Dlaczego amerykańskie wozy strażackie są takie duże?

Wozy strażackie to pojazdy niezbędne podczas akcji ratowniczych, przeznaczone do transportu strażaków i sprzętu na miejsce pożaru. Chociaż podstawowe przeznaczenie wozów strażackich jest uniwersalne, konstrukcja, funkcjonalność i wyposażenie tych pojazdów mogą się znacznie różnić w zależności od regionu. Na przykład, amerykańskie i europejskie wozy strażackie różnią się wyraźnie pod wpływem różnych filozofii operacyjnych, planowania przestrzennego i otoczenia regulacyjnego. Jedną z najbardziej zauważalnych różnic między amerykańskimi i europejskimi wozami strażackimi jest ich konstrukcja i rozmiar. Amerykańskie wozy strażackie są zazwyczaj większe i bardziej wytrzymałe, co odzwierciedla rozległe drogi i infrastrukturę Stanów Zjednoczonych.

Czynniki wpływające na rozmiar i konstrukcję

Pojazdy te często mają długie, wydłużone nadwozia, aby pomieścić rozległy sprzęt i personel. W przeciwieństwie do tego europejskie wozy strażackie są generalnie bardziej kompaktowe i zwrotne. Ta uwaga projektowa wynika z węższych ulic i gęstszych obszarów miejskich w wielu miastach europejskich. Europejskie wozy strażackie muszą pokonywać ciasne zakręty, wąskie alejki i historyczne centra miast, co wymaga bardziej kompaktowej konstrukcji.

Porównanie rozmiarów amerykańskich i europejskich wozów strażackich

Zaawansowane wyposażenie i systemy

Amerykańskie wozy strażackie są bogato wyposażone w specjalistyczne systemy i narzędzia, które wpływają na ich gabaryty:

  • Drabiny i platformy podwieszane: Wiele amerykańskich wozów strażackich, szczególnie tych znanych jako wozy drabinowe lub „firmy ciężarowe” (Truck Company), jest wyposażonych w długie drabiny lub platformy. Mogą one sięgać do 100 stóp lub więcej, umożliwiając strażakom dotarcie do wysokich budynków i przeprowadzanie akcji ratunkowych ze znacznych wysokości.
  • Systemy pomp i węży: Amerykańskie wozy strażackie często są wyposażone w zaawansowane systemy pomp i węży, które są w stanie dostarczać duże ilości wody pod wysokim ciśnieniem.
  • Narzędzia ratownicze: Amerykańskie wozy strażackie zazwyczaj przewożą szeroką gamę narzędzi ratowniczych, w tym rozpieracze hydrauliczne (często określane jako „Szczęki życia”), siekiery i inny sprzęt tnący.

W Europie, choć wozy strażackie również mają urządzenia podnośne, są one na ogół bardziej kompaktowe, a także często zawierają zaawansowane systemy pianowe do gaszenia pożarów, szczególnie w warunkach przemysłowych. Europejskie wozy strażackie preferują lekkie, wszechstronne narzędzia, które mogą być łatwo przenoszone i obsługiwane przez mniejszą załogę. Niektóre europejskie straże pożarne są również pionierami w stosowaniu robotów i dronów do gaszenia pożarów.

Role operacyjne i konfiguracja załogi

Role operacyjne i konfiguracja załogi również różnią się w amerykańskich i europejskich wozach strażackich. W Stanach Zjednoczonych wozy strażackie mają zwykle większą załogę, często składającą się z kierowcy/inżyniera, oficera i kilku strażaków. W Europie wozy strażackie działają zwykle z mniejszą załogą, co odzwierciedla zwartą konstrukcję pojazdów i różne strategie operacyjne. Europejscy strażacy są zazwyczaj przeszkoleni w zakresie wykonywania różnych zadań, od akcji gaśniczych i ratowniczych po ratownictwo medyczne.

