowych niezbędnych do wytwarzania próchnicy. Niezniszczona warstwa próchnicy w glebie to mniejsze zapotrzebowanie na nawożenie. Żyzna gleba posiada strukturę gruzełkowatą i jest łatwa w uprawie oraz rozbudowie systemu korzeniowego roślin. Po wypaleniu zdecydowanie zwiększa się udział chwastów.

infografika przedstawiająca negatywny wpływ wypalania traw na glebę i mikroorganizmy

Zagrożenie dla fauny

Wypalanie traw jest jednym z najbardziej brutalnych sposobów niszczenia środowiska, które przynosi jedynie szkody dla przyrody. Giną organizmy glebowe, owady zapylające kwiaty, dżdżownice, drobne kręgowce, pisklęta wcześnie zakładających gniazda ptaków. Niszczone są miejsca lęgowe wielu gatunków ptaków gnieżdżących się na ziemi lub w strefie krzewów. Palą się również gniazda już zasiedlone, a zatem z jajeczkami lub pisklętami. Dym uniemożliwia pszczołom i trzmielom oblatywanie łąk.

Giną też zwierzęta domowe, które przypadkowo znajdą się w zasięgu pożaru, ponieważ tracą orientację w dymie i ulegają zaczadzeniu. Płomienie niszczą miejsca bytowania zwierzyny łownej. Przy wypalaniu giną mrówki. Jedna ich kolonia może zniszczyć do 4 milionów szkodliwych owadów rocznie. Mrówki, zjadając resztki roślinne i zwierzęce, ułatwiają rozkład masy organicznej oraz wzbogacają warstwę próchnicy, przewietrzają glebę. Ogień uśmierca wiele pożytecznych zwierząt bezkręgowych. Powyższe przykłady stanowią niezbity dowód, że wypalanie traw niszczy wszystkie organizmy, nie tylko szkodniki.

ilustracja przedstawiająca zagrożone zwierzęta (ptaki, owady, drobne kręgowce) na płonącej łące

Bezpośrednie zagrożenia dla ludzi i mienia

Niebezpieczeństwo rozprzestrzeniania się pożarów

Większość materiałów na temat wypalania traw dotyczy problemu usuwania zanieczyszczeń pozimowych i porządków wiosennych. W żadnym z powyższych przypadków sprawcy nie biorą pod uwagę powstającego zagrożenia rozwoju pożaru na obszary leśne, a przecież jest ono bardzo realne! Trawa po okresie zimowym pali się bardzo szybko, bowiem jest wysuszona - ogień ogarnia coraz większe obszary powodując zagrożenie dla lasów, zabudowań gospodarczych, zakładów pracy itp. Aby zapalił się las, np. od suchej trawy, wystarczy 250 °C. Rzucenie niedopałka, który ma 600 °C, stanowi ogromne zagrożenie. Celowe podpalanie traw stanowi około 70% wszystkich pożarów traw.

Rocznie w wyniku niekontrolowanego rozprzestrzeniania się pożarów traw śmierć ponosi kilkanaście osób. Pożary traw rozprzestrzeniają się bardzo szybko, zwłaszcza teraz, kiedy w całym kraju panuje susza meteorologiczna. Brak opadów i zeszłoroczna susza spowodowały, że obecnie strażacy odnotowują gwałtowny wzrost pożarów. Za ponad 94% przyczyn ich powstania odpowiedzialny jest człowiek. Osoby, które wbrew logice decydują się na wypalanie traw, zazwyczaj twierdzą, że w pełni kontrolują sytuację i w razie potrzeby, w porę zareagują. Nie jest to prawda - nawet najmniejsza i chwilowa zmiana wiatru w obecnych warunkach może doprowadzić do tragedii. Pożary traw bardzo często wymykają się spod kontroli i przenoszą na pobliskie lasy i zabudowania. Niejednokrotnie podpalacze w takich pożarach tracą dobytek całego życia, sprowadzają również bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i życia innych ludzi.

zdjęcie strażaków gaszących rozległy pożar łąki lub lasu

Problemy komunikacyjne i zdrowotne

Wypalanie to jedna z istotnych przyczyn zatruwania i tak już nadmiernie zanieczyszczonej atmosfery - tysiące pożarów w skali kraju wiąże się z "wyrzucaniem" do niej dziesiątków ton tlenku węgla oraz innych niebezpiecznych związków chemicznych. Do atmosfery przedostaje się szereg związków chemicznych będących truciznami zarówno dla ludzi, jak i zwierząt. Dla porównania przytoczmy przykład dymu papierosowego: wszyscy wiemy, jak jest szkodliwy, dlatego walczymy z nałogiem palenia papierosów. Tak samo postępujmy w odniesieniu do wypalania traw!

