W maju 2017 roku społeczność strażacka w Polsce pogrążyła się w głębokiej żałobie po tragicznej śmierci dwóch młodych funkcjonariuszy Państwowej Straży Pożarnej w Białymstoku. Ogniomistrzowie Przemysław Piotrowski (26 lat) i Marek Giro (29 lat) zginęli na służbie podczas akcji gaśniczej, ratując mienie i życie innych. Ich poświęcenie i heroiczna postawa zostały uhonorowane podczas uroczystości pogrzebowych, które zgromadziły przedstawicieli władz państwowych, strażaków z całej Polski oraz lokalną społeczność. Tragiczne wydarzenia wywołały szerokie poruszenie i stały się symbolem najwyższego poświęcenia w służbie.

Okoliczności Tragicznego Pożaru w Białymstoku
Do tragicznego pożaru doszło w czwartek, 25 maja 2017 roku, późnym popołudniem w Białymstoku. O godzinie 18:41 do stanowiska kierowania komendanta miejskiego PSP wpłynęło zgłoszenie o pożarze budynku magazynowego przy ulicy Dojnowskiej, na terenie dawnych zakładów mięsnych PMB. W środku przechowywano łatwopalne materiały, takie jak plastikowe elementy sztucznych kwiatów i opony, co znacząco utrudniało akcję gaśniczą.
W akcji ratowniczo-gaśniczej, która trwała kilka godzin, wzięło udział ponad stu strażaków. Funkcjonariusze Państwowej Straży Pożarnej z Białegostoku, 26-letni Przemysław Piotrowski i 29-letni Marek Giro, weszli w parze do środka budynku, aby rozpoznać sytuację. Według dotychczasowych ustaleń, podczas prowadzenia działań strażacy dostali się na podwieszony sufit zainstalowany nad kondygnacją parterową. Sufit ten uległ oberwaniu, w wyniku czego jeden ze strażaków spadł i poniósł śmierć. Temperatura w pomieszczeniu osiągnęła tak wielką wartość, że drugi z nich również nie miał szans na ewakuację z pomieszczenia. Obaj młodzi strażacy służyli w Państwowej Straży Pożarnej od połowy 2013 roku, w jednostce ratowniczo-gaśniczej nr 1 Komendy Miejskiej PSP w Białymstoku.
FirePro Ochrona przeciwpożarowa dla magazynów
Uroczystości Pogrzebowe Ogniomistrza Przemysława Piotrowskiego
Uroczystości pogrzebowe Przemysława Piotrowskiego odbyły się we wtorek, 30 maja 2017 roku. Msza święta pogrzebowa za ogniomistrza Przemysława Piotrowskiego rozpoczęła się o godzinie 10:00 w kościele pw. Niepokalanego Serca Maryi na białostockich Dojlidach. Była koncelebrowana m.in. przez kapelanów straży pożarnej z całego kraju. W nabożeństwie wzięło udział kilkaset osób, w tym strażacy i ich poczty sztandarowe z całej Polski, przedstawiciele władz państwowych z szefem MSWiA Mariuszem Błaszczakiem, samorządowcy oraz mieszkańcy.
Po nabożeństwie kondukt żałobny przeszedł na pobliski cmentarz katolicki przy ulicy Suchowolca (także wspomniana ul. Zabłudowska), gdzie miał miejsce pochówek z ceremoniałem strażackim. Na ręce rodziny zmarłego przekazana została flaga państwowa, która przykrywała jego trumnę, czapka strażacka, a także zdjęcie zmarłego i akt mianowania na wyższy stopień. Podczas ceremonii zawyły syreny strażackie, a całe otoczenie pogrążyło się w żalu. Mariusz Błaszczak w swoim wystąpieniu na zakończenie nabożeństwa powiedział o 26-letnim ogniomistrzu: „Służył innym, etos służby miał za najwyższą wartość”. Dodał, że żegnają „człowieka odważnego, ofiarnego, dzielnego, młodego. Przed nim stało całe życie, zarówno osobiste, jak i zawodowe”. Mama Przemysława w ostatnim pożegnaniu, odczytanym przez bliskich, wyraziła swój niewyobrażalny ból, pisząc: „Brak mi słów, synku, żeby ciebie pożegnać. Serce pęka z bólu - to nie tak miało być. Za szybko, za wcześnie odszedłeś od nas. Już nie zapukasz do drzwi. Już nie przytulę cię. Zostaje pustka. Nie wiem, jak ją teraz wypełnimy. Zapłaciłeś najwyższą cenę.”