Strażacy z pełnym ekwipunkiem obok dużego wozu strażackiego w USA

Przykłady dużych amerykańskich wozów strażackich

Samochody gaśnicze (Fire Engine)

Podstawowy typ samochodu gaśniczego w Los Angeles, zwany Fire Engine, jest budowany na podwoziu własnej konstrukcji Pierce, model Arrow XT. Jednostkę napędową stanowi wysokoprężny, turbodoładowany silnik Cummins z serii ISL 8.9 o pojemności skokowej 8,9 dm³. Osiąga on maksymalną moc 425 KM (312 kW) przy 2200 obr./min, natomiast maksymalny moment obrotowy to 1695 Nm przy 1300 obr./min. Napęd na oś tylną przekazywany jest za pośrednictwem czterostopniowej, automatycznej skrzyni biegów Allison Transmission model 3000.

Kabina załogowa to konstrukcja całkowicie aluminiowa, przystosowana do przewozu pięciu strażaków w układzie 1+1+3. Kabina jest w całości odchylana do przodu pod kątem 45°, co zapewnia dobry dostęp podczas obsługi silnika. Nadwozie pożarnicze, podobnie jak kabina, wykonane jest w całości z aluminium - zarówno profile konstrukcyjne, jak i blachy poszycia zewnętrznego. Ma ono 13 skrytek sprzętowych, po pięć z każdego boku. Dwie z nich zamykane są żaluzjami aluminiowymi, a pozostałe drzwiczkami aluminiowymi. Trzy niewielkie skrytki znajdują się także z tyłu i zamykane są drzwiczkami aluminiowymi. Ponad zbiornikiem wody znajduje się przestrzeń przeznaczona na węże tłoczne, ułożone w harmonijkę. Polipropylenowy zbiornik na wodę ma pojemność 1890 l, a zbiornik na środek pianotwórczy - 114 l. Autopompa Waterous model CMU ma wydajność 5678 l/min. Umieszczona jest w środkowej części nadwozia, a napędzana za pośrednictwem przystawki odbioru mocy. Tablica obsługi autopompy znajduje się po lewej stronie za kabiną. Tam także umieszczono nasadę ssawną oraz nasady tłoczne do podłączania linii pianowych. Po prawej stronie zabudowy wyprowadzona jest druga nasada ssawna i nasady tłoczne wodne. Nad tablicami obsługi znajdują się dodatkowe skrytki na węże tłoczne o mniejszych średnicach.

Samochody z drabiną (Truck Company)

Ciągnik siodłowy z naczepą, na której zamontowano drabinę, to specjalna odmiana samochodu z drabiną. Głównym elementem wyróżniającym ten typ pojazdu, oznaczony symbolem QS-100TDA, jest skrętna tylna oś naczepy. Steruje nią operator siedzący w kabinie usytuowanej w tylnej części naczepy. To rozwiązanie zapewnia doskonałą zwrotność, choć długość całego zestawu przekracza 17 m. Przydaje się to szczególnie podczas manewrowania w ciasnych ulicach i na ograniczonej przestrzeni terenu akcji gaśniczej. W Los Angeles wszystkie 42 drabiny mają tego typu konstrukcję i nazywane są Truck Company. Producentem podwozia, tj. ciągnika siodłowego tego zestawu model Eagle, jest firma American LaFrance. Ma on sześciocylindrowy wysokoprężny silnik Caterpillar, o pojemności 12,5 dm³ i osiąga maksymalną moc 430 KM (316 kW) przy prędkości obrotowej 2100 obr/min. Maksymalny moment obrotowy to 2100 Nm, osiągany jest przy 1200 obr./min.

Amerykański wóz drabinowy z naczepą na ciasnej ulicy

Elektryczne wozy strażackie w USA

Elektryczne technologie wkraczają w coraz to nowe obszary, a sektor ciężarówek czy sprzętu strażackiego dopiero raczkuje. Właśnie teraz w USA pokazano pierwszy w Arizonie w pełni elektryczny wóz strażacki. Firma E-One, producent tego wielkiego strażackiego elektryka, twierdzi, że spełnia on wszystkie funkcje wozów z tradycyjnym napędem. Według informacji prasowej, Vector to pierwszy w pełni elektryczny wóz strażacki wyprodukowany w Ameryce. E-One podaje: „Zwiększ swoje możliwości gaśnicze i chroń swoje załogi oraz środowisko przed zanieczyszczeniem powietrza i hałasem dzięki Vectorowi, pierwszemu w pełni elektrycznemu wozowi strażackiemu w stylu północnoamerykańskim. Dzięki najpotężniejszemu i najdłużej działającemu akumulatorowi na rynku, ten pojazd jeździ i pompuje wyłącznie za pomocą energii elektrycznej - jest w stanie wykonać 100% zadań naziemnych przy użyciu w 100% prądu elektrycznego.”

