Incydenty Podpaleń i Działalność Grup Radykalnych w Polsce i na Ukrainie

W ostatnich latach opinia publiczna była świadkiem kilku incydentów związanych z podpaleniami, które miały podłoże polityczne lub ideologiczne, a ich sprawcami były osoby powiązane z ruchami radykalnymi. Niniejszy artykuł przedstawia dwa takie przypadki: zarzuty dotyczące podpalenia pod ambasadą Rosji w Warszawie oraz atak na węgierską placówkę kulturalną w ukraińskim Użhorodzie, dokonany przez członków organizacji Falanga.

Zarzuty Podpalenia pod Ambasadą Rosji w Warszawie (2013)

Aresztowanie Kamila Zbroińskiego i Przebieg Postępowania

Kamil Zbroiński, członek oddziału ONR Radomsko wchodzącego w skład Brygady Łódzkiej, został aresztowany 11 listopada 2013 roku podczas Marszu Niepodległości w Warszawie. W mediach zarzucono mu „podpalenie ambasady rosyjskiej”, natomiast w prokuraturze - podpalenie budki strażniczej pod ambasadą Rosji oraz podpalenie wiaty śmietnikowej, również znajdującej się pod ambasadą. Mężczyzna został zatrzymany w poniedziałek i przesłuchany, nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Prokuratura postawiła mu zarzut zniszczenia mienia (budki przy ambasadzie i śmietnika kamienicy przy ul. Goworka) oraz udziału w nielegalnym zbiegowisku. Adwokat Zbroińskiego, Szymon Zyberyng, wskazał na brak dostępu do dowodów, w tym zapisu monitoringu ambasady.

W wyniku aresztowania Kamil Zbroiński spędził w areszcie trzy miesiące. Prokuratura zakończyła postępowanie w jego sprawie, a sprawa dotycząca podpalenia budki pod ambasadą została umorzona z powodu braku dowodów.

Warunki Aresztowania i Refleksje o Systemie Prawnym

Podczas aresztowania Zbroiński nie stawiał oporu i nie dawał policjantom powodów do stosowania przemocy, był trzeźwy. Na komisariacie dowiedział się od innych zatrzymanych o przypadkach przemocy, widział chłopaka z podbitym okiem, który tłumaczył, że został uderzony przez policjanta. Na komisariacie znajdował się również pokój do „rozmów” z bardziej opornymi aresztantami, a w nim funkcjonariusz z tomfą. Warunki w areszcie, takie jak ciepła woda dostępna trzy razy dziennie na około 20 minut, prąd włączany w wyznaczonych godzinach, łaźnia raz w tygodniu i spacerniaki o wymiarach 3 na 3 metry, były trudne, ale Zbroiński podkreślał opieszałość administracji więziennej. Jako przykład podał, że talon ubraniowy, o który wnioskował na początku pobytu, otrzymał na tydzień przed wyjściem na wolność, przez co cały ten czas miał ze sobą jedną parę spodni, bluzę i trochę bielizny.

Zbroiński, wcześniej jedynie słysząc o kontrowersyjnych działaniach prokuratury czy wyrokach sądów, mógł się sam przekonać, jak to jest w rzeczywistości. Zauważył, że wydawanie wyroków na podstawie marnych dowodów i nierzetelnych śledztw jest w Polsce coraz częstsze. Stwierdził, że takie przypadki bezprawia w „majestacie prawa” muszą być nagłaśniane, zwłaszcza że instytucje zajmujące się prawami człowieka „dziwnym” trafem interesują się niemal wyłącznie casusami pasującymi do lewicowo-liberalnego dyskursu.

Zbroiński podczas aresztowania i opuszczania komisariatu (zdjęcia z archiwum mediów)

Atak na Siedzibę Towarzystwa Kultury Węgierskiej w Użhorodzie (2018)

Rola i Powiązania Organizacji Falanga

Dwaj obywatele Polski, 21-letni Adrian M. z Krakowa i 25-letni Tomasz Sz. (Tomasz Rafał Sz.) z Bydgoszczy, zostali wskazani jako sprawcy ataku na gmach Towarzystwa Kultury Węgierskiej Zakarpacia. Obaj podejrzani mają związki z prorosyjską, skrajnie prawicową organizacją Falanga oraz stroną Xportal. Środowiska te są znane z popierania prorosyjskich separatystów z Donbasu. Przywódca Falangi, Bartosz Bekier, oficjalnie jako dziennikarz, prowadził korespondencję z „powstańczego Donbasu”, chwaląc walkę wspieranych przez Moskwę bojowników. W 2015 roku Falanga zasłynęła także z prowadzenia „ochotniczych patroli antybanderowskich” w Bieszczadach. Organizacja ma również powiązania z partią Zmiana, której lider, Mateusz Piskorski, jest oskarżony o szpiegostwo na rzecz Rosji.

Jeden z podejrzanych, Adrian M., jest członkiem Stowarzyszenia Jednostki Strzeleckiej 2039 z Krakowa. To związana z Falangą organizacja proobronna, która w 2016 roku brała udział w ćwiczeniach wojskowych towarzyszących natowskim manewrom „Anakonda”. Jednostka działa przy ul. Rydla w Krakowie, a jej nieruchomość została użyczona przez Agencję Mienia Wojskowego we wrześniu 2016 roku. To właśnie przy ul. Rydla Michał P., współzałożyciel jednostki, złożył Tomaszowi S. i Adrianowi M. propozycję udziału w akcji na Ukrainie. Za rzucenie koktajlu Mołotowa i uszkodzenie elewacji mieli otrzymać po około 2,2 tys. złotych.

