Duży pożar pod Jaworem: Akcja ratunkowa w Wiadrowie

W miejscowości Wiadrów pod Jaworem doszło w weekend do potężnego pożaru zabudowań gospodarczych, w tym obiektu zawierającego pojazdy. Dwie osoby, które próbowały samodzielnie walczyć z żywiołem, zostały ranne. Akcja gaśnicza była niezwykle trudna, a zagrożenie potęgowały znajdujące się w ogniu butle z gazem. Strażacy podsumowują dramatyczną akcję ratunkową, która wymagała ogromnego wysiłku i precyzji.

Dramatyczne zgłoszenie i skala pożaru

Wszystko wydarzyło się w sobotę około godziny 11, kiedy do strażaków w Jaworze dotarło dramatyczne zgłoszenie. W miejscowości Wiadrów wybuchł pożar na terenie jednej z prywatnych posesji. "Po przyjeździe na miejsce zdarzenia kierujący działaniem ratowniczym potwierdził silnie rozwinięty pożar obejmujący budynek gospodarczy oraz wiatę gospodarczą, w której znajdowało się kilka pojazdów osobowych wraz z wyposażeniem" - informuje kpt.

Tematyczne zdjęcie przedstawiające duży pożar zabudowań gospodarczych lub warsztatu samochodowego

Ranni w pożarze: Próba samodzielnego gaszenia ognia

Na miejscu pożaru doszło do dramatu. Strażacy, wchodząc na teren objęty gęstym dymem, dokonali wstrząsającego odkrycia. Natknęli się na dwie osoby, które jeszcze przed przyjazdem służb próbowały na własną rękę opanować żywioł. Niestety, ich wysiłki zakończyły się tragicznie. "W wyniku oddziaływania wysokiej temperatury doznali oni poparzeń" - relacjonuje kpt. Napierała. Ratownicy natychmiast udzielili poszkodowanym pomocy, w czym wsparł ich mieszkający w pobliżu ratownik medyczny.

Zagrożenie wybuchem butli: Skomplikowana akcja gaśnicza

Akcja gaśnicza była niezwykle skomplikowana. "Działania strażaków prowadzone były dwutorowo i polegały jednocześnie na gaszeniu rozwiniętego pożaru oraz obronie przylegającego budynku mieszkalnego." Sytuację dodatkowo komplikowało to, co znajdowało się w płonących obiektach. W każdej chwili mogło dojść do potężnej eksplozji. "W trakcie działań ratowniczo-gaśniczych strażacy natrafili na rozerwaną butlę z acetylenem oraz inne butle techniczne znajdujące się w objętym pożarem obiekcie. Przez cały czas prowadzenia działań były one intensywnie chłodzone wodą z wykorzystaniem bezobsługowego stanowiska gaśniczego" - dodaje kpt. To dodatkowe zagrożenie wymagało od strażaków szczególnej ostrożności i precyzji w działaniach.

Pożar palet i makulatury w firmie z owocami.

Skala żywiołu i długotrwałe dogaszanie

Po kilkudziesięciu minutach udało się opanować ogień. Jednak to nie był koniec akcji. Strażacy przez wiele godzin prowadzili prace rozbiórkowe i dogaszali pojedyncze zarzewia ognia. O tym, jak potężny był to żywioł, świadczy fakt, że wysoka temperatura uszkodziła budynek znajdujący się w znacznej odległości. "O sile pożaru i jego oddziaływania na pobliskie otoczenie świadczy fakt, że wysoka temperatura doprowadziła również do zapalenia się elementów okna w innym budynku oddalonym o około 30-40 metrów od miejsca zdarzenia."

tags: #dolny #slask #duzy #pozar #pod #jaworem