Uroczystości Pogrzebowe Ogniomistrza Marka Giro
Drugi strażak, ogniomistrz Marek Giro, spoczął na cmentarzu rzymskokatolickim koło miejscowości Dzikie (parafia pw. św. Antoniego Padewskiego). Jego pogrzeb odbył się również 30 maja 2017 roku, po południu, po mszy świętej w białostockim kościele pw. św. Kazimierza Królewicza, która rozpoczęła się o godzinie 15:00. Uroczystości pogrzebowe miały uroczysty charakter i odbyły się według ceremoniału pożarniczego, z udziałem kompanii honorowej PSP.
Mszy pogrzebowej Marka Giro przewodniczył metropolita gdański arcybiskup Sławoj Leszek Głódź. W homilii przypomniał dewizę strażaków: „Bogu na chwałę, ludziom na pożytek”. O zmarłym Marku Giro, który urodził się w rodzinnej Bobrówce w Podlaskiem, skąd pochodzi również metropolita, arcybiskup Głódź powiedział, że „etos strażaka jest zakorzeniony w Ewangelii” i jest zespołem wartości i zasad, takich jak powołanie, naród, społeczność, charakter, postawa moralna oraz stały system wartości danego człowieka. Mariusz Błaszczak podkreślił, że Marek Giro zginął, wypełniając strażacką przysięgę służby, ratowania zdrowia, życia i mienia, której był wierny. Dodał, że strażak odpowiedzialnie traktował swoją służbę, był człowiekiem odważnym i dzielnym.
Krzysztof Giro, brat tragicznie zmarłego strażaka, powiedział: „Bądź wola Twoja - jakże często powtarzamy te słowa. Teraz tymi słowami żegnamy Marka, syna, brata, męża, ojca, kolegę, sąsiada. Nie spodziewaliśmy się tej śmierci.”

Hołd i Pamięć
Oba pogrzeby miały oprawę pożarniczą. Była strażacka orkiestra, kompania honorowa pełniła wartę, a włączone syreny strażackie wywołały wzruszenie wśród zgromadzonych. Kolegów ogniomistrzów żegnały poczty sztandarowe jednostek straży pożarnej z całego kraju oraz ich komendanci, przedstawiciele wszystkich służb mundurowych: policji, wojska, straży granicznej i miejskiej. Obecne były władze Białegostoku i województwa, przedstawiciele Kościołów prawosławnego i protestanckiego. Młodych strażaków pożegnali również komendant główny straży pożarnej, gen. brygadier Leszek Suski, który w mowie pogrzebowej Marka Giro stwierdził, że „trudno pogodzić się ze śmiercią każdego człowieka, tym bardziej funkcjonariusza ginącego na służbie, ratującego życie, zdrowie i mienie”.
W imieniu wszystkich strażaków hołd tragicznie zmarłym oddał również komendant główny PSP gen. brygadier Leszek Suski, zaznaczając, że „podczas tej tragicznej służby został napisany najczarniejszy scenariusz, którego nikt nigdy nie dopuszczał w myślach, który jednak wiąże się ściśle ze służbą strażaka”. Podkreślił również, że „osoby takie jak Przemek, o takim zaangażowaniu i takiej postawie, stają się filarami etosu służby”.
Tragicznie zmarli strażacy zostali pośmiertnie odznaczeni przez Prezydenta RP Krzyżem Zasługi za Dzielność. Mariusz Błaszczak zapewniał, że Polska będzie pamiętać o zmarłych i ich rodzinach. Abp Głódź podkreślał, że społeczeństwo ufa strażakom najbardziej: „Bo społeczeństwo może na was liczyć, bo jesteście potrzebni (...) Czujecie na sobie odpowiedzialność za ludzkie życie, płacąc swoim życiem, gdy życie jest zagrożone”. Dodał, że śmierć Marka Giro należy rozpatrywać w kontekście tego, że „ofiara życia jednego człowieka prowadzi do ocalenia wielu”.

