„Żeby ten ogień nigdy w nas nie zgasł…” - to motto, które przyświecało i nadal przyświeca Ochotniczej Straży Pożarnej w Kętach. Ochrona przed pożarami jest tak stara, jak zorganizowane życie ludzkie. Najpierw człowiek bronił się sam przed nieproszonym ogniem, później działał na podstawie ustalonych przepisów, jeszcze później powierzył rozwiązanie tego problemu cechom. Wreszcie powołał specjalną organizację do ochrony przed pożarami. Na ziemiach polskich była to Ochotnicza Straż Pożarna.
Początki Ochrony Przeciwpożarowej w Kętach
Miasta na terenie Małopolski były przeważnie drewniane, stąd strażacy zawsze mieli tu dużo pracy. Tak było i w Kętach. Od najdawniejszych czasów aż do końca XVIII wieku miasto miało zabudowę drewnianą. Dopiero po ostatnim wielkim pożarze w 1797 roku nie wolno było w centrum miasta budować domów drewnianych. Wtedy też zaczęto poważnie myśleć o ochronie przeciwpożarowej.

W drugiej połowie XIX wieku działała w Kętach dobrze zorganizowana straż miejska. Na jej wyposażeniu były ręczne sikawki, wózki do wożenia wody, wiadra, bosaki i inny sprzęt strażacki.
Powstanie Ochotniczej Straży Pożarnej w Kętach
Pierwsza informacja o Ochotniczej Straży Pożarnej w Kętach pochodzi z roku 1868, kiedy to asesor Mrozowski, na posiedzeniu Rady Gminnej złożył wniosek: „aby w mieście tutejszym straż ogniową ochotniczą uformować”.
Szkolenie strażaków, przygotowanie statutu i inne czynności organizacyjne trwały do roku 1874. To właśnie 20 listopada 1874 roku na nadzwyczajnym posiedzeniu Rady Gminnej „Wskutek prośby założycieli straży ogniowej ochotniczej p.p. Henryka Dołkowskiego, dra Chrzanowskiego, dra Długołęckiego, Krzeczowskiego, Jana Foksa, Wincentego Zemanka i Zygmunta Kłodzińskiego, Rada Gminna jednogłośnie zatwierdziła statut dla straży ochotniczej miasta Kęt”. Ta data na zawsze wpisała się w historię jednostki.

Pierwszym oficjalnym naczelnikiem OSP Kęty był Zygmunt Kłodziński - sekretarz Rady Gminnej, a jego zastępcą Henryk Dołkowski - miejscowy ziemianin.
Działalność OSP Kęty do I Wojny Światowej
Od momentu powstania OSP była nie tylko organizacją użyteczności publicznej, ale równocześnie organizacją patriotyczną, kontynuującą tradycje narodowe i jedyną pod zaborami organizacją paramilitarną. Polscy działacze niepodległościowi dążyli do zrzeszania w jej szeregach inteligencji, aby ta wychowywała młodzież strażacką w duchu narodowym. Były więc straże jednym z ważnych ośrodków ruchu wolnościowego. Z tego powodu propagowano oddziały młodzieżowe straży ochotniczej w seminariach nauczycielskich. Taki oddział powstał również w Seminarium Nauczycielskim Męskim w Kętach w roku 1911. Jego komendantem był znany z patriotycznej postawy profesor tej szkoły Bogdan Łuszczyński.
Straż utrzymywana była z kasy miejskiej, ale fundusze wzbogacała, organizując festyny, majówki i przedstawienia. Chlubą każdej OSP była orkiestra dęta. W dziejach kęckiej OSP była ona aż trzykrotnie powoływana do życia, choć jej działalność przerywały wydarzenia takie jak dwie wojny światowe.
Zasłużeni Członkowie i Liderzy
W najdawniejszych kronikach oprócz założycieli najczęściej pojawiają się nazwiska najstarszych strażaków. Byli nimi m.in.: Jan Biański, Antoni Billik, Kazimierz Dołkowski, Jan Kłosiński, Stanisław Kotoński, Maciej Krupiński, Edmund Krzysztoforski, Jan Olmiński, Stanisław Sowiński, Julian Stanecki, Antoni i Franciszek Włodygowie, Franciszek Zajączek, Aleksander Zemanek i Eustachy Sokalski.
W Kętach też rozpoczynał swoją strażacką działalność Antoni Szczerbowski, niezwykle zasłużony dla rozwoju polskiego pożarnictwa, twórca strażackiej drabiny składanej, autor wielu prac i redaktor wielu wydawnictw o tematyce strażackiej.