Dym pochodzący z wypalania jest bardzo niebezpieczny nie tylko z powodu zatruwania atmosfery. Wypalanie traw nierzadko utrudnia również poruszanie się po drogach kierowcom; gęsty dym ścielący się na drogach ogranicza widoczność, w wyniku czego, podobnie jak we mgle, dochodzi do wielu wypadków i kolizji.

Ogromne koszty społeczne

Wypalanie jest świadectwem braku kultury. Wypalacze kompromitują nas jako społeczeństwo w oczach gości i turystów zagranicznych. Każdy pożar, a co za tym idzie - każda interwencja sporo kosztuje. Sam przyjazd straży pożarnej do ognia to kilkaset złotych; w skali kraju są to dziesiątki tysięcy pożarów. Koszty to nie tylko wylana woda, spalone paliwo, zużyty sprzęt... To przede wszystkim ludzkie życie, zmęczenie, czego nie sposób określić w złotówkach, więc trudno sprecyzować/oszacować straty. Są to na pewno miliony złotych. Te ogromne sumy pokrywane są w ostatecznym rozrachunku z Budżetu Państwa. Oznacza to, iż to my - całe społeczeństwo - ponosimy ciężar finansowy walki z pożarami. Zapewne każdy z nas miałby ciekawsze propozycje na zagospodarowanie tak wielkich kwot pieniędzy, które każdego roku "przemijają z wiatrem". Np. można by zakupić nowy sprzęt dla strażaków, karetki pogotowia, podreperować służbę zdrowia, edukację.

Należy pamiętać o kolejnej bardzo ważnej kwestii: kiedy strażacy są zadysponowani do akcji gaszenia pożarów traw, łąk i nieużytków, w tym samym czasie mogą być potrzebni w innym miejscu, np. do ratowania życia ludzi poszkodowanych w wypadku drogowym czy innym tragicznym zdarzeniu.

Wypalanie traw: Całkowity zakaz i konsekwencje prawne

Uregulowania prawne

Wypalanie traw, zarośli i pozostałości roślinnych jest prawnie zabronione. Jest to jeden z najbardziej brutalnych sposobów niszczenia środowiska. Uregulowania prawne jasno określają, jakie sankcje grożą za ten proceder. Zgodnie z

artykułem 124 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz.U. z 2020 r. poz. 55), zabrania się wypalania łąk, pastwisk, nieużytków, rowów, pasów przydrożnych, szlaków kolejowych oraz trzcinowisk i szuwarów. Dla wzmocnienia cytowanego zakazu, ustawodawca przewidział przepis karny określony w artykule 131 pkt 12, który stanowi, że "kto wypala łąki, pastwiska, nieużytki, rowy, pasy przydrożne, szlaki kolejowe, trzcinowiska lub szuwary - podlega karze aresztu albo grzywny".

Należy również wskazać przepis artykułu 30 ust. 3 pkt 1-3 ustawy z dnia 28 września 1991 r. o lasach (Dz.U. z 2020 r. poz. 1463, z późn. zm.), który dodatkowo reguluje kwestie związane z ochroną lasów przed pożarami.

Grożące sankcje

Osoby, które decydują się na podpalenie łąk i nieużytków, muszą liczyć się z surowymi konsekwencjami, od mandatu po karę więzienia.

  • Za wykroczenie z artykułu 82 § 1 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń (Dz.U. z 2021 r. poz. 281) grozi kara aresztu (od 5 do 30 dni), grzywny (od 20 do 5000 zł) albo nagany.
  • Natomiast sprawca przestępstwa z artykułu 163 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny (Dz.U. z 2020 r. poz. 1444, z późn. zm.), sprowadzający "zdarzenie, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, mające postać pożaru, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10". W przypadku śmierci człowieka lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu wielu osób, sprawca podlegać będzie karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.