Schemat powiązań organizacji Falanga z innymi grupami i postaciami

Przebieg Incydentu i Geopolityczny Kontekst

Do zdarzenia doszło w nocy 4 lutego 2018 roku w Użhorodzie, na Zakarpaciu. Dwaj sprawcy obrzucili gmach Towarzystwa Kultury Węgierskiej Zakarpacia butelkami z benzyną. Zrobili to dwukrotnie, ponieważ pierwsza próba nie przyniosła pożądanych efektów. Dopiero za drugim razem budynek zaczął płonąć, choć pożar szybko ugaszono. Pierwsza próba miała miejsce około godziny 1:00, a druga po godzinie 4:00 nad ranem. O godzinie 4:08 podjęto drugą próbę podłożenia ognia, kupując wcześniej na jednej ze stacji benzynowych benzynę w plastikowym pojemniku. Sprawcy nagrywali swoje działania na kamerę wideo, co, zdaniem Hennadija Moskala, szefa administracji państwowej obwodu zakarpackiego, robili „dla sporządzenia raportu”.

Atak na węgierską placówkę wpisuje się w długą serię podobnych incydentów na Ukrainie, których celem, jak się podejrzewa, jest rozpalenie konfliktów z mniejszościami etnicznymi. Na Wołyniu i Lwowszczyźnie atakowano polskie placówki dyplomatyczne, szkoły i cmentarze, w obwodzie odeskim niszczono miejsca pamięci Bułgarów, a na Zakarpaciu próbowano wysadzić węgierski pomnik. W każdym z tych przypadków głównym podejrzanym o inspirację działań była Rosja.

Cel lutowego ataku, Towarzystwo Kultury Węgierskiej Zakarpacia, to główna organizacja reprezentująca węgierską mniejszość w regionie. Status i prawa ukraińskich Węgrów stały się w ostatnich miesiącach punktem zapalnym w stosunkach Kijowa z Budapesztem. W stolicy Węgier organizowano marsze na rzecz autonomii Zakarpacia, a rząd Orbana ostro reagował na ukraińską ustawę o edukacji, która jego zdaniem ogranicza prawa mniejszości do nauki swojego języka. Dr Adam Lelonek, analityk CyberDefence24.pl, ocenił, że to „oczywista prowokacja”, która może zostać wykorzystana do destabilizacji sytuacji na pograniczu węgiersko-ukraińskim, relacji polsko-ukraińskich oraz do kolejnych ataków informacyjnych na wizerunek Polski na arenie międzynarodowej. Jest to również doskonałe narzędzie dla rosyjskich mediów do propagandy.

Mapa Zakarpacia z zaznaczoną lokalizacją Użhorodu

Użhorod/Zakarpacie/Ukraina

Ustalenia Śledztwa i Wyroki Sądowe

Według wstępnych ustaleń śledczych, opartych na zapisie wideo, sprawcami byli dwaj Polacy. Tę samą informację podał na swojej stronie internetowej gubernator obwodu zakarpackiego Hennadij Moskal, publikując ich imiona i nazwiska, daty urodzin, miejsca zamieszkania oraz zdjęcia. Policja ustaliła, że mężczyźni przyjechali na Ukrainę ze Słowacji, zamieszkali w hostelu w Użhorodzie i posługiwali się ustalonymi numerami telefonów. Dwaj mężczyźni opuścili Ukrainę tą samą drogą, którą przybyli. Moskal podkreślił, że „pociągnięcie przestępców do odpowiedzialności i ukaranie ich jest dla nas sprawą zasadniczą”. Ukraińskie władze miały zamiar rozesłać za Polakami międzynarodowy list gończy.

Krakowski sąd skazał trzech byłych działaczy prawicowej Falangi i Strzelca za próbę podpalenia ośrodka kultury węgierskiej w Użhorodzie. Michał P. został skazany na 3 lata więzienia za sfinansowanie i podżeganie do podpalenia. Bezpośredni wykonawcy zlecenia, Adrian M. i Tomasz Sz., zostali skazani odpowiednio na 2 lata więzienia. Sąd nakazał też zapłatę oskarżonym po 18 tys. zł kosztów procesu. Adrian M. i Tomasz Sz. mają ponadto naprawić szkody w wysokości ponad 2 tys. zł. Z kolei Michał P. musi zapłacić 15 tys. zł grzywny i stracić 8 tys. zł. Zdaniem prokuratury, działania mężczyzn miały na celu „zakłócenie ustroju Ukrainy i pogłębienie podziałów narodowościowych pomiędzy Ukraińcami i Węgrami”.

Wzrost Znaczenia Radykalnych Idei w Regionie Łódzkim

Brygada Łódzka, najliczniejsza spośród regionalnych struktur Obozu Narodowo-Radykalnego, obchodziła 80. rocznicę powstania ONR w Łodzi, co pokazało, że są to ludzie dobrze zorganizowani i odpowiedzialni. Obchody były dobrze przygotowane, od konferencji, poprzez przemarsz ulicami Łodzi, aż po koncert wieńczący wydarzenie. Przez długie lata Łódź była uważana za bastion komunistów, a później postkomunistów. Tymczasem w ciągu ostatnich lat wizytówką tego miasta staje się raczej flaga z falangą, niż czerwony sztandar. Ocenia się, że obecna władza sprawia, że ludzie się buntują i szukają alternatyw, czemu naprzeciw wychodzi Obóz Narodowo-Radykalny.

tags: #falanga #podpalenie #ambasady