W roku 1880 nowym naczelnikiem został uczestnik powstania styczniowego, późniejszy wieloletni burmistrz Edmund Krzysztoforski, a zastępcą Jan Kanty Kiwali. W roku 1882 ustąpił on miejsca Janowi Kłosińskiemu, by po jego rezygnacji 23 sierpnia 1884 roku ponownie i na długie lata zostać naczelnikiem, a później prezesem OSP w Kętach.
Rozwój i Wyposażenie
Działalność strażacka polegała w tym czasie nie tylko na gaszeniu nawet tych największych pożarów, jak pożar stodół miejskich, miejscowej szkoły czy lasu miejskiego, ale i na stałym udoskonalaniu i zakupie nowego sprzętu. W roku 1885 straż kęcka zakupiła nową sikawkę. W tym też czasie zbudowany został na tzw. promotorówce „dom ewolucyjny do ćwiczeń”. Drobny sprzęt strażacki zakupywany był na bieżąco, na co m.in. Rada Gminna przeznaczała 500 zł reńskich.

Straż doskonaliła swoje umiejętności m.in. pod okiem przybywającego tu z Krakowa instruktora Józefa Zagórskiego. Niestety, zdarzały się też wypadki. Jak zanotowały kroniki, pierwszym „uszkodzonym przy ćwiczeniach” był w 1885 roku strażak Jan Polak.
Nowy regulamin straży kęckiej pochodzi z 23 stycznia 1892 roku i jest on najstarszym z zachowanych do dziś. Dzielił on miasto na dzielnice i ustanawiał dla każdej dzielnicy delegata ogniowego. Zwracał też uwagę na utrzymanie porządku w obejściach i to, co dziś nazywamy profilaktyką przeciwpożarową. Między innymi właściciel domu miał mieć przygotowane nie tylko wiaderko, 200 litrów wody, siekierę, latarnię, ale i miotłę obciągniętą płótnem do gaszenia iskier na dachu.
Straż kęcka dysponowała w tym czasie:
- 3 sikawkami ssąco-tłoczącymi
- 6 beczkowozami
- 20 konewkami
- 3-częściową drabiną
- 2 drabinami kołowymi
- 6 drabinkami dachowymi
- 6 osękami
- 2 łopatami
- 6 pochodniami
- 9 latarniami
- jednym drapaczem do murów
- 2 toporami
- jedną siatką drucianą do ogni kominowych
W 1892 roku OSP w Kętach liczyła 60 członków i ten stan liczbowy utrzymywał się z niewielkimi zmianami do I wojny światowej. Zmieniali się jednak naczelnicy. Od 1896 do 1898 roku funkcję tę pełnił Jan Kanty Kalemba. W roku 1909 naczelnikiem został Jan Lankosz, znany współwłaściciel zakładów wełnianych. Prezesem był wówczas Edmund Krzysztoforski, który pełnił również funkcję naczelnika Okręgu, którego siedzibą były Kęty. Instruktorem straży został wówczas zasłużony dla kęckiej straży Jan Adamski.
W tym okresie i na długie jeszcze lata straż kęcka była kuźnią kadr strażackich. Należała ona do najliczniejszych i najżywotniejszych w Polsce południowej (ówczesna Galicja).
OSP Kęty w Okresie Międzywojennym
Wojna światowa przerwała normalną działalność straży. Jej członkowie zostali zmobilizowani. Z wojny nie powrócili kęccy strażacy - Betnarowicz i Olszowski. Ten pierwszy pełnił w straży zaszczytną funkcję trębacza.
Do pożarów straż jednak dojeżdżała, chociaż w 1916 roku liczyła tylko 18 członków. W 1918 roku z 17 członkami straż wznowiła ożywioną działalność. Pieniądze na odnowienie sprzętu pochodziły w tym trudnym okresie przede wszystkim z imprez organizowanych przez strażaków. Rychło jednak straż odbudowała swój dawny potencjał.
Kluczowe Akcje i Rozwój
Do najbardziej głośnych akcji strażackich z tego okresu należało 48-godzinne gaszenie pożaru zamku barona Larischa w Bulowicach. Zachodziły też szybko zmiany organizacyjne. Naczelnikiem w 1922 roku został Jan Adamski, a naczelnikiem Okręgu i prezesem straży Edward Zajączek.
