Rejon powiatu lęborskiego w ostatnich latach był miejscem wielu interwencji straży pożarnej, związanych zarówno z umyślnymi podpaleniami, jak i nieszczęśliwymi wypadkami losowymi. Analiza lokalnych zdarzeń wskazuje na dużą różnorodność zagrożeń, z którymi muszą mierzyć się służby ratunkowe oraz mieszkańcy.
Pożary budynków i zakładów pracy
Wiele zdarzeń dotyczyło infrastruktury użytkowej i przemysłowej. W Maszewie Lęborskim doszło do pożaru w wolnostojącym budynku, w którym mieścił się zakład fryzjerski - ogień całkowicie strawił murowano-drewnianą konstrukcję. Inne znaczące pożary w regionie obejmowały:
- Lębork: Pożar w przedsiębiorstwie AMG przy ul. Wileńskiej, gdzie zapaliła się odpylnia.
- Lębork: Pożar w odlewni żeliwa i materiałów nieżelaznych „Spomel”, wywołany zapaleniem się zespołu odpylaczy filtrujących.
- Łeba: Doszczętne spalenie hali magazynowej przy ul. Słowińskiej, w której znajdował się ciężki sprzęt, w tym melexy i walce drogowe.
- Pogorzelice: Pożar budynku gospodarczego ugaszony przez sześć zastępów straży pożarnej.
- Bukowina: Nocny pożar, w wyniku którego spłonął kombajn oraz dach pomieszczenia gospodarczego.

Zdarzenia wywołane podpaleniami oraz awariami
Wśród przyczyn pożarów często wskazuje się na działania celowe. W Wilkowie Nowowiejskim zapaliło się 240 metrów sześciennych drewna rozbiórkowego, a przyczyną było podpalenie. Z kolei w Kaninie (gm. Nowa Wieś Lęborska) strażacy gasili 140 balotów słomy - nieoficjalne źródła sugerują, że również w tym przypadku mogło dojść do podpalenia.
Służby odnotowują również pożary wynikające z zaniedbań lub wypadków:
| Miejsce | Przyczyna |
|---|---|
| Łebieniec | Zapalenie się sadzy w kominie |
| Unieszynko | Przypadkowe zaprószenie ognia w lesie |
| Nowęcin | Uszkodzenie linii wysokiego napięcia przez wywrotkę |
Szkolenie z zakresu bezpieczeństwa pożarowego
Dramatyczna awaria w Maszewie Lęborskim
Poza pożarami, mieszkańcy Maszewa Lęborskiego zmagają się z innymi niszczycielskimi zdarzeniami. W lutym 2026 roku w bloku przy ul. Fabrycznej doszło do poważnej awarii instalacji wodnej, która doprowadziła do zalania czterech mieszkań. Woda z pękniętej rury, znajdującej się w drewnianym stropie, zniszczyła mienie mieszkańców, w tym podłogi, meble oraz sprzęt elektroniczny.
Według relacji mieszkańców, bezpośrednią przyczyną awarii było zamarznięcie rur w nieogrzewanym lokalu na wyższej kondygnacji. Mieszkańcy wskazują na problem z lokatorką, która miała doprowadzić mieszkanie do stanu zaniedbania, co w połączeniu z brakiem ogrzewania budynku przyczyniło się do tragedii osób mieszkających poniżej. Poszkodowane rodziny, które straciły dobytek, podkreślają trudności w uzyskaniu wsparcia od wspólnoty oraz urzędu gminy w kwestii tymczasowego zakwaterowania.