KGP podaje, że tylko do 8 kwietnia br. od początku roku w całym kraju odnotowano 1,5 tys. pożarów lasów i 2,5 tys. przypadków wypalania traw. Policja podkreśla, że pożary powodują ogromne straty i to nie tylko materialne. Policjanci nie poprzestają jednak na apelach. Przypominają bowiem, że wypalając trawy sprawcy narażają się na odpowiedzialność karną.

Plaga wypalania traw. Strażacy gaszą kilkanaście pożarów dziennie

Dlaczego podpalenie łąki powinno się zgłosić na policję?

Wczesna wiosna to okres, w którym straż pożarna odnotowuje największą liczbę zgłoszeń dotyczących podpaleń łąk. Niestety, bardzo często występuje sytuacja, że Polak ma poczucie "nie będę kapusiem" i widząc podpalacza nikogo nie informuje o tym. Jednak jak się okazuje, apele i przestrogi to wciąż za mało.

Zwalczanie powyższego procederu, stanowiącego niewątpliwie naruszenie porządku prawnego, jest jednym z zadań Policji, która na mocy artykułu 2 ustawy o Policji (Dz.U. z 2020 r. poz. 360, z późn. zm.) obowiązana jest do ochrony życia i zdrowia ludzi oraz mienia przed bezprawnymi zamachami naruszającymi te dobra, a także wykrywania przestępstw i wykroczeń oraz ścigania ich sprawców. „Wielokrotnie wspólnie ze Strażą Pożarną apelujemy o zaprzestanie bezsensownego wypalania traw. Ogień, wbrew niektórym opiniom, nie spowoduje użyźnienia ziemi."

Dowodem na to, jak ważne jest zgłaszanie, jest interwencja podjęta w pobliżu miejscowości Gabryelin w gminie Tarczyn. Wywołany podpaleniem pożar udało się na szczęście szybko ugasić. Szybka interwencja była możliwa dzięki 43-letniemu kierowcy, który przejeżdżając drogą zauważył mężczyznę podpalającego suchą trawę na łące. Podejrzany o dokonanie podpalenia to 37-latek, który był pod wpływem alkoholu. Warto zapamiętać: wypalanie traw jest zabronione! Grzywna za taki czyn może sięgać nawet 5000 zł.

Alarmuj! W wielu gminach i powiatach w naszym kraju numer alarmowy 112 jest już obsługiwany przez Centra Powiadamiania Ratunkowego (CPR) - wówczas na ten numer możemy dzwonić również z telefonów stacjonarnych. W CPR całą dobę dyżuruje oficer dyżurny straży pożarnej i pogotowia. Mają oni także stałą łączność z policją. Szybkie zgłoszenie to szansa na uniknięcie tragedii.

Alternatywne sposoby zagospodarowania roślinności

W naszej kulturze pasza nie jest jeszcze towarem handlowym, jak na przykład w krajach Unii Europejskiej. Polscy rolnicy niemający bydła nie zbierają traw na pasze. Gospodarz, który chowa bydło i wypędza je na pastwisko, nie ma problemu z zalegającą trawą - zjadają ją zwierzęta. Mimo to, łąka czy pastwisko po wypaleniu się zazielenią, ale będą bezwartościowe. Jest to najgorsza opcja przygotowania gleby do nowego cyklu.

Nie wypalajmy traw i pozostałości roślinnych! Jest przecież inny sposób na ich spożytkowanie. Zamiast spalać, można je kompostować i w postaci próchnicy ponownie wprowadzać na pole. Mikroorganizmy spełniają dwojaką rolę w glebach: z jednej strony trawią masę organiczną i tworzą próchnicę, z drugiej - niektóre z nich wytwarzają dwutlenek węgla, inne kwasy organiczne, które ponownie trawią lub rozpuszczają składniki mineralne. Należy stworzyć warunki, w których będą mogły dominować pożyteczne mikroorganizmy. Wówczas do nich dostosuje się masa mikroorganizmów neutralnych, zapewniając glebie zdolność do regeneracji.

O to, aby nasiona chwastów nie rozsiewały się, należy dbać na przestrzeni całego roku. Chwasty na miedzach, wśród pól uprawnych, w rowach, nad potokami i ciekami wodnymi należy systematycznie kosić od wiosny do wczesnej jesieni.

zdjęcie przedstawiające kompostowanie resztek roślinnych lub maszynowe koszenie nieużytków

tags: #czy #podpalenie #laki #powinno #si #zglosic