Profile Tragicznie Zmarłych Strażaków
Ogniomistrz Przemysław Piotrowski miał 26 lat i był ratownikiem w Jednostce Ratowniczo-Gaśniczej nr 1 Komendy Miejskiej PSP w Białymstoku. W Państwowej Straży Pożarnej pełnił służbę od 2013 roku. Był strażakiem odznaczającym się dużym zdyscyplinowaniem, zaangażowaniem i rzetelnością. Specjalizował się w ratownictwie medycznym, szkoląc w tym zakresie kolegów z jednostki. Studiował ratownictwo medyczne na Uniwersytecie Medycznym w Białymstoku i był honorowym dawcą krwi. Został pośmiertnie awansowany do stopnia ogniomistrza.
Ogniomistrz Marek Giro miał 29 lat i również był ratownikiem w Jednostce Ratowniczo-Gaśniczej nr 1 Komendy Miejskiej PSP w Białymstoku. Pełnił służbę od 2013 roku. Był absolwentem Politechniki Białostockiej, gdzie uzyskał tytuł inżyniera mechaniki i budowy maszyn. Cechował się ponadprzeciętną sprawnością fizyczną, czym wyróżniał się na tle innych strażaków i za co był wielokrotnie nagradzany. Był dobrze wyszkolony, stale podnosił kwalifikacje zawodowe i pogłębiał wiedzę pożarniczą. Pochodził z wielodzietnej rodziny, był jednym z ośmiorga rodzeństwa. Osierocił żonę i małą córeczkę. Został pośmiertnie awansowany do stopnia ogniomistrza.

Śledztwo i Wsparcie dla Rodzin
Śledztwo w sprawie pożaru i wypadku prowadzi Prokuratura Okręgowa w Białymstoku. Formalnie dotyczy ono nieumyślnego sprowadzenia pożaru budynku, który zagrażał życiu lub zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach, a w którego następstwie śmierć ponieśli dwaj strażacy z Komendy Miejskiej PSP. Niezależnie działa również komisja powołana w Komendzie Głównej PSP. Do tej pory prokuratorskie zarzuty usłyszał dowódca akcji, oskarżony o nieumyślne niedopełnienie obowiązków służbowych, skutkujące nieumyślnym narażeniem strażaków na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia. Na miejsce zdarzenia przyjechała również grupa operacyjna Komendy Głównej PSP z zastępcą komendanta głównego PSP st. bryg. Tadeuszem Jopkiem oraz p.o. dyrektorem KCKRiOL st. bryg. Włodzimierzem Błaszczyńskim na czele. Ze strażakami uczestniczącymi w tragicznej akcji spotkał się także Jarosław Zieliński, sekretarz stanu w MSWiA.
W związku z tragedią, która dotknęła podlaskich strażaków, w województwie zostały odwołane uroczystości związane z obchodami Dnia Strażaka i jubileuszem 25-lecia powołania Państwowej Straży Pożarnej. Środowisko strażaków pogrążyło się w żałobie. 28 maja w bazylice archikatedralnej w Białymstoku została odprawiona msza św. w intencji zmarłych strażaków i ich rodzin.
Tragicznie zmarli strażacy osierocili dwoje malutkich dzieci. W celu wsparcia ich rodzin i matek zorganizowano zbiórkę pieniężną. Darowizny można dokonać na konto: 29 1030 1508 0000 0008 1545 4006 z dopiskiem „Białystok”. Akcja prowadzona jest przy wsparciu Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej oraz Fundacji „Solidarni”. Fundacja Dorastaj z Nami, obejmująca pomocą dzieci osób, które zginęły lub doznały ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w trakcie pełnienia służby publicznej, również otoczyła opieką dzieci strażaków. Celem Fundacji jest długofalowe wsparcie edukacji dzieci i młodzieży od najmłodszych lat aż do osiągnięcia przez nich pełnoletności lub, w przypadku kontynuowania nauki, do ukończenia 25. roku życia. Komendant główny PSP gen. Suski obiecał: „Nie martwicie się, strażacy zaopiekują się waszymi bliskimi.”