Z działalności towarzysko-patriotycznej wymienić należy liczny udział kęckiej straży, wraz z orkiestrą, w pamiętnym wydarzeniu historycznym, jakim było przyłączanie Górnego Śląska do Polski. 27 maja 1923 roku straż kęcka przystąpiła do Związku Wojewódzkiego Straży Pożarnych w Krakowie, a w 1924 roku z okazji 50-lecia istnienia otrzymała sztandar ufundowany przez miejscowe społeczeństwo.
Z ważniejszych akcji w tym okresie wymienić należy udział w akcji ratowniczej podczas powodzi w Nowej Wsi w 1925 roku. W tym czasie nastąpił wzrost liczbowy straży z 39 członków na początku 1925 roku do 60 pod koniec tego roku. Uzupełniono również wyekwipowanie straży i sprzęt strażacki.
Do tak znacznego ożywienia straży przyczyniła się niestrudzona praca naczelnika Jana Adamskiego i prezesa Edwarda Zajączka. Zakupiono wówczas dzwonki automatyczne służące do alarmowania o pożarze i pierwszą sikawkę motorową.
Historia gaszenia pożarów
Kontynuując działalność patriotyczną, straż kęcka brała udział w uroczystościach sprowadzenia prochów Juliusza Słowackiego do Krakowa oraz w uroczystościach powitania Prezydenta R.P. profesora Ignacego Mościckiego w czasie Jego pobytu w Kętach.
„Kto nie idzie naprzód po światło i wiedzę - ten cofa się w tył”. W myśl tego pięknego hasła zapisanego w „Kronice” z 1924 roku, straż kęcka zorganizowała drużynę gazową, a 28 września 1929 roku pokazy wojny gazowej z udziałem „aeroplanu” i oddziałów wojskowych z Bielska.
Rozszerzające się zadania skłoniły straż do powołania drużyny żeńskiej, która miała nieść pierwszą pomoc, pilnować mienia pogorzelców i propagować akcje sportowe. Komendantką tego oddziału została Maria Serednicka. W 1935 roku straż kęcka uroczyście obchodziła swoje 60-lecie pod hasłem: „Bogu na chwałę i ludziom na pożytek”.
Czas Okupacji (1939-1945)
Rok 1939 znów przekreślił cały dorobek materialny kęckiej straży. W czasie okupacji do pożarów dojeżdżała obowiązkowa straż pożarna utworzona przez Niemców. W tej straży okupacyjnej panował jednak duch polski. Komendy były polskie. Naczelnikiem był Jan Kanty Kotoński. Sztandar strażacki uratował dla jednostki Józef Adamski.
OSP Kęty po II Wojnie Światowej
Członkowie OSP Kęty stanęli na stanowisku, zanim jeszcze umilkły działa nad Sołą. Byli to: Michał i Franciszek Majkucińscy, Jan Kanty Prasak, Jan Kastelnik, Józaf Adamski, Jan Kanty Matuszkiewicz, Jan Kanty Kotoński, Marian Miechałkiewicz, Stanisław Gniłka, Jan Wiśniewski, Kazimierz Januszyk, Feliks Dyczkowski, Józef Górkiewicz, bracia Józef i Edward Króliccy, Edward Ćwiertnia, Rudolf Duraj. Do nich dołączyli inni.
Odbudowa i Nowy Rozdział
Uroczyście działalność swą wznowiła straż w Kętach 16 czerwca 1946 roku. Prezesem został burmistrz Feliks Dyczkowski, a naczelnikiem Józef Adamski. Wtedy też odbyło się poświęcenie drugiej w dziejach OSP Kęty motopompy. O trzecią straż kęcka wzbogaciła się w 1947 roku. Ważnym wydarzeniem w dziejach OSP było powołanie nowego plutonu w Kętach-Podlesiu, co nastąpiło 14 listopada 1948 roku. Pluton otrzymał nową sikawkę motorową, a jego opiekunem był Anatol Gacek.
Idąc z postępem, straż zakupiła z demobilu amerykańskiego pierwszy samochód strażacki. Poświęcenie odbyło się w ramach uroczystości 75-lecia straży w 1949 roku, obchodzonych między innymi przed tymczasową remizą przy ulicy Krakowskiej.
