W ostatnich latach region Gorzowa Wielkopolskiego i jego okolice, w tym Kostrzyn nad Odrą, doświadczyły szeregu incydentów związanych z pożarami i awariami na kolei. Zdarzenia te często prowadziły do ewakuacji pasażerów, znaczących opóźnień w ruchu pociągów oraz angażowały znaczne siły straży pożarnej. Problemy te uwydatniają zarówno wyzwania związane z infrastrukturą kolejową, jak i taborową.
Pożary w Pociągach i Lokomotywach
Pożar układu hamulcowego w Kostrzynie nad Odrą
W niedzielę, 9 czerwca, około godziny 20:00, na dworcu PKP w Kostrzynie nad Odrą doszło do incydentu. Straż pożarna otrzymała zgłoszenie o pożarze w pociągu relacji Przemyśl - Szczecin. Skład, który wjechał na dworzec kolejowy, miał awarię układu hamulcowego.

Jak przekazał mł. asp. Karol Brzozowski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Gorzowie Wlkp., prawdopodobnie doszło do zapłonu otuliny na przewodach hamulcowych. Zagrożenie zostało zażegnane dzięki interwencji dwóch zastępów straży pożarnej. Z pociągu ewakuowano około 50 osób. Na razie nie było wiadomo, ile wyniosą opóźnienia w ruchu.
Pożar lokomotywy na stacji Gorzów Wielkopolski Wschodni
Kolejny groźny pożar miał miejsce na stacji Gorzów Wielkopolski Wschodni. Zgłoszenie do gorzowskich strażaków wpłynęło tuż przed godziną 14:00. W akcji brały udział dwa zastępy PSP. Jak wynikało z pierwszych informacji, na przystanku Gorzów Wielkopolski Wschodni zapaliła się lokomotywa, która „ma silnik elektryczny”. Skład miał znajdować się na torze i jechał w kierunku stacji Gorzów Wielkopolski. Pociąg planowo przyjechał na stację o 13:49.

Pasażerowie, którzy wysiedli z pociągu, nie kryli rozczarowania, narzekając na brak ogrzewania przez całą drogę oraz brak komunikacji zastępczej. Podkreślali, że zapłacili za bilety, a nie mieli możliwości kontynuowania podróży do celów służbowych, na przykład do Kostrzyna nad Odrą.
Pożar lokomotywy TLK Staszic i odwołane połączenia
We wtorek, 14 czerwca, w okolicach Stargardu, na niezelektryfikowanej linii do Piły, doszło do bardzo groźnego pożaru lokomotywy ciągnącej pociąg TLK Staszic. To zdarzenie miało bezpośrednie konsekwencje dla podróżujących z Gorzowa. Lokomotywa ta, po dostarczeniu wagonów do Piły, czekała w tej miejscowości na pociąg do Gorzowa - TLK Zamoyski. Zarówno we wtorek, jak i w środę, TLK Zamoyski na odcinku od Gorzowa do Piły został całkowicie odwołany z uwagi na ten pożar lokomotywy.
Inne Incydenty Pożarowe w Pobliżu Linii Kolejowych
Pożar budynku obok linii Gorzów Wielkopolski - Wawrów
Na żądanie straży pożarnej, wstrzymany został ruch pociągów między Gorzowem Wielkopolskim a Wawrowem (LK nr 203) z powodu pożaru, do którego doszło w budynku obok linii kolejowej. Wznowienie przejazdów pociągów było możliwe po zakończeniu działań służb. PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. pozostawały w kontakcie z przewoźnikami, a podróżni byli na bieżąco informowani o sytuacji na stacjach i przystankach oraz za pośrednictwem Portalu Pasażera. Wówczas największe opóźnienie, wynoszące 68 minut, miał pociąg TLK 58111 „Bory Tucholskie” relacji Gdynia Główna - Kostrzyn. O godzinie 21:20 wznowiono ruch pociągów między Gorzowem Wielkopolskim a Wawrowem (linia kolejowa Tczew - Kostrzyn, nr 203).
Problemy Taborowe i Ich Konsekwencje
Podróżujący z Gorzowa i okolic nie mają szczęścia do pociągów uruchamianych przez PKP Intercity. Z powodu zdarzeń losowych, w ciągu ostatnich dni z obiegu wypadły dwie lokomotywy, które woziły pasażerów na niezelektryfikowanych trasach. Odjeżdżające z Gorzowa pociągi dalekobieżne, które można policzyć na palcach jednej ręki, są skazane na lokomotywy spalinowe z racji braku elektryfikacji. Jest to problem, z którym narodowy przewoźnik boryka się od dłuższego czasu.

Na trasy posłano zmodernizowane lokomotywy manewrowe, wypożyczono też „nurki”, czyli wiekowe, dość mocno awaryjne lokomotywy od sąsiadów z Czech. Chociaż czeskie „nurki” są obecne na polskich torach od blisko 10 lat, dopiero od niedawna pojawiły się na niezelektryfikowanych torach zachodniej Polski, prowadząc pociągi między innymi do Gdyni, Lublina czy Warszawy. W ciągu ostatnich kilku, kilkunastu dni ilość czynnych „nurków” mogących obsługiwać gorzowskie składy drastycznie spadła; jeden z nich uległ uszkodzeniu w Zbąszynku.
Większość kłopotów, z którymi borykają się pasażerowie na kolei, wynika z ogromnych braków taborowych. Samorząd województwa lubuskiego udostępnia przewoźnikowi mocno zużyte składy, a nowe, które zakupiono niedawno, wcale nie psują się rzadziej niż te stare. PKP Intercity ma odwieczny problem z brakiem spalinowych lokomotyw, które mogłyby pociągnąć dwa lub trzy wagony. Na nic spotkania władz miasta z władzami PKP Intercity, na nic dalekosiężne plany i obietnice poprawy. Potrzeba pilnych działań zarówno w komunikacji dalekobieżnej, jak i regionalnej. Rozwiązaniem problemu jest elektryfikacja linii kolejowych.
Nietypowe Zgłoszenia i Interwencje Straży Pożarnej
"Pożar pociągu", czyli pracująca maszyna Speno
W środowy wieczór, 8 grudnia, dyżurny straży pożarnej w Gorzowie Wielkopolskim otrzymał zgłoszenie z Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego (112) o pożarze pociągu. Ze zgłoszenia wynikało, że spod pociągu widać ogień i żar, a zajęte miały być dwie lokomotywy. Do akcji wyruszyło pięć zastępów gaśniczych Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej.

Po dotarciu na miejsce, strażacy zastali specjalny pociąg Speno, który działał w rejonie Gorzowa już kilka dni wcześniej. Okazało się, że zgłoszenie dotyczyło ważącej 270 ton maszyny, która szlifuje tory specjalnymi tarczami z dokładnością do dziesiątych części milimetra. Ta praca odbywa się z prędkością do 20 km/h i w zależności od potrzeb, pojazd nawet kilkukrotnie wykonuje przejazd, co może wyglądać jak dymienie lub iskrzenie. Pozwala to na poprawę geometrii torów i uzyskanie gładkich szyn.