Miejscowość Bystra w powiecie gorlickim była w ostatnim czasie areną kilku poważnych zdarzeń pożarowych, które angażowały liczne siły straży pożarnej. Od pożarów szop i pustostanów, aż po tragiczny pożar domu mieszkalnego z ofiarami śmiertelnymi.
Pożar szopy w Bystrej (7 maja)
Dnia 7 maja w godzinach wieczornych doszło do pożaru drewnianej szopy w miejscowości Bystra. Strażacy uczestniczący w akcji gaśniczej wskazują na podpalenie jako prawdopodobną przyczynę zdarzenia.
- Zgłoszenie o pożarze otrzymaliśmy o godzinie 20:45 - poinformował dyżurny stanowiska kierowania Komendanta Powiatowego w Gorlicach. W działaniach wzięły udział cztery zastępy, w tym dwa z JRG Gorlice, łącznie szesnastu strażaków. Po przyjeździe strażaków na miejsce zdarzenia, podano jeden prąd wody na palącą się drewnianą szopę. Akcja gaśnicza trwała niewiele ponad godzinę.
Po ugaszeniu ognia przystąpiono do rozbiórki konstrukcji oraz przelania jej elementów. W wyniku pożaru spaleniu uległo siano składowane w środku oraz konstrukcja szopy. Straty oszacowano na około tysiąc złotych.
Akcję gaśniczą drewnianej szopy prowadzili druhowie oraz strażacy z JRG Gorlice, OSP Szymbark oraz OSP Bystra. Na miejscu obecna była także policja. Ostatni zastęp biorący udział w akcji powrócił do jednostki o godzinie 22:00.

Pożar pustostanu w Bystrej (28 października)
W piątkowy wieczór, 28 października, około godziny 20:00, strażacy zostali wezwani do pożaru pustostanu w miejscowości Bystra. Aż trzy zastępy straży pożarnej walczyły z szalejącym ogniem. Na miejscu druhowie zastali drewnianą konstrukcję całkowicie zajętą przez ogień.
Walka z żywiołem trwała ponad godzinę. Na szczęście podczas pożaru nikogo nie było w środku. Pustostan doszczętnie spłonął i nadaje się obecnie jedynie do rozbiórki.

Tragiczny pożar domu mieszkalnego w Bystrej (15/16 listopada)
Najtragiczniejsze zdarzenie miało miejsce w nocy z 15 na 16 listopada. Zgłoszenie o łunie ognia dotarło do Państwowej Straży Pożarnej tuż po godzinie 2:00 w nocy, precyzyjniej o 2:14. Mieszkańców Gorlic i Bystrej, ale też okolicznych wiosek, ze snu wyrwały syreny pędzących wozów strażackich.
Przebieg akcji gaśniczej i utrudnienia
Jak relacjonuje Dariusz Surmacz, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Gorlicach, zgłoszenie pochodziło od osoby, która w oddali widziała łunę, jakby od pożaru. Strażacy musieli najpierw ustalić, czy faktycznie do niego doszło i gdzie.
Działania strażaków były niezwykle utrudnione, gdyż dom znajdował się w zalesionym i trudno dostępnym terenie, z dala od centrum wsi, pod lasem. Dojazd do miejsca zdarzenia był bardzo skomplikowany z powodu leśnej, wąskiej i krętej drogi oraz bardzo stromego nachylenia terenu. W chwili przybycia pierwszego zastępu pożar był już w pełnym rozgorzeniu, a drewniany budynek mieszkalny był całkowicie objęty ogniem. Zagrożony pożarem był również drewniany budynek gospodarczy.
Ze względu na intensywność pożaru oraz zawalony dach, strażacy nie mieli możliwości wejścia do środka płonącego domu. W akcji brało udział kilkudziesięciu strażaków, między innymi druhowie z JRG PSP w Gorlicach oraz jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych: Bystra, Szymbark, Dominikowice, Szalowa, Kobylanka, Wola Łużańska, Łużna, Bieśnik.
Surowy punkt widzenia strażaka
Ofiary i dramatyczne odkrycie
Po ugaszeniu pożaru i przeprowadzeniu rozbiórki konstrukcji dachu oraz ścian, strażacy dokonali dramatycznego odkrycia. Wewnątrz pogorzeliska odnaleziono zwęglone ciała dwóch mężczyzn. W trakcie przeszukiwania pogorzeliska strażacy natrafili na zwłoki dwóch osób.
Od mieszkańców wsi wiadomo, że w spalonym budynku mieszkał samotny 54-letni mężczyzna, któremu towarzyszył jego około 40-letni siostrzeniec.
W momencie sporządzania informacji trwało dogaszanie pożaru, a okoliczności tego tragicznego zdarzenia były badane.

tags: #gorlice #pozar #w #miejscowosci #bystra