W 1951 roku z inicjatywy Feliksa Dyczkowskiego i Józefa Adamskiego rozpoczęto budowę nowej remizy strażackiej. Kamień węgielny poświęcił ks. kanonik Józef Świąder. Przy budowie strażnicy ofiarną pracą wyróżnili się: inż. Tadeusz Wójcik, mgr inż. Ludwik Prus, budowniczy Jan Honkisz, strażacy - Edward i Józef Króliccy, Edward Duźniak, bracia M. i F. Majkucińscy, ojciec i syn Gniłkowie, Stanisław Jurzak, skarbnik Kazimierz Jura i wielu innych.

W czasie uroczystości 85-lecia zorganizowane zostały pokazy gaszenia nowoczesnym sprzętem, a między innymi gaśnicami pianowymi. Uhonorowano odznaczeniami 33 strażaków. W tym czasie straż uczestniczyła też w zawodach wojewódzkich. Największy sukces osiągnęła w 1965 roku, kiedy to, reprezentując województwo krakowskie, na I Krajowych Zawodach Straży Pożarnych w Zabrzu zajęła 6. miejsce, a srebrne medale zdobyli: Józef Baścik, Kazimierz Pilarski, Jan Pilarski, Stanisław Pękala, Robert Zabiegło, Stanisław Jurzak, Edward Barański, Marian Tobiasiewicz i Bronisław Leśniak.
W 1966 roku straż kęcka otrzymała od mieszkańców miasta nowy sztandar. Uroczyste przekazanie połączone było z oddaniem do użytku nowej remizy strażackiej. Straż dysponowała w tym czasie dwoma samochodami pożarniczymi, wozem ratunkowym, trzema motopompami i całym szeregiem drobnego sprzętu. Zaprowadzono również całodobowe dyżury telefoniczne.
Lata Rozwoju i Wyzwań (1970-1991)
Z akcji pożarniczych najważniejsza była ta z 1971 roku, kiedy to straż kęcka uczestniczyła w gaszeniu pożaru w Czechowicach. Oddział wykazał się bohaterską postawą i wzorowo wykonał swoje zadanie. Za tę akcję odznaczeni zostali: Józef Adamski, Edward Ćwiertnia, Jerzy Więcek, Józef Piekiełko, Robert Zabiegło, Marian Tobiasiewicz, Roman Tobiasiewicz, Stefan Chrapkiewicz i Kazimierz Pilarski. W tym też roku straż kęcka uczestniczyła w gaszeniu dużych i niebezpiecznych pożarów na Żywiecczyźnie.
W 1972 roku straż kęcka wzbogaciła się o nową motopompę. Utworzono też żeńską drużynę przy Spółdzielni Włókienniczej im. 1 Maja. Zgodnie z uchwałą Walnego Zebrania Członków, funkcję naczelnika oddziału przejął z rąk Józefa Adamskiego Edward Barański, a po nim Tadeusz Gara. W 1973 roku prezes Feliks Dyczkowski po 27 latach pełnienia tej funkcji przeszedł w stan spoczynku. Funkcję sekretarza po Kazimierzu Jurze przejął Stefan Chrapkiewicz.
W tym też czasie pod kierownictwem mgr Bronisławy Zbylut rozpoczął aktywną pracę młodzieżowy oddział OSP przy Liceum Ogólnokształcącym. Prezesem straży był wówczas Józef Adamski. W 1974 roku straż kęcka zakupiła kolejną nową motopompę.
W 1975 roku, w związku z reorganizacją administracji państwowej, powstała nowa jednostka administracyjna miasto-gmina Kęty i analogicznie Zarząd Miejsko-Gminny Związku Ochotniczych Straży Pożarnych w Kętach, któremu organizacyjnie podlegały wszystkie OSP z miasta i gminy. Prezesem Miejsko-Gminnego Zarządu Związku OSP Kęty od momentu jego powstania był inż. Jan Christ, członek OSP Kęty kontynuujący rodzinne tradycje jednego z pierwszych naczelników OSP w Kętach, Edmunda Krzysztoforskiego. Miejsko-Gminnym Komendantem Straży Pożarnych w Kętach od roku 1975 był starszy ogniomistrz Antoni Muszocki.
Lata 1974, 1975, a później 1979 i 1980 zapisały się w dziejach kęckiej straży walką z pożarami wywołanymi przez podpalaczy. Straż wyjeżdżała wtedy do pożarów dwa, a w kilku przypadkach nawet trzykrotnie w ciągu jednej nocy.