Podczas pracy pompy silnik może szybko opróżnić pokładowy zbiornik wody i piany o pojemności 530 galonów (około 2000 litrów). Po podłączeniu do źródła wody pompa może rozpylać maksymalnie 1250 galonów na minutę (około 4700 l/min) lub przepuszczać 750 galonów na minutę (około 2800 l/min) przez cztery węże przez maksymalny czas czterech godzin przy pełnym naładowaniu akumulatora. E-One twierdzi, że jest to „najdłuższy czas pompowania elektrycznego w branży”. Elektryczny wóz strażacki Vector może przyjąć do 120 kW mocy ładowania, co wystarczy na naładowanie pakietu akumulatorów w 3,5 godziny.

Vector: Proven Partners

Takie wozy już pracują w USA i to nie tylko w Arizonie, choć ich liczba jest ograniczona, prawdopodobnie ze względu na cenę. Koszty takich elektrycznych aut strażackich sięgają 1,2 lub nawet 1,5 miliona dolarów. Warto jednak zauważyć, że tradycyjne wozy strażackie napędzane olejem napędowym również potrafią kosztować w granicach miliona dolarów lub nawet więcej. Ważne jest, że pojazdy elektryczne trafiają do coraz większej liczby sektorów takich jak służba zdrowia, policja czy straż pożarna.

Amerykańskie wozy strażackie w Polsce

Amerykańskie wozy strażackie doczekały się angażów nad Wisłą i przez lata zasilały szeregi Państwowej Straży Pożarnej. Konkretnie były to trzy egzemplarze modelu Hurricane. Zgodnie z informacjami publikowanymi przez portal remiza.pl, auta pochodzą z 1993 r. i zostały wyprodukowane na Florydzie przez firmę E-One specjalizującą się w budowie tego typu pojazdów.

Polskie Hurricanes to tzw. wozy drabiniaste. Na wyposażeniu każdego z nich jest drabina mechaniczna o wysokości 30 metrów i wysięgu 28 metrów. Na końcu drabiny znajduje się kosz ratowniczy o udźwigu ponad 450 kilogramów. Kosz jest również stanowiskiem natryskowym, wyposażonym w działko wodne o wydajności ponad 4700 litrów na minutę. Wszystkie trzy egzemplarze to modele z sześcioosobową kabiną, choć na stronie OSP Czernichów jest napisane, że przedział pasażerski mieści siedmiu strażaków.

Wóz strażacki E-One Hurricane w służbie OSP w Polsce

Polskie E-one to wozy trzyosiowe osadzone na podwoziu z napędem 6×4. Każdy z nich ma 750-litrowy zbiornik na wodę oraz 200-litrowy pojemnik na środek pianotwórczy. Ze Stanów Zjednoczonych do Polski trafiły trzy takie pojazdy. Pierwotnie pojazdy pracowały w Jednostkach Ratowniczo - Gaśniczych nr 3 oraz nr 6 w Warszawie, a później w krakowskiej jednostce nr 4 na terenie Małopolski. Obecnie wszystkie maszyny zostały już zwolnione ze służby w PSP, ale nadal dzielnie pracują w Polsce, tyle że w szeregach OSP. Jeden Hurricane trafił do OSP Świdry Małe, a drugi do OSP Czernichów w 2020 r. Trzeci Hurricane jeździł do tej pory w Szkole Aspirantów PSP w Krakowie, ale jego status zmienił się 31 marca 2023 r. Decyzją Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej E-One dostał nowy przydział za wschodnią granicą, gdzie będzie służył ukraińskiej straży pożarnej.

tags: #dlaczego #wozu #strazackie #w #usa #sa