W 1978 roku podziękowano za 50-letnią pracę w OSP w Kętach na stanowisku naczelnika i prezesa Józefowi Adamskiemu. Prezesem został Adam Ćwiertnia. Naczelnikiem nadal był Jan Pilarski. Liczba członków aktywnych wynosiła 56, wspierających 24, i wokół tych cyfr oscylowała liczba członków do 1992 roku. Ilość akcji gaśniczych wahała się od 28 w 1979 roku do 44 w 1980 roku. Z głośniejszych akcji warto odnotować udział w gaszeniu pożaru Stalownika w Bielsku-Białej. Powstała też, pod opieką Jana Kopecia, młodzieżowa drużyna przeciwpożarowa przy OSP Kęty.
W 1983 roku OSP Kęty otrzymała nowy samochód pożarniczy. W tym też roku prezesem został Jan Pilarski. Naczelnikami w kolejnych latach byli: Zbigniew Pękala, później Marian Wójcik, od 1986 roku Piotr Dziura, a od 4 marca 1989 roku Janusz Majkuciński.
W 1985 roku OSP w Kętach posiadała 3 samochody bojowe z pełnym wyposażeniem gaśniczym i pomocniczym oraz łączność przewodową w strażnicy. W 1991 roku straż wzbogaciła się o nowy samochód otrzymany w darze od zaprzyjaźnionej gminy holenderskiej Hellendoorn.
W ramach obchodzonych uroczystości 110-lecia OSP w Kętach i 40-lecia działalności straży po II wojnie światowej, Zarząd OSP Kęty uznał, że do wyróżniających się członków w okresie 1945-1985 należeli:
- Feliks Dyczkowski - były burmistrz i prezes OSP
- Józef Adamski - były naczelnik i prezes OSP
- Jan Pilarski - były naczelnik i prezes OSP
- Józef Górkiewicz - długoletni przewodniczący Komisji Rewizyjnej
- Wanda Sobejko
- Władysław Marchwiński
- Kazimierz Góral
- Stanisław Jurzak
- Stanisław Pękala
- Józef Baścik
- Edward Królicki
- Józef Królicki
- Marian Tobiasiewicz
- Kazimierz Pilarski
- Edward Pilarski
- Edward Barański
- inż. Jan Christ
- Jerzy Więcek
- Roman Tobiasiewicz
- Józef Bylica
- Władysław Wawak
- Władysław Walusiak
- Tadeusz Gara
- Maciej Wolasiński
- Michał (...)
OSP Kęty Dziś: Tradycja i Nowoczesność
Od 20 listopada 1874 roku, kiedy to Dołkowski, Chrzanowski, Długołęcki, Krzeczowski, Foks, Zemanek i Kłodziński zatwierdzili statut OSP Kęty, minęło niemal 150 lat. Przez ten czas jednostka służy społeczności, chroniąc mieszkańców i ich mienie przed niebezpieczeństwem. Ta służba to także rozwijanie warsztatu ratowniczego, dostosowując się do postępującej technologii.

Od prostych wiader i drabiny, jednostka przeszła długą drogę, wprowadzając nowoczesny sprzęt, specjalistyczne pojazdy, poszerzając specjalizacje oraz poziom wyszkolenia ratowników. Mimo tych zmian, duch ochotniczy pozostaje niezmiennie silny. Przy obecnym pędzie życia, pamiętamy o naszych korzeniach i tradycjach, które przekazały nam poprzednie pokolenia. Jesteśmy dumnymi spadkobiercami tej półtorawiecznej historii „ratownictwa z pasją…”
Straż w Kętach to miejsce, które od 149 lat jednoczy pokolenia. Swoje miejsce mają tu młodzi adepci, którzy podpatrują starszych druhów i przesiąkają strażackimi tradycjami. Nie brakuje tu także miejsca dla seniorów, którzy są żywą historią tej jednostki. Spore grono stanowią osoby dorosłe, które dzięki pomysłom, ambicjom i otwartości tworzą nową historię, zapraszając do niej ludzi nie tylko ze światka ratowniczego.
Jako część społeczności, OSP Kęty chce nie tylko chronić przed zagrożeniem, ale również angażować się aktywnie w życie swojej Małej Ojczyzny. Organizacja dni otwartych remizy dla wszystkich sympatyków, udział w lokalnych wydarzeniach kulturalnych i sportowych, to tylko niektóre z działań, które podejmuje jednostka, aby zacieśniać więzi z mieszkańcami. Jesteśmy wdzięczni za szacunek i zaufanie, jakim nas obdarzacie.

tags: #dlugolecki #osp #kety